Skocz do zawartości
Forum

Grudzień 2011 :)


Madziutek

Rekomendowane odpowiedzi

Witam:)))

Mam chwilkę czasu to napiszę jak tam wrażenia z porodu i ogólnie ze szpitala.
W poniedziałek rano o godz 8 kazano stawić mi się na izbie przyjęć więc z m przejęci pojechaliśmy tam mnie jeszcze zbadano wzięto wszystkie dokumenty i poszliśmy na blok porodowy.Położono mnie na sali przedporodowej,podłączono pod ktg,i dano mi jakieś tam kroplówki.Poleżałam tam niecałą godzinkę i zawieziono mnie na blok operacyjny,na bloku podano mi znieczulenie zewnątrz oponowe potem wsadzono cewnik i zaczęła się operacja.O 11:32 przyszła na świat moja córa:)strasznie płakała hehe i śmiałam się do mojej gin że będzie płaczkiem po mamie a na to moja gin, że jak jeszcze będzie miała charakter po niej to mi współczuje:))Zawieziono mnie na oddział poporodowy a mojemu m przekazano maleństwo:)Wstałam po 8 h od cesarki .To takie wrażenia z porodówki.Na razie uczymy się siebie nawzajem,a tata oszalał na jej punkcie:))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58191.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczynki przedświątecznie :)

Ja już nareszcie w miarę doszłam do siebie po porodzie. Jak po południu mój m. wróci z pracy i zajmie się Ulą to obiecuję poczytać co napisałyście przez ten tydzień i coś więcej opisać. Na razie powiem tyle że Ula jest "zakochana" w braciszku, pomaga jak go karmię to nikomu nie pozwala podejść ;) nawet tata ma siedzieć w fotelu w 2gim pokoju i się nie ruszać ;) Muszę ją z tym doprowadzać do pionu bo zaczyna przesadzać. Poza tym stwierdziłam że przez ten tydzień zrobiła się taka "dorosła"
A Wituś na zmianę je śpi sika i tak w kółko. Staram się go karmić piersią ale jak po całej nocce wiszenia na cycku dalej chce jeść to mięknę i dostaje butle, zjada wtedy ok 40ml.

Poniżej wklejam wam linka do zdjęcia z Witkiem. Wituś - fotoblog okavango w Photoblog.pl Jak miał dwa dni.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-36664.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56367.png

http://www.suwaczek.pl/cache/4b51bed3c0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwhiladcyb.png

Odnośnik do komentarza

hejka

ja na chwilek złozyc zyczonka bo u Mnie Sajogonik hehe

Na nadchodzące, radosne Święta
i zbliżający się Nowy Rok,
niechaj Chrystusa siła niepojęta,
rozjaśni każdy życia mrok.

zyczy JA Madzia i M.

Bycie MAMĄ to Skarb i Błogosławieństwo a TATĄ to Wielka Duma!

http://lb1f.lilypie.com/rwArp1.png http://tmp3.glitery.pl/text/355/87/3-Madziutek-6582.gif

I juz sie starac nie MUSIMY!!!UDAŁO SIĘ!!
http://lbdf.lilypie.com/mxoup1.png


Sara-24tc-01.12.2010-

Nasza Lista Grudniowa:TU--To NASZ CZAS!!

Odnośnik do komentarza

Witam;)
Apiw Super, że wszystko dobrze;) A co do zupy to brzmi tylko tak strasznie, a smakuje jak zupa porowa;)))
Ania Wituś jest śliczny;)))

U nas była dziś tragiczna noc:/ Paweła straszni bolał brzuch aż miał wypieki na policzkach i nie chciał spać sam w swoim pokoju, więc wzieliśmy go do siebiedo lóżka, a jak już zasnął to zachwile z wymiotował:/ niewiem czy go jakaś grypa żołądkowa nie wzieła. i ja z Izą poszłyśmy spać do salonu, mała jak na złość co godzine się budziła, ja niedość że niewyspana to jeszcze cała połamana:/

