Skocz do zawartości
Forum

Sierpień 2011


marz1ena

Rekomendowane odpowiedzi

asik28 tak, w swoim poście przytoczyłam słowa mojego lekarza ::): moja dzidzia miała w czwartek 41mm a jak sama piszesz to badanie wykonuje się jak maleństwo ma przynajmniej 45mm by jakiekolwiek wnioski z tego wyniku można było wyciągnąć. Tak więc moim zdaniem nie masz się co na zapas zamartwiać. Przezierność u mojego brzdąca będzie badana dopiero 3 lutego bo wtedy będę w 12t4dc i dzidzia powinna mieć już odpowiednią wielkość :Oczko:
co do tygodni to jeśli jesteś w 9t5dc to jest to 10tydzień. Inaczej mówiąc - masz skończone 9tyg i 5 dni czyli zaczęty 10tydz ciąży :smile:

no i życzę powodzenia i trzymam kciuki za Wasz pierwszy dzień w żłobku ::):
my pierwszy dzień w żłobku przeżywałyśmy w październiku i ku naszemu zaskoczeniu Natalka bardzo fajnie się przyjęła. Niestety poprzez nieodpowiedzialność opiekunek nasza przygoda ze żłobkiem dość szybko się zakończyła a szkoda. Moje dziecko przez 2msce poważnie chorowało, zaliczyłyśmy 2tyg pobyt w szpitalu a obecnie pracujemy nad odpornością małej. Gdzieś w marcu - kwietniu zamierzam znów zaryzykować i posłać tam małą, mam nadzieję tym razem już bez takich atrakcji ::):

miłej nocki życzę :usmiech:

http://www.ticker.7910.org/an1cJTi0g410000Mzg3bGR8Mzg3NjZkYXxOYXN6YSBHYWJyeXNpYSBtYQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cEZl0g410000Mzc3bGR8NTA1NjI0ZHxOYXN6YSBOYXRhbGthIG1h.gif
http://davf.daisypath.com/DTlxp1.png

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny.
Bardzo dawno się nie odzywałam. Dzisiaj poczytałam Wasze posty i powiem że jestem mamą 7 letniej córki ale nie pamiętam żebym słyszała o jakiś przezierności. Po prostu chyba nigdy za bardzo się tym nie interesowałam i teraz sama zaczęłam się stresować. Ja do lekarza idę 1.02. to będzie 11 tydz. i 6 dzień i mam nadzieję że już coś się dowiem na ten temat :-)

A co do mnie. Mam strasznego doła. Nie wiem dlaczego. W pierwszej ciąży pamiętam że tryskałam szczęściem radością i optymizmem a teraz chodzę zdołowana, zamyślona, wystraszona i w ogóle. Nie wiem dlaczego. Wszystkiego się boję. Jeszcze nie powiedziałam w pracy. Mam zamiar zrobić to 4.02. jak już będzie po wizycie, i w piątek żeby mieli cały weekend żeby się z tym przespać :-)
Z mężem ciągle się kłócimy. O wszystko i o nic. W ogóle atmosfera w domu napięta. Bez sensu. nawet ta moja wypowiedź nie ma ładu ani składu, ale to tak jak wszystko teraz. Nawet pisząc to chce mi się wyć. Nie wiem czy to wynik hormonów czy czego. Śmieje się że jak miałam zupełnie inny nastrój z córcią to teraz będzie syn :-)
Jak czytam Wasze wypowiedzi to mam wrażenie że właśnie tryskają szczęściem i radością. A ze mną jest coś nie tak. I nawet nie mam za bardzo z kim o tym porozmawiać. Przepraszam że zawracam Wam tym głowę.
Życzę Wam wszystkiego dobrego i mam nadzieję że mi też kiedyś wróci radość.

