Skocz do zawartości
Forum

Ciąża zaraz po poronieniu 2


Gość Eve

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Okropny ból

Ja nie wiem czy tamte ciaze to były dziewczynki, bo tylko teraz robilam badania. Pierwsza to byla pozamaciczna wiec nie wiem jaka przyczyna byla, podejrzewam ze za szybko zaszlam w ciaze po odstawieniu anty...

Druga ciaza w 14+1 i podobno bylo to dziecko bezczaszkowe i tez nie znam płci

Pozniej urodzilam zdrowego synka i teraz poronilam i wyszla ta wada i wlasnie dziewczynka. Mysle ze na tym etapie nie moge stwierdzić ze to wina plci, byc może. Ale bezczaszkowiec to nie wina genetyczna a niezamkniecia cewy, a trisomia to juz genetyczna. Moj lekarz mowil, ze to wada niepowtarzalna, ale nie wiem czego oczekiwać. Prenatalne mam 20go stycznia wiec pewnie sie dowiem na czym stoje.

Serce bije jak dzwon, wiek tez sie zgadza z om, i mam mdlosci. Ale w tej straconej drugiej ciazy tez takie mialam objawy wiec sie nie nastawiam

Bylas bardzo dobrze obstawiona, wiec moze dziewczyny cos wiecej powiedza na ten temat

Odnośnik do komentarza

Może to po prostu u Ciebie byl nieszczęśliwy zbieg okoliczności, że takie sytuacje Cię spotykały. My napewno musimy poczekać na wyniki genetyczne. Lekarz mówi, że w kolejnej ciąży dołoży jeszcze Encorton, że może pomoże...

Odnośnik do komentarza
Gość Martyna J

Czekać na cud przytulam cię mocno i tak wiem co czujesz. Ja od kilku miesięcy też czekam na dzień żeby wykonać test i zawsze jest negatywny. Każdy kolejny miesiąc jest trudniejszy. 

Moją pierwszą ciąża stała się faktem niewiadomo kiedy, druga ciąża tak samo, po jej starcie na trzecią czekałam 8 miesięcy, teraz nie wiem co się wydarzy. Czekam już tylko na cud. 

Nie potrafię nie myśleć o ciąży, bo bardzo bym jej chciała, nie mam też jakość strasznej obsesji, kochamy się z mężem kiedy mamy ochotę, nie tylko "teraz natychmiast bo dziś mam owulację", wiadomo znam swój organizm i potrafię wyłapać "sygnały" o dniach płodnych.

Niby badania mam wszystkie dobre, ale boję się co będzie następnym razem. 

Chwilami myślę że Gabrsia mi wystarczy, że nie potrzebuję więcej dzieci, sama jestem jedynaczką i są momenty że tego żałuję, że nie mam kogoś do kogo mogę zadzwonić, odwiedzić. 

Jest mi trudno, tym bardziej że moja szwagierka urodziła w tym tygodniu córkę, miałyśmy termin na ten sam dzień. 

Jest mi z tym bardzo ciężko i postanowiłam udać się na terapię. Potrzebuje pogadać, wyżalić się komuś kto mnie nie zna, kto wysłucha i może coś doradzi. Sama już nie daje sobie rady z samą sobą.

Odnośnik do komentarza

Mi też jest ciężko, bo wszystkie.znajome w ciąży. Z drugiej strony Mąż mówi, żebym się nie smuciła, bo przecież mamy już Syna. Ja wiem, że mam dla kogo zyc, ale i tak jednak bardzo pragniemy drugiego dziecka.

Co do terapii to ja w szpitalu rozmawiałam z psycholog i nawet mi to pomogło. Wydaje mi się, że narazie nie mam potrzeby terapii, ale gdyby tylko takie myśli by się pojawiły, to bez wahania bym poszła. Wierze, że to bardzo pomaga. Także trzymam za Ciebie kciuki Martyna.

Ja wczoraj przeczytałam wszystkie strony forum, czytajac miałam łzy w oczach, bo pisaliście czasami dokładnie to, co ja czuję:( podobne historie, podobne odczucia, doświadczenia...

Odnośnik do komentarza
Gość Milciaczek

Czekając na cud - może za szybko testowałaś i jeszcze cud się wydarzy? Kurczę to przykre i niesprawiedliwe, ze kobiety, które się starają nie mogą mieć dzieci, a te które ich nie chcą bez problemów zachodzą w zdrowe ciąże 😞 

Okropny ból - cały czas trzymam kciuki  

Martyna J - terapia to świetny pomysł, tylko poszukaj dobrego terapeuty, najlepiej z polecenia. Jeszcze będzie dobrze ❣️❣️

Martynaa - wiem co czujesz, bo mam dokładnie to samo. Wszystkie koleżanki w ciąży, wszędzie gdzie nie idę widzę ciężarną kobietę lub z małym dzieckiem. Ale wierze w to, ze kiedyś i mi się to uda. Wiec wszystkim zycze bardzo dużo szczęścia i zdrowia. 

