W oczekiwaniu na bociana

Zespół policystycznych jajników - zajście w ciążę

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Emmi

~Emmi

Cześć Dziewczyny. Ja również mam stwierdzone PCOS (moje cykle miesiączkowe trwają około 45 dni, obraz na usg pokazuje liczne pęcherzyki, badania hormonalne też to potwierdziły). Dopóki nie podjęłam z narzeczonym decyzji o powiększeniu rodziny, jakoś mi to bardzo nie przeszkadzało. Jasne, martwiłam się tymi nieregularnymi okresami, ale innych uciążliwych objawów nie miałam. 2 miesiące temu podjęliśmy decyzję o powiększeniu rodziny. Jestem jeszcze dość młoda, mam 23 lata, ale oboje stwierdziliśmy, że to najlepszy czas na pierwsze dziecko. 5 marca byłam u gin, powiedziała, że jeden z pęcherzyków ma 14 mm i trzeba go "monitorować". Wczoraj poszłam ponownie na usg, ginekolog stwierdziła, że ani nie ma tego pęcherzyka, ani nie widać, żeby pękł. Dodatkowo zleciła mi badania (TSH- jeśli wyjdzie ponad, 2 mam zrobić FT3, FT4, antyTPO i antyTG; AgHBS, antyHCV, toxoIgg i grupę krwi. Zrobię sobie dodatkowo mocz + pełną morfologię z lipidogramem i kreatyniną. Biorę kwas foliowy i magnez. Właściwie to chyba piszę tu, żeby jakoś się pocieszyć. Zdaje sobię sprawę, że staramy się dopiero 2 miesiące, ale jak wczoraj ginekolog mi powiedziała, że moje szanse na dzidziusia są 2 razy mniejsze niż normalnych kobiet, to trochę się połamałam. Nakręcanie się to najgorsze co można robić, ale wiecie jak to jest bardzo czegoś się pragnie.:(

dag86

dag86

~Colllanna
Dziękuję Ci bardzo za szybką odpowiedź. To pokrzepiające bo widzę, że jednak Ci się udało! :) Dla mnie też dosyć sporym problemem jest to, że przepisane mi aktualnie tabletki i te poprzednie wpływają na mnie mega depresyjnie. Wokół mnie dzieje się tyle niesamowitych rzeczy, otaczają mnie cudowni ludzie a ja nie potrafię się cieszyć z niczego. Awans w pracy, pełne wsparcie rodziny i partnera, a mimo to najchętniej zagrzebałabym się w pościeli i w ogóle nie wychodziła z domu. Moja samoocena też okropnie spadła. To wszystko przez hormony które biorę.

Doskonale wiem o czym piszesz. Niezależny od nas depresyjny nastrój, nieuzasadnione niczym lęki, kiepskie radzenie sobie ze stresem, nawet tym najmniejszym - to bardzo silna reakcja organizmu na wahania hormonalne, przyjmowane leki itp. Często czujemy się jakby to nasza psychika była chora - kiedy wokół nas dzieją się piękne rzeczy, z których aż grzech się nie cieszyć. Niestety trzeba to znieść, przetrwać, a potem puścić w niepamięć. Pozdrawiam :).

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/8v7wfad.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/jmfe3fj.png

42783 dag86 Kobieta, 33 lata, podkarpackie
~Palinkaa

~Palinkaa

Dziewczyny,

po zmaganiu się z nieregularnymi miesiączkami trafiłam do gina, który po zbadaniu mnie oznajmił, ze mam obraz jajników policystycznych (w głosie Pani doktor miała przerażenie, ze moje jajniki wyglądają jak różaniec i że z zajściem będzie problem), przez kilka miesięcy chodziłam załamana. Poszłam do innego doktora - usłyszałam; nie martw się kochana, ale nastaw się na to, że zajdziesz później niż twoje rówieśnice. Przestałam się zabezpieczać na jakiś czas, później brałam tabletki, później znowu się nie zabezpieczaliśmy w ogóle. Nie byłam w ciąży i utwierdziło mnie to w przekonaniu, że jestem bezpłodna. Po ślubie bardzo chciałam mieć dziecko, ale jakoś nie wierzyłam, że się uda, staraliśmy się mocno 3 miesiące zaraz po ślubie. Nic. Po tych 3 miesiącach zaczęło się u nas dziać - musiałam zwolnić się z pracy, bo byłam mobbingowana, ciągle zestresowana, później podjęliśmy decyzje o wyprowadzce do innego miasta - ciągle jakieś przeboje w naszym życiu, zapomniałam o staraniach, ale też nie stosowaliśmy anty. Dziewczyny w 6 miesięcy po ślubie byłam w ciąży! Bez spiny, stresu, rozmyślań... Zaskoczyła nas ta informacja, ale czekamy na malucha z niecierpliwością. Nie słuchajcie lekarzy, nie rozumiem czemu stawiają najczarniejsze diagnozy a później okazuje się, że nie ma to nic wspólnego z prawdą...

