Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Cześć Dziewczyny :) Ostatnio jestem zalatana, a w dodatku sporo czasu spędzamy na spacerach korzystając z ładnej pogody, dlatego forum trochę zaniedbałam ;). Ale nadrobiłam i powinnam być na bieżąco :) Rozrabiaka, ekstra rowerek :). Starszaki mieli podobny tylko pod nóżki mieli jeszcze taką „tackę”, przydała się, bo stopy miały solidne oparcie. Dla Jasia też taki rowerek kupimy, a może od kogoś dostanie ;) Z badaniami, to moim zdaniem normalne, że nie wszystkie są za darmo, bo jakby NFZ płacił za wszystkie co sobie wymyślimy, to by padł ;). A te co są konieczne do zrobienia, to na nie lekarka wystawia skierowanie. Na wit. D nie było u dzieci wskazań, bo nic się działo. Zrobiłam je dla swojej wiadomości, by sprawdzić z ciekawości jak to wygląda ;) U nas też dziś zimnej niż dotąd, ale nie jest źle ;). A jak gardło? A 4-ki to najczęściej wychodzą po roczku, ciekawa jestem czy będą u kogoś wcześniej ;) Pieczarek nie daję dzieciom z zasady ;). Dlatego Starszaki nie lubią, ja też nie, za to K. uwielbia. Jasiowi nie dałabym nawet spróbować. Truskawa, dzieci mają różne etapy z długością drzemek. Jaś też miał taki czas, że miał 2-3 drzemki po 20-40 min. ;). Na szczęście to minęło i teraz ma takie 2 po 1-1,5 h :). Może Pola też tak niebawem będzie dłuższe mieć :) Co do prasowania, to prasuję dzieciom ubrania :). Nam też. Nie prasuję ręczników, ścierek i poszwy na naszą kołdrę ;) W Krakowie jest spory smog, więc naturalna wit. D jest u nas trudniej „dostępna” niż w innych regionach Polski, dlatego samo przebywanie na zewnątrz nie wystarcza. Teraz podaję dzieciom wit. D w kropelkach, a Średniemu podwójną dawkę, bo jest na granicy niedoboru i niewystarczającej ilości. Nerkę kontroluję co roku, bo mam jedną i muszę o nią szczególnie dbać. Nie smaruję Jasia kremem z filtrem, bo nie jest na tyle gorąco/upalnie, a dwa, że skóra nie dostanie wtedy naturalnej wit. D. NindziowaMama, super jeździkopchacz dostanie Ninka na urodziny od dziadków :). I teraz tak się zastanawiam czy Jasiowi kupić coś podobnego czy jednak rowerek ;) Co do kolacji, to Jaś dostaje kaszkę. Jest na tyle rzadka, że wypija ją z butelki. I tak co najmniej do roczku będzie ją dostawał :) A rajstop pod spodniami Jaś nie miał już z miesiąc ;) Marcosia, miło Cię widzieć :), daaawno się nie odzywałaś. Śliczna Margotka :), nie poznałabym jej, tak wyrosła i zaokrągliła się :) Dalej wszystkie jesteśmy na forum, z tym, że część jest na priv ;). A w dwupaku (początek ciąży) jest Misiulinka, niedawno po długiej przerwie się odezwała, ale widzę, że znów zamilkła.
