9 miesięcy, ciąża

Cukrzyca ciążowa - pytania, odpowiedzi

domi81

domi81

Będąc w ciąży okazało się że mam cukrzyce ciążową, może ktoś przeżywał lub obecnie okazało się że ma ten problem. Podzielmy się swoimi spostrzeżeniami, obawami i przepisami :flower2:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

29923 domi81 Kobieta, 37 lat, Lublin-Świdnik-Minkowice

Odpowiedzi znajdują się poniżej

mamaola

mamaola

Witam Serdecznie,

Szukałam na forum, ale nie znalazłam nic takiego... Pomyślałam, że warto założyć wątek dla przyszłych mam, które borykają się z cukrzycą ciężarnych lub nietolerancją glukozy w ciąży. Fajnie by było móc powspierać się w utrzymaniu diety, czasem pożalić.... Co wy na to?

Zacznę od siebie. Jestem dziś po pierwszej wizycie u diabetologa. Miałam 165 po obciążeniu 50g glukozy. Wynik po 75 był trochę lepszy - 144. Ale i tak dostałam u lekarza glukometr i szczegółowe wskazania kiedy mierzyć i niestety co jeść... A dużo z tego co lubię znajduje się niestety na liście zabronionej :ehhhhhh:

Jesteście tam? Odezwijcie się. Będzie nam raźniej :)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

10705 mamaola Kobieta, 37 lat, Szczecin
Małgosia

Małgosia

ja od siebie dodam tylko, że w serwisie macie artykuł na ten temat -

3 malgosia Kobieta, 40 lat, Warszawa
Dusiula

Dusiula

mamaola witaj

U mnie tez jakies 6 czy 7 tyg temu wykryto cukrzyce ciazowa...nie pamietam jakie mialam wyniki, ale wiem ze sporo za duzo. Na poczatku tez glukometr (mierzenie poziomu cukru 4 razy dziennie) i dieta (co i ile jesc). Trzymalam sie sztywno jadlospisu, a i tak cukier byl za wysoki. Dlatego tez po ok tygodniu lekarka stwierdzila, ze nie obedzie sie bez insuliny...tak wiec od niecalego miesiaca moj cukier jest idealny, a czasem nawet za niski i wtedy rezygnuje z nocnej dawki insuliny.

--

http://s3.suwaczek.com/201004134865.png

:36_27_3: 13 kwiecien 2010 - Wielki Dzien !!!

7914 dusiula Kobieta, 35 lat, USA
mamaola

mamaola

Witam Cię serdecznie :)

Biedna jesteś z tą insuliną - często się musisz kłuć? Ale tak bezpieczniej dla maluszka. Zresztą już dużo Ci nie zostało :) Po porodzie pewnie cukier wróci do normy. W każdym razie trzymam za to kciuki!

Ja jestem właśnie na etapie wypróbowywania diety, jeśli będzie skuteczna, to na tym pewnie poprzestanę. Mam nadzieję, że mi te cukry nie powariują i insulina nie będzie potrzebna. A nawet mam jeszcze nadzieję na to, że wyniki będą na tyle dobre żeby tą dietę troszkę poluźnić. Chociażby wzbogacić o owoce... A stosując insulinę, to pewnie nie musisz tak bardzo trzymać się diety?

Widzę, że mieszkasz w stanach. Tak z ciekawości - jakie tam macie normy cukrów?

