Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Cześć Dziewczyny :) Śnieżyca przeniosła się na południe, teraz się zmniejszyła, ale wcześniej tak padało, że ledwo blok naprzeciwko widziałam. Nie zaglądałam na fo, bo po weekendowym wyjeździe coś nie mogę się ogarnąć, a jak wieczorem planuję zaglądnąć, to padam. Może ta zmiana pogody też wpłynęła na senność ;) Na Jasia na pewno, bo teraz dziś dziwnie dłuuugo śpi. Dziwne, że qpa go nie obudziła. Jak weszłam do sypialni zobaczyć co z nim, to tylko poczułam pewien smrodek , ale poczekam aż sam się obudzi. Buziaki dla 8 mies. Damianka, 8 mies. Małgo i 7 mies. Fifiego! :*:*:*
  2. Witam sobotnio :) Jaś w nocy obudził się ok. 2.30, bo miał… głoda. Dziwne, ale dostał mniejszą porcję mleczka, zjadł i poszedł dalej spać :) Starszaki mają dziś Turnieje Piłkarskie, ja z Jasiem nie pojechałam, bo raz, że bałam się, że Jasia złapie płacz, a poza tym nie ma tam kaloryferów i brakłoby mi śliniaczków ;) Aniu, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Samych szczęśliwych chwil i spełnienia marzeń :* Buziaki dla 8 mies. Maksia! :* Werka, tak, te mm są właśnie najlepsze pod kątem tego wszystkiego co dziecku trzeba z wartości odżywczych, a nawet więcej ;). Jak wrzucisz w Google hasło to sobie poczytasz opinie :). Jaś miał Hippa Comfort Combiotic (ma obniżoną ilość laktozy) i jest bogatsze w składniki niż Bio Combiotic, ale też droższe. A w którymś momencie (ok. 2mż.) zaczął robić zielone qpy, przeszliśmy na Enfamil Premium i do tej pory jest wszystko ok :) Nie wiem czy u Jasia „S”, nie zastanawiam się nad tym, ale czytam jak to jest u innych ;). Obstawiałam zęby ze względu na sposób jego zachowania. Jak na razie się nie powtórzyło, a i ząbków nie widać… Jak na Was to mieliście super nockę, oby doszedł do takich gdzie cała prześpi :). I brawo dla Maksia za ogromne postępy :) Anaa, jaki jogurt kupiłaś Małgosi? Mnie kolana nie rwą, więc u nas pogoda się na weekend nie zmieni ;). Ciekawe jaka pogoda będzie u teściowej, oby taka ładna jak u nas, to chłopaki poszaleją na podwórku :) Miłego weekendu :)
  3. Jaś ładnie śpi, więc może wczoraj to był wyjątek, oby!!! Spokojnej nocy :)
  4. Anaa, katalog na pewno Jasiowi założę, żeby nie był gorszy od braci i też miał co potem pokazywać . Cieszę się, że założyłam te katalogi spaniowe, bo Średni to co jakiś czas sam prosi o pokazanie jego fotek i chichra się na widok swoich pozycji Padłam z amorów koleżanki Adasia, jeeej, ale wyznania miał. Ale przy dzieciach trzeba zachować powagę, nieraz to co się przeszło rzutuje na przyszłość ;). Nie dziwię się, że dziwnie się czuje.
  5. Dobranoc Beacia :) Pati, dlatego pisałam, że dobrze że nie dokarmiasz młodego na siłę :) Z podawaniem rzeczy do jedzenia, to wiesz - każdemu wedle potrzeb ;) Jak robisz biszkopty? Łatwa sprawa?
