Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

CosmoEwka

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez CosmoEwka

  1. strona na fb jest dostępna tylko dla użytkowników, którzy być może dostali zaproszenie do niej. w każdym razie mnie nie pokazuje takiej grupy.
  2. to moja 3 ciążą i pomimo, że jestem gruba pierwsze ruchy poczułam w dniu, w którym skończyłam 14 tydzień. Bez szału, ale to jednak TO. poszukam was na fb. zdecydowanie wole fb od tego forum. w pt. byłam na kolejnym usg... trzecim. po raz kolejny zdecydowanie skorygowali mi ryzyko wady generycznej... i w porównaniu do pierwszego usg (które też było OK!) i takich samych wyników krwi wyszło mi ryzyko nie 1:76 a 1:1589! usg robione na innym aparacie, przez ponoć wybitnego specjaliste... no i program, który oblicza ryzyko nie z 2009 a 2012. drobne różnice, ale jednak. we wt. wybieram się na konsultacje i wtedy zobacze co dalej z amniopunkcją. jedynie mam podwyższone ryzyko preeklampsji... i mówią, że to bedzie dziewczynka. na tym usg było z 10 lekarzy, więc wątpię by przy 84 mm aż tylu sie pomyliło. 5 letni synek średnio się cieszy z takiego rozwiązania ;)
  3. majóweczki i czerwcóweczki? 157 członków? ale będzie bałagan jak tyle ludzi w grupie... no chyba że jakaś inna grupa a mnie nie znajduje
  4. Ja prawo jazdy mam od 19 lat, ale... nie jeżdzę. Odkąd mam dzieci jakoś mam strach. Chyba zbyt wiele wypadków widziałam. Ryzyko wyliczane na podstawie programu jest głównie uzależnione od wieku, a wiadomu, że po 30 nie jest dobrze, a po 35 po prostu jest źle. a jak do tego dochodzi jeszcze np jak u mnie duża waga i nadciśnienie, to statystyki są bezwzględne i bezlitosne. Ja mam dwoje dzieci, więc nieco inaczej patrze na sens badań prenatalnych, czy amniopunkcji. Jestem gotowa poddać się temu, choćby dla własnego spokoju na resztę ciąży. Choć nie ukrywam, że stres mam wielki. Gdzieśtam w głębi liczyłam, że pierwsze badania jednak wykluczą realne ryzyko, pomimo tego co mówili i pisali... Czy wiecie co można brać na zgagę?
  5. AniEli - dodatkowe parametry to np... nadcisnienie leczone, moga spora waga i mój niski wzrost. najwyraźniej one wpływają na wynik.
  6. bass - usg piersi nie robi się w ciąży, bo nie daje satysfakcjonującego obrazu, co nie zmienia faktu, że teraz będąc w trzeciej ciąży po raz pierwszy lekarka zleciła mi usg właśnie w czasie ciąży - nie zdążyłam zrobić kontrolnego przed. Mam za darmo w luxmed z pracy, więc zrobiła, co mi tam. Lekarz jednak nie był zadowolony z badania. Niby ok, ale pozostaje niedosyt. AniEli - z racji wieku od razu dostałam skierowanie na prenatalne na NFZ czyli usg i PAPPA. niby z krwi wyszło OK, bo jak patrzyłam na wyniki i ich zestawienia z wynikami na necie bo wykluczały wady... niemniej w zestawieniu z moim wiekiem, wagą, wzrostem, lekkim leczonym nadciśnieniem i dobrymi !!! wynikami z usg wyszło mi ryzyko ZD 1:76. Czyli wskazanie do amnio. bo ryzyko duże. Zrobiłam dziś ponownie usg w luxmed - wyniki ponownie spoko. Przezierność 2,1 - trochę dużo, ale to już 13 tydz. i 4 dzień... no i mniej niż 2,5, więc lekarz mówi, że w porządku. Tym razem bez wyników z krwi obliczał prawdopodobieństwo - tyle, że tym razem na programie nie FMF 2009, a FMF 2012 i tym razem ryzyko ZD wyszło jak 1:804 !!! Czyli zadowalające, w sumie niskie. Gdybym była młodsza, nie było by o czym mówić, ale zapewne lekarka i tak skieruje mnie na amnio. po tym pierwszym wyniku.
