Skocz do zawartości
Forum

Lipiec 2010


Rekomendowane odpowiedzi

Hej. Leos ponoć dziś znów super w przedszkolu - nawet na dworze nie płakał (poprzednio jak wyszli na dwór to płakał). Do tego znów bawił się z chłopcem - tym razem niejakim Wiktorem. Ale przed przedszkolem - płacz straszny... Nic go nie pocieszało, tylko powtarzał przez łzy że nie chce iść do przedszkola, ze się chce w domku bawić... Serce mi pęka :(

adria - to Jula się jeszcze zanosi? Kiedy to się ostatnio zdarzyło? Myślałam, że temat już zamknięty? Widzisz - Ty masz wątpliwości, a co ja mam powiedziec - im bardziej Ty wątpisz, tym bardziej ja się zastanawiam co ja właściwie robię :/
Lenka tupta po malutku - tu kilka kroczków, tam kilka, ale jeszcze kiepsko z równowagą - po 2-4 krokach zazwyczaj jest bęc na pupę.

aśku - wiesz, maż wyjeżdża na weekend i jesteśmy sami. Może to dobra myśl? A Ty na cały weekend jedziesz? Jak to daleko? O której byś ruszała? Zadzwonię może rano.

Dobrej nocy.

http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

Odnośnik do komentarza

Adria***
a widzisz zaskoczył cię mój telefon i smsa przyjął;) ach pewnie ,ze bardzo szkoda wzięłabym cię was ze sobą gdyby to było takie proste:( Żabko spokojnie za bardzo przeżywasz rozstanie .Wiem trudne to i musisz sie przyzwyczaić , ale jeszcze tydzień i bedzie lepiej tobie:) Pamietam jak ja przezywałm rozstanie nagle ptycha oddałm i wróciłam tez nagle do pracy .Tylko ,ze mi pomogła dużó praca w której czas leci miło i szybko .Juleczka sobie swietnie daję radę jest mądra. Ja się staram nie myśłeć o minusach przedszkola ,ptych jest zadowolony a pani mówi że jest bardzo grzeczny co mnie cieszy.Dziwi mnie tylko jak ptych tak szybko sie zmienił ,ze nie ma zadnego problemu z zostawaniem w przedszkolu ,zawsze był otwarty ale to i tak dziwne że taki maluch sobie radę tak świetnie daje .
U was to ten problem z dowozem jest :( teraz maż zostaje to duza pomoc i wygoda ,gorzej jak na rano bedzie miał ,a zima bedzie :( to moze przez ten tydzień nie dawaj Juleczki do przedszkola?
Oj nie naczekam się szybko miną te 2 tygodnie. Pewnie nie skączę sprzatanie do tego czasu ,a mi tyle jeszcze zostalo:)
A uśmiech :) proszę :))))))))))))))))))))))))))))) ja się śmieje ,bo jak ja się śmieje to i inni sie śmieją i mi tak dobrze sie robi:)a j lubie gdy mi jest dobrze:)wymyśliłam co :)
Mamaola***
za pózno ci napisałm o tym wyjeżdzie ,miałm ci smsa wysłać ale usnęło mi się ,a teraz to za pózno. Pewnie i tak byś sie nie wybrała ,ale gdyby ewentualnie to daj znać mi na telefon .

----dziewczyny zła jestem ,wczoraj na wieczór jadłam i to chlebek .Dzis tez się objadłam chlebem:/ w dzień sie trzymam ale wieczorem jakiś zły pan każe mi jeść:) nie mogę sobie odmówić ,zrobiło sie zimniej i niestety jem .Musze się opanować i chyba zakaz jedzenia po 18 zrobić .