Jeszcze wzejdzie słońce dla nas wszystkich. 

Ami - bardzo mi przykro 😔😔  może faktycznie warto pomyśleć nad badaniami genetycznymi. Jakie to jest niesprawiedliwe 😭😭 Przykro mi z powodu Twojego cierpienia. 

A słuchajcie moja najlepsza przyjaciółka trafiła wczoraj do szpitala z powodu silnego krwawienia i strasznych skurczy. Okazało się, ze to ciąża pozamaciczna i pękł jej jajowód 😔 całe szczęście dzięki szybkiej interwencji lekarzy dało się to opanować. 

Zobaczcie jak my kobiety musimy ogromnie cierpieć. Wiadomo nasi partnerzy, mężowie cierpią razem z nami, jednak fizyczny ból to my musimy znosić same 😞 

 

Odnośnik do komentarza
Gość Maszkaron

Ami przykro słyszeć takie złe wieści ale teraz musisz działać porobić badania i szukać lekarza który się zajmie poważnie sprawa. Pewnie trzeba będzie włączyć heparynę bo takie zatrzymanie serduszka dwa razy samo się nie bierze. Jeśli jeszcze masz siły i chcesz maluszka to Walcz bo takich historii mamy tu wiele i kończą się happy endem jak coś się zmieni w prowadzeniu ciąży. Dużo sił życzę w tym trudnym momencie ale dasz radę bo trzeba spełniać marzenia. Trzymaj się , pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Gość Nadzieja666

Dziewczyny ja po 2 wizytach w końcu po długich 5 tyg..... Na szczęście z małą wszystko w porządku. Waży ok 3100 więc chyba będzie mniejsza niż jej siostra. Rozwarcie na palec. 

Mój lekarz daje zielone światło na sn ale byłam dzisiaj na konsultacji u drugiego i on mówi żeby nie ryzykować i tylko cc bo blizna cienka... Jak kartka papieru... Sama nie wiem już co robić myśleć.... I co wybrać 

 

Co tam u reszty?? 

Blanchee, Aga398, Aga 88,Fijolka,Sandawilla, Ewelina, mako mako i cała reszta :)? 

 

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Gość Gość Ami

Dziękuję za wsparcie,dostał w południe tabletki, wieczorem dadza kolejne,nie chai robić zabiegu bo juz raz mialam,potem cc i nie chcą mi blizn kolejnych robic.emarz mówi,ze i 3 dni moga tak tabletko dawac az wszystko wyjdzie

Odnośnik do komentarza
Gość Okropny ból
1 godzinę temu, Gość Gość Ami napisał:

Dziękuję za wsparcie,dostał w południe tabletki, wieczorem dadza kolejne,nie chai robić zabiegu bo juz raz mialam,potem cc i nie chcą mi blizn kolejnych robic.emarz mówi,ze i 3 dni moga tak tabletko dawac az wszystko wyjdzie

Mi w 9tygodniu zrobili zabieg. I tez tak wolalam, nie wycierpialabym tyle dni w bólu takim

Odnośnik do komentarza

Ja miałam 2 łyżeczkowania w odstępie 8 miesięcy. W międzyczasie jedno poronienie farmakologiczne. Niestety materiał, który bardzo chciałam zbadać stwierdzili, że się nie nadaje, bo jest zanieczyszczony moim dna 😞 wiec jesteśmy w kropce...:/ Ami, bardzo mi przykro z powodu tego, co Cię spotkało, wiem jakie to ciężkie 😞

Odnośnik do komentarza
Gość Karolina 88

Poronienie  , ja donosiłam 3 ciążę,  syn ma 8,5 roku . Dwie pierwsze ciążę puste jaja płodowe,  3 ciąża prowadzona od początku na acardzie I duphastonie . Wcześniej zrobilismy podstawowe badania genetyczne . Teraz mam 4 dzieci,  najmłodsze ma 3 miesiace . Niestety poroniłam jeszcze 2 razy wiec w sumie mam 4 Aniołki i 4 dzieci przy sobie. Wam tez się uda , tylko musisz znaleźć dobrego lekarza , który wykona badania i obstawi cie lekami w razie potrzeby . 

