9 miesięcy, ciąża

Cukrzyca ciążowa - pytania, odpowiedzi

Odpowiedzi znajdują się poniżej

domi81

domi81

:16_2_27:dobrze Cie rozumiem, ta dieta to istny koszmar, wiecznie chodziłam głodna, a jak mi sie chciało słodkiego, jedyną moją pociechą była kosteczka gorzkiej czekolady

--

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

29923 domi81 Kobieta, 37 lat, Lublin-Świdnik-Minkowice
domi81

domi81

a po jakimś czasie to już miałam tak pokłóte palce że nie miałam pomysłu gdzie mierzyć sobie ten cukier w co sie "wbić"

--

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

29923 domi81 Kobieta, 37 lat, Lublin-Świdnik-Minkowice
paczek2044

paczek2044

tez mam cukrzyce ciazowa i nie moge sie doczekac porodu bo jkuz mam dosc (mam nadzieje ze po ciazy minie)a dzidzia nie chce wyjsc na ten swiat jak na zlosc:)

--

http://s3.suwaczek.com/201301154565.png

http://s10.suwaczek.com/20100918040120.png

http://s2.suwaczek.com/200507221238.png

29414 paczek2044 Kobieta, 31 lat, CZŁUCHOW
domi81

domi81

u mnie mineło, także trzymam kciuki aby u Ciebie tez dalo spokój, ale trzeba mnieć rękę na pulsie (niestety)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

29923 domi81 Kobieta, 37 lat, Lublin-Świdnik-Minkowice
~solange63

~solange63

domi81
a po jakimś czasie to już miałam tak pokłóte palce że nie miałam pomysłu gdzie mierzyć sobie ten cukier w co sie "wbić"

ja najczesciej wbijalam sie w uszy :D (w palce bolalo jak diabli, a tam nie), mozna tez brac krew z uda.

Aaneczka86

Aaneczka86

Dziewczyny a jakie miałyście/ macie wahania cukru?
Na czczo, 1h po śniadaniu, 1h po obiedzie, 1 h po kolacji... ?
Mimo, iż jestem na diecie nie mogę dojść do super wyniku: na czczo poniżej 90, po posiłku poniżej 120 ! Nigdy mi się to nie udało :(

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/pt68lw1.png

http://www.suwaczek.pl/cache/aab79c2901.png

29257 aaneczka86 Kobieta, 32 lata, pomorze
mychaa5

mychaa5

Dziewczyny,

sama przechodziłam cukrzycę ciążową. Moim zdaniem najgorsza nie była dieta, a obawa o dziecko.
Jeżeli chodzi o dietę: przed wykryciem u mnie cukrzycy objadałam się słodyczami i przede wszystkim lodami - wiadomo: córcia w drodze to zgodnie z zabobonami ciągnęło mnie do słodkiego. Jak usłyszałam "wyrok", to się baardzo przestraszyłam. Na początku trzymałam się bardzo restrykcyjnie diety, myślałam że dobrze robię - wyniki były w normie, ale zaczęłam chudnąć a to niedopuszczalne w ciąży. Na szczęście trafiłam na dobrego diabetyka który stopniowo rozluźniał mi dietę. Dziewczyny, na początku trzeba sprawdzić na sobie co nam szkodzi a co nie: z tego co pamiętam niektórym szkodził nabiał, a niektórym nie. Jeżeli nie szkodzi Wam nabiał (tzn. nie podnosi za bardzo cukru) to w ramach rekompensaty za słodycze można sobie serniczek dietetyczny strzelić (ja jadłam połowę tortownicy i cukier mi nie skakał). Niektóre też tolerują szklankę coli ale to całkowicie odradzam w ciąży. Gorzką czekoladą też się raczyłam, i nawet nie taką super gorzką i całym "paseczkiem" i też było ok.
Natomiast mi szkodził chleb, nie mogłam znaleźć takiego żeby zjeść całą kromeczkę i cukier nie skoczył powyżej 130.
I najważniejsze: nie panikujcie jak cukier Wam jednorazowo skoczy. Niebezpieczne jest długie utrzymywanie się wysokiego poziomu glukozy a nie jednorazowy skok (słowa mojego lekarza). I naprawdę to wszystko da się przeżyć. Pamiętajcie też że normą jest że ta cukrzyca się pogłębia wraz z rozwojem ciąży, u mnie pod koniec nie dało się uniknąć insuliny, ale to też jest do przejścia. Naprawdę, cukrzyca ciążowa to nic przyjemnego ale da się to ogarnąć. Nie rozumiem dziewczyn które piszą że już nie miały gdzie się wkłuć w palce - no jak się mierzy cukier co chwilę to rzeczywiście może być ciężko. I mała rada (już nie od lekarza): jak Wam się zdarzy "zgrzeszyć" to lepiej nacieszcie się tym i odpuśćcie sobie pomiar. Bez jednego pomiaru nikt Wam głowy nie urwie.

Spokojnej ciąży i szybkich rozwiązań:)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/dxomzbmhg368u5j0.png

26696 mychaa5 Kobieta, 36 lat, Szczecin
~solange63

~solange63

mychaa5
I mała rada (już nie od lekarza): jak Wam się zdarzy "zgrzeszyć" to lepiej nacieszcie się tym i odpuśćcie sobie pomiar. Bez jednego pomiaru nikt Wam głowy nie urwie.

a ja bym radzila, po takim "grzechu", nie siadac na tylku, tylko wyjsc na szybki spacer, albo cos posprzatac, zeby wypalic nadmiar cukru, zanim dojdzie do bobasa :D

mychaa5

mychaa5

solange63
mychaa5
I mała rada (już nie od lekarza): jak Wam się zdarzy "zgrzeszyć" to lepiej nacieszcie się tym i odpuśćcie sobie pomiar. Bez jednego pomiaru nikt Wam głowy nie urwie.

a ja bym radzila, po takim "grzechu", nie siadac na tylku, tylko wyjsc na szybki spacer, albo cos posprzatac, zeby wypalic nadmiar cukru, zanim dojdzie do bobasa :D

tak na pewno zdrowiej, ale wtedy to nie do końca cieszenie się jest... :D

--

http://www.suwaczki.com/tickers/dxomzbmhg368u5j0.png

26696 mychaa5 Kobieta, 36 lat, Szczecin
domi81

domi81

dokładnie jak mycha napisała jak sie zdarzy "zgrzeszyć" to naprawde sie nic nie stanie, ja pamiętam moje wahania odnośnie poziomu cukru we krwii że właśnie musiałam niestety sprawdzić sama na sobie co mogę a czego nie, pamiętam że grejfrut (koniecznie z tymi białymi farfoclami) obniżał mi poziom cukru, ja na przykład nie mogłam jeść sałaty i np.białego sera bo zaraz 140. Nie udało mi sie też trafić na dobrego dietetyka, ale jakoś samej udało mi sie dojść do odpowiednego poziomu bo wiadomo zdrowie pociechy najważniejsze.

u mnie sprawdziła sie dieta montiniaca (która pierwotnie była dietą dla cukrzyków)wiadomo nie cała bo wielu rzeczy naprawde nie mogłam jeść mimo iż były dozwolone

A może macie jakieś sprawdzone przepisy na dobre jedzonko ???

--

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

29923 domi81 Kobieta, 37 lat, Lublin-Świdnik-Minkowice