Córcia Martynka
http://www.suwaczek.pl/cache/f87dcc572f.png
Moje maleństwo - Roksanka
http://www.suwaczek.pl/cache/ee1a9281a3.png

Odnośnik do komentarza

Witaj Marzeno:)
Nie tylko Ty masz doła, więc to tak na pocieszenie...A czuję się prawie tak samo jak Ty...Już niedługo skończy się trzeci miesiąc, a do mnie to jakoś nie dociera...Oczywiście, bardzo cieszę się, że jestem w ciąży, ale jakoś nie ma we mnie tej wielkiej euforii. Może to przez to, że bardzo się boję mimo wszystko tych badań i nie wiem co mnie czeka. Nawet jeszcze nikomu nie powiedziałam o ciąży. Wiedzą tylko rodzice, teściowa, siostra i dwie najbliższe koleżanki. Jestem przemęczona, zdołowana, zrezygnowana, a do tego jeszcze kłopoty z moją Olą i tak ciągle coś. Nie ma dnia spokoju.
Ola w żłobku chyba się zaklimatyzowała, bo nie płacze, próbuje bawić się z dziećmi. Jedyny problem, to nie chce tam spać. Dziś jej nie posłałam, bo wczoraj jak wróciła to dostała gorączkę 38.5, no i leci jej z nosa. Mam nadzieję, że tym katarem mnie nie zarazi.
Ja dziś ruszać się nie mogę i ledwo w pracy wytrzymałam, bo coś mnie "siekło" w kręgosłup i boli jak diabli. Nawet nie wiem czy mogę coś wziąć na to...

http://szafka.pl/profil/asik28

http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=1139416

http://www.suwaczek.pl/cache/b9eff79494.png

http://www.suwaczek.pl/cache/05ecdbee75.png

Odnośnik do komentarza

haloooo
a ja Wam dziewczyny powiem tak, każda z nas ma jakieś obawy bo to chyba normalna reakcja, w końcu jesteśmy (a niektóre z nas dopiero zostaną) mamusiami :Oczko: i chyba byłoby coś nie tak z nami jakbyśmy się nie przejmowały o nasze maleństwa. Ale wychodzę z założenia, że nie ma co się dołować i denerwować na zapas bo po pierwsze to nasze maleństwa odczuwają a po drugie my przez to też nie najlepiej się czujemy i nasze zachowanie odbija się później na wszystkich w koło więc m.in. stąd też pewnie te niedomówienia z chłopami. Dla mnie moja pierwsza ciąża była tak ogromnym stresem, że bałam się każdego nowego dnia. Nie umiałam się nią nacieszyć bo stres mnie zżerał. Natalka urodziła się zdrowiutka jak ryba i to mnie nauczyło jednego - trzeba cieszyć się z każdego dnia bo te chwile już nigdy nie wrócą!!! teraz znów jestem w ciąży, znów moja ciąża jest zagrożona ale mam do niej już zupełnie inne podejście. Dodatkowo nie wiem czy z moim maleństwem jest wszystko ok przez te nieszczęsne rtg - tego się dowiem za równy tydzień i to na pewno przysparza mi strachu ale co będzie to będzie i tak na to wpływu nie mam więc po co się dołować tym bardziej nie znając jeszcze wyników? zresztą jest jeszcze coś takiego jak nadzieja i wiara w to, że wszystko będzie ok i to mnie trzyma na duchu. Poza tym nie mam czasu myśleć o tym wszystkim bo mój dzień jest wypełniony na maksa do tego stopnia, że brakuje mi doby...
tak więc moje drogie dziewczynki od dzisiaj przyklejamy rogale na twarze, zapełniamy cały dzień w taki sposób by nie było czasu myśleć o tym, że coś może być nie tak, przestajemy się dołować i cieszymy się z każdego nowego dnia z naszymi maleństwami w brzuszkach!!! :smile_move:

http://www.ticker.7910.org/an1cJTi0g410000Mzg3bGR8Mzg3NjZkYXxOYXN6YSBHYWJyeXNpYSBtYQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cEZl0g410000Mzc3bGR8NTA1NjI0ZHxOYXN6YSBOYXRhbGthIG1h.gif
http://davf.daisypath.com/DTlxp1.png

Odnośnik do komentarza

ale z ciebie optymistka ;)
ja na początku ciaży z racji ze to wpadka hehe balowałam same imprezy w rodzinie były mam nadzieje że dzidzi nie zaszkodziłam-jeden mądry gin powiedział mi że dopuki sie nie wie o ciąży to co sie robi nie szkodzi tak dzidzi (no ja sie dowiedziałam puzno łudziłam sie ze przez imprezy i nawał pracy okres sie spuznia i w sumie jak poszłam do gina serducho już mogłam zobaczyć:noooo:
ale pomino tego wszystkiego jestem dobrej mysli a właściwie staram sie nie myśleć przeziernosć ok jedyny kłopot to z szyjką moją jest na razie(dopuki nie ma wyników cyto...)

dziś piękne słońce u nas za oknem i drzewa białe ;)
i mnie jeszcze głowa nie boli oby tak dalej........

