Skocz do zawartości
Forum

Mamusie 2005:)


Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry :wink2:

Wyjeżdżałam do pracy o 8:40 to Bartek jeszcze spał :wink: ależ teraz będę za nim tęsknić bo nie zdąrzyliśmy sie poprzytulać :(

kaskasto
no to faktycznie miałaś pełny relaks :oczko:

ewa

wciaz nie spi przez ta kuchnie
ze zdjęcia wygląda superowo..nie ma się co dziwić małej kucharce:oczko:

Kinga spala od 21 do 8.40.
:Śmiech:
o 1 maksymalnie zaspana kazala mi sciagnac sobie pieluche. poslusznie wykonalam rozkaz. od 1 do rana nie zsikala sie. jak wstala to dopiero nasikala pol nocnika
.:brawo::brawo:
chyba nie tak dawno temu kupiona paczke pieluch bede musiala sprezentowac komus pod choinke.
pewnie ktos sie znajdzie:oczko:

Kinga bawi sie kuchnia... nic nie jadla
.może chętnie upichci cos dla siebie i wtedy ze smakiem zje..takie zabawy zawsze pomagały mojej małej sąsiadce-typowy niejadek-teraz ma 5 lat i..przeniosła sie w dorosłą kuchnię heheh
o dziwo dala sie spokojnie, od razu ubrac. jest usmiechnieta i zaaferowana nowa zabawka
super wieści z samego rana...oby tak dalej i jak najdłużej...trzymam kciuki:great:

U nas otworzyli na początku grudnia park wodny(full wypas) i podobno SPA tam jest(tak piszą:Śmiech:) itp...może kiedyś się skuszę na taki relaksik...jak mi go mąż sprezentuje:oczko:

katja :oczko:

miłego,spokojnego dnia

http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Odnośnik do komentarza

Byłam rano na pobraniu krwi z Oskarem ... 3 wielkie próbówki do pobrania miał :(
Raz mu się wkłuła w żyłkę i powstał skrzep :( więc musiała z drugiej rączki próbować ...
Ale Oskarek płakał :( tak się bał :( a ja płakałam prawie z nim ... przy tej drugiej próbie nie miałam siły go utrzymać już i wzięła go pielęgniarka i trzymała a ja siedziałam obok i głaskałam go po główce ...

Ale w nagrodę że starał się być dzielny pojechaliśmy do sklepu i wybrał sobie klocki z Bobem :)

A wczoraj wieczorem miał jeszcze USG brzuszka (nieprawidłowości brak, wzdęte jelitka)

wczoraj u nas na autostradzie 16latek rzucił się pod Tira :(

Mama Dominika (16.07.2001), Oskara (02.07.2005), Nikosia (25.06.2009) i Małgosi (07.08.2013)

Odnośnik do komentarza

mam do was pytanie czy wasze maludy tez tak dokazuja??? bo ja czasami mam ochote ja udusic...maly taki nie byl a ta to istny maly rozrabiaka....

maly dzis ma wigilje w przedszkolu tak sie cieszyl :) ja tez jestem ciekawa jak tam gwiazdorek:) i pamiatkowe zdjecie:)

zachcialo mi sie zupy brokułowej i gotuje:) kawke wypiłam mam chwilke:) wiec klikam z wami:)

kaskado fryzurka super:)

http://www.suwaczek.pl/cache/4831457038.png http://www.suwaczek.pl/cache/a9f940ee35.png http://www.suwaczek.pl/cache/b6b8aa7d39.png

Odnośnik do komentarza

Witam się czwartkowo. Im bliżej do Świąt tym bardziej łapię lenia i niechęć do robienia tego wszystkiego co z nimi związane... Chyba mam zimowo-jesienną deprechę.

Wczoraj zrobiłam Gośce inhalację z soli kuchennej i praktycznie całą noc oddychała nosem. W związku z tym podjęłam decyzję, że wykupuję karnet do groty solnej. I mnie pomoże i Gośce nie zaszkodzi. Chciałabym, żeby te choroby katary i kaszle już się skończyły. Ale mam tak podły nastrój, że wczoraj złapałam się na tym, że stan chorobowy Gosi jest już dla mnie normą. Syropy i inne zajzajery podaję już mechanicznie do śniadania, obiadu i kolacji... Dziewczyny ryczeć mi się już tylko chce od tego wszystkiego (i to robię przy każdej stresogennej sytuacji). Nie wiem jak A. ze mną wytrzymuje, ale jest bardzo dzielny i podziwiam go za to.

