Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jaskula

Mamusie 2005:)

Rekomendowane odpowiedzi

Przez krótka chwilkę myślaąlm, ze nasze plany weekendowe pojda w długa, bo tesciowa, ktora miała zostać z dziewczynami, wyłożyła się na lodzie i zwichnęła nogę. na szczescie moja mam z nimi zostanie, a my jedziemy do obiecanego i kilkakrotnie z różnych powodów przekłądanego kina no i na małe zakupy.

Niezapominajka
super pomysł na prezent!!! Głosik oddany!!!

Cosmo
Stasiu tez ma niektóre ciuszki dość długo, tzn. górne części garderoby, bo spodnie tak jak wspominałam-miesiąc góra:lup:

Pudelek jeszcze a propos H&M, ja czesto kupuje Stasiowi ciuszki na allegro, nowe, ale z przeciętą metką, sa dużo tańsze.
Jkaby co, to polecam uzytkownikow nefruta i tank-t1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam piątkowo

Wczorajszy bal Adasia bardzo udany, z tego co mówił to większość chłopców była piratami a dziewczynki były księżniczkami. Jako króliczek wyróżniał się grupie.
Jedziemy na weekend do teściowej, mam nadzieję, że tam sobie odpocznę i wyśpię się, bo po tym tygodniu mam spory debet senny.

Andzia – fajne plany weekendowe. Kino też mi się marzy...

Miłego weekendu ::):


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za nami dość sympatyczny dzień, z niezbyt miła koncowka

Najpierw kino-Stachu zadowolony na calego, potem zakupy, ale ze Stachem zakupy to w sumie zadna przyjemnosc. Jedynie w Reserved zaszalelismy, siostra K. jest tam kierowniczka, wiec wziela mlodego na zaplecze, a my moglismy w spokoju poprzymierzac, no i kupilismy sporo, dostalismy taki rabat od szwagierki, ze hoho:)
W H&M resztkami sił powstrzymałam sie , zeby nic nie kupic dziewczynom, bo podobało mi się praktycznie wszystko, ale ceny tez zwalaly z nog-zwłaszcza, jeśli trezba kupic podwojnie.

W drodze powrotnej Stachu się zdrzemnął w samochodzie i wiedziałam, ze dobrze to nie wróży-zawsze ma po tym takiegfo focha, ze bez kija nie podchodz. I tak tez było-pojechalismy do moich rodzicow po dziweczyny i złozyc zyczenia babciowo-dziadkowe, ale ten zbój najpierw nie chciał w ogole wysiasc z samochodu, potem zlozyc zyczen i swigał dupa do samego wieczora W koncu nerwy mi pusciły, nakrzyczalam, efekt był oczywiscie jeszcze gorszy-nie chciał sprzatac zabawek, w ogole tak mu odpieprzalo, ze jeszcze teraz na sama mysl ciary mnie przechodza...

Dziubala oby udało się choć troche odespać!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry

Andzia- dzięki za namiarki na all..zaraz lukne.
Super że udało sie tak obkupić.

Ja się pochwalę a raczej mojego synka...
pierwszą noc poza domem mamy za sobą.W piątek bylismy u moich rodziców i Bartek chciał nocować.Nie dowierzałam oczywiscie ani ja ani reszta.
Kompletnie nieprzygotowani hahah ale u mamy mamy kilka ciuszków i tak zawsze Bartek ma.
Po 18stej gdy mieliśmy się zbierać Bartek powiedział że idzie się kąpać :eek:

Został.Noc przespał.Rano obudziła się zjadł śniadanie...nie czekał na nas:D
To przełomowy moment w jego życiu i cieszy mnie ta świadoma jego decyzja bo jak dziś pamietam jak starsznie przezywał 5 dni bez taty u teściów jak z nim byłam w wakacje.Gorączka nie do zbicia.