Odnośnik do komentarza

mamaola tez mam watpliwosci co do przedszkola, ale widze po tych 4 dniach jak duzo Jula umie, piosenki, wierszyki, moze nie cale wszystkie, ale zwrotki. Pokazywala jak sie maluje palcami, jak siedza przedszkolaki, mowila, ze sie nie chodzi z lizakami, co moze sie stac, i wiele innych... Przedszkole rozwija, to widac, bardzo, a w domu mimo ogromnych staran, przewaznie podobne zabawy, a cos wymyslonego to na chwile.
Ja na chwile obecna wiem jedno, nie wycofam sie, po 4 dniach, gdzie widze, ze Julcia sie bardzo angazuje, na jej miejsce czeka czworo dzieci, jesli teraz ją wypisze potem nie bedzie miejsca. Odczekam jeszcze z tydzien i podejme decyzje. Co do zanoszenia to fakt, juz dluuugo nie bylo, ale to siedzi we mnie, ciagle przed oczami mam jej sina buzke, te oczka kiedy to bylo. Nie mam pewnosci, ze to minelo, a moze po prostu nie bylo takich sytuacji. Ze wzgledu na to musze byc po prostu caly czas blisko.
jednak ustalilismy Jutro z mezem, ze zawozimy ja i wracamy, bede miec telefon przy sobie, w razie w pojade po nią.Kiedys musze sie odwazyc.
Dlatego wiem co czujesz, jak moze sie czuc Leos, jednak serce mi podpowiada, ze dobrze robimy i ja i Ty, przeciez jakby im bylo zle, to plakaly by takze tam... Czas pokaze.

aśku mialam Ci napisac, co do dywanu, ja tez zapitalam po przedszkolu na bosaka, niech dzieci maja czysto, wiec Cie popieram :) Milego wyjazdu. U nas problem z dowozeniem, tak jak pisalam jest autobus, ale wystarczy nowosci na teraz, autobus moze dojdzie z czasem. Poki co musimy z mezem tak kombinowac by jej ulatwic poczatki.

http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Odnośnik do komentarza

hej

ehhh u nas sie przeciaga z przedszkolem. mialo byc od poniedzialku ja wzielam 2 dni urlopu a tu lipa, jest otwarcie opoznione. zosia juz nie moze sie doczekac a tu taki zonk.podobno nie ma jeszze opinii sanepidu. do tego przedszkole bedzie tylkpo 5 godzin, od 8-13 czyli na 8 kombinowac zeby ja zawiesc, chce sama to robic. o 13 zeby odebrac (na chwile obecna tesciowa bedzie po nia jezdzic autobusem;)oby to sie sprawdzilo.

do tego pani opiekunka srednio przypadla mi do gustu (choc miala byc inna ktora wczoraj telefonicznie zrezygnowala wiec ta nowa dopiero sie wczoraj dowiedziala ze bedzie tu pracowac, tak pani dyrektor tlumaczyla jej cisze i milczenie). dzieci bedzie okolo 13, wiec super. do tego przedszkolanka i dwie panie do pomocy. oby wszzystko wypalilo bo ja widze bardzo duzo korzysci w przedszkolu, zwlaszcza w sytuacji gdzie zosia nie ma tu kompletnie zadnego towarzystwa do zabaw;/

z pozytywnych rzeczy to zosia wkoncu jezdzi rowerem, wcale nauka nie trwala dlugo.wystarzyla cierpliwosc i checi;) (tosciowej poprostu nie chcialo sie z nia chodzi na droge a pod domem piach.) ale ostatnio ja z nia jezdzilam, a przedwczoraj spala u mojej mamy i wczoraj caly dzien juz smigala;) tylko rower ma juz za maly i hamulce na kierownicy ktore ciezko chodza, wiec zosia hamuje nogami;/ musze jej kupic taki z hamulcami w pedalach.

ja dziś wieczorem jade na koncert Eneja;) zosia do babci spac a maz do mojego taty na imprezke bo maja dzis razem urodziny;)

uciekam do zosika bo cos chce,buziaki

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1ris7k5h2m.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73obuyhz93.png

Odnośnik do komentarza

a jeszcze mialam sie wam pochwalic;)ostatnio po tych lekarzach uslyszalam dwa razy ze jestem za gruba;/ owszem zgadzam sie z tym ale wiecie jak to nie milo slyszec, zwlaszcza ze co maja powiedziec ludzie naprawde grubi;)
noi postanowiłam nie jesc pieczywa, ziemniakow smazonych etc.oczywiscie zadnych gazowanych i slodyczy (choc to bylo sporadycznie;) i dzis sasiad mowi do mnie ze schudłam;) wiec mowie zwaze sie;) a tu 3 kg spadlo;) nie mam zadnej diety i nie chodze na aeorbic (ale chodzenie po polach i trampolina z zosia - nadal ja uwielbia) chyba robia swoje;)
ale dzis dyspenza bo robie placka po wegiersku i tort jest wiec musze dzis odpuscic ten rygor;)

