Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Bettyy

Depresja po porodzie

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Paula18

Urodzilam 2 tygodnie temu coreczke przez cesarskie ciecie. Od tamtej pory nie uniem sie odnalezc zajmuje sie dzieckiem ale caly czas mam jakies leki I glupie mysli. Jesli jest tu ktos kto chcialby pogadac to byla bym wdzieczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mandarynkaa

też mialam cesarkę i cdosyć ciężko mi było dojść do siebuie, nie karmiłam piersią i w ogóle chyba na poczatku przerosło mnie macierzyństwo, niebyło jak w reklamach, siedziałam sama z dzieckiem bo facet non stop w pracy i łapałam dołka, zaczęłam brać nervomix control, to takie ziołowe tabletki z melisą bo czułam się ciągle podenerwowana, jak facet wracał wszystkie zale na niego wylewałam, z czasem jakoś wszystko się ułożyło ale myślę ze powinnam wtedy pójść tez do psychologa bokiepsko ze mną było

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ikija

A u mnie po porodzie bylo dobrze, jestem sporo po 30 drugie dziecko pierwszy synek miał problemy po przyjsciu na świat ale dobrze sie skonczylo i ze mna tez bylo wszystko dobrze a teraz po 5 latach mamy drugą córcie wymarzoną ukochaną, były kolki dawalam radę płakała dawalam rade ale zachorowała zarazila sie od brata na głupie przeziebienie 2 razy za drugim razem z wysoką gorączką ale wyzdrowiala a ja się posypalam... Wszedzie widze zagrożenie, synka nie puszczam do przedszkola zeby niczego malej nie przywlókł, mąż mało mi pomaga, przy malej w zasadzie w ogole starszym sie troche zajmuje ale czesto sie kłócą glupio mowic ale wiecej mi synek pomaga zabawi ja czasem ,maz tez mial jakis kryzys kilka tygodni temu i kilka sobót spędził poza domem a ja sama z moimi najwspanialszymi dziećmi i o co mi chodzi? Malutka tak jest do mnie przyzwyczajona ze nie chce z nikim innym zostać. Zle ją nauczylam przez te choroby i nie zasnie inaczej niz przy piersi nie chce spac w swoim łóżeczku tylko ze mną przy cycusiu zawodze i mnie to dołuje, z synkiem mimo ze chorował bylo jakos mi latwiej albo moze tylko tak mi sie wydaje juz nie pamietam. Nie znam normalnego takiego macierzyństwa przez pryzmat syna na to patrzę i tak podswiadomie czekam aż w koncu wydarzy się to cos strasznego ta choroba. Boje sie. Płacze. Jakos tak sie porobilo ze i nawet jakiegos przyjaciela nie mam... Moze jest ktos kto moze mi pomóc? Czy ja powinnam iść do lekarza? I co wtedy zrobie z dziecmi? Jakas taka bezradna sie zrobilam zawsze sama ze wszystkim sobie radzilam a teraz wszystko mnie przerasta i nawet nie chce mi sie zaczynac bo za trudne nie uda sie dzieci sie pochoruja itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiat

Witam dziewczyny. Czytając wasze posty jesteście bardzo dzielne i staracie się poradzić sobie z bezradnością. Na codzienne staram się pokazać mężowi że daje sobie radę z dziećmi. Mam 2synow jeden ma 3 miesiące a drugi 2.5 roku. Od 4miesiecy siedzę w domu praktycznie nie wychodzę wogole tylko zajmuję się dziećmi. Płacze po kątach raz się śmieje, częste wybuchy złości chyba że zmęczenia, noce nie przespane mimo tego że dzieci śpią ja nie mogę spać tylko leże z zamkniętymi oczami i rozmyślam jak przeżyć kolejny dzien. Wmawiam sobie że przecież mam synów i muszę dla nich żyć i dać im co najlepsze. Mąż po 2 porodzie miał ciężko zaakceptować syna. Nie brał go na ręce, nie bawił się z nim. Miałam czasem wrażenie że go nie kocha więc musiałam to nadrobić ja i dać mu jeszcze więcej miłości. I miałam rację w zeszłym tygodniu powiedział że zaczyna go dopiero kochać. Mąż się stara widzę to. Też jest zmęczony bo pracuję a jak wraca do domu to tylko się klucimy lub siedzi na telefonie i nie odzywa się wogole. Czuję się jednak odrzucona. Nie mam nawet nikogo z kim mogę porozmawiać. Nie chcę się nikogo prosić o pomoc. Z resztą nie mam nikogo z kim mogę porozmawiać o tym co się dzieje że mna. Chce być silna i dać sobie radę ale pisząc to wszystko na forum już wiem że sama sobie rady nie dam. Brakuje mi rozmowy i kontaktu z ludźmi. Po pierwszym porodzie wróciłam do pracy po 2 miesiacach. Pracuje w usługach od 8 lat i ciągle rozmawiałam z ludźmi jednak po 2porodzie nie mogę wrócić jeszcze do pracy. Teraz się boje nawet wrócić. pomóżcie bo nie wiem co mam robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paula18

2 miesiące temu pisałam o tym ze nie mogę sobie poradzić po porodzie. Teraz z moją psychiką jest już dobrze mała jest kochana i nie wyobrażam sobie życia bez niej chociaż na początku zastanawiałam się czy ja kocham. I nie wiem czy za karę ze tak myślałam dziś mała uderzyła sie palcem w oko i przestała na chwilę oddychać i straciła przytomność, aż sie boje żeby te nerwy co po porodzie nie wrocily.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rita323

~malamija
W Warszawie wsparcia szukaj w klinikach Psychomedic , specjaliści z pewnością zdiagnozują i pomogą zwalczyć wszelkie nieprawidłowości. Coraz częściej depresja dotyka osoby w różnym wieku, nie ma sensu czekać bo życie przed nami. Można do Psychomedic dzwonić pod nr 22 253 88 88 przez 7 dni w tygodniu

Można też zapisać się online. I można skorzystać ze spotkania z terapeutą przez internet. Dla młodej mamy to szczególnie wygodna opcja, bo nie musi szukać opieki dla dziecka, a spotkanie może umówić o niemal każdej porze. Także w sobotę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Herrii

U  mnie to może nie tyle babyblues (chociaż może) ile fakt, że moja psychika nie bardzo dawała sobie radę z problemami z karmieniem i ogólnym stanem fizjologicznym w czasie połogu. Dobrze, że Maciek umiał dobrze zareagować i że w tamtym okresie często była u mnie mama, która bardzo mi pomagała radzić sobie z tym wszystkim, zwłaszcza z poczuciem winy, że nie mam tyle mleka, żeby Julka sie dobrze najadła...

Pomogł mi olej z konopii włóknistych

https://cbdmed.pl/

Jest to zupełnie legalne tak więc warto spróbowac. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam o krok, bo pomimo tego, że marzyłam o dziecku, to nie umiałam się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...