Szkoda tylko że mąż musiał iść w piątek na nockę bo...pewnie było by przyjemniej:Oczko:

Aha i mój syn podobno uwielbia ryby tak w zaparte mówił babci(uwielbiam ryby) i zjadł mintaja.W domu jak wspominałam o rybie to nie zjadł dlatego mówiłam zawsze mięsko(nie dodawałam że z ryby):36_5_2:

Jutro idziemy do lekarza mimo że kobitka przez telefon twierdziła że nie może mnie przyjąć u dzieci zdrowych.Idziemy z siusiakiem to czemu mam być z chorymi dziećmi i jeszcze by coś załapał.
Jutrzejsza datę wpisze normalnie do kalendarza na czerwono hihi bo my do lekarza nie chodzimy przecież...nie było potrzeby :Oczko:

Ewa- wolna chata wykorzystana??

Dziubala- akumulatorki naładowane,odespałaś?

Ja się kuruje od soboty.Niedzielę spędziłam w łóżku i chyba jest ok gdyby nie ten paskudny katar:36_1_4:


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie kryzysowo troche, dziewczyny nie daja w ogole odsapnac!!!

Pudelek brawo za udany debiut Bartka. Stasiu bezproblemowo zostaje na noc u moich rodziców, u mojej cioci, u tesciow, a niedługo ma jechac na dwie nocki do swojej chrzestnej do Poznania.

Cosmo zeby z tej gonitwy nie wyszło jakieś małe tłuste bobo:sofunny:
No chyba, że taki jest zamiar:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry

Mam nadzieję że dobry i dla mnie będzie.

Nie spałam w nocy od północy do 2:40 o 6 jak maż wrócił z nocki to już spać nie poszłam..czuję się tragicznie.
Katar mnie wspiera pewnie...

Do tego rano o 8 byłam w przychodni żeby zarejestrować męża i o 8:25 stojąc w kolejce dowiedziałam się że koniec rejestracji-szlak by to trafił..
Do tego Bartka mi tez dziś nie chciały zapisać na zdrowe dzieci bo nie robią rejestracji do końca tygodnia.Prosiłam,błagałam(koszmar) w końcu pani powiedziała że mamy przyjść o 12:30.Zabieram go z przedszkola o 12stej i jedziemy...no i nakręcam się,pewnie niepotrzebnie ale jednak.

Najgorsze jest to że muszę po lekarzu wrócić się do pracy na te 3h,a kompletnie mi się nie chce :cry: Nie mam głowy do tego.


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za nami udany debiut w Stasiowym pokoju:)
Wszyscy spali do rana, mama się wyspała:)
Niestety, chyba idą zęby, bo dziewczyny nie maja za bardzo apetytu i są taaaakie marudne, że wymiękam...tylko, że gdyby to były zęby, to pewnie też by się budziły w nocy??? Nie wiem, przy Stasiu nawet nie wiedziałam kiedy i jak wyszły!!!

Pudelek biedulko zdrówka życzę!!!
A po co idziecie z siusiakiem, jeśli mogę spytać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od ponad godziny jestem znów w pracy na pełnych obrotach.

Andzia- w Wigilie miał zaczerwienionego siusiaczka- rivanol w żelu okazał się niezastąpiony.
Potem wyskoczyła jakaś gulka z jednej strony, po wnikliwych obserwacjach i mocniejszym ściąganiu napletka znowu jakiś inny ten siusiak był i wpadłam w nakręcanie się że coś jest na pewno nie tak.(czytałam w necie i sie nakręcałam) hahah Do tego z jednej strony był odklejony bardziej ten napletek a z drugiej mniej i w końcu żeby nie było to wybraliśmy się do pediatry albo raczej pseudo pediatry wrrr

Z siusiakiem Bartusia podobno wszystko ok.
Pediatra powiedziała że nie mamy sobie stwarzać problemów tam gdzie ich nie ma. hmmm
Nie zrobiła na mnie i na mężu dobrego wrażenia. :|

Powiedziała że mamy przestać ściągać tak bardzo napletek bo w jego wieku wystarczy jak widać dziurkę a że Bartkowi schodzi praktycznie cały jak u dorosłego...i być tu człowieku mądry ;-(

W gabinecie byliśmy 3minuty buhaha

Na razie nic nie będziemy z nim robić tylko jak kiedyś podczas kąpieli myć i w razie jakby się kiedyś zaczerwienił etc. to sobie pójdę prywatnie, no chyba że Bartek będzie się skarżył że go boli to od razu do lekarza prywatnie.

lekarka przypomniała mi dlaczego tak bardzo nie wierzę lekarzom i w lekarzy :eusa_whistle:


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andzia- gratuluje debiutu Stasiowego brawa dla niego.
A co do dziewczynek to nie mam pojęcia ale myślę że pogoda tez robi swoje stąd marudzą.