  6. Beacia, ciekawy program, miał gość niezłą osobowość, że przekonał innych do tak niecnych rzeczy Z samodzielnym trzymaniem butelki na każde dziecko przychodzi pora i wtedy jest kolejne fajne przeżycie dla rodziców ;) Jaś też nałogowo wyrzuca rzeczy na podłogę . I wcale nie chodzi o ten hałas spadania na podłogę, tylko o pozbycie się rzeczy z zasięgu wzroku
  7. Anaa, ja swoim starszakom założyłam kieeedyś katalogi ze zdjęciami z pozycjami spaniowymi. Średni bije na głowę Starszaka, zwłaszcza z okresu jak skończyły się drzemki w przedszkolu i wracał do domu, po czym zasypiał nagle w różnych niemożliwych pozycjach . Jasiowi też taki katalog założę, ale na razie nic spektakularnego nie było ;)
  8. Beacia, na którym kanale oglądasz film o Brownie? Jest jeszcze? Mogłabym co miesiąc dostawać prezent w postaci jakiegoś zabiegu spa Werka, może jednak pediatra podpowie Wam jakie mm będzie najlepsze dla Maksia. Ja jak szukałam info o mm dla Jasia, to takie niby najlepsze było Hipp i Enfamil, bo zawierało chyba wszystko co potrzebne :). Ale czy tak jest na 100%, to się aż tak dokładnie nie wgryzałam. Grunt, że spełniło moje wymagania , no i że Jaś je polubił :) U Jasia to nie brzuszek, raczej na pewno zęby, bo nie chciał smoczka a i próba włożenia palca go wkurzała. Coś w buzi działo się niefajnego :( Z ćwiczeniami masz rację, te mięśnie do „trzymania” kręgosłupa są ważne. Ja się sama nie zmobilizuję do ćwiczeń, dlatego po reh. i jak tu się siostra przeprowadzi, to będę chodziła na regularne zajęcia ze „zdrowego kręgosłupa” :) Na reh. byłam na NFZ, nie wiem jak wyglądają ćwiczenia, bo dostałam je dopiero na tej kolejnej rozpisce. Nazywają się "czynne", co tym bardziej mnie intryguje jak to może wyglądać ;) Anaa, ale słodki filmik spaniowy :). To z Teddym za pleckami Małgo przesłodkie :) Minecrafta oczywiście, że kojarzę ;). A ze strojem dasz radę, nie wątpię ani trochę :)
  9. Inga, współczuję nocki i życzę by ta była lepsza!!! A coś paracetamolowego czy ibufenowego możesz podać, jeśli tylko lekarz Wam nie zabronił ze względu na tę interakcję lekową, o której pisała Nicca. Pati, mało je Robercik jak na swój wiek, ale jak takie ma potrzeby, to jest ok :). Dobrze, że na siłę go nie dokarmiasz :). A te biszkopty dajesz mu codziennie, bo to to takie niepotrzebne zapychacze brzuszka i oszukują głód ;). I nie wiem czy zwracasz na to uwagę, ale widziałaś skład biszkoptów? ;) MamaŁobuza, ale cudowną niespodziankę zrobił Dominiś swoim zachowaniem, ciekawe czy mu już tak na zawsze zostanie :) Niezmiennie zdrówka dla Małego :* Jaś dalej nie wykazuje zainteresowania szczoteczką silikonową jak mu daję, żeby wziął do ręki, to z łaską bierze, po czym z impetem wyrzuca na podłogę. Chyba dość jasno mi daje do zrozumienia, że się z nią nie zaprzyjaźni . Ale nie odpuszczę, jak nie teraz, to może z czasem ją polubi, na wszystko przychodzi czas ;) A butelkę trzyma już od dawna, bardzo to wygodne :), i szybciej zaczął niż jego starsi bracia, więc będzie się miał czym chwalić . I jak pije mleczko, to spokojnie coś mogę robić w międzyczasie. A np. picie to najczęściej stoi koło niego, w zasięgu ręki. więc kiedy chce, to sobie sam po nie sięga i pije :) Dzięki za info Kubusiowe :) Monika, Średniemu też przy ząbkowaniu nie starczał Paracetamol i trzeba było podawać Nurofen. Kilka butelek wypił w najgorszym okresie 6-8mż. Mam nadzieję, że Jaś tak strasznie ząbkowania nie będzie przechodził. A z pracą, to może taki chwilowy kryzys Cię złapał. A nie chciałabyś jakiegoś nowego kierunku skończyć, który jest chodliwy pod kątem pracy? Nicca, wow, jak pięknie Krzyś się rozgadał :). Też jestem Niego dumna :))) A z „mlekiem” na receptę zależy od lekarza. Sąsiadki syn ma 10 m-cy i bez problemu dostaje recepty od pediatry na Nutramigen. Jak masz fajną pediatrę to nie powinna Wam robić problemu. Mela, może z pracą nie będzie tak źle jak myślisz. Czasem strach/obawy mają wielkie oczy, a jak przychodzi co do czego, to jest lepiej niż myśleliśmy. Krem - ja u Jasia najczęściej stosuję zwykłą Nivę (czasem balsam Balneum). Smaruję mu buźkę kremem codziennie rano, bo po nocy ma taką jakby „przesuszoną”, skóra jest potem ładnie nawilżona/natłuszczona.