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1ris7k5h2m.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73obuyhz93.png

Odnośnik do komentarza

A mój post się nie wyświetlił wczorajszy
Wy tu piszecie o kilogramach a ja tu staram się przytyć Nawet kawę i herbatę zaczełam słodzić chociaż słodkości nigdy sobie nie odmawiałam i nutella i duża stołowa łyżka jest zawsze w ruchu Mąż mi zawsze przywozi DUŻY słoik a ostatnim razem przywiózł # duże nutelle (z myślą o mnie )
Mąż pojechał na ryby z Kubą a mi już córa wstała i płacze ...

monthly_2013_09/lipiec-2010_3725.jpg

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Odnośnik do komentarza

Hej,

My godzinkę temu wróciliśmy z naszych mini wakacji z Asią :) Jestem z siebie dumna, bo nigdy wcześniej nie jeździłam w tak długie trasy sama, a tu godzinka jazdy w nieznane miejsce i dałam sobie radę :)
Leoś niestety złapał katar, ale myślę, ze to z przedszkola, bo zachorował już wczoraj wieczorem.
Pierwszy dzień z Mateuszkiem trochę na dystans, ale w sobotę chłopcy bawili się już sporo (jak na Leo) razem, co jak się mozecie domyśleć - bardzo mnie cieszyło :) Nawet Leo mówił o nim Mateuszek :) Sobotę spędziliśmy nad jeziorkiem, dzieciaczki się wypluskały, choć woda już byłą zimna i wiatr spory wiał. Lenka za to szalała - ciągle chciała chodzic za rączki (aż palce miałam czerwone) a dziś wiele razy przeszła już takie 1,5 - 2m odcinki sama na nóżkach. Dzieciom najbardziej podobały się .. kury :) Pieska się oboje bali, za to Leoś odważył się głaskać kotka, a dziś na pożegnanie podszedł nawet do płotu za którym stał konik, koza i owce i powiedzial im papa :) Spędziliśmy naprawdę miły czas, choć dziś po południu Leo już marudził, ze chce jechac do domku i chciał jechać już.
Szkoda tylko tego kataru bo jutro nie będzie przedszkola...

bettyy - ja chyba pierwszy raz widzę Ciebie na zdjęciu :) Ślicznie wyglądacie z córeczką.

agatcha - gratuluję nowych umiejętności Zosi! Wspaniale. No i Ty się wybawiłaś :) Tak czekałaś na ten koncert! A przedszkole brzmi troszke takie improwizowane :/ No i gratuluję 3kg mniej :) Oby tak dalej. Powodzenia.

adria - a wiesz, ze i Leo zaczął śpiewać w domku piosenki z przedszkola? Jeszcze nieśmiało, ale to więcej niż chciał uczyć sie ode mnie ;) A ja myślę, ze Jula jest już za duża na zanoszenie... Jest tak mądrą dziewczynką i potrafi kontrolować swoje emocje... Myślę, ze macie to już za sobą, ale jestem w stanie zrozumieć, że jest w Tobie strach...

Dobrej nocki, jestem wyczerpana po tym weekendzie.

http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

Odnośnik do komentarza

Mamaola - ach zazdroszczę wam spotkania Zdrówka dla Leosia oby katar szybko minął Fajnie dzieciakom się kury spodobały ,psów to i Kuba się boi To Leoś I Mateusz się zakolegowali :) A na tym zdjęciu to widać mi zmarszczki jakbym po 40 -tce była :/
Agatcha - tak się przedłuża z przedszkolem ale trudno ,oni też by chcieli już mieć gotowe Gratuluję zrzucenia 3 kg ,widzisz jakie sąsiad ma dobre oko Od razu zauważył :)

I jak kolejne dni w przedszkolach Dzieci już się zaklimatyzowały ? Już po stresie ?

