Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
agnieszka_ask

malutkie skarby luty 2011

Rekomendowane odpowiedzi

Monik ja tydzień temu miałam dokładnie to samo co ty, czyli ulewanie, płacz przy cycu i ja stawiam, że to była alergia pokarmowa u mnie, za dużo krowiego mleka pochłonęłam. Tyle, że u mnie jeszcze były wodniste kupy i kaszka na całym ciele a u Ciebie nie...


http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mm0d9c5lwg.png
http://s2.pierwszezabki.pl/040/040184990.png?2793
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomkrhmudxjirct.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość solange63

Krolowo nic sie nie martw. na zeby przyjdzie czas, moja Emi jakos specjalnie w tej kwestii tez nie blyszczy. Niby tam ma kropke na dziasle, ale to wszystko.

Amelko najbardziej podoba mi sie zdjecie w papilotach i kolorowych skarpetach, bardzo fajny pomysl ::):

Monik moja mloda tez szalala przy cycu i nie oprozniala do konca (a ja myslalam, ze mam za malo mleka), tyle, ze u nas przekladalo sie to na kiepska wage, a Kondziu raczej nie ma tego problemu. W sumie moze to tez przez upaly; jak sie przykleja do cyca, to sie od niego nagrzewa, poci i jest mu za cieplo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amelka, fotki świetne.

wydaje mi się, że poznałam już przyczynę nerwów Konrada przy cycku. To po prostu brak pokarmu. Zaraz po kąpieli przystawiłam Małego do cycka a ten possał może 15 sekund i wrzask, zasysanie cycka i znowu krzyk.Moja mama międzyczasie przygotowała butlę, więc jak butla poszła w ruch od razu spokój i butla wypita do dna.
Po całej akcji kąpielowej wzięłam laktator i przez 40 minut nie odciągnęłam nawet 20 ml., a Konrad przecież nie wypił praktycznie nic. TRAGEDIA!!!!

Nie mam pojęcia co się stało, że tak nagle takie braki. Jestem po prostu tak zdołowana że brak słów.


http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pretka
Monik ja tydzień temu miałam dokładnie to samo co ty, czyli ulewanie, płacz przy cycu i ja stawiam, że to była alergia pokarmowa u mnie, za dużo krowiego mleka pochłonęłam. Tyle, że u mnie jeszcze były wodniste kupy i kaszka na całym ciele a u Ciebie nie...

Pretko, u mnie to na pewno nie alergia pokarmowa, bo nabiału praktycznie nie ma w mojej diecie. :(


http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

solange63
Monik moja mloda tez szalala przy cycu i nie oprozniala do konca (a ja myslalam, ze mam za malo mleka), tyle, ze u nas przekladalo sie to na kiepska wage, a Kondziu raczej nie ma tego problemu. W sumie moze to tez przez upaly; jak sie przykleja do cyca, to sie od niego nagrzewa, poci i jest mu za cieplo.

Solange, upału dzisiaj zdecydowanie u nas nie było. Do tej pory Konrad rzeczywiście przybierał bez problemów, ale dzisiaj praktycznie cały dzień najpierw cyc a potem i tak 150 ml mm bo przy cycku krzyczał, zasysał i puszczał i tak na okrągło. Ja tak wytrzymam 10 minut ale nie dłużej bo i tak jestem mokra jak szczur jak widzę że on płacze i się denerwuje. Poza tym, takie zachowanie przy karmieniu, w naszym przypadku skutkuje zaraz ulewaniem.
Wieczorny test z laktatorem mnie po prostu zaszokował.