Emmi

Emmi

Palinkaa super się czyta takie historie!:) Od razu nachodzi człowieka myśl, że może jednak nie wszystko stracone... Powodzenia i dużo zdrowia. :)

--

http://slubowisko.pl/suwaczek/2015-09-12/juz-za-bede-szczesliwa-zonka.png

44267 emmi Kobieta, 27 lat, Wrocław
Vi88

Vi88

Witam. Mam 28 lat i pco. Od stycznia staramy sie o dziecko bezskutecznie bo cykle sa bezowulacyjne. Dwa ostatnie byly wywolane luteina dostalam tez CLO 5-9 dc i metformax. Nie bylo owulacji w stymulowanych cyklach. Lekarz wysyla mnie w 3 dc kolejnego na badania fsh lh oraz estradiol. Martwie sie że moj organizm nie reaguje na CLO a bralam 2 tabletki dziennie. Enfometrium 9 mm a owulacji nie ma :-(

45011 vi88 Kobieta, 32 lata, Tarnów
Julaaa

Julaaa

Witajcie kobietki! Od pol roku staralam sie z mezem o dziecko - bez skutkow. Okres byl bardzo nieregularny, potem nie bylo go wcale. Dzis lekarz stwierdzil u mnie policestyczne jajniki;/ Jestem zalamana:((( Dostalam luteine na wywolanie okresu, clo od 5 -9 dc i inofolic do picia raz dziennie. Jak nie będzie dzidzi, dawka clo w przyszlym cyklu ma byc zwiekszona. Nie wiem tylko czy jesli nie dostane okresu w przyszlym miesiącu to mam znowu brac luteine i wtedy clostil? Z tego stresu chyba nie zrozumialam do konca;/ Masakra.

45057 julaaa Kobieta, 31 lat, xxx
Vi88

Vi88

Julaaa
Witajcie kobietki! Od pol roku staralam sie z mezem o dziecko - bez skutkow. Okres byl bardzo nieregularny, potem nie bylo go wcale. Dzis lekarz stwierdzil u mnie policestyczne jajniki;/ Jestem zalamana:((( Dostalam luteine na wywolanie okresu, clo od 5 -9 dc i inofolic do picia raz dziennie. Jak nie będzie dzidzi, dawka clo w przyszlym cyklu ma byc zwiekszona. Nie wiem tylko czy jesli nie dostane okresu w przyszlym miesiącu to mam znowu brac luteine i wtedy clostil? Z tego stresu chyba nie zrozumialam do konca;/ Masakra.

Czy masz zlecony monitoring cyklu? Ja mam zawszw pokazac sie po clo w 10-12 dc i ewentualnie 15-17 dc gdyz moje cykle są 35-37 dniowe. Jesli nie befzie widać na usg pecherzyka dominującego to musisz brac luteine 16-25 dc dwa razy dziennie po tabletce i clo procedura ta sama 5-9 dc. Ja wlasnie trzeci raz zaczelam stosować luteine dopochwowo. Czekam na krwawienie. Jeszcze z clo mam tylko 4 próby bo dwie pierwsze lipa :-( daj znać czy clo na Ciebie działa i pamiętaj by iść na usg gdyż przy clo musisz mieć monitoring.

45011 vi88 Kobieta, 32 lata, Tarnów
~antolinkaw

~antolinkaw

Przy pcos najlepiej pić inofem dwa razy dziennie przez co najmniej trzy miesiące i zdrowo się odżywać. To znacznie zwiększa szansę na zajście w ciąże. Niestety choroba jest nieuleczalna i dość uciążliwa. Na szczęście większość kobiet z tą chorobą może mieć dzieci

~arabelka

~arabelka

Mi PCOS nieźle daje się w kość. Czuję się fatalnie, jestem osłabiona i mam niereularną @. Zaczynam się zastanawiać czy nie kupić inofemu. Moja znajoma piła go przez trzy miesiące i mówiła, że samopoczucie ma o wiele lepsze. Tyle, ze ona piła go dwa razy dziennie bez przerwy.

~fitnesska

~fitnesska

Jeśli zależy ci na poprawie wyników i samopoczucia to inofem jest jak najbardziej wskazany. Sama piję go już ponad trzy miesiące i czuję się o niebo lepiej. Wcześniej miałam ogromne wahania wagi i nastroju. Teraz jest ok i mam więcej chęci do życia. PCOS to podstępna choroba ale na szczęście da się załagodzić jej objawy.