  2. Cześć Dziewczyny :) Coś Jaś ma długą tą pierwszą drzemkę, ale przynajmniej miałam jeszcze czas na fo :) U nas na razie ładna pogoda, ale straszą deszczami. Ale lepiej, żeby nie padało, bo dziś mam wizytę u gina (z wynikami cytologi + usg piersi), a potem jadę na usg brzucha (wracam do corocznych kontroli nerki). Ciekawa jestem czy tam w środku wszystko ok. NindziowaMama, współczuję śmierci przyjaciółki :( A stawanie na paluszkach jest ponoć normalne na początku. Jak będzie trwało wg Ciebie za długo, to przy najbliższej wizyty u pediatry (np. szczepieniu) zapytaj ją o to. Truskawa, na pobieraniu krwi byliśmy w laboratorium – w Diagnostyce. Dobrze, że trafiliśmy na dobrą pielęgniarkę, to mu wierzchu dłoni nie zmasakrowała. Widełki dla wit. D są takie: Niedobór < 10 Poziom niewystarczający 10-30 Poziom wystarczający 30-100 Toksyczność > 100 Starszak ma 13.95, Średni ma 10, a Jaś ma 19,95. Starszak i Jaś mają dostawać po 1 jednostce, czyli 1 kropelce Vigantolu (500mg czy jakoś tak), a Średni podwójną dawkę czyli 1000. Jesienią powtórzymy badania. Niejedzenie słodyczy poszło w niepamięć ;). Nie da się ich nie jeść, bo ciągle ktoś mnie częstuje, a ile można odmawiać ;) Rozrabiaka, dziś znów robię sernik jogurtowy, ale w ciut zmodyfikowanej wersji, ciekawe jak wyjdzie :). Następnym razem też planuję jeszcze właśnie zamienić jogurt na serki homo :) Pokaż jaki rowerek ma Piotruś :) U Średniego z alergiami spoko, ale jak zjada przez jakiś czas (kilka tygodni) za dużo nabiału (moje chłopaki uwielbiają wszelkie mleczne przetwory), to mu się skóra wysusza. No a wiosną i jesienią coś jest w powietrzu takiego co mu powoduje podkrążone oczy i takie jakby opuchnięcie ich. Ale miał robione dwa rodzaje testów (z krwi i takie coś co na ręce się drapie skórę i wprowadza alergeny) i nic mu nie wyszło. No ale jak pisałam wcześniej, testy nie muszą być miarodajne i trzeba patrzeć na inne oznaki. Co ciekawe przy tym wszystkim w ogóle nie choruje, więc to też rzadki okaz ;) A jak Średni był malutki, to po tych testach miał odroczone szczepienie na świnkę, odrę i różyczkę do 2rż. (szczepionka jest robiona na białku kurzym). Ja mu odroczyłam jeszcze do 3rż., a i tak to było za wcześnie i fatalnie to szczepienie zniósł, i jeszcze miał NOP-a :( Z wit. D, to jak wyżej pisałam Truskawie. Cieszę się, że im zrobiłam to badanie, bo przekonałam się jak to jest. A badanie tanie nie jest, bo u nas kosztuje 115 zł, ale warto było. Na morfologię, to krew u maluszków (do nawet 2-3 rż.) pobierana jest najczęściej z paluszka, ale zdarzają się takie przychodnie, gdzie pobierają z żyły. Alhena, buziaki dla 10 mies. Lili :) Jaś też całuje z otwartą buzią, wygląda to jakby chciał mnie zjeść Najbardziej lekka sałatka, to owocowa :), można ją na końcu zalać jogurtem brzoskwiniowym czy morelowym. Pychota :). Moje chłopaki ją uwielbiają, zresztą ja też Monika, dzięki :*, muszę pozytywnie myśleć, bo… wiadomo co. Jak tam remont, skończyliście? Zadowolona jesteś z wszystkiego?
  3. Buziaki dla 10 mies. Polusi! :* Rozrabiaka, czytałam fo na podglądzie w komórce, dzięki czemu widziałam jak napisałaś o serniku jogurtowym na zimno. Na szybko dokupiłam biszkopty, bo tylko tego nie miałam w domu i zrobiłam, tra la la :). Faktycznie mega szybki deser, jedynie co, to trzeba czekać na efekt kilka h, aż galaretka stężeje. Dzieci były zachwycone :) Następnym razem go trochę zmodyfikuję i na dno dam 2 galaretki z 2 jogurtami, a na górę 1 galaretkę, zobaczymy się wyjdzie ;). Uwielbiam takie proste przepisy :). Dzięki za przepis :* Jaś ma 2 drzemki i nie