Cieszę się, ze się odezwałaś. Już myślałąm, że jestem jedyną "słodką mamą" na tym forum ...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

10705 mamaola Kobieta, 37 lat, Szczecin
Dusiula

Dusiula

mamaola witaj

Jakos do insuliny sie juz przyzwyczailam, pomimo, ze bardzo boje sie igiel (mam fobie na tym punkcie). Maz mnie kluje. Smieje sie, ze w koncu moze sie na mnie w jakis sposob wyzyc :36_7_5:
Mam zalecenie brania insuliny 3 razy dziennie, ale na tyle sie unormowalo, ze biore tylko 2 razy. Z nocnej dawki zrezygnowalam, gdyz za bardzo mi cukier spadal i mogloby byc niebezpiecznie :36_2_24:

Jesli chodzi o normy, to po przebudzeniu sie rano (na czczo) ponizej 90
A po 2 godzinach po posilkach powinnien byc ponizej 120

Mam nadzieje, ze uda ci sie uniknac insuliny i wyniki bedziesz miala na tyle dobre, aby wprowadzic owocki :)

Pozdrawiam serdecznie :flower2:

--

http://s3.suwaczek.com/201004134865.png

:36_27_3: 13 kwiecien 2010 - Wielki Dzien !!!

7914 dusiula Kobieta, 35 lat, USA
mamaola

mamaola

Witam słonecznie,

U nas normy na czczo takie same, tylko po posiłku kazali mierzyć po 1h i ma być mniej niż 130.

Na razie idzie mi dobrze, norm poposiłkowych nie przekroczyłam. Jedynie poranne blisko górnej granicy lub powyżej. Tylko tęsknię za niektórymi rzeczami... Po zakupy to chyba męża będę musiała wysyłać, bo wczoraj w hipermarkecie było ciężko - tyle dobroci, a ja tylko warzywka w koszyku i chude mięsko :( Za dużo pokus ;) :nie_mam_pojecia:

A dla rozrywki mam niespodziankę. Podczas naszego pobytu nad morzem, kiedy mieszkanie stało puste - w nieużywanej jeszcze od zeszłego roku skrzynce na balkonie ... para dzikich gołębi grzywaczy założyła mi gniazdo! A wczoraj musiałam wyjść na balkon i gołębica odleciała, to zobaczyłam, że złożyła jajeczko!!!

Śmiesznie - ona wysiaduje, a ja noszę! Tylko że jej dzieciątko szybciej się usamodzielni, niż moje w ogóle urodzi!

Dla potwierdzenia załączam zdjątka:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

10705 mamaola Kobieta, 37 lat, Szczecin
Dusiula

Dusiula

To pieknie Twoj organizm daje sobie rade z cukrem :36_21_5: Oby tak dalej...a wysylanie meza po zakupy, to dobry pomysl...zawsze wieksza szansa na unikniecia pokusy i wielkiego dola :36_11_1:

U mnie niestety nie bylo az tak fajnie...ale jeszcze miesiac...jakos przetrwam dla dobra NIUNI :dzidzia:

A niespodzianka superasna:36_3_1: Dumna mama golebica pilnuje swojego jajeczka ... slodkie :36_3_1:

Pozdrawiam serdecznie :flower2:

--

http://s3.suwaczek.com/201004134865.png

:36_27_3: 13 kwiecien 2010 - Wielki Dzien !!!

7914 dusiula Kobieta, 35 lat, USA
mamaola

mamaola

Chyba pochwaliłam dzień przed zachodem słońca...
Moje cukry zaczęły skakać nie wiadomo dlaczego - jem od kilku dni te same posiłki i nagle cukier 155, dzisiaj 144 po śniadaniu...
Nie wiem co się dzieje :nie_mam_pojecia:

Mam nadzieję, że się unormuje... że to nie jest początek pogorszenia :36_2_24:

Pozdrawiam serdecznie, życzę stabilnych cukrów i wszystkiego dobrego!