  10. Muszę się szybko wykąpać, poczytać zaległości od popołudnia i będę na bieżąco :)
  11. Jaś popołudnie miał normalne, uff. Wieczór też spokojny, teraz mam nadzieję, że nocka też będzie ok :) Pati, ja też oglądam Waleczną Meridę :) I zaraz wezmę jeszcze Łomżę lemonkową . Nie chciałam jej, ale skoro K. już mi kupił, to co się będzie marnować
  12. Kupiłam Jasiowi w Rossmanie te szczoteczki, które tu polecałyście. Na razie nie wykazuje nimi szczególnego zainteresowania, aż dziwne, bo on lubi wszelkie gryzaki, jak i wszystko to co pierwszy raz widzi na oczy ;). Ta szczoteczka silikonowa wydaje się być fajna do gryzienia, a Jaś jakby jej unikał. Boi się czy co Miłego popołudnia :)
  13. Monika, jakoś się łudziłam, że jak Jasiowi dolne jedynki wyszły bezproblemowo, to tak będzie też z pozostałymi ząbkami. A tu nie dość, że już ponad 1,5 mies. przerwa w ząbkach, to jeszcze zaczynają się płacze, a serce boli jak dziecko cierpi :( Krwi to przy ząbkowaniu starszaków nie widziałam, oby Jaś też nie miał.
  14. Pati, mało mleczka pije Robercik. A co jeszcze zjada po za tymi 3 x 90 ml mleka?
  15. Werka, dostałam skierowanie na dalszą rehabilitację i masaże, bo nadal mam twarde mięśnie (a muszą być miękkie) i kręgosłup jeszcze boli. No i skoro zaczęłam to trzeba skończyć, by doprowadzić kręgosłup do ładu. Na zumbę pozwoliła mi chodzić, mam tylko nie ćwiczyć ponad możliwości organizmu i jak poczuję ból to zaprzestać zajęć. Super, że Maksio pije z kubeczka :))). A sam trzyma kubeczek? Bo Jasiowi trzeba trzymać, więc odpuściłam, bo jeszcze nie jest na to gotowy. Wolę, żeby pił z butli, bo wtedy ją sobie sam trzyma i pije tyle ile chce :). Na samodzielne picie z kubeczka przyjdzie czas :) Beacia, jak będę w tym lepszym salonie kosmetycznym to zapytam o oxybrazję. A póki co, gdzie indziej zadowalam się mezoterapią bezigłową, też fajne :) Nicca, Twój sobowtór nazywa się Dermczuk. Mówi Ci to coś? ;) Zdrowia dla teścia i oby zabieg mu pomógł. A co do "mleka" na receptę, to nie jest tak, że te preparaty mlekozastępcze do roku są na zniżkę z recepty pediatry, a po 1 rż., by dalej mieć zniżkę, to trzeba mieć potwierdzenie o skazie/alergii od alergolog? Veronica, a co u Was słychać? :) Aga, gratulacje! Pierwsza zaciążona z Czerwcątek, a myślałam, że to Madzix będzie ;) Współczuję usłyszeć takie słowa, na pewno zabolały, ale może teściowa to przemyśli i będzie ok. Ty to masz przeboje jak nie siostra, to teściowa… Obyście we Wrocławiu osiągnęli upragniony spokój :) Mela, pogrzeb ten rów mariański szybko!!! A nowy burmistrz-burak jeszcze pożałuje, że Cię nie ma. A do pracy nie wrócisz, bo kończy Ci się umowa po macierzyńskim? Jak Mała nie lubi widoku spaghetti czy ryżu, to może zblenduj jedzonko, a z czasem jak jej przejdzie „kryzys”, to znowu jej podasz :)
  16. Inga, pewnie, że tata jest dumny :))), tym bardziej, że wygrał „rywalizację” ;). Drugi dumny mógłby być kot, gdyby wiedział, że Jaś go woła „uś” Lampy uwielbiał u nas Starszak, gdzie byśmy nie poszli, to pierwsze co to było, to oglądanie wszystkich lamp. Śmialiśmy się, że będzie elektrykiem. Z czasem jednak stracił zainteresowanie lampami, no i z elektrykiem raczej nici ;) Anaa, też tęsknimy :*. Dobrze że udaje Ci się, mimo pracy, zaglądać na fo :). A super masz, że praca jest na miejscu, nie licząc tego 1 dnia. Małgo z czasem się przyzwyczai, że mama znika, ale zawsze wraca :) A przyjemności słodyczowe musiałam ukrócić, bo przez nie przybyło mi 2 kg! Nie wszyscy mają takie spalanie i figurę jak Ty, Szczęściaro ;) Stroje dla dzieci mamy z wypożyczalni strojów. Ja raczej nie z tych co mają smykałkę do tworzenia, z małymi wyjątkami ;) MamaŁobuza, zdrówka dla Dominisia! Oby szybko przegonił te problemy moczowe. „Tata na brata”, to już nie u nas . Mamy już swoją wymarzoną trojkę, niech teraz inni mają brata . Choć czasem korci kolejny bobasek, żeby Jaś miał rówieśnika, ale rozsądek bierze górę i rówieśnikiem będzie synek siostry