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Odnośnik do komentarza

Kochane
musze sie z Wami podzielic moja pierwsza radosci przedszkolna. Rano juz mialam zalamke, Jula plakala, ze ona nie chce zostac itd. Myslalam, ze serce mi peknie, a ja jeszcze mialam Laurke ze soba.
Kiedy wyszlam z przedszkola Jula sie szybko uspokoila, w ciagu dnia zadzwonilam dwa razy, ale panie mowily, ze Jula pieknie sie bawi. Pojechalam po nia o 11-ej, ale panie kazaly mi przyjsc za godzine. Kiedy o 12 weszlam na sale moja Jula przybiegla do mnie, wskoczyla mi na rece, bardzo !!!!! mocno sie do mnie przytulila, po czym zaczela mi opowiadac co robila i pokazywac rozne rzeczy. Byla tak zaaferowana, ze nie chciala isc do domu.
Pani Ania powiedziala, ze tylko raz zapytala o mnie po czym szybko wrocila do zabawy.
W samochodzie w drodze do domu opowiadala mi, ze bawila sie z Julką, Kacperkiem i Frankiem. Wiec rozwija swoje znajomosci i pierwszy raz tak naprawde cala soba opowiadala o przedszkolu i powiedziala, ze: troszke rano chlipala, ale juz jutro taka niemadra nie bedzie hehe
Wiec ciesze sie bardzo, jednak czy tak juz bedzie ?

Wczoraj bylismy na dozynkach i powiem Wam, ze moja Laura sie nikogo nie boi. Nawet do "klauna" wczoraj poszla. Szok to takie cyganskie dziecko i ponad wszystko uwielbia moja mame, nawet jak jest u mnie na rekach to chce do niej i do mnie potem nie chce.

mamaola Kochana sliczne fotki macie, super, ze Wam sie wyjazd udal :) Widzisz ja zawsze twierdzilam ,ze jestes dzielna mamusia. Dalas sobie ze wszystki mrade, a dzieci w aucie spaly czy obserwowaly wszystko ?
Co do zanoszenia to moze i masz racje, ale ona czasami tak dlugo nie lapie w placzu powietrza, ze juz sie boje. Szkoda, ze Leos ma katarek, pozniej powrot do przedszkola po dluzszej przerwie moze byc ciezszy. Ja sie boje, zeby Jula nic nie zlapala, bo dzis jedna dziewczynka byla dosc mocno zakatarzona :(

bettyy sliczne zdjecie, a ja myslalam, ze Ty masz krecone wlosy, tak jakos sobie Ciebie gdzies ze zdjecia kojarzylam. A tu prosze proste. Jak zdrowko ? Malo o Was piszesz :)

To tyle, lece konczyc obiad i jade z Jula na pierwszy po wakacjach angielski.

http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Odnośnik do komentarza

hej dziewczynki:)
mam dziś zły dzień ale do was sie uśmiecham:)
Ptych mi dziś nie chciał do przedzkola iśc płakał ,ze jest chory i do domu chce iść . Ptych tez prawie ma katar prawie, bo ma ale nic mu nie leci tylko zatkany jest i cięzo oddycha i ma temperature małą .Alergia mu sie tak szybko w tym roku pojawiłą:( dostał lek ale trzeba czasu by nosek doszedł do siebie.Ze wzgledu na osłabienie i marudzenie jadę z nim do mamy i w czwartek moze do przedszkola pójkdzie... chyba ,że się zaraził katarkiem to dopiero w pon. go dam.Zobaczymy. Tak więc kryzys przedszkolny mamy ale to spowodowane złym samopoczuciem .