Ząbkowanie to ja pamiętam głownie 3ki i 4ki-bezobjawowo nie było..ale na noc panadol w syropku i spał spokojnie,tylko mniejszy apetyt miał i ślinił się okrutnie


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wtorkowo

Adaś dziś nie poszedł do przedszkola, bo K bardzo wcześnie pojechał do Rzeszowa a mnie nie chciało się zbierać z domu tak wcześnie z 2 smykami żeby zdążyć na 8.15 do przedszkola.
Maciuś w weekend u teściowej zadebiutował z nocnikiem, tak sam z siebie! Przyniósł nocnik, kazał się rozebrać i zrobił siku jakby robił to od dawna. Nam szczęki opadły. Mnie to nawet nocnikowanie teraz nie w głowie było (chciałam poczekać tak do 2 latek), a tu proszę Maciuś już debiut i to udany ma za sobą. Teraz tylko pieluchomajtki muszę mu kupić bo pampersy z rzepami już mnie wkurzają.

Andzia – super z zakupami w Reserved :great:
U nas Maćkowe ząbkowanie jest straszne, ale tylko nocami, w dzień nic się nie dzieje.

Cosmo – wybiegaliście się w weekend? :Śmiech:

Pudelek – trochę odespałam, jeszcze jakbym tak pospała ze 2 noce to bym nadrobiła debet senny :Oczko:
Super, że samotny debiut Bartka poza domem udany :great:
Ja jestem z tej szkoły, która jest za nieściganiem napletka. A jak coś złego się dzieje u Bartusia to może odwiedźcie urologa albo chirurga.


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziubala

Cosmo – wybiegaliście się w weekend? :Śmiech:

owszem.

dzis juz pustej chaty nie ma, wiec ograniczamy zasieg.

mam problem z Kinga.
ona ma charakterek ze hej. do tego uparta jak cholera.

no i wymyslila sobie ze nie bedzie robic kupy.
no i mamy problem bo jak zaczyna miec ochote to zaciska pupe i koniec.
nie rozumiem o co chodzi.

codziennie je jablko.
wczoraj starlam jej prawie 2 jablka, wypila sok z 2 mandarynek i 1 duzego pomarancza, wypila tez sporo herbatki z cytryna, do startego jablka wrzucilam tez zmiksowane kiwi.
wymasowalam brzuszek przy cieplej kapieli, posmarowalam kremem pupcie...
naklaniam, tlumacze.
nawet probowalam przekupywac ulubiona galaretka w czekoladzie.
nic to nie daje bo ona woli nie zjesc nic zrobic to o co nam chodzi.
ta skubana po prostu nie chce i juz.
ale brzuch ja boli.
jest przez to nerwowa, rozdrazniona, placzliwa i niegrzeczna, a ja niewyspana bo bole brzucha najsilniejsze ma w nocy.

nie mam juz pomyslow.
martwie sie po prostu

o 19 problem... sie rozwiazal
aczkolwiek i tak sie martwie bo problem nie zniknal.
zapewne wiec przez najblizsze dni bedzie podobnie
a im dluzej tym gorzej, wiadomo
najlepszym rozwiazaniem bylaby odpowiednia, nie dajaca wyboru dieta, tyle ze Kinga malo co jada.
twierdzi ze 'nie lubi' i za chiny nie da sie jej dac chocby odrobiny zeby skosztowala
zup i kaszek nie jada od grudnia. ani lyzeczki.
z polplynnych pozywien czasem uda sie jej dac odrobine jogurtu albo budyniu :/


http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wieczorowa pora:)

Pudelek brawa to dla dziewczyn, bo to one debiutowały w Stasiowym pokoju:Oczko:
A co do lekarza, to wrrr...mi też kiedyś jeden palnął, że doszukuje się problemów na siłe-to co przepraszam, mam wszystko ignorowac??? Pieprzone konowały.
A z siusiakami to rzeczywiście niełatwa sprawa, ja Syasiowi poczatkowo nie odciagalam, gdy miał 1,5 roku byliśmy w szpitalu i tam mnie nastraszyli, że będzie musiał mieć zabieg, więc zaczelismy odciagaz po troszku przy kapieli i teraz jest ok.

