Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Misiana, tak jak piszesz, możliwe, że to zęby. Też przez to przechodzimy od 3 -cy. Młody ma już 6 ząbków i kolejne w natarciu ;). Za jakiś rok - półtora, zaczną przesypiać całe nocki :) Jeśli synek ma uczulenie na brodzie, to nie od śliny, bo ona może powodować zaczerwienienie i suche plamy, a nie uczulać ;). Smaruj w ciągu dnia kilka razy bródkę tłustym kremem, choćby zwykłym Nivea. A jak synek jest wieczorem zmęczony, żeby zjeść kaszkę, to przesuń porę posiłku np. 15 min. wcześniej niż zazwyczaj :)
  2. Misiana, jak chcesz "oduczyć" nocnego jedzenia, to możesz zacząć od podawania mniejszej porcji mleka. Jeśli normalnie zjada 180ml, to w nocy dawaj mu 150ml, za kilka dni 120ml. I możesz do tej 150-tki wody dać nie 5 miarek mm tylko np. 2 ;). Ja tak robiłam ze swoim synkiem ;) A do picia w ciągu dnia dajesz mu wodę? Pytam dlatego, że jeśli pije coś innego, to w nocy może nie chcieć samej wody. Może też być tak, że jak w nocy przyzwyczaił się, że pije ciepłe mleczko, to ta zima woda to już nie to samo ;). Mój maluch np. musi mieć zawsze ciepłe picie ;), odwrotnie niż jego starsi bracia, którzy z kolei musieli mieć zawsze zimne ;) Popróbuj z mniejszą porcją mleka albo/i ciepłym piciem, a nuż się uda :)
  3. Nooo, nasze pociechy po raz pierwszy mają dwucyfrowe urodziny :))) 10 lat robi wrażenie! A u nas jakoś leci ;). Z istotniejszych wydarzeń, to jak widzisz doczekałam się trzeciego synka :). W domu mam samych facetów, bo nawet kot nie jest płci pięknej ;) Do czerwca jestem na macierzyńskim, a potem zobaczymy. Punktem wyjścia będzie to czy Jaś dostanie się do żłobka. Jak się nie dostanie, to tragedii nie będzie ;) A co u Was? :)
  4. Cześć Dziewczyny :) Coś mi czasu brakuje, żeby tu dotrzeć ;). Ale wszystko jest ok :). Jaś gna do przodu z rozwojem. Ciągle woła mama, zaczął stawać na nóżkach i oprócz przesuwania się na pupie do przodu, umie już też przemieszczać się w takiej pozycji do raczkowania. Jeszcze to nie jest klasyczne raczkowanie, ale chłopak daje radę Truskawa, co do warzywek, to ja bym je miksowała z wodą, w której się gotowały, w sumie to taki bulionik się robi :) Jasiek żółtko dostawał tylko na wyjeździe na feriach, a tak na co dzień, to o tym zapominam, ups ;) Kremu z filtrem nie używam, jedynie co, to codziennie rano smaruję mu buźkę zwykłym kremem Nivea. Teraz kupiłam Nivea Sos, ale buzia po nim za bardzo się błyszczy ;) Rozrabiaka, Jaś nie je wszystkich obiadów z nami, na razie tak 2-3 w tygodniu ma to co my, a tak to ma słoiczki, bo reszta naszych obiadów jeszcze się nie nadaje dla niego, oczywiście wg mnie, bo pewnie są takie mamy co dają dzieciom już wszystko ;) A alergia na jedzenie może wystąpić w dowolnym momencie, nawet jak do tej pory dziecko jadło daną rzecz bezproblemowo. Z ząbkami, to u Was możliwe, że są „4” na tapecie. Ząbkowanie (musi wyjść 20 mleczaków) trwa do ok. 2-2,5 rż. I oczywiście dziękuję za buziaki dla Jasia :) Pati, sił i powodzenia z zawirowaniami, żeby szybko poznikały! Nindziowamama, na wypadanie włosów nie wiem co polecić, bo nie mam takiego problemu, ale ponoć poleca się skrzyp. W TV jakiś spec mówi, żeby zamiast tabletek ze skrzypem pić herbatkę ze skrzypem, bo jest lepsza, naturalniejsza :)
  5. Ulla, tak, udało się :). Mina nauczycielki bezcenna
  6. Czeeeeeeść :))) Przypadkiem tu zaglądnęłam przeglądając teraz ten dział :). Fajnie Niezapominajka, że w taką piękną rocznicę odezwałaś się :) Wszystkiego najlepszego dla naszych cudownych 10 latków!
