Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

madzialska

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez madzialska

  1. Jusia, dowiedz się lepiej u siebie, bo u nas wymagają oprócz tego, co napisała Ola jeszcze zaświadczenie z Zusu lub od pracodawcy o opłacaniu składki zdrowotnej przeze mnie i męża i Pit 11
  2. I u nas tez jaja z kolędą-miała być 14tego. Od 16tej czekalismy wyszykowani, zazwyczaj do 18 się wyrabiał. Tym razem przezd 19 jeszcze go nie bylo, wiec wykapalismy dzieci, polozylismy spac i o 21 dzwonią do drzwi. Niestety my juz w pidżamach, wiec nawet nie otwieralismy...Mąż zły jak nie wiem...
  3. Mi kolezanka farmaceutka polecila Vitaminer Prenatal DHA, bralam go w obu ciazach. Kupowalam na DOZ.pl. Za 3o tabletek witamin i 30 DHA placilam 25zł.
  4. U nas tym razem kikut odpadł 5 dnia po porodzie, tak więc nie ma reguły :) Nasz starszy synek urodził się strasznie suchy, też się bałam, że coś jest nie tak, ale przeszło po kąpielach w emolientach. Wtedy kąpalismy w Oilatum. Bartuś tez ma lekko suchą skórkę, tym razem zakupiłam Ziajkę-dużo tańsza od Oilatum, a działa tak samo.
  5. madzialska

    Listopadowe bobaski!