Nie wyobrażam sobie, żeby to był koniec naszego cyckowania. Mam wrażenie jakbym coś traciła chociaż baardzo tego nie chcę.


http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie :)

Amelko mi najbardziej spodobało się to zdjęcie, na którym siedzisz w fotelu w tej zwiewnej haleczce :) Ale ogólnie super pamiątkę macie dla synusia :) A do słonicy sporo Ci jeszcze brakowało :D Chociaż ja też jak oglądam swoje zdjęcia z czasu końcówki ciąży to też widzę jaka duża byłam, chociaż na bieżąco wcale się sobie taka nie wydawałam, a wręcz przeciwnie :D Fajny to był czas to bycie w ciąży... przynajmniej ja go z sentymentem i rozczuleniem wspominam. No ale teraz mam Ulcię na zewnątrz i też jest pięknie :D


Ula 23.02.2011
Krzyś 25.02.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monik ja to w sumie nawet w ogóle nieprzygotowana jestem na taką okoliczność jakby nagle drastycznie spadła mi ilość mleka, w sensie nie mam żadnego modyfikowanego w zapasie i gdyby tak się wydarzyło jak u Ciebie to byłaby chryja, bo do miasta kawałek... Ale to może wcale nie taki definitywny koniec?! Może to tylko chwilowe kłopoty. Tego Ci życzę, bo piszesz, że Ci zależy na dalszym cyckowaniu.


Ula 23.02.2011
Krzyś 25.02.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oby to była tylko chwilowa niedyspozycja. Konrad jest przystawiany co 2,5-3 godziny, więc może uda się jeszcze coś wyciągnąć. Nawet Karmi dzisiaj nie pomogło, a rano wypite.

Ostatnie dzisiejsze karmienie wyglądało tak, że Konrad pił z butelki, zadowolony i spokojny, a ja ryczałam jak bóbr.:36_2_58:


http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A my dziś na szczepieniu byłyśmy... Masakra... Niunia jeszcze nigdy tak nie płakała... :( A ja oczywiście razem z nią... Nawet w poczekalni, gdy ona już się uspokoiła to ja na samo wspomnienie jej płaczu miałam łzy w oczach :/ Ale po powrocie do domu ładnie zjadła, pogugała sobie, pouśmiechała się :) Z zaśnięciem miała kłopot, bo marudziła trochę (możliwe, że przyczyniło się do tego jeszcze zmęczenie, bo przed szczepieniem byliśmy jeszcze na USG bioderek i na zakupach i bardzo mało spała przez to), ale teraz śpi już czwartą godzinę i chyba będę musiała ją na jedzonko zaraz budzić jeśli sama się nie obudzi. O, chyba właśnie się budzi :) Mam nadzieję, że żadna gorączka w nocy nam nie wyskoczy ani nic...


Ula 23.02.2011
Krzyś 25.02.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość solange63

Monik
Oby to była tylko chwilowa niedyspozycja. Konrad jest przystawiany co 2,5-3 godziny, więc może uda się jeszcze coś wyciągnąć. Nawet Karmi dzisiaj nie pomogło, a rano wypite.

Ostatnie dzisiejsze karmienie wyglądało tak, że Konrad pił z butelki, zadowolony i spokojny, a ja ryczałam jak bóbr.:36_2_58:

Monik, skorzystaj z moich doswiadczen. Kiedy czytam Twoje opisy, to jakbym siebie slyszala dwa tygodnie temu.

Po pierwsze: WYLUZUJ! wiem, ze w takim momencie ciezko, ale zrob cos co sprawia Ci najwieksza radosc, albo co najbardziej uspokaja i wycisza

Po drugie: nawet jesli dajesz synkowi mm to go tym nie otrujesz i nie robisz mu krzywdy (a wrecz przeciwnie)

Po trzecie: sa kobiety, ktore maja blokade na laktator i wystarczy najmniejszy stres i mleko nie plynie, najlepiej zeby ktos podawal mleko malemu, a Ty patrzac jak je odciagaj laktatorem (dobra psychiczna stymulacja)

Po czwarte: jesli bardzo Ci zalezy na karmieniu piersia, przystawiaj mlodego czesciej, kiedy jeszcze nie sygnalizuje glodu- wtedy nie bedzie sie tak denerwowal i szarpal