  7. Komunikat już się nie pojawia, czyli problem zażegnany. Dziękujemy :)
  8. Cookies nie miały tu nic do rzeczy ;). Nie tylko u mnie nie było tej numeracji górnej. Ale numeracja górna już jest, dziękuję :)
  9. Witam poniedziałkowo :) Jaś ma już sześć ząbków, wczoraj wyszła mu druga jedynka do kompletu :). No to teraz na jakiś czas będzie spokój z ząbkowaniem. Byliśmy na weekend u teściowej i Jaś zjadł w sobotę krupnik, a w niedzielę kluski śląskie z gulaszem i babcia wniebowzięta, że wnuczuś tak ładnie zjada to co ona zrobiła. Nie chciałam jej psuć radości mówiąc, że on wszystko zje co mu się da . Fajnie, bo już nie trzeba mu jakoś bardziej rozdrabniać jedzenie, bo sam sobie radzi z większymi kawałkami :). Nawet jabłko obgryza, co mnie zaskoczyło, słodko to wygląda U nas dziś piękna pogoda, choć na razie tylko 7 st., ale ma się zrobić cieplej :) Truskawa, jak Polcia nie chce wody i soczków, to może spróbuj z herbatkami dziecięcymi :) I jak pije z niekapka czy kubeczka, to butli nie musisz wprowadzać, bo i po co ;) Alhena, ciepło się zrobiło wszędzie, a jak u Was? Śnieg zniknął? ;) Rozrabiaka, to mały chyba nie ma skazy skoro może jeść każde mięso i jajka. Może Piotruś ma tylko uczulenie na laktozę. Choć jak piszesz, że ma liszaj, to może jednak mięso go uczula? Albo Bebilon Pepti jest za "słabe" i powinien mieć Nutramigen. Daj znać co powie alergolog. Gratuluję ósmego zębolka :) Ana, jak Małgo lubi herbatkę to jej dawaj, ale nie tę czarną (po pobudza ;)), tylko taką dziecięcą albo owocową ;) Nindziowamama, pewnie, że to też sukces, że Ninka zrobiła pierwsze samodzielne kroczki przy pchaczu, brawo :) Monika, powodzenia z remontem :) Miłego dnia :)
  10. W piątek zniknęła (i jak dotąd nie pojawiła się z powrotem) numeracja wątku na górze strony. Została tylko ta numeracja dolna. Czy jest szansa, że znów będzie widoczna? Bardzo ułatwia poruszanie się po wątku, bo m.in. szybciej można przechodzić ze strony na stronę.
  11. Od piątku są na forum problemy z wysłaniem postów. Ciągle pojawia się komunikat: "Błędny token autoryzacyjny. Spróbuj jeszcze raz". Czy można coś z tym zrobić?