Dziubala dobrze, że troche odespałaś. I brawa dla maciusia, szybko zaczyna, ma się na kim wzorowac:)

Cosmo z tymi kupami to problem pewnie leży w psychice, a nie w diecie. Nie wiem, co Ci doradzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

andzia - na pewno w psychice. po chorobie antybiotyk pomimo oslony zadzialal tak ze miala lekkie rozwolnienie. ponoc gdy kup jest wiecej niz 3-4 to mozna to nazwac biegunka... powiedzmy wiec ze sie wystraszylam i dalam smecte (kinga ostatni antybiotyk brala 2 lata wczesniej, wiec moze nie jest przyzwyczajona i dlatego tak zareagowala). dalam pol saszetki. zadzialala. tyle ze kinga nie muszac juz robic kup, bo widmo biegunki zniknelo zaczela swiadomie panowac nad potrzeba zalatwiania sie, gdyz pamietala ze tego jednego dnia bolala ja pupcia i kojarzyla ze to przez kupke. no i pojawil sie klops. teraz boi sie robic mimo iz nie raz nawet nieswiadomie zrobi, bo nic ja nie boli, wiec nawet sama jest zaskoczona ze zrobila kupe.
o diecie napisalam bo powiem wam, ze czasem mam wrazenie ze nie przegadam jej. uparta jest straszliwie. wie ze powinna, ale na tym sie konczy. mysle ze wie tez ze nie bedzie ja bolalo, ale na wszelki wypadek jesli nie musi to powtrzymuje chec zalatwienia sie. a dieta... tylko jedzeniem moge ja zmusic do zrobienia kupy. moze nie tylko, moze przesadzam, ale czas tak szybko mija, zaraz robi sie kolejny dzien, zaraz wieczor, a brzuch ja boli coraz bardziej.
mija dzien... (ja sie denerwuje, tlumacze, daje owoce, itd...) mija kolejny, zaczyna lapac sie za brzuszek, jest rozdrazniona... w nocy pojawiaja sie placze i krzyki... mowi ze boli ja, ale na kibelek czy nocnik nie usiadzie. a jak usiadzie to zmienia temat.
no i tak od kilku dni. system kupa raz na 2-3 dni.
tyle ze musze podawac jej diete pobudzajaca bo jakbym dala czekolade, ryz itd, to znajac moje dziecko nie zrobiloby kupy w ogole.
a ja nie chce jej i siebie stresowac wizja lewatywy, itd
a skolei mam obsesje i jak nie robi kupy dwa dni to mam schizy
moze dlatego ze kinga jak byla niemowlakiem to tez mielismy z tym problemy, wiec pewnie mam problem wyryty w mozgu i nie tak latwo jest o tym zapomniec i nie przejmowac sie.

dzis np w koncu zrobila wieczorem 2 kupy.
ale juz zarzekla sie (usypiajac) ze jutro nie bedzie robila w ogole.

rece mi opadaja.

nawet jesli uparta jest po mnie, to ewidentnie niemadra jest po mezu ;)


http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam od rana z kawka:)

Prawie zaspaliśmy dzisiaj do przedszkola, w pośpiechu musiałąm ubierać Stasia, żeby K. zdazyl gpo jeszcze zawiesc. Efekt taki, że poszedł bez śniadania...

Cosmo pamietam, że Kaskasto miała kiedyś taki problem-mnie tu chyba jeszcze nie było-ale kojarze, że czytałam. Zycze, aby Kinga się w końcu przełamałą, może jak zajarzy, że dupcia juz nie boli, to odpuści:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziubala- ale Maciuś zrobił wam superowa niespodziankę.
Dobrze że choć troszkę odespałaś. Co to teorii a raczej praktyki siusiakowej to ja jestem za odciąganiem niemal od początku.Znam za dużo przypadków chirurgicznych nacięć właśnie jak się nie odciąga ale myślę też że to zależny od....siusiaka hahha no nie wiem jak to nazwać..po prostu ile dzieci(chłopców) tyle przykładów.Każde dziecko inne i ta teoria w życiu się sprawdza. :D
Bartka mam pod obserwacją.:Oczko:
Jak mnie coś zaniepokoi to będę działa dalej.
Wczoraj udało mi się jeszcze na ten temat porozmawiać z sąsiadką z bloku(położna) i uważa że jest oki jak sobie obejrzała..więc na razie luz....w razie czego potrzebne telefony już zebrałam:Oczko:
Oczywiście do tej pediatry już się NIGDY nie wybiorę :36_2_24:

Ewa
- ciężki temat kupkowy tym bardziej że to jej świadoma decyzja i ten uparciuszek Twój robi to bez względu na rozmowy....niestety nie mam pomysłu a czekanie aż jej przejdzie to z kolei niezła lekcja i stres dla ciebie ;-(

Bartek robi kupkę średnio co 2 dni,czasami co 3 dni,innym razem 3 dni z rzędu codziennie raz, a je dość sporo bo same dwa obiady w ciągu dnia(w przedszkolu i o 17stej w domu) to już chyba dużo prawda?Do tego kolacja,podwieczorek aha i śniadanko.Jakieś jabłko w domu i jogurt przed snem i też nie raz się zastanawiałam że częściej powinien się załatwiać..ale to już inna bajka.Na szczęście nie skarży się na brzuszek a kupkowy problem z nierobieniem też przechodziłam pół roku temu :36_1_4:
Przestałam kontrolować,mówić o tym,naciskać i....jakoś się odblokował:Oczko:


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pudelek a jak Twoje zdrówko???

Stasiu robi kupe codziennie, czasem i dwa razy-ma to po tacie:D
Niestety nie chce robić w przedszkolu, dlatego po przyjściu do domu, pierwsza rzecza jaka robi, jest pójście na kibelek:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andzia- dziekuje.Mam tylko delikatny juznie męczący katar.
sama jestem w szoku że jakoś łagodnie przeszłam(jak nigdy) bo nawet bez tempki ale myślę że to wylegiwanie pod kołdrą w niedzielę swoje zdrobiło bo wiadomo trzeba to choróbsko wygrzać,wyleżeć.
Kaszel miałam raptem jeden dzień i jakiś sporadyczny.
Najbardziej to gardło bolało i chyba najdłuzej bo 3dni.

Brałam max flu(6zł)+sudafed na katar_ wit.C(cyryne spijałam) haah


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kinga robi kupe codziennie. czasem dwa razy w ciagu dnia.
dlatego teraz ta blokada tak nas stresuje. bo 2-3 dni to kawal czasu przy jej dotychczasowym rytmie.
no ale co zrobic. wszystko sie przezyje.
jakos jej musi przejsc.
szkoda tylko ze jest taka uparta i zawzieta w swoich postanowieniach.

bylam dzis u dentystki.
mam nadzieje ze ostatni raz na bardzo dlugo.
wracajac niechcacy (hłehłehłe) przeszlam przez galerie.
niechcacy kupilam cos hehehe ;)

a w przyszlym tyg. wybieram sie do fryzjerki.
czeka mnie dmuchanie 30 swieczek ;)
musze sobie jakichs gosci zwabic bo sama moge nie podolac takiemu wyczynowi ;)


http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam z kawusia:)

Odwiedziła mnie wczoraj psiapsiółka i siedziałyśmy prawie do 2-giej, a dziś ledwo dycham:)

Cosmo "niechcący" powiadasz-:sofunny:
Trzymam mkciuki, aby Kinga się w końcu odblokowała, może jakieś prekupstwo, nagroda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam czwartkowo

W Krakowie biało, znowu mamy zimę ::):. Ze śniegu to chyba najbardziej cieszy się Adaś :D

pudelek
Co to teorii a raczej praktyki siusiakowej to ja jestem za odciąganiem niemal od początku.Znam za dużo przypadków chirurgicznych nacięć właśnie jak się nie odciąga

Takie rzeczy robi się tylko w Polsce. Na Zachodzie (i nie tylko) siusiaka zostawia się w spokoju.

Cosmo - jak Kinia?

Andzia - ja lubię takie ploteczki z psiapsiółą :Oczko:


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...