wyobrażam sobie by miał 1 drzemkę ;). Nie licząc wyjątków, to ma drzemki o regularnych porach, pilnuję, by przerwy między spaniem a czuwaniem nie przekraczały 3-4h. A jak Piotruś po tej 3h drzemce potem do wieczora nie jest marudny i zmęczony, to widać ta 1 mu wystarcza :) Średni syn miał testy z krwi. Miał wskazania ze względu na skazę białkową. Miał podwyższone wszystkie IgE i uczulenie na białko kurze. A co ciekawe na białko krowie mu nie wyszło, a przecież je miał. Tak więc oprócz testów krwi (w tym wieków niemiarodajnych), to trzeba patrzeć na fizyczne objawy (np. skórne, qpowe, wziewne itd.). Marchew może uczulać, zresztą jak wszystko inne. Na razie jej nie podawaj, niech skóra się wygoi, a potem znów podaj, zobaczysz czy marchewka była winna. Zresztą czasem jest też tak, że uczula, potem nie uczula, a potem znów uczula. Poza tym w sezonie wiosennym i jesiennym często występuje alergia krzyżowa. Trudniejsza do zbadania, to jak zabawa w kotka i myszkę. Truskawa, powiększona miedniczka może mieć konsekwencje np. zatrzymywanie się moczu w nerce (mocz „cofa się” do nerek, zalegając w miedniczkach). Takie trwałe powiększenie grozi częstymi infekcjami dróg moczowych, a w bardziej zaawansowanych stadiach – także uszkodzeniem miąższu nerki. U Jasia nie jest to duże powiększenie, ale jest i co jakiś czas rośnie. Norma jest do 5 mm, a on ma 10-12mm (jak na razie), a ponoć najgorzej, gdy jest powyżej 50mm. Jaś na szczęście (!) ma mocz w normie, jak dotąd. Nie łapie żadnych infekcji co też jest dobrym znakiem. Ale przez to, że Jasiowi rośnie a nie zatrzymuje się, to oprócz regularnych badań moczu, w maju będzie miał specjalistyczne badanie cystonografię, czy jakoś tak. Będzie miał podany kontrast (promieniotwórczy!), który pokaże jak duża jest to wada, czy nerka działa prawidłowo i czy to taka uroda czy jednak nie. Nie wiem czy to się jakoś leczy, ale przy dużych wadach robi się zabieg. Na razie nie wchodzę w szczegóły, bo chcę wierzyć, że Jaś będzie należał do większości dzieci, u których w 1rż. powiększona miedniczka wraca do normy. Na plac zabaw chodzę, Jaś lubi huśtawkę i takie „bujaczki” :) Sera żółtego do sosu serowego dajesz tyle, by sos był gęsty :). Możesz też na koniec dodać jeszcze majeranek, ja daję kopiatą łyżeczkę, super jest ;) Wyniki moczu i morfologii to zobaczę jutro u lekarki na szczepieniu, a wit. D, to Jaś i jego bracia mają w ilości: „poziom niewystarczający”. NindziowaMama, współczuję problemów osobistych, oby kryzys szybko minął. Dobrej nocki :)
  4. Cześć Dziewczyny :) Mam znów intensywne dni i co planuję tu zaglądnąć, to albo wystarczająco dużo czasu brak, albo wieczorem padam jak kawka, ale dziś się zawzięłam, że tu napiszę, tym bardziej, że po wizycie kuzynki jestem jeszcze nieśpiąca, a już po 1.00! ;) Nie wiem jak ja rano wstanę Robiłam dzieciom badanie na poziom wit. D i dobrze, bo teraz wiem, że muszę im jednak ją podawać. Nawet Jasiowi, gdzie wydawałoby się, że z pożywienia powienien mieć jej dość, ale nasz krakowski klimat też swoje robi. Pielęgniarka mnie pocieszyła, że większość dzieci w Polsce ma niedobór, a w Krakowie, to już szczególnie ze względu na smog. Z pobraniem krwi u Jasia nie było łatwo, bo nie ma żadnej żyłki widocznej i pielęgniarka musiała mu gmerać pod skórą, by jakąś znaleźć. Straszne to było :(. Sporo krwi miał utoczonej, bo okazuje się, że dużo jest potrzebne do zbadania poziomu wit. D. Od jutra będę regularnie podawać wit. D. Jeszcze jutro mamy szczepienie, to lekarki podpytam, czy przez pewien czas nie powinnam więcej tej witaminy im dawać.