Co do wyjazdu było super pogoda piekna w sobote tylko ten wiaterek:/ Jak pisała Oleńka dzieci ładnie sie bawiły :)az miło było na nie patrzeć jak grzebały w piachu razem. A wspomne tylko ze mnie osa dziabła :/ nadepnęłam ja na plaży blisko wody .Ale bolało!wyłam z bólu ale i ze szcześcia ,ze to mnie dziabła a nie nasze dzieci!!! palec do teraz mam zpuchniety .
Adria***
Widzisz Juleczka sobie rade daję :) jeszcze troszke i pszestaniesz sie tak martwić bedziesz spokojna ,ze Juleczka szczesiwa w przedszkolu:)
Bettyy***
o i ja Cie pierwszy raz widze :) az dziwnie ,bo pisałm z toba nie wiedzac jak wygladasz:) he 3duże nutelle to ty tez taka jak ja nutellowa:) ja kocham i to łyżką:)ciekawe ile mi maz przywiezie pewnie cały karton jak to on hurtownik;)
Agatcha***
z przedszkolem opóznienie macie .Spokojnie Zosia wytrzyma oby tylko poszła i chodziła chętnie:) troche przerąbane z godzinami ale masz pomoc i babcia odbierze Zosie:)
Mamaola***
ja cię podziwiam wróciłas tak pózno i jeszcze miałaś czas i siłe pisać:) ja padłam ptych marudny też . Jesteś twarda i jeszcze jak mówisz ,ze to twoja taka pierwsza wyprawa sama. Fajnie było udała nam sie pogoda ,tylko mnie cały czas męczy ,ze was zostawiłam a umawiałyśy sie inaczej :( bedzie mnie to chyba do końca życia meczyć:/ mam nadzieje ,ze siostra się zajeła dobrze . Ale ,że Leoś podszedł do płota:) a tak nie chciał ale odważny poszedł potrzebował czasu .Szkoda tylko ze katar ma i przerwa w przedszkolu bedzie ,bo mi dziś ptych ołakał po przerwie weekendowej podobno to normalne.
Jak mąz po szlaeństwie motocyklowym boli tyłeczek;)

Odnośnik do komentarza

Hej,

Dzis do Leosia dołączyła z katarem Lenka - do przewidzenia :/ Więc dzień spędzony w domu. Z resztą padało przez większośc dnia więc niewiele stracone ;)

Dzieci mi dziś dały trochę w kość. Oboje marudni. Lenka to by tylko chodziła trzymając się za moje palce a jak nie mogłam, to był dziki wrzask. Aż się boję co mnie z nią czeka, bo charakterek to ma niezły...

A Leoś dziś do mnie powiedział - że jutro pójdzie do przedszkola i też dostanie medal ;) Kupiłam takie naklejki z pianki i po każdym dniu w przedszkolu dostawał za "dzielność". Motywacja może nie najlepsza, ale na razie musi starczyć.

aśku - daj spokój kobieto! Przecież mówiłam Ci że jest ok. Ja to rozumiem. Poza tym szczery człowiek jestem i jakby nie było ok, to byś to widziała ;)
Biedny Mateuszek, tak źle się czuje :( Nic dziwnego, ze do przedszkola nie chce.
A mąż bardzo zadowolony :)

adria - bardzo się cieszę, ze Jula tak dzielnie się spisała :) No i w pewien sposób pocisza mnie to, ze i ona - w sumie bardzo chcąc być w przedszkolu - płacze. Mam nadzieję, ze nasze dzieciaczki szybko sobie z tym poradzą i w końcu będzie troszkę łatwiej.
Super, ze Laurka taka towarzyska! U nas niestety odwrotnie. Lena potrzebuje dużo czasu na oswojenie się z nowymi osobami.
Jechałam tam w porze drzemki Leny a i Leo się chwilkę zdrzemnął, natomiast z powrotem wyjechałam na wieczór, zeby dzieciaczki już zasnęły na noc. Trochę się bałam jechać po zmroku, ale to była dobra decyzja - wolę po ciemku niż z płaczącą Lenką.
Jak angielski?

bettyy - a Ty myślisz, ze ja akurat na zmarszczki patrzyłam? Nie przypominam sobie żebym jakieś widziała.

Dobrej nocki.

http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

Odnośnik do komentarza

Jestem zła, Jula cos kicha ! Wrrr... zrobilam szybka kuracje, miod, maliny, lipa, cebion, wapno. Oby przegonilo chorobsko.

