Noworodki i niemowlaki

Dylemat ze szczepieniami - szczepić czy nie?

tatko

tatko

jak w temacie : za 2 tygodnie mam zaszczepić swoje bliźniaki na rota wirusa , zapalenie płuc i tężca. im więcej o tym czytam tym mniej chce je szczepić bo nie widzę sensu szpikować dzieci tym całym paskudztwem. większość chorób występuje w krajach 3go świata gdzie brud syf niedożywienie jest na przodku dziennym a nie w europie. ktoś ma możne więcej informacji na ten temat to grzecznie proszę .

38227 tatko Mężczyzna, 40 lat, Weymouth

Odpowiedzi znajdują się poniżej

pl_aisha

pl_aisha

Witam wszystkie Mamusie :) :36_2_15:

Chciałabym się dowiedziec jakimi szczepionkami szczepiłoście swoje maleństwa czy były to płatne -bezpłatne i jaka opinia jest Wasza o nich. My dopiero bedziemy miec w połowie października szczepienia wiec chce wybrać najlepsze.

--

http://malenki.aguagu.pl/suwaczek/suwak1/a.png http://s2.pierwszezabki.pl/024/0243779c0.png?4257http://img16.imageshack.us/img16/2507/dsc00544sh.jpg

4350 pl-aisha Kobieta, 32 lata, Tczew
~rillenka

~rillenka

ja swojego synka szczepiłam tydzień temu. Do tego zestawu jeszcze pneumokoki. Powiem tak - zaszczepiłam bo chce uchronić dziecko przed powikłaniami tych chorób. Tak naprawdę szczepienia wzmacniają odporność i chronią właśnie przed groźnymi powikłaniami oraz łagodzą przechodzenie choroby. Chodzi o to że dziecko i tak może zachorować na np. rota, ale nie odwodni się tak szybko i skończy się na luźniejszej kupie a nie na pobycie w szpitalu. Poza tym jeśli przestaniemy szczepić to te choroby, które teraz są w zaniku, wrócą. Informacje czerpałam od pediatrów i z internetu,. chociaż wiadomo, że jest też wielu przeciwników szczepień..

Dzina

Dzina

Ja szczepiłam maluszka podstawowymi szczepionkami, nie brałam też szczepień skojarzonych. Nie chciałam go faszerować zbytnią ilością tych preparatów. Dlatego tylko podstawowe.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/1usaj44j6npfr40t.png

http://www.suwaczki.com/tickers/6qw2s8fwoxc2zo6y.png

30597 dzina Kobieta, 32 lata, Chojnice
marzen@

marzen@

Dlatego w Europie nie ma problemu z wieloma chorobami, bo cala populacja jest objęta szczepieniami. W Stanach, gdzie lobby antyszczepionkowe mocno działają już powraca problem odry, w niektórych krajach europejskich też. Dzieci nieszczepione w Europie nie chorują, bo chroni je odporność populacji, są w takim jakby bezpiecznym kokonie, nie mają od kogo się zarazić. Ale co się stanie, jeśli takie dziecko spotka się kimś zarażonym? Wystarcza przecież wakacje za granicą?
Najważniejszy jest przede wszystkim zdrowy rozsądek. Nikt za ciebie decyzji nie podejmie. Nim uwierzysz w jakieś straszne substancje wystepujace w szczepionkach sprawdź po prostu ich skład. Często straszy się czymś co juz zostało wycofane lub można po prostu zastapić dana szczepionke inną. Tu link z wyszczególnieniem szczepionek z tiomersalem sprzed 2 lat.

--

Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

26646 marzen Kobieta, 13 lat, gdzieś daleko stąd...
Ulla

Ulla

ze szczepieniem jest tak - boisz się podać bo nie wiesz jaka będzie reakcja poszczepienna, nie podasz boisz się, że dziecko zachoruje - trudna ale potrzebna decyzja

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
~ka83

~ka83

Ja "jestem na nie" jeżeli chodzi o szczepienie na rotawirusa. Niestety mądry Polak po szkodzie:( Zaszczepiliśmy Synka w 12tygodniu rotarixem, no i się zaczęło... W 2 dobie po szczepieniu Mały dostał biegunki. Owszem taki skutek uboczny widnieje na ulotce, brałam pod uwagę biegunkę 2,3 dniową, ale nie 2 tygodniową! Po każdym karmieniu zaczynał się koszmar, 3,4 zmiany pieluchy. Syn wylądował na izbie przyjęć po 3 dniach (akurat była niedziela) ponieważ objawy się nasiliły (z 8 na 14 razy na dobę!) i obawialiśmy się odwodnienia. Lekarze nawet nie chcą zbadać takiego malucha, od razu na oddział! Zgodziłam się, ale kiedy usłyszałam, że lekarze nie mają zamiaru podać leków, będą tylko obserwować min. tydzień (na oddziale, gdzie wiadomo, że każdy maluch może złapać 10 innych infekcji) wypisałam Syna na własne żądanie. Potem było 2 pediatrów, którzy zalecali tylko nawadnianie i czekanie, albo szpital, gdzie nawodnią dziecko kroplówką. Niestety takie jest podejście lekarzy, wolą wysłać do szpitala i mieć spokój (trudno się z drugiej strony dziwić, każdy boi się prokuratora i tv). My wzięliśmy odpowiedzialność, nawadnialiśmy i obserwowaliśmy sami, i w końcu znaleźliśmy pediatrę, który dobrał odpowiednie leki i biegunka ustąpiła. 2 dawki już Syn nie dostała i jeżeli będę miała drugie dziecko, na pewno nie zaszczepię. Z badań Syna wyszło zakażenie rotawirusem, przeszliśmy przez szpital, leki, badania, nawadniania i nieprzespane noce. Rotawirusa może by sam załapał może nie, a nawet jeżeli wolę podać leki, niż fundować dziecku takie "atrakcje"!

~zonk

~zonk

Trzeba być prawdziwie wyrodną matką żeby nie zaszczepić dziecka.

Margeritka

Margeritka

~zonk
Trzeba być prawdziwie wyrodną matką żeby nie zaszczepić dziecka.

czyżby to jakaś prowokacja? może nam rozwiniesz swoją myśl, czy chodzi Ci o jakieś szczególne szczepienie, czy o wszystkie?

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin