Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pierwszoklasista

Pierwsze dni w szkole - wyprawka - a co w niej?

Rekomendowane odpowiedzi

Masz rację,że artykuły piśmiennicze w piórnikach z wyposażeniem są kiepskie,ja kiedyś taki kupiłam to kolor kredek był tak słaby,że prawie niewidoczny,skuwki od flamastrów zaraz popękały.Stwierdziłam,że nie warto oszczędzać,bo tylko się na tym traci.Dobrej jakości kredki czy ołówki zdecydowanie bardziej zachęcają dzieci do pisania czy rysowania.Ja zwracam również uwagę również na to czy podobają się dziecku,przecież to właśnie one używają tych artykułów.Ja chętnie kupuję Stabilo,mają naprawdę świetną jakość i podobają się mojemu dziecku.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się, że jak ktoś chce się nauczyć pisać to i najzwyklejszy ołówek czy długopis wystarczy. Moje dziecko jednak należy do tych bardziej opornych i dodatkowa zachęta w postaci bardziej wymyślnej obudowy długopisu, która dodatkowo świetnie pasuje do jego ręki bardziej na niego podziałała. Ale to tylko moje zdanie:smile_move:


Mowa jest srebrem a milczenie złotem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nawet nie chodzi o naukę pisania i to czym Ja chcę czy Filip pisać a wymóg szkolny po prostu, w przedszkolu Pani nie pozwalała im pisać długopisami, musieli niejednokrotnie zmazywać bazgroły więc pisanie ołówkami było najlepszym rozwiązaniem. W szkole pierwsze dni czy miesiące (nie wiem ile czasu trwa używanie do pisania ołówka u nas) też piszą ołówkami, to wymóg nauczycieli.


Maja 13 lipiec 2009 i Filip 13 pi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak,teraz są takie wymogi.Dzieci mają dużo ćwiczeń i w nich muszą pisać tylko ołówkiem.Jak moje dziecko chodziło do pierwszej klasy to przez całe pierwsze półrocze pisali tylko ołówkiem a potem te dzieci,które pisały w miarę ładnie mogły pisać już długopisem.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem o tych wymogach i dlatego kupiłam automatyczny ołówek Stabilo EASYergo- bardzo fajny i wygodny, a czy spotkałyście się z jakimiś nietypowymi zakupami zleconymi przez nauczycieli? U mnie było napisane PAPIER TOALETOWY. Wiem, że krucho jest z finansami szkoły ale to już chyba przesada:36_15_33:


Mowa jest srebrem a milczenie złotem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam

u nas pierwsza wyprawka przed nami. Mój syn też jest leworęczny więc skłaniam się do zakupu przyborów dostosowanych dla takich osób. Rzeczywiście kiedyś tego nie było ale skoro teraz są takie udogodnienia to dlaczego nie skorzystac i nie pomóc dziecku ::):
u nas do pisania także ołówek-zero długopisów. Nożyczki dla leworęcznych zakupilismy już jak syn chodził do przedszkola-świetna sprawa-i ja i syn jesteśmy z nich zadowoleni :)
widziałam też temperówki i linijki dla leworęcznych aczkolwiek zastanawiam się nad ich zakupem.... może aż tak bardzo nie będę ułatwiać i zobaczymy czy będzie radził sobie z "normalnymi" ;) w domu jak dotąd bez większych problemów :) czas pokaże....


Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej anya! Z tymi zakupami dla leworęcznych to z pewnością wszystko "wyjdzie w praniu". Wiele dzieci, które wydawały się leworęczne korzystając z urządzeń dla praworęcznych staje się oburęczna. Dziwnie to brzmi ale chodzi oto aby dziecko nauczyło się radzić sobie z problemami dnia codziennego. Pisanie to ważna sprawa dlatego dziecko, które dopiero uczy się tej sztuki powinno mieć komfort aby się nie zniechęcać. Wżne rónież aby rzeczywiście jedna ręka była tą wiodącą, którą posługuje się lepiej gdyż często dzieci oburęczne mają dość kiepski charakter pisma. Moim zdaniem dziecko powinno mieć dostęp do przedmiotów dla leworęcznych ale niech samo wybierze z czego lepiej mu korzystać.