Na angielskim super, Jula ma nowa pania, ale jest nia zachwycona. Bardzo dzielnie uczestniczyla, ale sie troszke rozbrykala, podpowiadala innym dzieciom i we wszystkim chciala byc pierwsza. Czyzby szkola przedszkola ?
Na tapecie rozmow miedzy mamami - PRZEDSZKOLE. Nie bylo dziecka, ktore by nie plakaly, jedna dziewczynka nawet w nocy sie zrywa, placze, ze ona nie chce. Jej, ale te Maluszki maja teraz w glowkach namieszane. Ale jednak mi sie wydaje, ze to tylko zaprocentuje jak zrozumieja.

mamaola no to jak w porze spania, to sie fajnie jedzie, mozna sie skupic na drodze. Ja to sie czasami smieje, ze jakby mnie policja zatrzymywala to bym nawet nie widziala, Julci picie, Laurze grzechotke i drogi nie widac. A niebezpeiczenstwo czyha.
Trzymajcie sie jakos. WIem, ze teraz ciezko, bo jak dzieciaki choruja to najgorsze co moze byc.

aśku a i dla Was zdrowka. Ptysiu pewnie ma kryzys nastrojowy, szybko minie. To teraz u mamy bedziesz ? Mialam Ci pisac, bardzo mi przykro z powodu Twojego drugiego kotka :( Przez to przedszkolne zamieszanie, to jakos mam 100 mysli na minute.

http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Odnośnik do komentarza

Hej.
Mamaola***
oj Lenka tez katar:( przykro mi znowu choróbsko i marudzenie,ptych sie trzyma dziś humorek super,ale chyba coś mi się zdaje że i on złapał katar ,bo dziś kichnął 3razy, ale zobaczymy.Lenka tak sie uparła na chodzenie za ręce , uparta jest :)Dziś ugotowałm zupke dyniowa z tego niby arbuza ,ale pycha ptych wciąga az miło. ok to dobrze dam spokój i postaram sie zapomnieć:) zdrówka i oby na katarku sie skączyło podobno to normalne ,ze po tygodniu jak nie kryzys niechcenia chodzenia do przedszkola to choroba:(
Adria***
oj i u was katar :( zdrówka jak to z przedszkola jakiś wirus to sie tez zabezpieczcie i Laurkę jeśli się wogóle da:/ Juleczka podpowiada oj prymuska bedzie:) odważna jest:) ....u mamy, bo przez alergie ptych nerwowy ,nic mu nie leci leki działają ,ale odpornośc słabsza nie chciałm by cos złapał . Mam tylko coś przeczucie ,ze i katar sie moze pojawić .

----smutno mi jak widze jaka pogoda sie robi szkoda koniec lata ,do tego męza nie ma :/ Nie chyba zaczynam tesknic za nim fajne uczucie:). ale najgorsze ,że smutno będzie w te ponure zimne wieczory:/

Odnośnik do komentarza

Hej, aco tu tak ponuro?
U nas niestety też katar ptychowi wieczorem poleciało teroszke z noska ,a w nocy się rozłozył goraczka i kaszel . Mnie tez brało ,ale się natarłam i wypiłam mój olejek i zadziałał jak narazie .
Zaczęło sie chorowanie :/
dzieciaczki sie nam nameczą ,a my z nimi.

Dziś dostałam propozycje sprzedarzy naszej ziemi .Obok nas ktoś kupuje i chciał tez nasz kawałek.Zastanawiałm sie czy nie sparzedać i kupic mieszkanie ,ale decyzja męża ze budujemy .Oby to była dobra decyzja ,fakt że za pieniazki z ziemi nie zrobilibysmy dużo ,a kwałek ziemi to jednak plus .

Mamaola***
jak maluchy sie czują ? a znalazłas autko Lenki?
Adria***
a Jak Juleczka ma katar ?
----ptych oszalał jezdzi na orbitku i jak mu to wychodzi ,a to ja ma ćwiczyć.

Odnośnik do komentarza

Hej

U nas drugi dzien przeprowadzam akcje -nie damy sie chorobie ! Narazie wygrywamy :)
Laurce daje cebion i syrop z cebuli, a Julci cebion, wapno i syrop z cebuli i dodatkowo nacieram pulmexem i odpukac chyba chorobsko sie nie rozwinie.
Jula nie kicha, wiec mysle, ze bedzie ok.