    Renatka, gratulacje! Wczoraj własnie wieczorem pomyślałam i dlatego aż do naszego wątku zajrzałam :) Nasz Bartuś urodził się 16 grudnia o 6.22. Miał 56cm i wazył 3370g. PS. Na tym durnym forum nie umiem wkleić zdjęć niestety...
  6. Hej, my juz w komplecie-Bartuś urodził się 16.12.2013 o 6.22. Wazył 3370g, mierzył 56cm. O 4.30 pojechalismy ze skurczami na porodówkętakże szybko poszło :)
  7. Witajcie :) melduję się w dwupaku. Stres mnie zaczyna dopadać przed wtorkiem, ale od 3 dni morduje mnie rwa kulszowa, więc na niej się skupiam. Nie życzę nikomu takiego bólu!
  8. Witam, wczoraj dotarlismy na ktg. Póki co skurczy brak, maluszek waży 3348g. Szyjka już bardzo krótka, ma 4mm. To podobno dzięki skurczom, które miewam wieczorami. Ginka powiedziała, że mam być w gotowości, a jak do 17 grudnia się nie ruszy to mam się zgłosić tego dnia na wywołanie, także został nam tydzień :) Po powrocie ze szpitala trochę strachu się najadłam, bo na wkladce zauwazyłam krew. Zadzwoniłam na izbę czy mam wracać. Uspokojono mnie, że to od badania może być i jak się bedzie nasilac to mam wracac. Ale po jakimś czasie przerodziło się to w czop-książkowy sluz z krwią. Dziś już nic nie leci, skurczy brak...
  9. Z oxy to chyba od szpitala zależy czy podają chętnie, czy nie :) Ja przed porodem miałam próbe z oxytocyną-sprawdzali wydolnośc łożyska, więc to może o to chodzi. Podłączają do kroplówki, ale podają jej tylko troszkę i potem badają czy łożysko spełnia swoją funkcję . U mnie ta niewielka ilość wystarczyła żeby się rozkręciła akcja. Mielismy jechac dziś na ktg, ale akumulator w aucie padł, więc lipa. Jedziemy jutro, mąż musi kolejny dzien wolnego brac, bo u nas tylko rano robią monitoringi...
  10. Aniolmag, a jak wody Ci nie odejdą? Mi odeszły przy samym porodzie dopiero... Najlepiej kiedy zaczną się skurcze wejść pod prysznic, jak nie przejdą i się nasilą to wtedy jechać. Ja jutro jadę na IP na ktg.
  11. O, to też słuszna uwaga-jak weszłam już na fotel i były bóle parte to nie bolały nic, bo organizm sam wypychał dzidziusia. Nawet w jednym momencie, chyba jak rodziły się barki położna kazała nie przeć, a organizm sam sie tego domagał. I przez to popekałam sporo, jak mi potem powiedzieli :)
  12. Mimo wszystko uważam, że cc to jest operacja... Aga, opowiadasz historię bardzo podobną do historii dziewczyny, z którą leżałam po porodzie...I tez miała na imię Aga.
  13. OnaM193 BOŻE ! Czytam wasze posty i nie mogę uwierzyć! Ja pierwsze dziecko rodziłam naturalnie i w życiu za nic w świecie, chociaż by mi dopłacali nie chciałabym cesarki - chyba że byłoby jakieś zagrożenie życia lub zdrowia mojego albo dziecka - W ŻADNYM INNYM WYPADKU! Nie ogarniam, ale spoko - dotrze to do was, jak za 2tygodnie będziecie mogły skakać i robić wszystko inne, a te po cesarce dopiero będą bezboleśnie siadać i wstawać :) Poza tym sam fakt, że po porodzie naturalnym jak wszystko jest ok masz maleństwo przy sobie a po cesarce za przeproszeniem dupy podnieść nie możesz, a mocz oddajesz przez jakiś kabel do worka - cudowna perspektywa! Amen! Podpisuje się pod tym rękami i nogami! Może jesteśmy mądrzejsze, bo mamy poród za sobą, ale wyszlam z tego samego założenia, co napisała Ola-tak nas stworzyła natura i chciałam rodzic tylko sn...I nie zaluje. Teraz tez tak chcę :)
  14. Wpadam tu codziennie i czekam na jakies wieści, czy mamy już jakiegos maluszka :)
  15. Czop to taki śluz podbarwiony nitkami krwi-może odchodzić nawet do 2 tygodni przed porodem. Akurat u mnie odszedł dzień przed :)
  16. Hej, w tej ciąży jakoś obyło się bez infekcji, poprzednio też leczyłam się Prenalenem i syropem z cebuli. Wczoraj byłam na ostatniej wizycie-dostałam skierowanie na ktg na 9 grudnia. Jak wszystko będzie ok to mnie wypuszczą, ale jest szansa, że mnie zostawią, bo lekarz dopisal, że w poprzdniej ciąży były problemy z cisnieniem. A jak mnie zostawią to może znów się coś przyspieszy jak poprzednio :P
  17. Hej, u nas z 1 synkiem starania trwaly długo, bo prawie rok...Okazało się, że to hormony-TSH i prolaktyna. Jak tylko zaczęłam brac leki udalo się. Myślalam, ze za drugim razem też będzie tak trudno, a tu 3 cykl i się udało. Co do ruchów to poczułam je 2 lipca-ale by były cyrki, jakbym urodziła 2 grudnia, czyli tego samego dnia co Maciusia :)
  18. Witajcie, ja też spodziewam się drugiego synka. Mam już synka, który 2 grudnia skończy 2 latka, więc między chłopcami będą 2 lata różnicy. Maciuś jest bardzo żywym dzieckiem i strach mnie ogarnia na samą myśl co będzie po porodzie, a ten już za chwile...
  19. U nas będzie Bartuś :) Co do współżycia, to własnie mój gin po 37 tygodniu zalecił częściej :)
  20. My mieszkamy sami 200km od rodziców, bo oboje pochodzimy z jednej miejscowości. Moi teściowie mają już 3 wnucząt, 4 w drodze. Nasz Maciuś to pierwszy wnuk moich rodziców, teraz kolejnych dwóch chłopców w drodze, bo siostra ma termin na 20 stycznia :)
  21. Mnie przy dwójce przeraża tylko to, że tak naprawdę wszystko na głowie matki...Mąż idzie do pracy, a ona musi sama ogarniać dzieci, a jeszcze jak nie ma nikogo do pomocy w postaci babci czy cioci, która by ja raz na jakiś czas odciążyła choć na chwilę to już masakra. Tego się boję właśnie... Nasz Maciuś jest podobny do mnie, więc może Bartuś będzie podobny do taty :)
  22. Ja od ostatniego usg, czyli od 31 tygodnia liczę ruchy i zapisuję. Zrobiłam tabelkę i podzieliłam na 3 kolumny - rano, południe i wieczór. I o każdej porze dnia mam się położyć na spokojnie ( czasem to nierealne przy 2latku ) i doliczyć się przynajmniej 4 ruchów. Mam też zwracać uwagę na nagłą zmianę aktywności maluszka...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...