Mowa jest srebrem a milczenie złotem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Manna no więc właśnie jeśli chodzi o pisanie to ułatwie mu tę czynność kupując przybory dla leworęcznych natomiast z tą temperówką i linijką poczekam ;)
a tak na marginesie to ostatnio zauważyłam, że przy grze w ping-ponga trzyma paletkę w prawej ręce i odbija piłeczkę-powiedział, że ta ręką mu wygodniej-lewą nie potrafił odbić piłeczki :)


Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! Kiedyś myślałam, że moja córka jest leworęczna- kupiłam jej całą wyprawkę dla leworęcznych i uprzedziłam w klasie wychowawczynię ( mój starszy syn jest leworęczny i nauczycielka w klasie chciała go przerobić na przworęcznego). Ania jednak bardzo brzydko pisała, a zaznaczę, że inne czynności często wykonywała prawą ręką. Manna poradziła mi wtedy żebym kupiła długopis ergonomiczny dla praworęcznych. Poprosiłam Anię żeby przez parę dni pisała właśnie tym długopisem. Okazało się, że nie tylko ładniej pisze ale i zmienić ręki już nie chce. Czasem tak jest, że dziecko nie dość wcześnie wybierze tę odpowiednią dla siebie rękę, a potem już z przyzwyczajenia używa tej niewłaściwej.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak,Dzidka.Wcześnie zauważając jak i którą ręką pisze nasze dziecko można można mu pomóc.Moje dziecko też pisało okropnie brzydko i niewyraźnie ale zakupiłam ergonomiczny długopis i dzięki temu nie dosyć,że syn zaczął naprawdę ładnie pisać to jeszcze polubił pisanie,co wcześniej było dla niego udręką.Mając odpowiednie przybory dzieci nie męczą ręki pisaniem czy malowaniem.A co myślicie o ergonomicznych nożyczkach?Ja uważam,że są świetnym pomysłem.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też stawiam na produkty ergonomiczne! Są zaprojektowane z myślą o najmłodszych, którzy stawiają pierwsze kroki w pisaniu. Zapobiegają zwyrodnieniom i pomagają przy nauce pisania. Naukę najlepiej zacząć od rysowania i pisania kredkami lub ołówkiem! :36_2_51:

renia577
Dokładnie tak,Dzidka.Wcześnie zauważając jak i którą ręką pisze nasze dziecko można można mu pomóc.Moje dziecko też pisało okropnie brzydko i niewyraźnie ale zakupiłam ergonomiczny długopis i dzięki temu nie dosyć,że syn zaczął naprawdę ładnie pisać to jeszcze polubił pisanie,co wcześniej było dla niego udręką.Mając odpowiednie przybory dzieci nie męczą ręki pisaniem czy malowaniem.A co myślicie o ergonomicznych nożyczkach?Ja uważam,że są świetnym pomysłem.


Życie jest piękne!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma w domu chyba wszystkie rodzaje.. Nawet bambino drewniane jeszcze wczoraj zakupiłam :) Zwykłe drewniane (tzn cienkie i grubsze), bambino, i bambino drewniane :)


Maja 13 lipiec 2009 i Filip 13 pi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jakie preferuje twoje dziecko?A może lubi malować wszystkimi?Mój syn nie lubi świecowych ale za to uwielbia rysować grubymi,mówi,że są wygodniejsze i szybciej się nimi koloruje.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filip ogólnie woli flamastry :) Bambino typowych nie lubi bo mu się łamią w rączce a najbardziej z kredek jak już ma nimi malować woli właśnie grube też jak i Twój syn. Ale teraz pierwszy raz będzie malował tymi bambino w drewnie i zobaczymy czy mu podpsasują :)


Maja 13 lipiec 2009 i Filip 13 pi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kupuję kredki ołówkowe, bo moje dziecko lubi obgryzać końcówki :nauczycielka:

renia577
Chciałabym was spytać jakie kredki kupujecie swoim dzieciom?Zwykłe czy może tzw.jumbo?Ołówkowe czy świecowe?


Życie jest piękne!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W prawdzie mój synek ma dopiero dwa latka, ale mogę Wam trochę o pisaniu podpowiedzieć z punktu widzenia nauczyciela. W ubiegłym roku uczyłam dwie klasy pierwsze i muszę przyznać, że większość dzieci świetnie sobie radzi z pisaniem już od początku pierwszej klasy. Większośc- to jednak nie wszystkie. Wiadomo, że dopiero zaczynają swoją przygodę z pisaniem i czasem się mylą, albo tworzą nowe litery- na tym etapie nauki nikt jeszcze tego nie ocenia. Bardzo ważne jest żeby dzieci miały odpowiednie przybory do pisania. Na początku dobrze jest, żeby dzieci używały ołówków, łatwiej je wymazać i dzięki temu pisanie sprawia więcej przyjemności (trudno uwierzyć, ale czasem dzieciom zależy tak bardzo na pochwale nauczyciela, że krzywa literka to dla nich katastrofa! ). W zeszłym roku miałam ucznie, który pomimo moich próśb uparcie pisał piórem, a przy tym robił okropne błędy i kleksy. Na pióro przyjdzie czas, kiedy dziecko nabierze wprawy w pisaniu- stawiam na trzecią, czwartą klasę. Na początek lepszy będzie ołówek, potem długopis- najlepiej ergonomiczny. Kilka z Was już pisało o zaletach takich przyborów. Ręka przy pisaniu długopisem ergonomicznym mniej się męczy, wygodniej go trzymać i dzięki temu szybciej można się nauczyć pisać sprawnie i ładnie.