A z pozytywnych rzeczy to dziś w końcu mój przyniesie choinke do domu, bo narazie patrze sobie na nią jak leży kolo płotu;)))

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9upjyymk8975u.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5eipgnziuq.png

Odnośnik do komentarza

o_l_a_f
Witam;)
Apiw Super, że wszystko dobrze;) A co do zupy to brzmi tylko tak strasznie, a smakuje jak zupa porowa;)))
Ania Wituś jest śliczny;)))

U nas była dziś tragiczna noc:/ Paweła straszni bolał brzuch aż miał wypieki na policzkach i nie chciał spać sam w swoim pokoju, więc wzieliśmy go do siebiedo lóżka, a jak już zasnął to zachwile z wymiotował:/ niewiem czy go jakaś grypa żołądkowa nie wzieła. i ja z Izą poszłyśmy spać do salonu, mała jak na złość co godzine się budziła, ja niedość że niewyspana to jeszcze cała połamana:/

A z pozytywnych rzeczy to dziś w końcu mój przyniesie choinke do domu, bo narazie patrze sobie na nią jak leży kolo płotu;)))

teraz Panuje nistety ta Grypa zołądkowa....:(

Biedny Pawełek....

Bycie MAMĄ to Skarb i Błogosławieństwo a TATĄ to Wielka Duma!

http://lb1f.lilypie.com/rwArp1.png http://tmp3.glitery.pl/text/355/87/3-Madziutek-6582.gif

I juz sie starac nie MUSIMY!!!UDAŁO SIĘ!!
http://lbdf.lilypie.com/mxoup1.png


Sara-24tc-01.12.2010-

Nasza Lista Grudniowa:TU--To NASZ CZAS!!

Odnośnik do komentarza

witajcie;)

Zytaszybko i sprawnie poszło:)a jak z karmieniem? karmisz piersią?? jak idzie??

AniaWituś śliczny:) Co do karmienia do wiesz sama co najlepsze dla maluszka...:) najwazniejsze ze się najada;)
U mnie karmienie w dzien co 3-4,5 h....a w nocy to roznie.. dzis wstałam ze 3 razy.. ale mała ostatnio chce lezec przy cycusiu ...wiec ja biore do naszego łózka...

Olafwspółczuje nocki.. może bedziesz miała chwile to zdrzemnij się jak maluch pojdzie spac.... faktycznie grypa panuje... u mnie ostatnio byla w zastepstwie połozna bo ta moja własnie grype miała...

A co u Nas...:) u Nas super.. jestem teraz spełnioną Mamusia;):):) mała je, spi , robi kupki i siusiu... popołudniami jest bardziej aktywna bo budzi sie i oglada wszystko co ja otacza.. Zastanawiam sie czy nie włożyć jej do leżaczka.... :) A Wy macie leżaczki?

Mąz wczoraj kupił choineczke żywą.. ale w doniczce nie za wysoką ... bo nie chceliśmy takiej dużej w tym roku więc mamy mniejszą.. po południu ubieranie choinki:)

A to od Nas dla Was Kochane dziewczyny Grudnióweczki:)

WESOŁYCH ŚWIĄT

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56039.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56377.png

Odnośnik do komentarza

Polcia Śliczne dzieciaczki;) Moja mała od początku leży w leżaczku;)
Niestety na odpoczynek nie znalazłam czasu mieliśmy dziś kupe załatwiania, bo w drugie święto chrzcimy Ize;)
Ja już też mam choinke w domku, ale jak była na dworze to wydawala się znacznie mniejsza, chyba pierwszy raz mamy taką wielką choine;)))

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9upjyymk8975u.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5eipgnziuq.png

Odnośnik do komentarza

Hej mamuśki ponownie.
U mnie cisza - nic się nie dzieje, przygotowania do świąt trwają!!!

polcia83 Kochana super, że mała jest taka spokojna, a co do choinki my też kupiliśmy w doniczce i jestem zadowolona bo po świętach wystawię ja na balkon. Kochana masz śliczne dwa aniołki w domu mam nadzieje że Mati nadal zakochany w siostrzyczce!!!