Po piate: Twoje zdrowie psychiczne, jest rownie wazne, co zdrowie Konrada, wiec jesli masz byc caly czas zdenerwowana i zastanawiac sie czy on na pewno jest najedzony. jesli kazdy placz bedzie powodowal u Ciebie wyrzuty sumienia i mysli, ze jest glodny, chociaz jadl 10 minut wczesniej, to daj sobie spokoj.
Ja tak zrobilam, myslac, ze mloda bedzie karmiona mm, a moje bedzie dostawac sporadycznie (jak uda mi sie "udoic" odpowiednia ilosc). Wtedy moja produkcja sie zwiekszyla, bo to prawda, ze mleko powstaje w glowie, a nerwy temu nie pomagaja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam sie z Solange. Tez mialysmy okres, ze Maja sie denerwowala, szarpala, a ja mialam pozalewany biustonosz, wiec to niekoniecznie moze byc brak pokarmu.
Przeciez pokarm nie konczy sie tak z dnia na dzien. No chyba, ze jakas sytuacja zyciowa zwiazana z wielkim stresem.


http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jadzik

Przepraszam, że się wtrącam... Czasem podczytuję wątki mam z mniejszymi dziećmi, od razu mi się przypomina jak to było kilka mc temu :D

Ale do rzeczy: Monik-to jest po prostu kryzys laktacyjny, przytrafia się prawie każdej mamie ok 3mc życia dziecka (czasem jest to nawet 5mc). Jedyne co możesz zrobić, to częściej w tym czasie przestawiać synka (moja Oliwka wisiała na cycu nawet co godzinę lub nawet pół, a trwało to 3 dni). Najgorsze co można zrobić (jeśli chce się dalej karmić piersią), to podać butlę, wtedy cycki nie otrzymują sygnału, że dziecko ma już większe zapotrzebowanie na mleczko i nie produkują go wystarczająco dużo. I w ten sposób laktacja się zmniejsza ::(: Ważne żeby dziecko ssało nawet puste cyce, potem one wyprodukują odpowiednią ilość mleka, uwierz mi ::): U nas karmienie w tym okresie wyglądało tak samo jak u was, wijące się dziecko, płaczące z głodu... A jak jeszcze ulała, to byłam tak zdenerwowana, że szok :Szok: Bo przecież nie mam pokarmu, a ono się teraz marnuje... Teraz się tak wymądrzam, ale wtedy byłam równie bezradna jak Ty. Przewertowałam wątki doradcy laktacyjnego tu na forum i dowiedziałam się tego, co napisałam już wcześniej :D Po 3 dniach wszystko wróciło do normy. Moja Oliwka wygląda teraz jak pączek w maśle :Psoty: A do skończenia 6mc życia była tylko i wyłącznie ma cycu. Z resztą dalej jest, bo stałe pokarmy jeszce zjada w małych ilościach::):

Pozdrawiam Was i mam nadzieję, że nie macie mi za złe, ze się wtrącam w Wasz wątek :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WSZYSTKIM MAMOM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI ICH ŚWIĘTA!

Dzięki dziewczyny za słowa wsparcia. Nockę i ranne karmienie przeżyliśmy na cycku. Zobaczymy,co będzie dalej. Mimo podawania wczoraj mm, to przed każdą butlą przystawiam małego do cycka. Nie wyobrażam sobie nie podać mm, kiedy u mnie takie braki. A krzyczące i płaczące dziecko nie jest na moje nerwy. Wolę mu podać mm, bynajmniej On jest zadowolony.


http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amelko piękne zdjęcia. Rewelacyjna pamiątka :)
Monik musisz się wyciszyć i mleczko będzie :) trzymam kciuki mocno mocno. MM podawaj, bo dzieć głodny być nie może, a po każdym cysianiu próbuj odciągać nawet jak nic nie leci to sygnał dla mózgu, że ma lecieć :)
A Majusia to szczepienie nie za dobrze zniosła :( zielona kupa i wodnista trochę :( Mam nadzieję, że dziś już będzie lepiej. Oprócz tego marudziła trochę, cały czas przytulanie. A czy któraś z Was nosi Maluszka w chuście?
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MAMUSIE :D


http://www.suwaczki.com/tickers/961ldf9h3yfmwkek.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monik ..."Nockę i ranne karmienie przeżyliśmy na cycku" to chyba znak,ze wszystko wraca do normy i nadal będziesz karmić.
będzie dobrze, powodzenia

