Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
xkarolax

Problem w nocy, błagam o pomoc!!

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Mam problem z moją pół roczną Nastusią.
Od pewnego czasu jest tak że malutka przy karmieniu odrywa mi się od piersi, to zrozumiałe w dzień gdyż wszystko ją interesuje.
Martwi mnie noc, w nocy budzi się z krzykiem i bardzo trudno ją uspokoić, niby bardzo chce jej się spać i nawet przyśnie ale po chwili budzi się krzycząc, kiedy przystawiam ją do piersi to chwilkę poje po czym odrywa się płacząc i wraca do piersi. I jest tak kilka razy w ciągu nocy. Czasem przy tych krzykach nic nie pomaga do piersi nie chce, smoka nie, na rękach nie, jednym słowem wszystko NIE!! Wtedy kładę ją do łóżeczka i w tych krzykach sama zasypia po długim czasie, przewracania się na brzuszek, boki itp.
Mała jest dość rozpieszczona i zastanawiam się czy nie są to jej wymysły, ale z drugiej strony boję się że coś jej dolega. Pediatra nie stwierdził u niej żadnych dolegliwości, rozwija się świetnie,w dzień nie ma z nią problemów.. Ząbkowanie chyba też to nie jest bo ma świetny żel który znieczula na maxa. W dzień nie śpi długo, więc w nocy powinna spać.

Sama nie wiem co mam o tym myśleć, proszę o pomoc!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie takie zachowanie wygląda na bolesne ząbkowanie, skoro lekarz stwierdził, że jest zdrowa. Nerwowo łapie i wypuszcza pierś - mojej koleżanki córka tak właśnie robiła, gdy wychodziły jej ząbki. Być może tobie się wydaje, że maść jest dobra, a na dziecko nie działa już tak dobrze? A poza tym te maści przynoszą ulgę na jakiś czas, a ząbkowanie najbardziej daje się we znaki właśnie nocą...Mam nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normy, a mamusia niech odsypia w dzień, kiedy tylko ma okazję, by sił do opieki nad szkrabem nabrać:)


http://suwaczki.maluchy.pl/li-12724.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja słuszałm o innej teorii. Znalazłam to dziś w necie i od razu pomyślałam o Tobie.
"Duża różnorodność przeżyć dziecka w ciągu dnia może stać się z czasem powodem niespokojnych nocy i pojawienia się u dziecka reakcji tzw. popłakiwania. My to nazywamy marudzeniem, a maluszek po prostu w ten sposób odreagowuje nadmiar doznanych w ciągu dnia wrażeń."
Mój mały też otstatnio budzi się w nocy nie wiem co się dzieje. A dalej piszą: "Staraj się zapewnić dziecku wyważoną ilość bodźców w ciągu dnia, unikaj zwłaszcza supermarketów i zatłoczonych, głośnych miejsc, które mogą wywołać u malucha poczucie dyskomfortu. Maluch atakowany ze wszystkich stron obcymi dźwiękami, obrazami i zapachami może stać się nerwowy i niespokojny."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ida

A ja raczej też stawiałabym na ząbki. U nas ząbkowanie od początku przebiegało burzliwie i za każdym razem było tak, że mały ryczał przy próbach karmienia mimo, że było widać ,że jest głodny. Wszystkie maści o kant rozbić. Wypróbowaliśmy wszystkie dostępne środki i najlepszy okazał się dagomed 44-homeopatyczne granulki, ale to przy mniejszych dolegliwościach, a kiedy mały już strasznie płakal i nie byliśmy w stanie go uspokoić to czopki przeciwbólowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja myślę, że to ząbki. Moja Gosia zasypiała ładnie i po kilku godzinach budziła się z rykiem. Nic nie pomagało, przy tym przelewała się po łóżku czy na rękach. Ja podawałam wtedy Panadol w syropie i po chwili mała zasypiała.