  12. Alhena, macie śnieg? Dużo? :) Jaś uwielbia być u mnie na rękach, ale lubi też być ze swoimi braćmi w ich pokoju, bo tam jest tyyyle zabawek i ciekawych rzeczy, że sam nie wie za co się wziąć ;). Uwielbia też siadać na przewijaku (albo drapaku kota ;)) przodem do okna i obserwować co się za nim dzieje. A to, że dzieci lubią być na rękach, to jest normalne, bo na tym etapie życia pojawia się/jest lęk separacyjny i dzieci czują się bezpiecznie w ramionach kochającej osoby :). Do maluszków na rękach można tak podejść, by się tym nacieszyć, bo przyjdzie taki moment, że kiedyś za tym zatęsknimy… :). Tak więc na pewno nie robisz błędu, chyba że Ci to w jakiś sposób przeszkadza, to możesz próbować to ograniczyć. Nindziowamama, uczulenie na białko krowie (tudzież inne rzeczy) może się pojawić w każdej chwili, nawet u 3 latka, czy 10 latka, choć najczęściej "debiut" jest w okresu niemowlęcym. Ninka te suche plamy miała tylko na plecach? Byliście u alergologa? Jeśli to alergia na biało krowie, to trzeba wykluczyć produkty mleczne oraz mięso zwierząt kopytnych (wołowina, cielęcina, kozina, baranina), ale również masło, jajko. Przy skazie białkowej z jadłospisu należy wykluczyć też soję i ryby (czekoladę i kakao również, ale tego Ninka jeszcze pewnie nie próbowała), a potem obserwować czy jest poprawa. Kosmetyki przy suchej skórze, to najlepiej spisują się emolienty, ale nie wszystkie, bo niektóre paradoksalnie mogą skórę wysuszać. Polecam do zobaczenia i poczytania http://www.srokao.pl/2012/10/analiza-kapiel-emolienty.html Co do stawania na palcach czy paluszkach, to Jaś w ogóle jeszcze nie staje na nóżkach, jeśli już to na kolanach ;) Chlebek Jaś dostawał, a dokładnie piętkę, ale jak rozmemłał, to było tyle sprzątania, że odpuściłam ;). Ale dawanie kanapeczek to fajny pomysł :) Truskawa, a może Polusia Cię zaskoczy i bezproblemowo się przestawi na nowy czas :) Z piciem, to nie wszystkie dzieci lubią wodę, może spróbuj jej dawać soczek, albo mieszać soczek z wodą :) Miłego weekendu :)
  13. Cześć Dziewczyny :) U nas znów szarobury i deszczowy dzień. Jasiek miał ciężką nockę, do tego pogoda też swoje robi, bo Mały marudkuje. Na spacer nie wychodzimy, więc kiepsko się dzień zapowiada. A niedługo będę mieć siostrzeńca pod opieką, więc byle do wieczora ;) Nindziowamama, zjadła wczoraj Ninka zupę warzywną? Średniemu skaza białkowa wyszła na przełomie 2/3 m-ca. Zaczęło się od suchej skóry, błyszczących policzków, ciemieniuchy (nawet na brwiach), efektu „naderwanego” uszka, dużo płakał przez ból brzuszka itd. Bardzo pomogło przejście na Nutramigen. Kąpany był w emolientach, smarowany specjalnymi maściami albo/i emolientami. Pierwszą rzecz z białkiem krowim (jogurt albo serek to był) zjadł dopiero tuż przed pierwszymi urodzinami, ale Nutramigen można było odstawić dopiero jak miał 1,5r., bo wcześniejsze próby przejścia na zwykłe mm kończyło się wysypką i suchą skórą. Do tej pory co jakiś czas (co parę miesięcy) zdarza mu się mieć suche plamy na skórze i dla mnie to znak, że trzeba zmniejszyć codzienną ilość nabiału, co jest ciężkie, bo bardzo lubi serki, jogurty, mleko itp. A Ninka po przejściu na specjalne „mleko” dalej ma problemy ze skórą? Truskawa, takie porządne buty to dopiero jak dziecko będzie samodzielnie chodzić. Teraz wystarczą skarpetki z abs, albo takie kapcie dziecięce tego typu http://www.befado.pl/kolekcje/obuwie-dla-dziewczat/poniemowlece/obuwie-dla-dziewczt/poniemowlce/poniemowlece30-9320 Mój mąż na szczęście wszystkożerny, więc co bym nie zrobiła to zje :) Jaś jeździ na pupie, to też raczkowanie. Ponoć, 5% dzieci tak raczkuje. Starszak też raczkował w ten sposób ;). Średni tradycyjnie na czworaka. Jaś jeszcze ma czas, może się przestawi na czworaczną pozycję, która jest korzystniejsza dla rozwoju organizmu i mózgu. U mnie też TV przez cały dzień wyłączony. Dopiero wieczorem się go włącza, czasem popołudniu K. włączy jak jest coś ze sportu ważnego (mecze, skoki itp.) ;) Też nie trafiłam jeszcze do żadnego lokalu po rewolucji, ale też nieczęsto chodzimy, a jak już idziemy, to niespecjalnie ich szukam ;) Jak Polusia ma twardsze qpki, to podawaj jej codziennie tarte jabłuszko i więcej picia typu woda, soczki. Monika, na święta też będę musiała zrobić sobie dyspensę ciastową, i na urodziny bratanka i mojego starszaka... ;) Werka, a czemu nie chcesz podać smoczka, w końcu łatwiej z niego zrezygnować niż z piersi ;). Chyba niepotrzebnie go tego smoczka oduczyłaś, no może nie, że niepotrzebnie, tylko za wcześnie ;) Rozrabiaka, zamiast Nurofenu możesz podać Paracetamol, może pomoże :). U Jasia też ząb (szósty) na wylocie, może jutro wyjdzie albo pojutrze.
  14. A o tej sprawie nietypowego Regulaminu w szkole słyszałam w radio. Jak dla mnie może być :). Ważne, że przynosi efekty, a dzieciom nie dzieje się przecież krzywda. Myślę, że w niejednej szkole by się przydała taka musztra ;)
  15. Czytałam, bo szukałam paragrafu, który mówi jak dziecko ma być ubrane na apel ;). Chciałam udowodnić nauczycielce, że nie ma racji.
  16. Dziubala

    biegunka

    Matanka, i jak Twój maluszek? Biegunka minęła?
  17. Tamika, z chodzikami jak z wszystkim innym - każda mama robi jak uważa :) Ja chodzikom mówię NIE. Chodziki nie są polecane z racji złego wpływu na postawę dziecka, dziecko samo się nauczy chodzić (czy siedzieć, raczkować itd.) jak będzie do tego gotowy jego kręgosłup i na tyle mocne mięśnie pleców. Poza tym chodzik wyrabia zły nawyk, bo dziecko nie chodzi tylko się odpycha, a do tego są używane inne mięśnie i ruchy. W Polsce od lat mówi się o szkodliwości chodzików dla malutkich dzieci. Ponoć w Kanadzie i jeszcze w jakimś kraju są całkowicie zakazane w sprzedaży. Chodziki niekoniecznie wpływają na szybkość chodzenia, ale niepotrzebnie przyspieszają pionizację, na które dziecko w tym wieku nie jest gotowe! Natura tak nas przygotowała, że najpierw leżymy, pełzamy, siedzimy, raczkujemy, wstajemy, chodzimy itd., a używając chodzika niepotrzebnie przyspiesza się proces, który może niekorzystnie wpłynąć na rozwój fizyczny dziecka. Poza tym chodzik wyrabia zły nawyk, bo dziecko nie chodzi tylko się odpycha, a do tego są używane inne mięśnie i ruchy. Chodzenie w chodziku ma niewiele wspólnego z nauką chodzenia. To tylko możliwość przemieszczania się z miejsca na miejsce przez odpychanie nogami - wyjęte z chodzika dziecko nie potrafi samo iść, więc zdziwiłabym się, gdyby ktoś napisał, że w chodziku nauczył się chodzić. Za to polecam wszelkiego rodzaje pchacze. Dziecko wtedy samo decyduje kiedy chce wstać, chodzić i przez jaki czas, bo jest do tego wtedy gotowe. A poza tym uczy równowagi, nie tak jak chodzik.