Ps. Gołębica złożyła jeszcze jedno jajeczko - będą dwa pisklaczki :36_33_2:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

10705 mamaola Kobieta, 37 lat, Szczecin
Ewa.Pieluszkarnia

Ewa.Pieluszkarnia

Witajcie Dziewczyny :)

Jestem w tym samym klubie, od miesiąca radzimy sobie jakoś z tą cukrzycą i tak już będzie do początku czerwca.
To już moja druga cukrzyca. Z Jeremiaszkiem miałam trochę łagodniej i dietą sobie radziłam doskonale i nie narzekałam, udało mi się dzięki temu przyzwoiciej wyglądać i w ogóle jakoś się cieszyłam, że zdrowo się dzięki temu odżywiam i nie kusi mnie sobie luzować ze szkodą dla maluszka.
Tym razem słabiej sobie radzę, w sumie wcale nie cieszy mnie ta samodyscyplina i użalam się nad sobą niemiłosiernie. Nie mam też za wiele czasu, więc często zabiegałam się i nie sprawdziłam cukru, zasnęłam usypiając synka i nie mierząc cukru... OOOJJJJjjj! zdrowo mi się oberwało, bo to co badałam tez nie wyglądało najlepiej. Zdarzało mi się mieć cukry koło 200... także Pani Dr dała mi tydzień na dokładną obserwację, dokładnie pisanie tego co jem, nastawianie alarmu na godzinę po posiłku i nie lekceważenie badań.
Ochrzan dostałam przedni...
Skutecznie :) okazało się, że potrafię regularnie badać, lepiej jeść, zdążać co 3 godziny, bo przedtem się ani obejrzałam a już 3 godziny mijały i nigdy nie pilnowałam tego czasu za bardzo. Warto było i po tygodniu, pod groźbą włączenia insuliny, zaczęłam mieć lepsze cukry.

Teraz mam znów ciut gorzej, dziś rano po śniadaniu.. 157 brrr
wczoraj też znów nie najlepiej, ale wiem co mi najlepiej pomaga gdy cukier jest za wysoki.
Pni Dr mi poradziła, żebym szybko zaczęła się ruszać po posiłku, także pora do ogródka, mycie naczyń, zanoszenie rzeczy po schodach i cokolwiek mam do zrobienia w domu.
To naprawdę pomaga. Od dwóch dni mam inny problem i przestałam się ruszać, więc stąd to podwyższenie :(
Próbuj się więcej ruszać MAmaolu, może pomoże i Tobie.
A włączenie insulinki, mówią dziewczyny cukrzycowe , które spotykam w przychodni, ze to żadna tragedia, bo przynajmniej nie muszą się martwić tak bardzo o te skoki. Lepsze to niż jak maluszek jest skazany na skoki cukru.

W mojej przychodni określono normy: do 90 na czczo, do 120 po posiłku, nie 130.

Pozdrawiam Was ciepło Dziewczyny :)
Życzę dobrych cukrów!

--

2172 ewa-pieluszkarnia Kobieta, 0 lat
mamaola

mamaola

Witaj Ewa w naszym słodkim gronie! A już myślałam, że jesteśmy z Dusiulą same :)

Doskonale potrafię sobie wyobrazić, że z małym dzieckiem trudno jest utrzymać dyscyplinę. Ja jestem w pierwszej ciąży i odpowiedzialna jestem właściwie tylko za siebie a momentami trudno mi to wszystko ogarnąć. Wszystko musi być takie zaplanowane! Trochę mi to nie pasuje do mojej spontanicznej natury... Ale staram się bardzo. I cieszę się, że udało Ci się uzyskać lepszą kontrolę nad cukrem.

Jeśli chodzi o ruch, to też już na to wpadłam. Z tego wszystkiego to dom lśni już taką czystością, że nie mam za bardzo co robić :36_1_21: Ale wczoraj po drugim śniadaniu (zjadłam chlebek, po którym niestety bardzo rośnie mi cukier) natychmiast poszłam na spacer i po godzinie 110 :) Może to też jest jakiś sposób na zachcianki :)

Ja dziś spróbowałam zjeść śniadanie z niską ilością węglowodanów (bo przetestowałam już chleb i owsiankę z bardzo kiepskim skutkiem) - jajecznicę z pieczarkami i warzywami i okazało się strzałem w 10 - cukier 94 :)

Serdecznie pozdrawiam Was obie :big_whoo:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

10705 mamaola Kobieta, 37 lat, Szczecin