http://www.szipszop.pl/tickers/23562.gif
http://www.szipszop.pl/tickers/16315.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja właśnie też mam podobny problem. Jeszcze 2 tygodnie temu mój Oscarek przesypiał całe noce i byłam z tego powodu nad wyraz szczęśliwa bo miał skończone 4 miesiące a tu bach. Zaczęło się od dwóch pobudek w ciągu nocy a teraz to już nawet nie śpi w łóżeczku tylko w wózku żeby było mi łatwiej. Nie miałam pojęcia co to może byc, myślałam że głód więc podawałam butelkę, którą zjadał, żeby za 4 godziny znowu się obudzic i tak non stop. Ostatnie noce były jeszcze gorsze. Na zmianę z mężem usypialiśmy go bujaniem, śpiewaniem, herbatkami itp. W końcu zaczął marudzic w dzień a dziś był już nie do wytrzymania. Podałam mu lek przeciwbólowy i to było to a jak jeszcze dałam mu mój palec do gryzienia to w ogóle był w siódmym niebie. Jednym słowem ząbki i nic innego. Życzę cierpliwości wam i sobie:36_2_21:


http://s2.pierwszezabki.pl/005/005206972.png?243

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8699.png


http://s3.suwaczek.com/20040626650117.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fionka
Ja słuszałm o innej teorii. Znalazłam to dziś w necie i od razu pomyślałam o Tobie.
"Duża różnorodność przeżyć dziecka w ciągu dnia może stać się z czasem powodem niespokojnych nocy i pojawienia się u dziecka reakcji tzw. popłakiwania. My to nazywamy marudzeniem, a maluszek po prostu w ten sposób odreagowuje nadmiar doznanych w ciągu dnia wrażeń."
Mój mały też otstatnio budzi się w nocy nie wiem co się dzieje. A dalej piszą: "Staraj się zapewnić dziecku wyważoną ilość bodźców w ciągu dnia, unikaj zwłaszcza supermarketów i zatłoczonych, głośnych miejsc, które mogą wywołać u malucha poczucie dyskomfortu. Maluch atakowany ze wszystkich stron obcymi dźwiękami, obrazami i zapachami może stać się nerwowy i niespokojny."

Ja też myślę ,że może to być właśnie nadmiar bodźców.Pamiętam,gdy moje dziecko miało w swoim życiu taki okres (bo też miało ,) to brałam je do siebie do łózka tuliłam i łagodnie szeptem mówiłam do niego i to pomagało.Nic nie napisałaś czy kładziesz swoje maleństwo przy nocnej lampce (może boi sie ciemności) .U mojego wowczas malucha ten krzyk w nocy był spowodowany tym,iż maly wystraszył się szczekającego psa -tak myślę,ze to był właśnie powód ,a bliskość i poczucie bezpieczeństwa zapewniło mu spokojny sen.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

xkarolax
Witam,

Mam problem z moją pół roczną Nastusią.
Od pewnego czasu jest tak że malutka przy karmieniu odrywa mi się od piersi, to zrozumiałe w dzień gdyż wszystko ją interesuje.
Martwi mnie noc, w nocy budzi się z krzykiem i bardzo trudno ją uspokoić, niby bardzo chce jej się spać i nawet przyśnie ale po chwili budzi się krzycząc, kiedy przystawiam ją do piersi to chwilkę poje po czym odrywa się płacząc i wraca do piersi. I jest tak kilka razy w ciągu nocy. Czasem przy tych krzykach nic nie pomaga do piersi nie chce, smoka nie, na rękach nie, jednym słowem wszystko NIE!! Wtedy kładę ją do łóżeczka i w tych krzykach sama zasypia po długim czasie, przewracania się na brzuszek, boki itp.
Mała jest dość rozpieszczona i zastanawiam się czy nie są to jej wymysły, ale z drugiej strony boję się że coś jej dolega. Pediatra nie stwierdził u niej żadnych dolegliwości, rozwija się świetnie,w dzień nie ma z nią problemów.. Ząbkowanie chyba też to nie jest bo ma świetny żel który znieczula na maxa. W dzień nie śpi długo, więc w nocy powinna spać.