Kasia i Eryk
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=12562& Alan
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=12563 & http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ei7f4bo3x.png

Odnośnik do komentarza

precelek79 a co :smile: zresztą już chyba cały swój limit pesymizmu wyczerpałam ::):

powiem Ci, że to i tak w miarę wcześnie zorientowałaś się o ciąży. Jak moja Natala była w szpitalu to razem z nami na sali była laska z synkiem która opowiadała mi jaki to dla niej był szok jak się dowiedziała od lekarza, że jest w 7mscu ciąży :mdr::mdr::mdr: i od razu małe sprostowanie - szokiem w sumie nie była dla niej już ta ciąża tylko to, jak sobie pomyślała o tym co robiła nie wiedząc, że w niej jest. A żeby było śmiesznie to była jej 3 ciąża... fajnie, nie? dla mnie to trochę dziwne ale jak widać takie sytuacje się zdarzają :hmm:

poza tym dzisiaj był mój przedostatni dzień w pracy i tak jakoś dziwnie mi. Niby się bardzo cieszę bo w końcu sobie choć troszkę odpocznę i poświęcę więcej czasu mojej Natalce ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie tego. Człowiek non stop był na wysokich obrotach, wśród ludzi a tu nagle taka zmiana... zobaczymy co to będzie...

http://www.ticker.7910.org/an1cJTi0g410000Mzg3bGR8Mzg3NjZkYXxOYXN6YSBHYWJyeXNpYSBtYQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cEZl0g410000Mzc3bGR8NTA1NjI0ZHxOYXN6YSBOYXRhbGthIG1h.gif
http://davf.daisypath.com/DTlxp1.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny. Co słychać?
Ja dzisiaj miałam rozlataną niedzielę. Córcia miała imieninki więc wybraliśmy się z rodziną do kina. Później małe zakupy dla niej i dla męża, lady na które miałam mega ochotę i do domku. Dla siebie nic nie kupiłam bo jeszcze nie mam pomysłu na ciuchy ciążowe. A tak w ogóle to chciałam wam powiedzieć że dzisiaj mnie mega wypchało. Tak jak do tej pory w sumie nie było nic widać tak dzisiaj jest już nieźle. I nie wiem czy to tylko na chwilę czy już mi tak zostanie. Ale jak zostanie to w pracy już się za długo nie poukrywam. Do tego stopnia, że rano ubrałam sobie bez problemu spodnie a po południu - w kinie - ni z tond ni zowąd - trzasnął mi zamek i piłeczka przede mną. Takiego zjawiska się nie spodziewałam. Dobrze że miałam długą bluzkę. Jestem w "lekkim" szoku.
To dopiero początek 12 tygodnia więc co to będzie później? ;-) Znowu będę wyglądała jak słonik gotujący się do porodu od 5 miesiąca :-)
W każdym razie już jakiś czas temu postanowiłam że w pracy oświadczę w tym tygodniu. Jeżeli wcześniej nie nadarzy się okazja typu szykowanie planów urlopowych, to oświadczę im to w piątek, po wizycie u lekarza którą mam we wtorek i przed weekendem, niech sobie dobrze popija i się z tym porządnie prześpią.
Ja też teraz robiłam wyniki i niestety moja morfologia leci w dół. Hemoglobina poniżej normy i jeszcze jakieś ze 3 wskaźniki też :-) Ale za pierwszym razem też tak było. Do tego stopnia że mój panikujący lekarz przy hemoglobinie 10,4 wysłał mnie do szpitala.
Miała Was zapytać jakie bierzecie witaminy?
Ja biorę femibion. Teraz zaczęłam już 2 (niby od 13 tyg. ale myślę ze te 5 dni nie zrobi różnicy). W każdym razie drogie jak licho. 53 zł miesięczna kuracja :-) Dla mnie dużo? I tak pytam Was z ciekawości co wy zażywacie?