starszy od Jasia 1,5r. Monika, rodziny zastępcze muszę spełnić szereg wymagań, by nią zostać. Jeśli chce się być rodziną zastępczą zawodową, to jeden ze współmałżonków nie może pracować i dostaje wtedy wynagrodzenie. Opieka nad dziećmi to praca, coś jak w Domach Dziecka. Tyle, że tu trzeba się nimi zajmować całodobowo i bez zmienników. Wg mnie to, że dostają za to kasę to normalne. A to, że niektórzy przez to wyłudzają pieniądze, to straszne :(, pozostaje to zgłaszać do właściwych instytucji, gdy tylko takie podejrzenie mamy. A z tym spaniem Aaronka w łóżeczku, to może T. chce go tego nauczyć, by w końcu to ON mógł z Tobą spać w nocy a nie dziecko ;)
  17. Dziękuję za gratki dla Starszaka. Był taki dumny i zawstydzony, że ktoś mu gratuluje wygranej :) Adaś na bal był przebrany za… Drakulę . Chciał być w tym roku wampirem . K. jeszcze mu trochę buźkę pomalował, by straszniej wyglądał ;). Ciekawe co za rok wymyśli ;) Buziaki dla 7 mies. Emilki i Piotrusia oraz dla 8-mies. Iśki! :*:*:* Ooo, ile dziś dawno niewidzianych mam się odezwało, ale fajnie, że jesteście :)
  18. Cześć Dziewczyny :) Ale mieliśmy wczoraj ciężkie popołudnie i wieczór, dzisiejszy poranek też do lekkich nie należał. Jaś był marudzący i płaczliwy, nawet noszenie na rękach nie pomagało. W kratkę płacz, a za chwilę dobry humor, jak gdyby nigdy nic. Jak już wieczorem poszedł spać, to cieszyłam się, że Jaś odpocznie i my też. Niestety jak k. 22.00 się obudził, tak potem nie mógł zasnąć, smoczek nie pomógł, ręce tak, woda tak, ręce nie i tak w kółko. Ciągle biduś płakał :( Posmarowałam mu dzięsełka żelem, mimo że tego dnia już limit przekroczyłam, ale też nie pomógł. W końcu dałam mu przeciwbólowy syrop. Minęła godzina i nic nie zadziałał. Muszę kupić coś ibufenowego, żeby mieć w zapasie na wszelki wypadek. K. próbował uśpić Jasia na rękach, ale było tylko gorzej. Mówię mu, że on nie lubi być w tej pozycji na rękach, tylko w pionie. Wzięłam go na ręce, był w pionie i przestał płakać, niezły numer! Niestety nie dał się odłożyć do łóżeczka, bo wtedy znowu był płacz, a już po północy było. Wpadłam na pomysł, by dać mu mleko, bo z tego płaczu mógł się głodny zrobić. Dostał mniejszą porcję (150ml) i w końcu zasnął. Spał już ładnie do rana, uff. Mam nadzieję, że to jednorazowe, bo wyjeżdżamy na weekend i nie wyobrażam sobie, żeby znów tak płakał, bo wtedy wolę zostać w domu, gdzie wiem co i jak. Zobaczymy co dziś będzie. Na razie poranek taki sobie, więcej płaczu niż dobrego humoru, ledwo na drzemkę zasnął. Teraz jest na drzemce poobiedniej, oby do wieczora był w dobrym humorze... A wszystko przez górne jedynki, pewnie one tak w kość dają :(
  19. To sobie monologowałam Miłego popołudnia :)
  20. Monika, scena z łapaniem Aaronka mając jeszcze miskę zupy w ręce to niczym z Matrixa , prawie poczułam jak Ci czas zwolnił Rodzice adopcyjni nie dostają pieniędzy. Dostają je rodziny zastępcze (również pogotowia rodzinne). Tak w skrócie o różnicach - rodzice adopcyjni "dostają" dziecko na zawsze, na "własność", więc jest jak swoje, przysługują im takie świadczenia jakby byli rodzicami biologicznymi. A dzieci u rodziców zastępczych (czy w pogotowiu rodzinnym) są na jakiś czas i w każdej chwili można je zabrać do innej rodziny czy zaadoptować. Biurokracje mamy okropną, na pocieszenie nie my jedyni. Koleżanka z Francji mówiła, że u nich jest pod tym względem jeszcze gorzej, trudno uwierzyć ;) Co do soków, to najczęściej kupowałam z Gerbera i Bobovity. Z Hippa też parę razy kupiłam, ale trzeba uważać, bo oprócz soków mają też nektary, które mają w składzie cukier. Bobofrut też ma soki i nektary. Trzeba czytam składy, bo część soków ma w składzie cukier, a część nie, więc nie zniechęcaj się ;)
  21. Inga, tak, można podawać dziecku żółtko na łyżeczce :), choć rzadko dzieci lubią jeść je same, chętniej zjadają zmieszane z czymś np. zupką. A Olusia lubi samo żółtko z łyżeczki? Ja Jasiowi jeszcze nie dawałam żółtka.