Olaf Przykro mi z powodu Pawcia, mam nadzieje, że dojdzie do siebie przed wigilią i będzie mógł się nią cieszyć.
Bardzo szybko te chrzciny, bardzo fajny pomysł zrobić to podczas świąt - połowa mniej roboty!!!

AniaB Ula jest rewelacyjna, nic tylko pozazdrościć tak kochającej siostrzyczki - mała zazdrośnica, pewnie niedługo jej przejdzie i się znudzi rolą ochroniarza.

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37zbmht6x58iwc.png

Odnośnik do komentarza

Zdrowych spokojnych rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia dla Was wszystkich dziewczyny!!!

My byliśmy dziś na kolacji u mojej teściowej, a teraz przed nami dwa dni w domku ! Hurra mój m. ma 3 dni wolnego! przynajmniej będę mieć pomoc przy dzieciach, bo szwy wciąż mnie nieco bolą. A przynajmniej m. pójdzie z Ula na spacer w święta, szkoda tylko że nie ma śniegu bo były sanki i lepienie bałwana w planach a tu klops :( Ale przynajmniej pospacerują.

A jeszcze wracając do porodu... miałam dwóch stażystów w końcówce... dwóch przerażonych studentów "że to tak wygląda".... heh... ciekawe czy długo będą się tak bać ;)
A poza tym doceniłam obecność w czasie porodu lekarza który mi prowadził ciążę. Jak rodziłam Ulę to moja ówczesna ginka nie pracuje w szpitalu, więc był jakiś dyżurny. A tym razem trafiłam tak że mój gin był w pracy więc na koniec był przy mnie. Wołali go bo na sam koniec małemu spadało tętno więc położne wzywały lekarza. Okazało się że był supełek zawiązany na pępowinie, i gin stwierdził że mieliśmy dużo szczęścia. Ale Wituś i tak dostał 10pkt.
Teraz nadrabia chyba swoją małą wagę, bo ciągle wisi na cycu i je je je i je.... Mój m. śmieje się działa u mnie mleczarnia na przemysłową skalę ;)
Poza tym mam dwa śpiochy i dwa żerne dzieciaczki więc nic tylko się cieszyć :P

http://suwaczki.maluchy.pl/li-36664.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56367.png

http://www.suwaczek.pl/cache/4b51bed3c0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwhiladcyb.png

Odnośnik do komentarza

Z okazji Świąt wszystkim Grudniówkom i ich Pociechom życzymy dużo zdrówka, rodzinnego ciepła, wielu radości, oraz Świąt niosących spokój i odpoczynek :))).

Jakiś czas się nie odzywałam, ale chwilę zajęło poukładanie sobie wszystkiego.
A więc jeżeli chodzi o poród, to jak pisała Apiw chwyciło mnie w drodze z imprezy. Ból podbrzusza był na tyle silny, że pojechaliśmy do szpitala - tam rozwarcie 4cm i skurcze. No więc mnie przyjęli. Wiadomo KTG itd, bieganie po korytarzu, po jakimś czasie rozwarcie 5cm i nagle o 5 rano wszystko ustało. Skurcze się skończyły, rozwarcie nie postępowało. O 7 przyszła nowa zmiana, no i moja babeczka położna, która była ze mną do końca. Musieliśmy czekać do 9 aż lekarz zatwierdzi oksytocynę. No i potem już nie było tak fajnie ;). Skurcz za skurczem, w zasadzie od po 10, rozwarcie postępowało, przebili mi pęcherz, ale Mały ciągle za wysoko siedział. Nie pomagało chodzenie ani nic. O 11 zaczęły się bóle z krzyża i tak słodko do 13 - myślałam że będę gryzła ściany - potem bóle parte, ale miałam nie przeć bo Mały wciąż za wysoko. Dopiero po 13 pozwolili mi przeć i 13.35 po jakiś 6 partych Adaś przywitał świat. Generalnie na ten moment nie myślę o rodzeństwie dla Małego ;))).
To tak w skrócie.