Odnośnik do komentarza
Gość Gość Ami

Karolina sam acard bez heparyny? Od kiedy bralas od testu?

Pytalam czy heparyne by lekarz tu rozwazal, powiedzial ze bez wskazan konkretnych nie mozna brac bo moze powodowac krwotok i odklejanie lozyska.

Ja mam zylaka w prawej nodze do laserowego usunięcia.

O badaniach płodu to powiedzial ze kasa zmarnowana bo większość jest właśnie potem na 90procent podana ze dziewczynka bo sie sugerują dna matki, ale poprosilam mimo to zeby mi dali do badania, sami zawieziemy bo to blisko nas robią test dna i tam sie jakis wymaz z policzka daje zeby właśnie sprawdzili czy to dna matki.

Po tabletkach,daja mi po 2 bo po cc mniejsza dawka, to jakas godzinę na te 6 jest bol jak na mocny okres ale narazie tylko skrzepy o krew i tabletki wypadły,jutro rano znowu na czczo i zrobią usg i sprawdza co dalej czy dobrze idzie, narazie wydaje mi sie ze za malo

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Gość Milciaczek

Ami tak bardzo mi przykro 😞 wiem, ze nie jest Ci teraz łatwo. Przykro mi, ze musisz przez to przechodzić. Pamiętaj, ze całym sercem jesteśmy z Tobą. 
 

Dziewczyny 🙈 ja w tym miesiącu za waszymi radami się z mężem zabezpieczałam - jednak TSH to nie przelewki. Jednak raz i to nie w dni płodne poniosło nas i się nie zabezpieczyliśmy. Znów spóźnia mi się @ wiec dzis w 30 dc zrobiłam test. Widzę na nim cien 2 kreski. Aż pytałam męża, czy to nie moje urojenia, ale ona tam jest prawie niewidoczna. Niestety na 99% jestem pewna, ze będzie tak jak ostatnio - ciąża biochemiczna. Zastanawiałam się przez chwile, czy iść jutro na betę, ale chyba nie chce znów widzieć tego pozytywnego wyniku, który będzie malał 😞 

Odnośnik do komentarza
Gość Maszkaron

Ami może nie będą robić zabiegu, mnie po tabletkach wypuścili trochę było grubsze Endo ale się zluszylo i po kontroli było ok. Szukaj kochana takiego lekarza , który nie zbagatelizuje problemu i da jednak heparynę. Może zrobić badania genetyczne na trombofilie i akurat będzie wskazanie. Bo czasem tam wychodzą nieprawidłowe geny świadczące o tendencji do skrzepów, a dwa poronienia to nie przypadek. Trzymam kciuki i Walcz

Odnośnik do komentarza

Ami, u mnie po poronieniu było tak jak u Maszkaron. Zabiegu nie robili, endometrium było trochę grubsze, ale z antybiotykiem wypuścili mnie do domu i w domu reszta sama się oczyściła i było ok. I tak jak Maszkaron pisze szukaj takiego lekarza, który nie będzie Cię bagatelizował i jednak przepisze Ci heparynę. Ja osobiście robiłam badania przez TestDNA i warto było. Teraz mam w ciąży heparynę i jestem spokojniejsza. Także się nie poddawaj. 
 

Nadzieja super, ze z malutka wszystko jest ok. A Ty jak się czujesz po tym covidzie? 
 

Milciaczek nie poddawaj się, tym razem musi być dobrze. 🍀

Odnośnik do komentarza
Gość Gość Ami

Rano mi zrobili usg i jak lekarz wsadzil wziernik to jajo to prawdziwe bylo w szyjce i mu wylecialo cale,zostal skrzep 1,5 cm na usg i juz od razu ze zabieg mi zrobia ale mowie czy nie mogę znów tabletek dostac ( wcale nie sa takie strasznie,krwawi sie jak na okres i na te 8 h co dzialaja to godzina mocniejszych boli ale jak sie chxe to apap daja i prawie wcale nie czuc) no i sie zgodzili,podpisalam odmowe zabiegu,dali mi az 3 naraz i penseta głęboko chyba az do macicy ( wieczorem jak mi palcem zaaplikowala lekarka to za dwie h trzy wypadły ledwo napoczęte,no ale i tak podzialalo bo potem wylecialy wątróbki i to jajo rano) no wiec nie wyszlam i czekam,nie chce przechodzic tego na dwa sposoby jak sie uda. A jak tabletka przestaje działać to sie czuje jak zdrowy człowiek a po zabiegu to jednak chodziłam jak kaleka nawet po schodach nie umialam z bolu isc

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...