  7. glammour - dziś mam dostać termin, ale zapewne początek grudnia. Robiłam PAPPA i usg. Dziś ide na usg w inne miejsce, poprzednio mieli fatalny sprzęt i lekarka nawet dobrze zbliżenia nie mogła zrobić. Niemniej wynik tamtego usg był OK. Ide dla swojego spokoju. Choć spokoju nie będę miała aż do mam nadzieje dobrego wyniku po amniopunkcji :(.
  8. Kleopatra - bardzo mi przykro. Coś o sobie... Jestem z Krakowa. Mam dwoje dzieci - 11 i 5 lat. Chwilowo nie pracuję, bo jestem na zwolnienia z okazji ciąży. Z racji wieku (37 lat) i nie dość zadowalających wyników badań prenatalnych oczekuje na amniopunkcję.
  9. gdzie jestescie? gdzies na fejsie? jak was znalezc?
  10. brzydkie to forum. nie podoba mi sie. :(
  11. pomaga wam viburcol na bole rosnacych zebow? piotrusiowi 'ida' teraz trojki. do tego zlapal lekki katar. jest marudny, slini sie okropnie. jeczy ciagle. ma maly apetyt. w nocy nie spal prawie 3h. dalam mu viburcol ale sama nie wiem czy pomogl. w koncu sie uspokoil, ale ciezko wyczuc czy to po nim, czy po prostu juz byl mega zmeczony i dlatego usnal. od czasu do czasu daje mu ibum w syropie, ale tez nie pomaga zbytnio. posmarowac sobie niczym nie da. wsadzenie palca do buzi grozi jego odgryzieniem, wiec nie ma smialkow na to. nie wiem juz jak mu pomoc (i sobie tez) :/
  12. Piotruś uwielbia bawic sie autami. jezdzi nimi po calym domu. a na parapecie zderzaja sie ze soba ;).
  13. mamy maly sukces. kupilismy w Decathlonie takie buto-skarpety. miekkie jak skarpetki ale z gumowa ochrona na palce i piety oraz z antposlizgami co przypominaja poduszki kota na łapkach. z mocnym rzepem, niskie, ocieplane. przecena 65 na 50. jak dla mnie i tak wysoka cena ale... udalo sie. plakal troche, chwile byl przymurowany do podlogi, ale rozchodzil sie i biega juz z nich. wspina na parapet i bez problemu chodzi po domu. bylismy u tesciow i tam tez w nich chodzil po domu. juz 3 dzien w nich zaliczyl! tak wiec jest zmiana na lepsze. optymistyczna sprawa. co do ccc to ja nie narzekam. kazde buty dokladnie macam zanim kupie. zginam podeszwy, macam srodek. uwazam ze jest to jeden ze sklepow gdzie jak sie poszpera mozna calkiem przyzwoite buty kupic w miare normalnej cenie.