Szpitale to generalnie sport dla odważnych - były super babki laktatorki, ale 2 położne tragedia. Mały w zasadzie spał, jadł i spał i oby tak mu zostało :). Jest super słodki - tatuś zakochany strasznie, mamusia zresztą też. Karmię go piersią - chociaż w szpitalu zleciał z wagi - bo miałam jeszcze mało pokarmu i dokarmiałam go 4razy sztucznym. Od powrotu do domu już nie i mam nadzieję, że tak zostanie. Szkoda tylko, że jest leniuchem i karmienie to każdorazowa przygoda ca godzina do półtorej. Zasypia i nic nie jest go w stanie ruszyć.

Trzymajcie się Dziewczyny te rozpakowane i te w Dwupaku jeszcze - Apiw Twój termin się zbliża wielkimi krokami :))). Trzymam kciuki żeby przebiegło sprawnie.

http://tickers.baby-gaga.com/t/dogdogard20140729_-13_Wojtek+is+.png

http://tickers.baby-gaga.com/t/dogdogcdr20111218_-6_Adas+is.png

Odnośnik do komentarza

hej;)

fete co do porodu... to troche wycierpiałaś... nie dostałaś nic przeciwbólowego?? wiesz... najwazniejsze że masz już to za sobą..i możesz się cieszyć maluszkiem;)
Moja też na początku ciągle chciała piers... teraz już sie zmieniło... w poniedzialek mija 2 tygodnie jak jest z nami i je co 2-3 godziny a czasem nawet co 4 i niestety muszę ja wybudzać bo by mi piersi eksplodowało:P
Jak będziesz miała chwile pochwal sie maluszkiem;)

apiw jeszcze tylko Ty zostałaś więc czekamy ... A Mati fakt .. zakochany po uszy w malusiej;) najwazniejsze że nie jest zazdrosny.... od wtorku zostaje z nimi sama juz wiec zobaczymy jak to bedzie...:)

ania najważniejsze że maluszek urodzil sie zdrowy. A ja też mam podobnie ... moje dzieciaki to tez by tylkoo jadly i spały:)oby tak zostało na dłużej;)

A dzis przyjezdza moja mama z kaczką na obiadek.. tyllko ja nie wiem czy się skuszę bo troche cieżkostrawna jest kaczka...

A powiedzcie dziewczyny ..wszystko jecie? czy trzymacie diete?? polożna przyszla ostatnio do mnie i pytałam sie wlasnie o diete i ona mowi ze wszystko mozna jesc tylko ostroznie.. tzn probowac nowych rzeczy i obserwować dziecko.. ja jakos sie boje wszystko jesc.. a jak jest u Was???

Pozdrawiam i zycze udanych kolejnych Świąt;)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56039.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56377.png

Odnośnik do komentarza

polcia: co do diety.... to wczoraj na kolacji jadłam prawie wszystko łącznie ze smażonym karpiem ;) Od położnej mam tylko zalecenie żebym nie jadła rzeczy które mnie uczulają (bo ja jestem alergik pokarmowy). Więc w sumie owoce i mleko muszę sobie odpuścić, i wczoraj teściowa zrobiła jakiś mix orzechów i miodu więc też nie zjadłam bo jedno i drugi jest mocno alergizujące, a wiem że z Ulą do roku - półtora przy wprowadzaniu pokarmów miałam problemy właśnie. Poza tym jem wszystko normalnie, tylko małego obserwuję jak reaguje później na cycka.

fete: nacierpiałaś się biedna.... choć przyznam że wiem co to rodzić bez znieczulenia bo u mnie znów było za szybko i nic nie dostałam, dopiero jak położna nacinała mi w kroku to znieczuliła na zasadzie jakiegoś psik areozolu i tyle, a jak szyła dobre 20 - 30 min to myślałam że skonam, a na pytanie jak długo jeszcze będzie szyć to usłyszałam "do końca".