Pozdrawiam serdecznie i odzywajcie się częściej :-)

Córcia Martynka
http://www.suwaczek.pl/cache/f87dcc572f.png
Moje maleństwo - Roksanka
http://www.suwaczek.pl/cache/ee1a9281a3.png

Odnośnik do komentarza

marz1ena aleś mi narobiła strasznego smaka na lody :takwyszlo:
he he he i ja mam brzusio jak piłeczka - a raczej wygląda już jak piłka do nogi :Niespodzianka:
co mnie dziwi to to, że w porównaniu do pierwszej ciąży jest jakoś tak jakby dużo wyżej no ale dzięki temu mieszczę się nadal we wszystkie spodnie :Oczko:

wczoraj wybrałam się na zakupy ciuchowe i jak wlazłam do bershki to wykupiłam chyba z połowę sklepu - akurat trafiłam na wyprzedaż :smile: takich typowo ciążowych ciuchów nie kupuję no może poza jeansami o ile rozmiar na siebie znajdę... a tak to zwykłe bluzki, tuniki i sweterki tylko takie dłuższe i ciut szersze w brzuszku ::):

co do witamin to na razie biorę kwas foliowy + falvit mama - zostało mi trochę tabletek jeszcze z początków okresu karmienia piersią. Poprzednio jadłam feminatal, potem w III trymestrze przerzuciłam się na prenatal+DHA
no i muszę przyznać, że ten Twój lekarz to rzeczywiście trochę panikarz :wink: przy hgb 8.7 i ht 34 od swojego dostałam tylko końską dawkę ferrum ale do szpitala mnie nie wysyłał :mdr::mdr::mdr: a jak miałam hgb na poziomie 10.5 to stwierdził, że mam już super wyniki :yes:
dobra, dosyć tego gadania. Idę spać bo jutro mój ostatni dzień w pracy więc pasuje wyglądać w miarę normalnie ::):
miłej nocki życzę

http://www.ticker.7910.org/an1cJTi0g410000Mzg3bGR8Mzg3NjZkYXxOYXN6YSBHYWJyeXNpYSBtYQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cEZl0g410000Mzc3bGR8NTA1NjI0ZHxOYXN6YSBOYXRhbGthIG1h.gif
http://davf.daisypath.com/DTlxp1.png

Odnośnik do komentarza

witam mamuśki chyba niedługo wrześniówki nas przegonią. Jakoś mały ruch u nas na wątku. Mi naszczęście mdłości już ustapiły :) Jejku jakie to super uczucie jak już nie mdli. Czuje się jakbym urodziła się na nowo. Następną wizytę mam 14 lutego więc będę już w 16tyg i może dowiem się kto mieszka pod moim serduszkiem.

http://www.suwaczek.pl/cache/c3a3d131e6.png http://s2.pierwszezabki.pl/019/0193279b0.png?9004

http://www.suwaczki.com/tickers/gg64jw4z75p61dlm.png [url=http://pierwszezabki.pl] [img]http://s2.pierwszezabki.pl

Odnośnik do komentarza

iwona88 oj cicho tu cicho ::): swoją drogą wrześniówkom niewiele postów do napisania zostało by nas przegonić :mdr:
super, że mdłości dały Ci w końcu spokój :36_1_11:

precelek79 słyszałam, że jak głowa w ciąży często boli to wróży to na chłopaka :wink:

poza tym od dzisiaj w domku już sobie siedzę więc w końcu będę mieć więcej czasu na wszystko :D a jak na razie odpoczywam po wyczerpującym spacerku z moją córcią :Padnięty:

http://www.ticker.7910.org/an1cJTi0g410000Mzg3bGR8Mzg3NjZkYXxOYXN6YSBHYWJyeXNpYSBtYQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cEZl0g410000Mzc3bGR8NTA1NjI0ZHxOYXN6YSBOYXRhbGthIG1h.gif
http://davf.daisypath.com/DTlxp1.png