  5. Cześć Dziewczyny :) Dziś nie było za ciepło, ale zbytnio nie wiało i nie padało, więc wszyscy mogliśmy pojechać na mecze Starszaka, a potem na słynne lody na Starowiślną :). Cudny dzień :) Z tego wszystkiego zapomniałam w aptece kupić woreczek na mocz i będę musiała rano łapać siku od razu do pojemnika ;) NindziowaMama, to super, że zmiany skórne od balsamu przechodzą :). Warto było odwiedzić kolejnego lekarza :) Truskawa, teraz nie myślę o roczku, a wcześniej się zastanawiałam czy go nie połączymy z urodzinami Średniego, które ma w lipcu i szkoda, żeby goście tak co parę tygodni krążyli ;), ale doszliśmy do wniosku, że roczek jest tak szczególny, że niech krążą ;). O szczegółach pierwszych urodzin Jasia pomyślę w czerwcu ;) A Jaś jest pod kontrolą nefrologa ze względu na powiększoną miedniczkę w nerce. Sos serowy robię jak beszamelowy, a na końcu dodaję do niego kawałki żółtego sera i mieszam aż się stopi :) Rozrabiaka, fajne takie spontaniczne ognisko, tym bardziej, że udało się kiełbaski upiec :) Jak robisz ten sernik jogurtowy na zimno? Dobrej nocy :)
  6. Cześć Dziewczyny :) Dziś u nas pogoda była paskudna, straszna zimnica, mocno wiało i co chwilę padało (nawet śnieg był), przez co nie pojechaliśmy z Jasiem na mecze do żadnego ze starszaków. Jak jutro pogoda się poprawi to pokibicujemy Starszakowi na kolejnych rozgrywkach piłki nożnej. Jaś będzie miał frajdę :) Dziękujemy za buziaczki dla Jasia :). Niesamowite, że to już 10 m-cy wybiło! :) Truskawa, odpuść mm na rzecz np. kaszki czy jogurtu :). Ew. niech tatuś da córci mm, może wtedy załapie :) Zapiekankę ziemniaczaną robię z kiełbasą albo kurczakiem, dodaję jeszcze ogórka, paprykę, cebulę (wszystko "układam" warstwowo) i zalewam sosem serowym :) Jasiowi chyba wychodzi LD4, ale zanim wyjdzie, to trochę czasu może minąć. A badanie krwi i moczu, bo pediatra zleciła morfologię, którą każe robić kontrolnie każdemu maluchowi w tym wieku (sprawdzenie żelaza), mocz ze zlecenia nefrolog, a wit. D, bo ja chcę to sprawdzić ;) U nas każdy z chłopaków lubi jeździć autem i myślałam, że każde dziecko tak ma ;), do czasu jak córka szwagierki oprotestowała takie jazdy. Każde wsiadanie do auta, to był mega stres i wielki ryk. A my od pierwszych dni każdego z synów dużo jeździmy, więc nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby tak nie lubili jazdy i płakali. Rozrabiaka, super z ogniskiem o tej porze roku :), a piekliście też ziemniaki? ;) Badania robię kontrolnie, jak wyżej pisałam Truskawie. A nocki u Jasia się zepsuły ;)
  7. Witam piątkowo :) Dziś w nocy Jasiek miał kryzys prawie 2h od 1.30, a obudził się na dobre o 5.30. Chciałabym mieć tyle energii co on, bo dziś pogoda szarobura i ciśnienie mi nie służy. Teraz ma drugą drzemkę, jak wstanie i nie będzie padać, to pójdziemy na drugi spacer. Trzeba korzystać nim nastanie deszczowa pogoda ;) A siku rano nie doczekałam się, więc muszę w aptece kupić woreczek i w ten sposób łapać mocz ;). Jutro Jaś pojedzie na pobranie krwi. NindziowaMama, może Mała budzi się w nocy, bo ząbkowanie się zaczyna. A szczepienie teraz, bo chciałam, żeby miał dłuższe przerwy między szczepieniami, a przerwa ciut się wydłużyła, bo po drodze brakło szczepionek 5w1.