Powiem Wam, ze widze wplyw przedszkola na Laurke, jak Jula wraca z przedszkola to Laura nie odstepuje jej na krok, ciagle za nia chodzi, wlazi na nią. Niesamowite jest obserwowac jak one siebie potrzebują. Az mi sie serducho raduje. Ponadto Laura wola mniam, mniam jak chce jesc. Slodka taka.

My z mezem mamy taki uklad, ze jak on usypia to wlacza audiobooki, a jak ja to czytam bajki i wiersze. Dzis Jula wybrala wiersze pt. Lokomotywa i inne wiersze. I wiecie, ze ona sama to przeczytala ? Tylko o ile ladnie jej sie wyraz lokomotywa zlozyl w calosc tak miala maly problem z przeczynaniem: inne, jednak z moja pomoca jej sie udalo. Wiec jestem z niej taka dumna.
A nie pamietam czy Wam pisalam, ze jak narysowala lwa, to sama podpisala LEW :) A w przedszkolu nie daje pani do podpisu tylko sama pisze J.
Ostatnio wymyslam jej do literek rozne rymowanki:
np. H - jedna kreseczka, druga kreseczka, a na srodku jest kladeczka
Tak jest jej latwiej pamietac.

aśku a przypomnij mi jaki Ty masz olejek ? Oj Ptysia rozlozylo, ale co sie dziwic, taka pogoda, niech mu szybko przechodzi. Co do ziemii to madra decyzja. Ja mam 7 ha ziemii, ale nie sprzedaje, wydzierzawilam i biore co rok dotacje, a pole zawsze w cenie. Tak sobie mysle, ze jak Laura i Julia zechca studiowac, a mnie moze kiedys nie bedzie stac na to, to wtedy sprzedam. Tesknisz za mezem :) to dobry znak, masz racje smutno tak siedziec wieczorem samej, jeszcze jak piszesz, ze Ptys jak chodzi do przedszkola to tak wczesnie chodzi spac. A Twoj maz jak wroci to jeszcze jedzie ?

Dziewczyny kompletnie nie mam pomyslu co kupic Laurci na roczek, mamy tyle zabawek juz, ze w sumie wszystko jest. Myslalam o koniu na biegunach, takim mniejszym, ale nie wiem czy to dobry pomysl.

Julka znow zaczelam nam pocierac oczka i zrobilam wymaz i okazalo sie, ze niestety gronkowiec wrocil, a jeszcze nasza okulistka na urlopie. Jutro jade do pediatry niech mi przepisze te krople co miala ostatnio.

http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Odnośnik do komentarza

Zapomnialam Wam jeszcze napisac, jadlyscie kiedys rybe mirune ? Ja zawsze dzieciom kupowalam sole, ale teraz nie bylo i wzielam tą. Zrobilam ziemniaczki, ta rybke w mace i jajku i surowke z kapusty kiszonej z jablkiem i cebulka. Moje dziewczynki nie mogly sie na jesc, tak im posmakowala. A i ja anty nastawiona do ryb, nie moglam przestac jesc. Pycha.

A dzieciom robilam jeszcze mix herbatkowy: czarna porzeczka, lipa, malina i miod. Nie dosc, ze dobre, to pomoglo w walce z katarem, a raczej jego przegonieniem.

http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Odnośnik do komentarza

Adria***
Olejek Pichtowy mam pije 15 kropel z miodem i do nosa smaruje i gardło natarłam też .Już nieraz mi tak pomógł ,teraz tylko muszę go brać ,bo jak przestane może mi się rozwinąć choroba .A powiem ci że mi sie udało tfu :) bo jak kichłam to az czułam infekcie poważną taki ból i pieczenie gardła i nosa i patrz jak klople pomogły musiałm w ostatniej chwili zabić wirusa ?
A smutno trochę smutno sie robi ptych juz śpi dawno a ja mmm.
Mąż raczej jedzie ,bo chce zarobić ale cos mówił ,że mu za mało zapłacili i mu się niezgadza ,ja uważam ze nie jest żle za 8 dni pracy dostał tyle co ja musze pracować 3 ,5 miesiąca:/więc niech nie marudzi oby płacili .Tak ziemia to dobra inwestycja:)na przyszłość ale i teraz jak ją dzierżawisz i jeszcze dotacja super dodatkowa kaska jest:)
Mirune jadłam pyszna :) to pięknie ci dziewczynki jedzą ptych mi kapusty nie ruszy:/ a teraz najlepsza ,bo witamina c . Juleczka tak czyta czy zna to na pamięć ? widziałm jak tak robi córka kolżanki ja myślałm że czyta a ona z pamięci:)Zdolna Juleczka bardzo i jeszcze pisze:)
Super ,ze i wam się udało chorobę powstrzymać oby tak dalej!