Sama nie wiem co mam o tym myśleć, proszę o pomoc!
u mnie jest bardzo podobnie od trzech dni w nocy budzi się ze 3 razy a nawet częściej ze strasznym krzykiem daję mu jeść i jest podobnie co chwilę płacze odrywając się od piersi,już sama nie wiedziałam już właśnie tej nocy miałam wstawać i dać mu butelkę bo myślałam że mam za mało mleka, wydawało mi się że to jeszcze nie ząbki bo nie zauważyłam czerwonych dziąsełek i nic mu nie dawałam, chyba zacznę smarować dziąsełka maścią może wtedy będzie lepiej, a z butelka się jeszcze wstrzymam.
Pozdrawiam


http://mamaopisuje.blogspot.com/
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3g7rf2986zif2.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlwn1532b88u7a.png

http://s2.suwaczek.com/20060916310123.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadzam się z poprzedniczkami że może być to ząbkowanie, jednak może również dziecko się czegoś wystraszyło. Jak moje dzieci tak reagowały a też tak miałam to wmawiali mi że je ktoś zauroczył, jednak ja w to nie wierzę i kokardek nie wieszam. jednak zastanowiłą bym się nad brzuszkiem. może coś ją wdyma albo ma zaparcie. obmacaj brzuszek czy jest miękki ale wiadomo że nie gdy płącze bo się wtedy napina no i czy robiła ostatnio kupkę. powodzenia


http://www.suwaczek.pl/cache/9bc758b251.png

http://parenting.pl/galeria/data/764/thumbs/niedziela_046.jpghttp://www.suwaczek.pl/cache/db70f11baa.png

http://parenting.pl/galeria/data/764/thumbs/krynica_341.jpghttp://www.suwaczek.pl/cache/411a72191f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi ząbkami to różnie bywa, mój maluch miał skończone 3 m-ce i wyszedł mu pierwszy ząbek, a za parę dni następny. Teraz strasznie szoruje górne dziąsła.


http://www.dzieciak.com/t/index.php/20090311/Jakub/3/ticker.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-38014.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z ząbkowaniem rzeczywiście różnie mój synek ma 8 miesięcy i nie ma żadnego ząbka,a mojej jednej koleżanki córeczka już dawno pare zabków ma a jest jakieś 3 tygodnie młodsza od mojego niunia,ale za to mojej drugiej koleżanki dziecko miało piewrszy ząbek gdy skończyło roczek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zazwyczaj dzieci zabkuja w wieku 6-7 mies oczywiscie sa wyjatki bo nie ktore zabkuja juz w 3 mies a nie ktore zaczynaja dopiero po 1 roczku. a jezeli chodzi o nocna budzenie z krzykiem to unas jest podobnie nawets teraz sie zdarza kiedy maly nie zabkuje ja muwie ze to sa koszmary albo za duzo wrazen przez dzien bylo chociaz nie wiem dokladnie


http://img34.glitterfy.com/312/glitterfy-flpbk914410386923034.gifhttp://www.suwaczek.pl/cache/a85462575d.png