  8. Cześć Dziewczyny :) Jaś po 3 kiepskich nockach dzisiejszą wreszcie ładnie przespał, więc nie wiem co było przyczyną, czy nadmiar wrażeń z weekendu czy ząbkowanie. Zobaczymy jak będzie z kolejną nocką. Myślałam, że pojadę dziś z Jasiem na badania, ale rano jak przebierałam pampka i chciałam iść po pojemnik na mocz, to zanim Średni przyszedł do pokoju popilnować Jasia, to ten siknął na podłogę . Tak więc badanie muszę przełożyć na jutro i muszę dopilnować sobie, by opakowanie mieć już pod ręką! ;) Rozrabiaka, wróciłaś już w pełni do sił? Co do urodzin Starszaka, to te 10-te (IV kl.) były ostatnie, bo tak z nim ustaliliśmy. Mieliśmy skończyć z imprezami urodzinowymi w III kl., ale byłoby niesprawiedliwe wobec młodszego brata, który miałby wtedy o jedne urodziny więcej, bo Starszak poszedł do szkoły rok wcześniej. Tak więc 10 lat to granica . Co roku, dla każdego z synów zawsze robimy urodziny dla całej rodziny, a od przedszkola Starszak miał jeszcze dla kolegów. Zatem od 11 urodzin koniec imprez, w teorii ;), a jak w praktyce będzie to zobaczymy. I tak mają fajnie, bo każdy z nich do 10 ur. ma/będzie miało imprezy takie jak chce, ale potem stop ;) Jaś się nie wścieka, jeszcze ;) Ucałuj swojego 10-miesięcznego syneczka :* Misiulinka, gratuluję ciąży! :) A brakiem serduszka się teraz nie stresuj, bo to normalne, że w 5tc. go jeszcze nie widać. Na kolejnej wizycie, którą masz za 3 tygodnie na pewno zobaczysz bijące serduszko :) Truskawa, gratki mini kompletu 8 ząbków :). Jaś ma tyle samo :) Na obiad np. zapiekanka makaronowo-brokułowa albo ziemniaczana, albo warzywa z rękawa, albo kurczak z grilla, albo pieczone w piekarniku mięsko. Alhena, oj, to macie trochę czekania na wizytę. Mam nadzieję, że te szmery to nic niepokojącego tylko fizjologia. Jaś szczepienie będzie miał w przyszłym tygodniu (trzecia dawka 5w1). Trzymamy kciuki za przeprowadzkę!
  9. Mari, sama nie jestem fanką tabletek (nie cierpię ich łykać) i propaguję zdrowe odżywianie (czytanie składu produktu na opakowaniach itd.), ale niestety czasem sama dieta nie wystarczy i może być konieczna suplementacja (mam na myśli leki). Nie mówię, że każdy tak ma, ale że może się zdarzyć. Byledojutra, w ostatniej ciąży spadło mi żelazo jak nigdy w życiu, groziła mi transfuzja krwi. Wszystko przez to, że przy spadającej hemoglobinie uparłam się, że dietą ją podwyższę. Mimo super odżywiania bogatego w żelazo ona dalej spadała, co było dziwne. Ginekolog skierował mnie do hematologa i zostałam "zmuszona" do łykania tabletek z żelazem, bo okazało się, że poniżej pewnego poziomu hemoglobiny sama dieta nie starczy. To mi wytłumaczyła hematolog. Pokazała mi jakiś przelicznik gdzie 2 tabletki żelaza, to jak zjedzenie jednorazowo 3 kg wołowiny (czy jakoś tak), by uzyskać tę samą ilość żelaza to te 2 tabletki. A potem odkryłam, że nie wchłaniałam żelaza przez zastrzyki, które brałam... Tak więc różne są sytuacje i ja sama też musiałam zweryfikować moje poglądy.
  10. Witam serdecznie Nowe Panie Ekspertki :) Do ginekologa i położnych jest sporo pytań, więc fajnie, że znów będziemy mieć tu takich specjalistów :)
  11. Anaaa, nie ma za co :), w końcu od tego też mamy forum, by sobie pomagać, czy dzielić się pomysłami... :)
  12. Oleole, a jakie ma to znaczenie skąd wezmą pieniądze ;). Mnie wystarczy info, że z budżetu państwa