  22. Bia, spacerówka Tiny jest tańsza niż sporo innych spacerówek, więc pewnie jest różnica w jakości materiałów, choć wydaje mi się, że są całkiem ok :). Dla mnie zaskakująco niska ta cena biorąc pod uwagę, że przewyższa inne spacerówki zaletami, bo chyba żadna inna nie ma tego wszystkiego co ona. Przynajmniej ja nie znalazłam jak szukałam spacerówki dla Jasia, dlatego drugi raz kupiłam Tiny. No ale jak z wszystkim, każdemu wedle potrzeb :). Dla mnie Tiny jest super, bo jest lekka i bardzo zwrotna, gdy porównywałam ją do innych potencjalnych spacerówek w sklepie. Kocham tę spacerówkę . A widziałaś tę spacerówkę na żywo zanim ją kupiłaś? Wsadzałaś do niej Piotrusia? O co chodzi z tym "siedzeniem trochę pochylonym w dół"? Nie wiem jakie były kryteria wyboru Króla i Królowej Balu, bo Starszak niechętnie o tym opowiada, ale z tego co wyciągnęłam od niego wynika, że dzieci miały wytypować w trakcie balu kilka kandydatów na podstawie stroju, konkursów, sympatyczności, itp. i pod koniec balu wybrani chłopcy i dziewczynki mieli stanąć tyłem (żeby od razu nie zobaczyli kto na nich głosuje), a reszta dzieci miała stanąć gęsiego za tym kandydatem, który im się najbardziej podoba. Adaś miał najdłuższą kolejkę, a zupełnie się nie spodziewał, może dlatego taki zawstydzony tym tytułem jest ;) Kochaną masz Mamę :). Bardzo mi się spodobało to co powiedziała, "że Ty dbasz o swoje dziecko a ona o swoje" :)
  23. Beacia, wiem, że nie do śmiechu Ci było, ale się uśmiałam, że I. kazał Ci uciszyć śmiejące się dziecko . Świetna śmiejąca się Iśka, uwielbiam słuchać takich napadów śmiechu, rewelacyjnie ładują się wtedy akumulatory rodziców :) Króla Balu wybierały dzieci :). Dziękuję za gratulację, przekażę Starszakowi :) „Ćwiczenia czynne”, to właśnie nie wiem o co chodzi, pierwszy raz słyszę takie określenie. Dowiem się na rehabilitacji o co kaman ;) SPA zazdroszczę :). Ciekawe co to ta oxybrazja. Napisz potem czy było warto. Rysunek komiksowy i do mojego K. pasuje . On ma taki mocny sen, że aż mu zazdroszczę, bo ja śpię jak ten królik na miedzy .
  24. Zapomniałam wczoraj napisać, że Jaś powiedział... "tata" :))). Nawet starszaki słyszeli (akurat byliśmy na spacerze) i bardzo to potem przeżywali :), a tatuś niepocieszony, że akurat go przy tym nie było i nie miał okazji usłyszeć. Ale K. wygrał 2:1 ze mną. To teraz czekam na „mama” :) A jeszcze się Wam napiszę, że Jaś woła na kota „uś” , chyba dlatego, że jak do nas kot przychodzi, to mówię do Jasia "o, jest kiciuś" i Jasiula chyba próbuje to powtórzyć. To takie słodkie, gdy jak kot pojawia się w zasięgu wzroku Jasia, to ten woła na niego „uś, uś”, a kot patrzy zdziwiony o co chodzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...