War doesn't determine who's right, war determines who's left

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mój syn nie lubi kredek- woli flamastry albo długopisy. Świetnie też idzie mu farbami ale i tak najwięcej zużywa długopisów. Średnio raz w miesiącu trzeba zmienić wkłady. Czy wasze dzieci lubią kolorowanki? Mój Janek twierdzi, że to nudy- on musi tworzyć, a ponieważ bardzo lubi małe postaci rysować więc woli długopisy i cienkopisy.


Mowa jest srebrem a milczenie złotem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz Filipowi kolorowanki też się znudziły, dawno temu ok 5 latek, ale gdy w necie znalazłam kolorowanki do drukowania spodobało mu się to i drukował sobie i malował, ale po pewnym czasie i to mu się znudziło. Później zaczął tworzyć różne swoje obrazy jak wyspa dinozaurów tzn najpierw drukował dinozaury, później kupowałam mu wielki arkusz papieru i naklejał na to i rysował palmy, wulkany, jakieś jeziorko i to mu zajelo troszke czasu i dluzszy czas salonowy duzy stol też był zajęty bo przecież MAMO POPSUJESZ !!!!!!!!!!!

Pozniej tak sworzyl jakies miasto tez i kilka innych wiekszych swoich prac a to SWIAT DINOZAUROW:

http://images43.fotosik.pl/158/e5687dc5167a154emed.jpg


Maja 13 lipiec 2009 i Filip 13 pi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Manna
A mój syn nie lubi kredek- woli flamastry albo długopisy. Świetnie też idzie mu farbami ale i tak najwięcej zużywa długopisów. Średnio raz w miesiącu trzeba zmienić wkłady. Czy wasze dzieci lubią kolorowanki? Mój Janek twierdzi, że to nudy- on musi tworzyć, a ponieważ bardzo lubi małe postaci rysować więc woli długopisy i cienkopisy.

Mój syn też nie lubi kolorowanek,woli tworzyć własne rysunki i je kolorować.Tak samo jak Twój synek,mój uwielbia cienkopisy.Twierdzi,że bardzo dobrze mu się mini rysyje,lubi też poprawiać kontury.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mojego dziecka jednak najważniejsze jest aby flamastry i cienkopisy nie wypisywały się tak szybko i wytrzymały trudy jego tworzenia. Dlatego stawiamy na jakość i tu znowu kłania się Stabilo. Janek jest konserwatystą i nie lubi często wymieniać swoich sprzętów malarskich- mi to odpowiada bo jak mówi przysłowie "Kto mało płaci ten dwa razy płaci" lub " Tanie mięso psy jedzą". I tym moralizatorskim przesłaniem kończę dzisiejszy dzień życząc dobrej nocy


Mowa jest srebrem a milczenie złotem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! Mój syn stawia przedewszystkim na wytrzymałość produktów piśmienniczych. Jest strasznym konserwatystą i nie lubi często zmieniać pisaków i tu znowu kłania się pewna marka...
Nie mogę pisać jaka bo mnie usuną ale jest na prawdę S.uperr
A z tym wyborem dobrej jekości odpornej na trudy tworzenia mojego dziecka to nie kiepski pomysł bo jak mówi przysłowie "Tanie mięso psy jedzą". I tym moralizatorskim przesłaniem życzę spokojnej nocy


Mowa jest srebrem a milczenie złotem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak to bardzo istotna sprawa. Kiedy grafit w kredkach jest słabej jakości to często się łamie, a to nie tylko utrudnia rysowanie ale i szybciej zużywają się kredki. Flamastry też często piszą przez parę dni, a potem zamierają. My rodzice często się wtedy dziwimy i robimy dzieciom wyrzuty ile to musimy im kupować rzeczy do szkoły, a to nasza wina bo jak się chce przyoszczędzić na starcie to wiadomo, że później trzeba będzie wydać więcej. Nie mówię żeby zaraz kupować coś super-extra ale nie badziewie!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzidka,masz rację,ale teraz są firmy,które produkują świetne artykuły piśmiennicze na każdą kieszeń.Nie warto kupować najtańszych marek,bo niestety pozostawiają wiele do życzenia i w gruncie rzeczy trzeba częściej kupować co wyjdzie zdecydowanie drożej.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...