  14. no coz... mam dwoje dzieci, chodze do pracy, pracuje w weekendy, oboje mieli ospe, raz jedno, pozniej drugie, teraz zima, gołoledź, mieszkamy na 3 pietrze w centrum krakowa, gdzie nie ma zbytnio miejsca na spacer pelna piersia, do tego dochodzi straszny smog krakowski, panujaca grypa... zatem nie duzo mamy spacerow. nie takie zeby musiec w nich chodzic w butach. bo gdyby chciec takie... to pojawia sie problem: jak tu mu wlasnie je ubrac. probowalam juz rozne. kupuje w ccc i oddaje. zadne mu nie pasuja. bierze do reki i rzuca za siebie. a jak juz ubiore mu to placze strasznie. uparciuch. codziennie licze ze to kwestia czasu i 'wyrosnie' z tego. oby... do wiosny
  15. Piotrek nosi 80-92 rozmiar. stope ma 23-24. zalezy od firmy oczywiscie. tyle ze Piotrek za zadne na swiecie skarby nie ubierze butow. mamy wiec spory problem. w domu chodzi w dwoch skarpetkach zeby mu stopy nie marzly. jak ubiore mu buciki to placze tak strasznie ze po kilku minutach serce mi peka. jak pojechalismy z nim do ikei i ubralam mu buty i postawilismy na ziemi to stanal jak przyspawany do podlogi. zrobil krok i zamurowalo go ponownie. i plakal i plakal i... nie ruszyl sie juz z miejsca. musial go tata nosic na rekach bo przeciez nie bedzie mi biegal po sklepie w samych skarpetach no nie? nie wiem jak to pokonac. nie wiadomo jak gdzies sie z nim wybrac. tymbardziej ze on od dobrych 4 m-cy doskonale chodzi, wspina sie i biega.
  16. a moj Piotrus nasladuje auta, motory i w ogole wszystko co ma kola i jezdzi ;). potrafi dlugi czas przesiedziec na swoim ulubionym miejscu na parapecie i bawic sie samochodami patrzac na prawdziwe co jezdza po ulicy. Kinga mowila duzo jak skonczyla 2 latka. rozgadala sie wtedy na dobre. Piotrek nie nasladuje zwierzat, co mnie nie dziwi bo nie mowimy mu co robi kura czy inna krowa. on duzo bawi sie ze swoja siostrzyczka. ona tak jak i my mowi do niego duzo. tymczasem on na razie gada po swojemu, no ale on ma raptem 15 m-cy wiec nie widze powodu do martwienia sie czymkolwiek w tej kwesti.
  17. IWA - gratulacje. odwazni jestescie. tyle dzieci, łał. niestety moj maz za malo zarabia bysmy w tej chwili mogli myslec o trzecim. musialabym zrezygnowac z pracy a wtedy by nam braklo na zycie. polska rzeczywistosc :(.
  18. Kinge szczepilam raz. 6 lat temu. jedna dawka. zachorowala po 6 latach. bardzo lagodnie. mysle ze warte to bylo tej szczepionki. nie drapala sie wiec bo i chrostek miala malo, jedynie w intymnych miejscach dawaly jej sie we znaki. sladu teraz nie ma ospy, a niedawno chorowala. Piotrusia planowalam zaszczepic w styczniu (6 tyg. po poprzedniej szczepionce co mial obowiazkowa), ale nie zdazylam. chorowal bardzo. powinien dostac 2 dawki szczepionki. przypominajaca jest konieczna by dziecko nie zachorowalo. cena jednej to jakies 210zl. no chyba ze ktos ma za free. ja nie mam, wiec musialabym bulic. na szczescie mamy juz to za soba. na Piotrusiu zostaly jedynie strupki. niestety kilka pod pieluszka odpadlo i sa male blizny. mam nadzieje ze z czasem one znikna.
  19. witam w nowym roku ospa Piotrusia dopadla. taka masakryczna. 4 doby wysokiej goraczki. wysypka doslownie wszedzie. na powiekach, spojowkach, na pupci, przy siusiaku, pod paszkami, a na glowie chyba ze 40. na szczescie pomalu ospa mija. dodatkowo w czasie goraczki z powodu ospy Piotrusiowi wybil sie kolejny (7) zabek, wiec cierpial podwojnie. pozdrawiam cieplo
  20. u Kingi ospa zdaje sie ze dobiega konca. nie miala goraczki ani nic takiego. lekkie oslabienie, jeden dzien bol glowy i moze z 10-15 plamek na calym ciele, teraz juz jedynie malutkie strupki w niektorych miejscach. nie drapala sie w ogole. jedynie w miescach intymnych dwie chrostki dawaly jej w kosc, ale mowi ze juz ich nie czuje. tak wiec ciesze sie ze ja szczepilam, taki lagodny przebieg jest super, nawet za cene nie tak taniej szczepionki. co do Piotrusia to lada dzien powinno go obsypac. lekarka mowi ze w kontaktach domowych to wysypka nastepuje po 7-10 dniach, a w internecie pisze ze 14-16 dni... wedlug mnie od pierwszego dnia zarazania Kingi minelo 12 dni, zatem wciaz czekamy. na razie nie ma zewnetrznych objawow ospy, co nie znaczy ze jej nie ma. Dzis ide do pracy i koncze ja dopiero o 23.15 :/. wczoraj popieklam ciasta i od jutra do 27 mam wolne wiec juz dzis zycze wam wspanialych, spokojnych swiat i zdrowia, zdrowia, zdrowia!