  13. Witam poniedziałkowo :) Weekend mieliśmy bardzo udany, głównie za sprawą urodzin Starszaka dla rodziny. Mam nadzieję, że dobrze zapamięta swoje 10-te urodziny, bo to ostatnie jakie organizujemy ;). Choć zobaczymy czy za rok nie zmieni zdania ;). Jaś jako najmłodszy był pupilkiem wszystkich ;). Muszę dziś zobaczyć, czy ta dzisiejsza niezaciekawa nocka Jasia (po 2 tygodniach ładnego spania), była wynikiem nadmiaru wrażeń, czy może kolejny ząbek chce wyjść... Rozrabiaka, jeśli gin nie zlecił Ci usg piersi (a powinien!!!), to zrób je własnym zakresie. Trzeba regularnie robić takie usg, podobnie jak robimy cytologię. Wychodzenie z diety jelitowej, to wedle zaleceń pediatry, bo co lekarz to obyczaj ;). Ja bym dawała wszystko normalnie poza surowymi owocami i przez kilka dni podawała probiotyk. Truskawa, faktycznie z usg piersi poczekaj aż skończysz karmić :). Ja u gina byłam na kontroli pół roku po wizycie, która była 6 tygodni po porodzie. Teraz idę do niego w przyszłym tygodniu z wynikiem usg piersi, a u niego czeka wynik cytologii. Ale jestem pewna, że jest wszystko ok :). Następna kontrola będzie za pół roku albo za rok. A grilla w bloku też możesz mieć. My wczoraj mieliśmy :). Polecam grilla elektrycznego :))) Z obcinaniem paznokci, to ja też na razie sposobem, muszę Jasia zagadywać, czasem bracia go zajmują, a ja wtedy ciach, ciach Alhena, super, że poprawa z nockami o 50%, to spora różnica. Oby teraz wzrosła do 100% :)
  14. Patrycjaro, tu znajdziesz sporo kundelków, na pewno niejeden skradnie Twoje serce http://www.schronisko.krakow.pl/
  15. Zdrówko, wybór rodzaju podłogi do łazienki jest dość spory. Wszystko zależy od tego co Ci/Wam się podoba i od zasobności portfela ;) Poszukaj sklepu gdzie robią projekt łazienki i zobacz czy to co chcesz kupić na podłogę będzie spójne z tym co chcesz dać na ścianę i czy to wszystko razem będzie współgrało i fajnie wyglądało. Powodzenia z wyborem, bo to niełatwe zadanie ;)
  16. Anaaa, gratuluję zakupów :) Koszyczek powinien się trzymać na przyssawkach, u mnie od ponad 5 lat daje radę, ani razu nie spadł ani się nawet nie odkleił ;) Masz zmywarkę? Jak tak, to z gąbki za często nie będziesz korzystać ;)
  17. Witam poświątecznie :) Już sobota, a dopiero co święta były, ale szybko tydzień przeleciał! W święta (pojechaliśmy jak co roku do teściowej) w sumie to się nawet nie obżarłam ;), bo... nie lubię stanu przejedzenia ;). Jaś popróbował sporo nowości, ale w granicach rozsądku. Słodkości, w tym ciast nie dostał ;) W tygodniu Starszak świętował swoje urodziny z kolegami Parku Laserowym, Jaś też tam był, cieszył się, gdy ktoś z nim rozmawiał, zabawiał go, czy się do niego uśmiechał, odwzajemniał w dwójnasób radość :) Dziś mieliśmy piękną pogodę, więc Jasiek był bez czapki :). Ale muszę szybko kupić taką cienką czapeczkę z daszkiem, żeby słońce nie raziło go w oczy. Dziś zaliczyłam usg piersi, było to moje najszybsze usg, trwało może z 5 minut, ale grunt, że wszystko ok. A potem pojechałam do NFZ po ZIP (swój i dla dzieci), będę znów mogła oglądać ile kosztują moje wizyty, badania itd. nasz NFZ ;) Jutro robimy urodziny Straszaka dla rodziny, temu to dobrze ;) Buziaki dla 10 mies. Małgo i Ninki! :*:* Rozrabiaka, biedny Piotruś, ale miał przejścia :(. Dobrze, że to już za nim. Teraz Wy jeszcze wydobrzejcie i uważajcie na innych, bo jelitówka zaraźliwa jest, co już wiecie ;) Truskawa, nie musisz dawać mm, może też być kaszka :) Miłego weekendu :)
  18. Dopiero po miesiącu od wpisu przyszło mi powiadomienie z tego wątku. Niezłe tempo ;) Anna Kaliska, i jak po wyjeździe? Dziecko zadowolone? :)
  19. Witam sobotnio :) U nas super nocka, Jaś przespał od 19.00 do 6.20 :) Zdrowych i wesołych Świąt, z odrobiną szaleństwa w poniedziałek... ;-)
  20. Październik2015, chodzik jest zbędny (pomijając, że niezdrowy), ale przewijak i nocnik się przydają, naprawdę :)
  21. Wit. D podaje się bez względu na to czy dziecko jest kp czy mm. A to jaką ilość się podaje i jak długo, to zależy m.in. od tego co dziecko zjada, w jakich ilościach, jaka jest pora roku i w jakim regionie mieszka. Miranda, u nas lekarz mówił, że wit. D podaje się do 18rż. A tak naprawdę dorośli też powinni ją brać. Jak się ma wątpliwości, to można zrobić badanie z krwi na poziom wit. D i zobaczyć ile się jej ma. Podobno ponad 90% dorosłych ma jej niedobór.