Odnośnik do komentarza

Weszłam na chwilke, zeby sie z Wami podzielic moja radoscia. Julia rano w przedszkolu kolejny raz zostala bez oporow, a kiedy dzis po nia pojechalam powiedziala: mamusiu zawoź zmnie zawsze do tego przedszkola, bo jet odlotowe ! Pani Lila powiedziala, ze Julia juz bardzo ladnie sie zaklimatyzowala, bawi sie, nie wspomina o domu. baaa nawet jak dzis po nia pojechalam to nie chciala jechac tylko jeszcze zjadla z dziecmi obiad i dopiero po 30 min. wyszla z sali. Suma wszystkiego kolejny raz zostala od 8 do 13. Jej, zeby tak juz bylo.

http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Odnośnik do komentarza

Adria - tylko się cieszyć z takiego szczęścia Julka to chyba przewyższa swoją inteligencją inne dzieciaki Stoliczek piękny wnosisz dużo takiego ożywienia i miłości w to co robisz A rybki takiej to nie jadłam a nawet w sklepie ją ostatnio chwalił sprzedawca a my jemy tylko karpie bo innym rybom to jestem na nie Ale może warto spróbować jak piszecie że taka pyszna .Acha i super pomysły z literkami będą się fajnie kojarzyć z rymowankami
Aśku - Zdrówka i dla was I jak dzisiaj Ptych lepiej ? To ci synek na orbiterku ćwiczy :)))Wyrobi sobie mięśnie od małego ::)))Ja to sił bym nie miała zawsze po minucie czy dwóch miałam dosyć ...
Mamaola - u was jakaś poprawa czy też chorobowo ?
Dzieci mi się już obudziły Razem poszły spać i tak długo cieszyłam się chwilą spokoju :)
My na szczęście zdrowi Mąż jak na razie zostaje bo budowy wstrzymane i pobędzie jeszcze z nami A w weekend planujemy odwiedzić ciotkę i wujka męża Mam nadzieje że plany się nie zmienią bo brakuje mi tego oderwania się od codzienności

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Odnośnik do komentarza

hej.
Adria***
oj nie napisałm wczoraj o Juli oczkach :( ten gronkowiec znowu jest to nawraca ?:( Biedna tyle sie męczyła z kroplami i znowu:( ach
Super :) widzisz jak sobie w przedszkolu daje radę :)dzielna :)
stoliczek słiczny:)
Bettyy***
ach ptych lepiej kaszel mniejszy ale jeszcze pochoruje z kilka dni. o to kondycha słaba ja to 30 minut pojadę a jak humor mam to i z 40 minut .Niestety od kiedy pracuje to kolano mi siadło i juz mi sie nie chce po pracy ćwiczyć:/ale ptych ćwiczy:)ledwo sięga nóżkami ale szybko jedzie az się boję.O to męża masz na dłużej ,a jak dach zrobiony juz cały?
Mamaola***
nie piszesz to aż się boję zapytać co u was się dzieję :( chciałm zadzwonić ale się boję ze w złym momęcie by nie obudzić dzieci .Zdrówka!!!

---zaraz bedziemy robic gofry to tak na szybko napisze ,ze do pracy sie spózniłam ,bo mi poszły znowu 3 raz hamulce :/ dojechałam na ręcznym Teraz to juz zmieniam auto na bank bo to przesada by 3 razy poszły hamulce ,niebezpiecznie jest.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...