  18. Anaaa, daj potem znać jak się spisuje kran :)
  19. Wiktor46, to nie dobry pomysł tylko świetny! Jakbym miała wybierać jaki chcę kaloryfer, to kupiłabym właśnie taki, który jest i praktyczny i może też pełnić funkcję dekoracyjną :)
  20. Cześć Dziewczyny :) U nas dalej szaroburo i deszczowo. Wczoraj kilka razy towarzyszył mi pech, mam nadzieję, że limit został wczoraj wyczerpany i dziś będzie bezstresowo ;) Jaś przemierza mieszkanie na pupie, mam gratisową froterkę Rozrabiaka, zaskoczona jestem, że pediatra Ci powiedziała, że nadmanganian mógłby podrażnić pupę, bo właśnie on jest m.in. na podrażnione pupy. No ale najważniejsze byś to Ty była przekonana do tego co Ci pediatra zaleca :). Z probiotykiem dobry pomysł :) Z kosmetykami, to tak właśnie jest, że każdemu coś innemu podchodzi, dlatego trzeba szukać pod siebie, bo to co jednemu pasuje, to innemu już nie. Tak samo jest u dzieci ;) Ciekawe czy jak Piotrusiowi wyjdzie już ósmy ząbek, to potem do roczku będzie spokój ;) Z podawaniem nowych rzeczy maluszkom, to z każdym kolejnym dzieckiem jest się odważniejszym ;). Przy Starszaku dorosłe rzeczy obiadkowe zaczęłam podawać dopiero jak skończył 10 m-cy ;). Ze Średnim podobnie, ale to przez skazę białkową. A przy Jasiu czekałam, żeby skończył 8 m-cy ;) Truskawa, mój mąż też na pytanie co dziś zrobić na obiad odpowiada „zrób co chcesz, ja wszystko zjem”. Dlatego pytam dzieci, one konkretnie odpowiadają ;) Alhena, a podejrzewasz skąd te częste pobudki? Może Mała jest głodna, może ma skok rozwojowy, może odreagowuje dzień, ale najbardziej prawdopodobna przyczyna to to, że ząbkuje. Na szczęście kiedyś się skończą. Siiiił!!!
  21. Scared.pati, witaj na Parentingu :) Macierzyństwo może początkowo przerażać, ale potem uświadamiamy sobie, że nie ma nic piękniejszego niż być Mamą :) Życzę Ci bezproblemowej ciąży i wielu przyjaciółek na forum :)
  22. Cześć Dziewczyny :) Po pięknych słonecznych dniach przyszło szarobure niebo, ciekawe kiedy lunie deszcz, bo już ciemno się zrobiło. Jasiowi wyszedł 5-ty ząbek, doszła mu do kolekcji lewa górna jedynka :) Wczoraj Jaś próbował kurczaka z grilla, dał radę zjeść, więc następnym razem dostanie jako danie dla siebie :) Truskawa, ze słodyczami spokojnie daję radę, aż jestem zaskoczona. Mam motywację, bo nie dość, że po ostatniej ciąży zostało mi 4 kg, to po tym jak jadłam dzień w dzień coś słodkiego przez 2 m-ce, to doszły mi dodatkowe 2 kg! Dlatego najpierw od 1 lutego zrobiłam próbę odstawienia słodyczy i po 1,5 tygodnia ubył mi 1 kg, szok! Potem były ferie, więc słodycze (ciasta) wróciły ;). Ale od 1 marca znów słodycze poszły w odstawkę (drożdżówka podchodzi u mnie pod słodycz ;)) i nawet mnie nie kusi, żeby coś kupić. W weekend będę mieć dyspensę, ale potem od poniedziałku znów bezsłodyczowo będzie :) Wczoraj na obiad miałam kurczaka z grilla, frytki i surówkę (z tego co było w lodówce ;). Taki obiad chciały dzieci, na dziś zamówili naleśniki :). Łatwiej jak zamawiają obiady, bo nie muszę myśleć co by tu dziś ugotować ;) NindziowaMama, ja nie szczepię na pneumokoki. Jaś dostanie tylko to co obowiązkowe i tyle. Przynajmniej na ten moment tak planuję. Rozrabiaka, dobrze że pupcia Piotrusia ma się lepiej :) Miałam granatowy zestaw Nivea, sucha skóra była nadal, choć np. nie tak bardzo jak po olejku naturalnym pod prysznic ;). Na ręce najlepiej daje radę Neutrogena. Co jakiś czas ją zdradzam, żeby innych kremów popróbować, ale żaden nie daje tak dobrze rady i zawsze do niej wracam :) Miłego dnia :)