A jak u was mija Dzień Matki?
Moja córka (lat 5 ) wstała o 5.30 by zrobić mi śniadanie do łóżka, zanim pójdzie do przedszkola. przygotowywali razem z tatą i ok. 6 rano miałam już śniadanko!!!!Taki wymyśliła dla mnie prezent.
Oby mały Janek był dziś grzeczny :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość solange63

MAMUSKI, NASZE DZIECI NAM JESZCZE NIE MOGA ZYCZYC, WIEC ZYCZMY SOBIE SAME :D WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE, A PRZEDE WSZYSTKIM DUZO SPOKOJU I WYTRWALOSCI

Monik z okazji dnia matki, moja corcia postanowila wstac wczesniej i spiewala mi piosenki od 4.00 (chyba zarazila sie od syna Pretki), no to i ja wstalam, zeby sie wydoic, a jak sie ma elektryczny laktator (dzieki ci Panie Boze, Jomiro i Avencie :Oczko:) to ma sie jedna reke wolna i mozna pisac posty :D

Etinko ja mam chuste kolkowa. generalnie wynalazek fajny, tyle, ze ja nie mialam jej od poczatku i teraz jest troszke za pozno. Malutka sie denerwuje w pozycji lezacej (chyba, ze chodze bardzo szybko, to zasypia), a w pozycji pionowej jeszcze jej nie moge nosic, wiec chusta musi poczekac z 3 miesiace, az mloda bedzie bardziej stabilna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Solange a takiej zwykłej wiązanej próbowałaś? Bo moje dziecię wykończy nas z tym noszeniem na rękach, ale Maja musi być w pionie, więc myślałam o wiązanej :)


http://www.suwaczki.com/tickers/961ldf9h3yfmwkek.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkiego Nahlepszego z okazji dna Matki :D

Moja mała dzisiaj obudziła mnie o 5 rano i sobie gadała do karuzeli. a potem zasnęła i spała do teraz.


http://www.suwaczki.com/tickers/klz9cwa1f4tcozfc.png
http://oliwia10-02.aguagu.pl/suwaczek/suwak4/a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość solange63

Etinka
Solange a takiej zwykłej wiązanej próbowałaś? Bo moje dziecię wykończy nas z tym noszeniem na rękach, ale Maja musi być w pionie, więc myślałam o wiązanej :)

Ja chcialam przetestowac kolkowa, bo jakby to powiedziec; jestem uposledzona technicznie i jakos czarno widze obwiazywanie sie chusta. Kolkowa raz dobrze zawiazesz i masz spokoj, pozniej tylko odpowiednio dociagasz. Jednak zwykla chusta ma wiecej opcji wiazania i noszenia, wiec jesli jestes zdolniejsza ode mnie i nauczysz sie szybko omotac w chuste, to polecam zwykla tkana (elastyczna jest dobra dla lzejszych dzieci).

Ktoras Asia nosi dziecko w chuscie, ale mamy ich tu chyba z 5 i nie pamietam ktora. Moze sama sie przyzna :Oczko:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znalazłam piekny moim zdaniem wiersz, To dla Nas i dla naszych Mam:)

Matka to dar od Boga,
który kocha i kochać nas będzie.
Matka to bezcenny skarb,
który strzec trzeba w nocy i we dnie.
Matka to na ranę plaster,
kiedy jest nam smutno i źle.
Matka to też czasem ster,
który pilnuje byś nie zatopił się.
Matka to wiara w nas,
kiedy zwątpienia mam dni.
matka nam nadzieję da,
kiedy straszne mamy sny.

Matkę tylko jedną masz,
wiec broń jej i kochaj co sił,
Bo kiedy przyjdą gorsze dni,
tylko Ona naprawdę pomoże Ci.


http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c9vvj3lh6rgxr.png
http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-110_qwertyuiopasdfghf_5_Zosta%B3y+jeszcze+_pi%B1teczki+%3A%29.jpg

17.06.2010 - dwie kreseczki
25.06.2010 - 5 tydz - pierwsze USG
28.07.2010 - drugie USG widzialam Twoje serduszko
1.10.2010 - 19 tydz - pierwszy kopniaczek
5.10.2010 - jesteś chlopcem

26.02.2011 przyszedł na świat mój Synuś:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...