Odnośnik do komentarza

hej kupiłam witaminy i duphaston i 120 nie moje
następna wizyta 14 wtedy też usg zeby spr. czy wsio wporząduku takie krutkie zeby tętno i łożysko sprawdzić....
no 16 wtedy zaczne ale nie dowiem sie kto u mnie mieszka bo to tylko sprawdzenie ma byc a szkoda pozatym pewnie i tak by było nie tegas ułożone....
witaminy od jutra biore

Kasia i Eryk
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=12562& Alan
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=12563 & http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ei7f4bo3x.png

Odnośnik do komentarza

precelek79
hej kupiłam witaminy i duphaston i 120 nie moje
następna wizyta 14 wtedy też usg zeby spr. czy wsio wporząduku takie krutkie zeby tętno i łożysko sprawdzić....
no 16 wtedy zaczne ale nie dowiem sie kto u mnie mieszka bo to tylko sprawdzenie ma byc a szkoda pozatym pewnie i tak by było nie tegas ułożone....
witaminy od jutra biore

Napewno wszystko będzie dobrze. A czemu duphaston? Coś złego się dzieje??

http://www.suwaczek.pl/cache/c3a3d131e6.png http://s2.pierwszezabki.pl/019/0193279b0.png?9004

http://www.suwaczki.com/tickers/gg64jw4z75p61dlm.png [url=http://pierwszezabki.pl] [img]http://s2.pierwszezabki.pl

Odnośnik do komentarza

precelek79
hej kupiłam witaminy i duphaston i 120 nie moje

o kurka no nieźle... ja na szczęście mam luteinę która jest duuuuużo tańsza od duphastonu. Wczoraj kupiłam witaminy i 3 opakowania luteiny i zapłaciłam 39zł. Wzięłam tym razem Prenatal Classic - 90 tabletek za niecałe 30zł i zobaczymy co to warte :D
a jutro usg genetyczne i 250zł nie moje... dobrze choć, że za prowadzenie ciąży plus związane z tym badania nie płacę bo mam z pracy pakiet prywatnej opieki medycznej bo na ciąży można normalnie zbankrutować :Oczko:
dobra, spadam na spacerek z Natalką ::):

http://www.ticker.7910.org/an1cJTi0g410000Mzg3bGR8Mzg3NjZkYXxOYXN6YSBHYWJyeXNpYSBtYQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cEZl0g410000Mzc3bGR8NTA1NjI0ZHxOYXN6YSBOYXRhbGthIG1h.gif
http://davf.daisypath.com/DTlxp1.png

Odnośnik do komentarza

Cześć:)
Dziś powiedziałam swojej pani dyrektor, że jestem w ciąży...Przyznam szczerze, że poczułam się jakby mi kamień spadł z serca:)) Jakoś normalnie to przyjęła.
Teraz byle do wtorku, byle badania dobrze wyszły i będę naprawdę szczęsliwa....

http://szafka.pl/profil/asik28

http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=1139416

http://www.suwaczek.pl/cache/b9eff79494.png

http://www.suwaczek.pl/cache/05ecdbee75.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny, mam pytanie.
Jestem w 12 tygodniu, mdłości trochę przechodzą, ale czasem mam pobolewanie w dole brzucha. Jak przed okresem. Nie jest to bardzo ostry ból, wiecie takie bardziej odczuwanie, że podbrzusze w ogóle istnieje.
Martwię się, ponieważ już od jakiegoś czasu nie miałam takich pobolewań, a w 5 tyg. miałam krwiaka przy zarodku. Położyli mnie w domu, naszpikowali Duphastonem i Cyclo3Forte i leżałam miesiąc. Potem się okazało, że wszystko jest ok. Dostałam lekkich plamień, ale po zbadaniu przez mojego lekarza, nic nie znalazł niepokojącego. Zmienił mi tylko Duphaston na Luteinę dopochwowo. Od tamtej pory mam te pobolewania. Tydzień temu miałam badanie i wszystko ok. Ale martwię się trochę, to normalne, żeby macica się rozciągała ?To znaczy na początku ciąży, wiem że to normalne, ale teraz ?