Idę sobie pobuczeć razem ze zmywarką. Jesli jeszcze ona odmówi współpracy przed Świętami, to obiecuję solennie, że się rzucę o framugę, a ją wywalę przez balkon!

BĘDĄC MATKĄ NIGDY NIE MÓW, ŻE JESTEŚ NA COŚ PRZYGOTOWANA...

http://lb5f.lilypie.com/ItFmp2.png

Odnośnik do komentarza

Ann, poświęciłam prawie cały wczorajszy wieczór na poszukiwania w necie i jest chyba 7 czy 9 grot w Warszawie. Przybywa ich w niesamowitym tempie! W naszej okolicy są 3, ale jedna podchodzi mi najbardziej, bo są tam zabawki dla dzieci, a dodatkowo w soboty są zajęcia z przedszkolanką.
Jaskinia solna warszawa bielany,sauna na podczerwień,grota jodowa,fototerapia
i chyba tę wybierzemy. Najpierw zrobimy rozeznanie, a jak nam się spodoba, to wykupię karnet. Ceny wszędzie podobne - różnica najwyżej 5PLN. Oczywiście dam znać czy nam się podobało.

Gocha wstała o 14.58. Sama. Ma humorek raczej umęczliwy. Ale zaraz ją wyciągam na spacer do ulubionego spożywczaka, bo zapomniałam dzisiaj wszystkiego kupić...

BĘDĄC MATKĄ NIGDY NIE MÓW, ŻE JESTEŚ NA COŚ PRZYGOTOWANA...

http://lb5f.lilypie.com/ItFmp2.png

Odnośnik do komentarza

Dzień dobry piątkowo. Jestem nieprzytomna. Wstałam o 6.20 i poleciałam na Wolumen po zamówioną kapustę. Z tego niewyspania ledwo do domu trafiłam. Ale na szczęście drogę wskazało mi prawie 12kg zakupów, bo oprócz kapusty oczywiście jeszcze dokupiłam "conieco"...

Kaskasto, kaszlom mówimy precz!!! Gosia w tej chwili pije kolejny syrop. Niedługo mi się asortyment w aptece skończy...

Uciekam kłaść Małgochę i zabieram się do kapusty, bo zanim ją zrobię to mnie wieczór zastanie...

BĘDĄC MATKĄ NIGDY NIE MÓW, ŻE JESTEŚ NA COŚ PRZYGOTOWANA...

http://lb5f.lilypie.com/ItFmp2.png

Odnośnik do komentarza

Wpadłam z życzeniami bo za chwilkę kończę pracę

Tradycyjnie jak co roku sypią się życzenia wokół,
większość życzy świąt obfitych i prezentów znakomitych,
a ja życzę,
moi mili,
byście święta te spędzili tak jak każdy sobie marzy.

Może cicho bez hałasu idąc na spacer gdzieś do lasu,
może w gronie swoich bliskich jedząc karpia z jednej miski,
może gdzieś tam w ciepłym kraju czując się jak Adam w raju,
może lepiąc gdzieś bałwana, jeśli śniegu napada

http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Odnośnik do komentarza

dokonalismy koncowych zakupow przedswiatecznych. o bonach sodexho mozemy juz zapomniec ze w ogole kiedys byly ;).
malzonek wlascie sie wypuscil nabyc mi prezent ;).
noc byla ponownie dupiana gdyz kinga plakala z powodu banalnego... otoz bolal ja brzuszek bo chcialo jej sie sikac ale uparciuch nie chcial usiasc na nocniku. przez sen zawolala 'siusiu!, siusiu!' ale gdy posadzilam ja na nocniku oprzytomniala i zrezygnowala... pozniej spala niespokojnie bo wciaz jej sie chcialo sikac. plakala wiec mowiac ze boli ja brzuszek. w koncu po dlugim czasie wreszcie poszla po rozum i dala sie posadzic i nasikala calutki! no i tak bylo tez nad ranem tylko w ciut lzejszym wydaniu. efekt taki ze ja czuje sie jakbym cala noc nie spala a ona wstala zadowolona i nic nie zasikala. dzielnie trzymala. tak wiec pieluch sie jeszcze nie pozbywam ale mysle ze juz w ogole nie bede uzywala. zostawie jednak poki co na wszelki wypadek (jakby usnela na nocniku o 17, zeby pozniej o 23 nie chciala mi sie obudzic przy okazji sikania do nocnika).

http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...