  23. Co do suchej skóry, to też mam z nią problem. Co ciekawe tylko zimą mnie tak wysusza. Próbowałam wielu żeli do kąpania czy balsamów do suchej skóry (a nie lubię się smarować ;)). Nie pomogły oliwki do kąpieli (uwaga - też przesuszają skórę!), ani firma Dove, ani oleje kupowane na stoiskach z produktami naturalnymi. Po ich olejku mam bardziej skórę wysuszoną niż po zwykłym żelu do kąpania. Ale odkryłam co mi pomaga :). Emolienty do suchej skóry, te kupowane w aptekach. Działają :). Kąpię się w Balneum co parę dni, na zmianę ze "zwykłymi" środkami do kąpania, bo muszę też swoje żele zużyć ;) Tak więc zamiast testować kolejne żele, to w ciemno kupcie w aptece emolient do suchej skóry (albo do kąpania albo do smarowania, co wolicie). To najlepszy sposób, by wreszcie nie mieć suchej, ściągającej się skóry. To dziś wieczorem robię sobie kąpiel w Balneum :)
  24. Cześć Dziewczyny :) U nas piękna, słoneczna pogoda, aż humor sam się poprawia na jej widok :). Byliśmy na spacerze ponad 2h, a jak Jasiek wstanie z drzemki, to pójdziemy na jeszcze jeden spacerek. Trzeba korzystać, bo już deszczami straszą. Buziaki dla 9 mies. Nineczki! NindziowaMama, cudowna miałaś noc, zazdroszczę. Naciesz się tymi nockami, bo jak przyjdzie ząbkowanie, to mogą skończyć się takie ładne nocki ;). To tak z przymrużeniem oka piszę, bo Jaś też od urodzenia nocki przesypiał, a jak zaczęło się ząbkowanie, to skończyło się moje wysypianie ;) O migowy pytałam z ciekawości, bo ja też znam ;) Rozrabiaka, a próbowałaś kąpać Piotrusia w nadmanganianie potasu, zwanym też kalią? Polecam, bo na czerwone pupy, odparzenia itp. to rewelacja. Kupuje się w aptece za kilka zł, na 1 kąpiel starczą 3-4 tabletki. I tak przez kilka dni. A z każdą kąpielą widać poprawę. Uwaga - woda jest fioletowa ;) A, przy czerwonych pupach trzeba odstawić chusteczki nawilżające. Dobrze myć pupę pod kranem albo z pomocą np. zwykłej watą namoczonej w ciepłej wodzie. Pampka założyć dopiero jak pupa jest idealnie sucha. No i trzeba jak najwięcej wietrzyć pupę. Odstępstwo słodyczowe będę mieć w weekend ;), bo jedziemy do teściowej na imieniny, więc ciast i takich pączków/oponek też narobi, a ja oczywiście choćby z grzeczności będę musiała wszystkiego spróbować ;) Truskawa, pytasz o ten słoiczek ikeowski? Firma Sun Baby. Wszystkie składniki są bio :)
  25. PiotrusRozrabiaka Dziubala Może juz ta kwestia była poruszana, ale powiedz jak to u Ciebie było i jest z ociąganiem, bo ja nie wiem totalnie, a Ty masz 3 synów. Rozrabiaka, ja napletka u żadnego syna nie odciągałam. W Europie jesteśmy jednym krajem, który to praktykuje, makabra! Nie wolno odciągać napletków, bo to wbrew fizjologii i naturze, przynosi to więcej szkody niż korzyści. Sama mam 3 synów i żadnemu z nich nie ściągałam napletka. Najstarszemu sam się zaczął odklejać jak miał ok. 6 lat, średniemu jak miał 2 lata, a Jasiowi, to zobaczymy. Wystarczyło samo mycie, tak jak reszty ciała i nic więcej. Żaden z nich nie miał żadnych problemów z siusiakiem. Żadnemu lekarzowi nie pozwoliłam na ingerencję w odklejanie, bo co poniektórzy na widok nieodklejonych napletków już sami mieli ochotę zastąpić naturę i zabrać się za kaleczenie siusiaków. Wielu sama doedukowałam, bo poglądy jak ze średniowiecza. Polecam poczytać :) http://wrolimamy.pl/co-z-tym-siusiakiem/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...