  22. Justyna, skoro dziecko płacze po godzinie, to najprawdopodobniej, dlatego, że jest głodne, bo dostaje za małą porcję. Zatem albo dawaj jej częściej małą porcję (90ml), albo czas już zwiększyć ilość i przejść na 120ml. To drugie to lepsza opcja. Powodzenia :)
  23. Adrianpl, nie wydaje się, żeby córcia za dużo jadła, naprawdę :). Od urodzenia Hania przytyła 4 kg, co po 5 m-cach daje średnią 800g, to jest w miarę ok, nie jest to górna granica, więc jakby przybrała ciut więcej, to nic by się nie stało :) Napisałeś, że zjada posiłki o 8.00, 11.00, 14.00, 17.00 i o 3:30. Fajnie, że ma przerwy 3h :). A między 17.00 a 3.30 nic nie je? Jeśli nie, to ja bym wprowadziła jeszcze 1 mleczko przed wieczornym spaniem. Jeśli Hania zjada na obiadek pół słoiczka 125g, to w sumie nie dziwię się, że tyle mleczka dopiła. Może miała Dzień Głodka ;). W tym wieku spokojnie może jeść już cały słoiczek obiadku :). A słoiczek owocków (cały 125g) dałabym jako osobny posiłek po kolejnych 3h. Czyli o 14.00 obiadek, o 17.00 deserek, a przed spaniem (19.00-19.30?) jeszcze ostatnie mleczko :) Powodzenia :)
  24. Ja tego dnia wszystkich nabierałam Żarty mniejsze lub większe, w zależności od tego kogo dotyczyły ;) Najbardziej "wkurzył" się na mnie najstarszy syn, bo w ciągu dnia powiedział, że już na żaden mój żart się nie nabierze, nawet się o to ze mną założył. Za wygraną chciał 1,5h grania na x-boxie, a za przegraną tydzień niegrania ;). Oczywiście na zakład się zgodziłam . Poczekałam do wieczora i poprosiłam męża, żeby zadzwonił na moją komórkę i się rozłączył. A ja odebrałam i udawałam, że rozmawiam z kolegą syna, po czym przekazałam mu słuchawkę mówiąc mu, że chce z nim o urodzinach porozmawiać. Starszak szczęśliwy, że kolega dzwoni, wziął telefon i tylko słyszałam "halo..., halo...". Po paru sekundach mówię do niego "prima aprilis". Jego mina bezcenna
  25. Rozrabiaka, oj, to się porobiło :( A czemu pojechaliście do szpitala, Piotruś po tych biegunkach i wymiotach odwodnił się, leciał przez ręce? Życzę zdrowia i szybkiego wyjścia ze szpitala. Truskawa, też lubię fryzjera i kosmetyczkę i masażystkę, mogłabym chodzić co drugi dzień na wszystko . Ciekawe czy i kiedy by mi się to znudziło Alhena, takie często budzenie się w nocy może być z kilku przyczyn. Trzeba po kolei eliminować i zobaczyć co jest winowajcą. A powiedz, macie stałe pory posiłków i ich ilości, stałe pory spania, spacerków, drzemek, rytuały wieczorne? Jak położna podejrzewa, że dziecko za mało zjada, to nie wystarczy zwiększyć ostatni posiłek, ale też wszystkie w ciągu dnia. Bo jak dziecko mało je w ciągu dnia, to może się budzić w nocy i nadrabiać. A ile i co Mała je w ciągu dnia? A może nie budzi się z głodu tylko z pragnienia? Ile macie stopni w domu, w sypialni? Próbowałaś dawać picie? Może się budzić, bo Małej brakuje spacerków, jak dziecko siedzi w domu, jest znużone, mniej dotlenione itd., więc może odreagowywać pobudkami. Może się budzić przez ząbkowanie, warto wtedy dać przed zaśnięciem środek przeciwbólowy i zobaczyć czy pomoże. Może Mała potrzebuje 2 krótszych drzemek, zamiast 1 większej, bo przerwy między spaniem nocnym a drzemkami są za duże i z tego przemęczenia dziecko też może się tak budzić. Sama widzisz, powodów może być kilka. Ja wymieniłam te najczęstsze, mogą być jeszcze inne, może Dziewczyny coś jeszcze podpowiedzą. W każdym razie Kochana trzymam kciuki, żebyś w końcu miała normalne noce!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...