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa3e5ea8b9gbdc.png

Odnośnik do komentarza

Kejko_30 widzę, że z krwiakiem to miałaś podobnie jak ja.
Co do bóli brzucha to normalne, macica rozciąga się praktycznie przez całą ciążę a nie tylko w początkowych tygodniach. Potem dojdzie jeszcze ból związany z wierceniem się maleństwa w brzuszku, rozciąganiem się więzadeł i spojenia łonowego :Oczko:

http://www.ticker.7910.org/an1cJTi0g410000Mzg3bGR8Mzg3NjZkYXxOYXN6YSBHYWJyeXNpYSBtYQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cEZl0g410000Mzc3bGR8NTA1NjI0ZHxOYXN6YSBOYXRhbGthIG1h.gif
http://davf.daisypath.com/DTlxp1.png

Odnośnik do komentarza

Dziękuję CI bardzo, łyknęłam magnez, profilaktycznie trochę się uspokoiło.
Ale od czasu plamień, krwiaka i innych historii, dostaję wariacji ;-)
Był taki moment miesiąc temu, kiedy dostałam lekkich krwawień. Mojego lekarza nie było, więc poszłam do innego. Ten gnój na wstępie powiedział mi - zaglądając tylko w kartę - że poronię, bo ciąża nie rozwija się prawidłowo. Na wstępie !! Nie, "dzień dobry', ale prosto z mostu - Pani poroni. Świat mi się zawalił. Jednak okazało, że z dzidzią ok, serce bije, wszystko dobrze. Ale do gnoja już więcej nie poszłam. Następnego dnia poszłam do mojego lekarza, który mnie uspokoił i powiedział, że wszystko jest ok. Po prostu czasem tak jest ... Dlatego ciągle biorę tą Luteinę, fujjjjj
Tak więc taki to żywot ...
Dziękuję jeszcze raz i piszcie co u Was ... Pozdrowionka

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa3e5ea8b9gbdc.png

Odnośnik do komentarza

no niestety lekarze potrafią być świniami. Zamiast jakoś pocieszyć kobietę to jak czasem dowalą to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać... najważniejsze, że z dzidzią wszystko w porządku :36_1_11:
a czemu mówisz, że luteina jest fuj? bierzesz ją doustnie? :Oczko: ja od samego początku biorę dopochwowo i powiem Ci, że nie narzekam ::):

http://www.ticker.7910.org/an1cJTi0g410000Mzg3bGR8Mzg3NjZkYXxOYXN6YSBHYWJyeXNpYSBtYQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cEZl0g410000Mzc3bGR8NTA1NjI0ZHxOYXN6YSBOYXRhbGthIG1h.gif
http://davf.daisypath.com/DTlxp1.png

Odnośnik do komentarza

Ja jestem takim osobnikiem, który ma problem z zaaplikowaniem tabletek pod każdą postacią :-) Niby lepiej dopochwowo, bo dzięki temu nie mam takich mdłości, jak po Duphastonie. I moja dzidzia rzeczywiście taszczy jakieś klamoty, bo rozporządza się w macicy, jak nie wiem co.
Ale już nie masz tego krwiaka ?Wszystko w porządku ? Do kiedy będziesz brała Luteinę ?
Ja ją biorę jeszcze z tego względu, bo mam macicę pobolewającą - lekarz zauważył podczas badania.
Za tydzień idę na genetyczne, czy któraś z Was już miała ?

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa3e5ea8b9gbdc.png

Odnośnik do komentarza

mój krwiak się prawie wchłonął - na ostatnim usg (20.01) widać go było jeszcze ale był już malutki. Luteinę nadal mam brać bo mój gin powiedział, że to dziadostwo lubi pojawiać się i znikać. Nie mam pojęcia do kiedy ale wczoraj wykupiłam receptę na której były 3 opak. Za 2 tyg mam wizytę więc się okaże jak długo jeszcze ::):
co do usg genetycznego to mam go jutro :Oczko:

http://www.ticker.7910.org/an1cJTi0g410000Mzg3bGR8Mzg3NjZkYXxOYXN6YSBHYWJyeXNpYSBtYQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cEZl0g410000Mzc3bGR8NTA1NjI0ZHxOYXN6YSBOYXRhbGthIG1h.gif
http://davf.daisypath.com/DTlxp1.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...