I stwierdziłam że tak jak w ciąży strasznie mi się czas dłużył, nie mogłam się doczekać końca to teraz dni lecą do przodu jak szalone. Nie mogę uwierzyć że mój Wituś ma już 10 dni !

apiw: ciekawa jestem kiedy do nas rozpakowanych dołączysz? życzę Ci abyś poród miała równie szybki jak część z nas!

http://suwaczki.maluchy.pl/li-36664.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56367.png

http://www.suwaczek.pl/cache/4b51bed3c0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwhiladcyb.png

Odnośnik do komentarza

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!!!

Witam:)
U nas pomalutku, malusia spokojniutka na razie:)Wczoraj miałam wigilię u siebie z racji tego, że nie mogę jeszcze wyjść nigdzie z malutką,więc byli rodzice,dziadki i siostra ze szwagrem i córą.A dziś mam odwiedziny teściów więc też posiedzimy pewnie:)

Ja jako jedyna chyba z Was nie karmię piersią a tak bardzo chciałam:( Jak malutka się urodziła to nie miałam pokarmu przez 4 dni i dokarmiałam ją sztucznie,jak zaczął mi się nawał to niestety okazało się, że mała nie chce cyca drze się niemiłosiernie i tak walczyłam z nią półtorej godziny ona płakała ja płakałam i kończyło się na daniu butli.Po za tym nie mam w ogóle sutków do karmienia co stwierdziły już w szpitalu panie od laktacji,kazały kupić nakładki których mała też nie chce więc zostaje mi niestety butelka.Nawet mi mleko ani razu nie poleciało chyba jestem jakimś dziwnym ewenementem eh... szkoda gadać.

Apiw czekamy na Ciebie kochana aż się rozpakujesz:))

Fetena szczęście masz to już za sobą i maluszek jest już z Wami:))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58191.png

Odnośnik do komentarza

zyta: doskonale Cię rozumiem, ja tak miałam przy Uli. Męczyłyśmy się z cyckiem dość długo aż w końcu przeszłam na butle z mieszanką i mała rośnie pięknie! najpierw nie miałam pokarmu a potem mała złapała smoka i butle a z cycusiem nie wiedziała co zrobić Więc nie przejmuj się tak kochana!
A teraz przy Witku mam tak że od cyca nie można go oderwać, może wisieć i godzinę na każdej po kolei, aż czasami daję butle bo nie wyrabiam ;) Więc uważam że dużo tez zależy od dziecka...

http://suwaczki.maluchy.pl/li-36664.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56367.png

http://www.suwaczek.pl/cache/4b51bed3c0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwhiladcyb.png

Odnośnik do komentarza

zyta: ja mam podejście takie: nie masz pokarmu - trudno, dajesz mieszankę bo pewnych sytuacji nie przeskoczysz a dziecko jeść musi. Nie jest to twój wymysł tylko konieczność i mówi się trudno.
Pamiętam przy Uli jakie w szpitalu było parcie na to że ma jeść z cyca... trzymali mnie na oddziale 5 dni bo m.in. mała nie chciała ciągnąć - porażka. A teraz powiedziałam że z córą był problem z laktacją więc teraz jak na początku miałam też problem z ilością mleka to nawet na wyjście dostałam od położnej 3 porcje mleka "na wszelki wypadek", bo stwierdziły że być może tak jak rodzę maleńkie dzieciaczki to tak mam że mam problem z mlekiem i tyle. Więc głowa do góry i ciesz się maleństwem! Bo jak się przejmujesz i stresujesz to nic ci z tego dobrego nie przyjdzie ;)