http://www.suwaczek.pl/cache/3630ab505a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też bym stawiała na nadmiar bodźców albo zły sen skoro pediatra twierdzi że wszystko ok. Mój starszy synuś też tak miał i po jakimś czasie samo przeszło. Kilka razy wyglądało to tak jakby wręcz płakał przez sen i kiedy udało się go dobudzić to patrzył na nas zdziwiony jakby nie wiedział co się dzieje. Właśnie znalazłam w wikipedii: Lęki nocne różnią się od innego typu parasomnii - koszmarów sennych - pod kilkoma względami. Po pierwsze, w przypadku lęków nocnych chory nie budzi się w pełni, a jego pełne obudzenie często jest niemożliwe. Po drugie, chory reaguje negatywnie na dotyk fizyczny (np. objęcie) odpychając osobę próbującą go uspokoić. Po trzecie chory zazwyczaj nie pamięta przebiegu zajścia.Zaburzenie występuje najczęściej u dzieci, w przedziale wiekowym od pół roku do 12 lat. Przyczyny nie są w pełni poznane. Czynnikami zwiększającymi ryzyko wystąpienia lęków nocnych są predyspozycje genetyczne, stresy związane z codziennym życiem, zmęczenie, gorączka, niektóre leki wpływające na ośrodkowy układ nerwowy.
W ograniczeniu częstotliwości występowania lęków nocnych może pomóc unikanie narażania chorego na stres w ciągu dnia, zapewnienie mu odpowiedniej ilości snu, przestrzeganie stałych godzin zasypiania i wstawania, unikanie przemęczenia. W przypadku wystąpienia ataku należy zadbać by chory nie zrobił sobie krzywdy biegając po pokoju, nie budzić go, nie obejmować, mówić łagodnie i spokojnie. Należy pamiętać, że mimo otwartych oczu chory nie jest w pełni świadomy. Atak mija zazwyczaj sam w kilkanaście minut i chory spokojnie zasypia.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

katarzynka11
Ja też bym stawiała na nadmiar bodźców albo zły sen skoro pediatra twierdzi że wszystko ok. Mój starszy synuś też tak miał i po jakimś czasie samo przeszło. Kilka razy wyglądało to tak jakby wręcz płakał przez sen i kiedy udało się go dobudzić to patrzył na nas zdziwiony jakby nie wiedział co się dzieje. Właśnie znalazłam w wikipedii: Lęki nocne różnią się od innego typu parasomnii - koszmarów sennych - pod kilkoma względami. Po pierwsze, w przypadku lęków nocnych chory nie budzi się w pełni, a jego pełne obudzenie często jest niemożliwe. Po drugie, chory reaguje negatywnie na dotyk fizyczny (np. objęcie) odpychając osobę próbującą go uspokoić. Po trzecie chory zazwyczaj nie pamięta przebiegu zajścia.Zaburzenie występuje najczęściej u dzieci, w przedziale wiekowym od pół roku do 12 lat. Przyczyny nie są w pełni poznane. Czynnikami zwiększającymi ryzyko wystąpienia lęków nocnych są predyspozycje genetyczne, stresy związane z codziennym życiem, zmęczenie, gorączka, niektóre leki wpływające na ośrodkowy układ nerwowy.
W ograniczeniu częstotliwości występowania lęków nocnych może pomóc unikanie narażania chorego na stres w ciągu dnia, zapewnienie mu odpowiedniej ilości snu, przestrzeganie stałych godzin zasypiania i wstawania, unikanie przemęczenia. W przypadku wystąpienia ataku należy zadbać by chory nie zrobił sobie krzywdy biegając po pokoju, nie budzić go, nie obejmować, mówić łagodnie i spokojnie. Należy pamiętać, że mimo otwartych oczu chory nie jest w pełni świadomy. Atak mija zazwyczaj sam w kilkanaście minut i chory spokojnie zasypia.

katzarzynka wlasnie u nas tak samo plakal przez sen i zamknietymi oczami a darl sie ja przy kolce i tak przez jakes 10-15 min ,puzniej otwieral oczy i rozgladal sie jak by nie wiedzial co sie stalo.... teraz rzadziej mu juz sie zdarza budzic z takim krzykiem ale ok.raz na mies tak jest


http://img34.glitterfy.com/312/glitterfy-flpbk914410386923034.gifhttp://www.suwaczek.pl/cache/a85462575d.png

http://www.suwaczek.pl/cache/3630ab505a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...