  21. witam was. moja 7 letnia Kinga przyniosla ze szkoly ospe wietrzna. 6 lat temu ja szczepilam na ospe, bo wtedy byla opinia ze jedna dawka wystarcza. niedawno przy okazji szczepienia Piotrusia dowiedzialam sie ze jednak jest nowa wersja wydarzen i wedlug lekarzy i farmaceutow szczepienie nalezy powtorzyc. postanowilam wiec ze w styczniu zaszczepienie Piotrusia to i od razu kupie ta przypominajaca dawke dla Kingi. No ale... nie zdarzylam. Plusem takiej sytuacji jest oszczednosc 2x210zl. no ale mam teraz jedno chore a drugie zapewne za jakies 2 tygodnie obsypie. juz sie boje tego jak to bedzie z Piotrusiem. oby tylko lekko przeszedl. Kinga dzieki szczepieniu ma jedynie kilka plamek. 5 na plecach, trzy na brzuchu, na glowie jedna i jeszcze z 5 na innych rejonach ciala. cos z moimi suwaczkami nie halo bo Piotrus za dwa dni bedzie mial 14 m-cy a Kinga od 4 dni ma 7 lat i 3 m-ce. dziwne
  22. a moj uzywa smoczka. przegryza je namietnie. wlasnie kupilam canpolowy zamiennik zbyt drogich aventow. spasowal mu na szczescie. ale w momentach szału z powodu bolu dziasel woli mamlac w buzi kocyk anizeli jakiekolwiek smoczki, czy gryzaki. pochwale sie wam tez ze juz druga kupke udalo sie zlapac do nocnika. siusia za kazdym razem gdy posadzony ale to w sumie nic szczegolnego bo jak mu sie odpina pieluche to prawie zawsze sika. nawet jak go rozbiore do golaska gdy mam zaraz wsadzic do wanienki to potrafi od razu nasikac i nawet smiejemy sie ze jak maly szczeniaczek stoi w kaluzy ;).
  23. wszystkim zaleglym i swietujacym jubilatom wszystkiego najlepszego!!! u nas trzy dni temu rozpoczal sie etap wspinaczki. jako, ze Piotrek opanowal chodzenie i bieganie to teraz zakosztowal we wspinaniu sie. na moment sie odwracasz a on juz na fotelu, na wozku, na lozku... strach jest pobiec do kuchni np zeby podgrzac cos 10 sekund bo nie wiadomo na co skubaniec tym razem wejdzie. a jak wezmiesz go ze soba to ty wkladasz np sloiczek do mikro a on w tym czasie dawaj i ucieka i juz go nie ma i biegnij bo nie wiadomo do ktorego pokoju pobiegl, a pozniej powtorka bo musisz wyjac sloiczek po odgrzaniu ;). masakra
  24. pomylilam sie. wczoraj nie sprawdzalam a dzis sie okazalo ze juz spory kawalek czwartego zabka jest na wierzchu, zatem przypuszczalnie juz w swoje urodziny Piotrus mial cale 4 ząbki ;). u nas ze spaniem tez roznie bywa. czasem przespi ciagiem (z mala przerwa na mleczko - ale bez wybudzenia) cale 10 godzin, a nie raz budzi sie co godzine albo ma dwie 1,5 godzinne przerwy w ciagu nocy :/.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...