Ale jestem mądra przy drugim dziecku, co nie?? ;) :yyy: :yyy:

http://suwaczki.maluchy.pl/li-36664.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56367.png

http://www.suwaczek.pl/cache/4b51bed3c0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwhiladcyb.png

Odnośnik do komentarza

Witam;)
Apiw U nas tak chrzczą dzieci wcześnie, a ja też wole tak jak dziecko jest jeszcze małe i dużo śpi;) A roboty i tak nie miałam bo my wigilię jemy najpierw u teściów a potem jedziemy do moich rodziców;))) A imprezą po chrzcinach poszliśmy na łatwizne - w knajpce;)
Fete No to się na męczyłaś:/ ale najważniejsze, że Adaś już jest cały i zdrowy;)
Polcia Ja staram się trzymać diete,bo jak coś zjem "zakazanego" to mała potem marudzi, ale teraz kosztuję po troszecce i kapusty i rybki, ale bez panierki...
Ania Ja też am taki apetyt i straszne chce mi się pić;)

Paweł już zdrowy, ale za to mój mąż jest teraz chory, a ja sie boje, żeby Iza tego cholerstwa nie dostała:///
A moja mała dziś w nocy pobiła rekord w spaniu, przespała 6 godzin, ale za to w dzień była bardzo długo aktywna...

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9upjyymk8975u.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5eipgnziuq.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczynki.
U nas już ok, Kajusia w miarę grzeczna ale mieliśmy kilka ciężkich dni.
Święta spędzamy w domu, jutro przyjedzie moja mama z siostrą:)

apiw Tobie Kochana życzę szybkiego rozpakowania :)
Pytałaś o potrawy wigilijne. U mnie obowiązkowo barszcz czerwony z uszkami a u mojego m (on z Kielc) zupa grzybowa a poza tym wszystko normalnie:)

Zyta fajnie, że od razu usłyszałaś płacz małej i mogłaś ją widzieć.
Co do karmienia to nie możesz się zadręczać choć wiem, że to nie łatwe. Chciałaś, próbowałaś a to bardzo ważne. Jesteś dobrą mamą, kochasz swoje maleństwo i nawet jeśli karmisz modyfikowanym córeczka czuje Twoją czułość i miłość także spokojnie:)

AniaB widzę, że Uleńka bardzo zazdrosna...
Wituś jest prześliczny, słodziaczek mały:)
A Ci studenci to chyba 1 albo 2 rok?:) ja też miałam studentów na porodówce, 1 studentka bardzo mi pomagała.
Całe szczęście że wszystko dobrze się skończyło i Wituś cały i zdrowy:)

Olaf jak tam Pawełek??

Polcia śliczne masz dzieciaczki:) Super, że mała grzeczna - oby tak dalej...
Ja mam leżaczek ale jeszcze Kajki nie wkładałam

fete widzę, że poznałaś bóle krzyżowe... też je miałam i kręgosłup dokucza mi do tej pory :( czasami bardzo mocno. A jak u Ciebie??
Moja też usypia przy cycu, łaskotam podbródek - troszkę pojje i śpi. Przypomina sobie o jedzeniu i się rozbudza jak podnoszę ją do odbicia:) i tak jest ze 3 razy przy jednym karmieniu...
A o rodzeństwo dla Adasia zapytam Cię za jakiś czas:) he he

Polcia ja czasem jak mam za dużo pokarmu to troszkę odciągam. Przydało się np jak 2 dni temu poszłam do fryzjera to m dał małej:)
Co do jedzenia to powoli zaczynam jeść różne potrawy ale wiem że smażonego nie ruszę jeszcze jakiś czas - raz zaszalałam ze schabowym i mała kilka godz krzyczała :(
Wczoraj jadłam uszka i pierogi i było ok:)

Aniu co do apetytu to u mnie jest tak, że do południa mogę nie jeść nic a w nocy jak karmię to coś skubnę albo zjem jogurt:)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-57266.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-57270.png
http://s5.suwaczek.com/200802241141.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...