Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ami_Ami

Listopadówki 2019

Rekomendowane odpowiedzi

Franciszka ....to widzisz mamy takie samo podejście .... jakoś trzeba urodzić ,a po 1CC jest duże prawdopodobieństwo że naturalny skończy się znów CC ,po wymeczeniu .Taki poród musi być idealny jak to lekarka stwierdziła....oxy też nie mogą podać....ja 2 tyg po terminie nie miałam nawet 1 cm rozwarcia żadnego postępu ,a przy CC usłyszałam w" ostatniej chwili".Więc podjęłam ta opcje bardziej przewidywalna mimo ,że ból jest po ale to trzeba przejść samemu .No nic musimy przetrwać trudny czas...i tyle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margaretttt a byłaś na konsultacji u proktologa? Jak nie to proponuję szybko wziąć skierowanie i skonsultować tę sprawę. Na szkole rodzenia położna powiedziała, że
te żylaki mogą byc np. przeciwwskazaniem do wykonania lewatywy. Dlatego trzeba byłoby każdy 'przypadek' skonsultować że specjalistą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Franciszka dziękuję:) czyli w sumie mamy podobne objawy. Boimy się tego, czego nie doświadczylysmy. Ehh... Wierzę że pójdzie dobrze:) u każdej z nas :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaretttt

Nie byłam na żadnej konsultacji ...powiedziałam o tym lekarzowi to powiedział żeby się nie martwić i że po porodzie zniknie a jeżeli chodzi o lewatywę to w tym szpitalu w którym będę rodzić jej nie robią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margaretttt powiem tak: ja poprosiłbym o skierowanie na badanie i poszła do proktologa. Tak dla swojego własnego spokoju. I tak specjalista musi Cię przyjąć w dniu zgłoszenia (max do 7dni) więc powinnaś zdążyć:) Na kiedy masz termin porodu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie teraz wieczorem pobolewa brzuch, tylko że przechodzi i tak mnie zabolał dzisiejszego wieczoru ze trzy , cztery razy - skąd mam wiedzieć czy to skurcze czy np. malutki gdzieś mnie tam kopnął?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaretttt

Termin mam z USG na 11.11 a z Om na 13.11 i we wtorek będę dzwonić kiedy się do szpitala na wywołanie wstawić z pierwszą córka już w 3 dzień po terminie rano byłam w szpitalu a wieczorem urodziłam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To faktycznie nie wiele czasu zostało. Ale mimo wszystko bym próbowała. Zgodnie z ustawą powinni Cię przyjąć w dniu zgłoszenia :) więc (jeśli nie urodzisz wcześniej) szanse, że zdążysz są :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaretttt

Hej co u was słychać ? Ja mam pytanko ...od dwóch godzin mały cały czas szaleje w brzuszku raz bardzo mocno potem znowu mniej ale cały czas bez przerwy mam się martwić czy nie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margaretttt moj maly tez mial takie dni w brzuszku ze spokoju nie bylo :)

Ja mam pytanie do mam juz zciuszki dzieciaczkami. Jestesmy w szpitalu, dwa razy badali nam uszka czy maly slyszy i caly czas wychodza oba uszka zle. Czy jaka mama tez tak miala? A potem okazalo sie wszystko ok ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaretttt

Justyna ja niestety Ci nie pomogę bo zawsze z uszkami wszystko było ok ale dużo słyszałam właśnie że niby wychodziły badania źle a potem się okazało że wszystko jest ok i maluszek słyszy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Justyna96 ja też niestety w sprawie uszek nowe pomogę za wiele. Położna na szkole rodzenia nam mówila, że jeśli badania słuchu wyjdą źle to przy wypisie dostaje się skierowanie żeby za ok 2 tyg powtórzyć badanie, bo zły wynik w szpitalu może być wynikiem tego, że w uszach zalega jeszcze wydzielina po porodzie tzn. mąż plodowa.

Margaretttt też mam tak od dwóch dni, że Dzidzia ożywiona i imprezy w brzuchu urządza. Wczoraj nawet byłam na wizycie kontrolnej i robili ktg, wyszło w porządku więc powinno być dobrze:) tylko dziś jakoś sił mi brak, trochę duszności i spać mi się chce :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaretttt

U mnie mały dzisiaj cały dzień szaleje w brzuszku a ruchy są tak mocne jakby chciał z niego wyskoczyć boję się żeby nie był owinięty pępowina ...jeżeli pojadę na IP żeby zrobili ktg że względu na te ruchy dziecka to zrobią i jak bd ok wypuszcza mnie do domu? Czy ja sobie sama wkręcam i much taki aktywny poprostu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margaretttt powiem Ci tak: ogolnie ponoć zwiększenie aktywności dziecka to sygnał ostrzegawczy. Też się zastanawialam czy już lecieć do szpitala i robić ktg, ale przemyślałam swoje ostatnie dni. U mnie było tak, że owszem, bardziej odczuwam ruchy Dzidzi, ale w mojej ocenie to ja więcej odpoczywałam i miałam czas się nad tym zastanawiać i czekać na ruchy niż sama aktywność dziecka się zwiekszyla. W tym tyg. miałam chyba z 4 ktg robione (z innych względów) i wszystkie były ok. Jak masz termin tuż tuz (a z tego co pamiętam to chyba na poniedziałek) to jak dziś pojedziesz to wątpię, aby cię wypuścili. Jednak uważam, że sama powinnaś przemyśleć sprawę i podjąć decyzję czy jechac do szpitala czy nie. Czasem lepiej jechac, czasem lepiej zostać. A masz umówioną bądź jakąś znajoma położna do ktorej mogłabyś zadzwonić? Na tym niestety polega problem, że same musimy podjąć ta decyzje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam drugi raz to co napisałaś i uważasz że siła ruchów się zwiekszyla czy częstotliwość ? Bo u mnie to częstotliwość (z tego co mi się wydaje tak jak napisałam wyżej).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny chyba dziś taki dzień bo moja 2 dni spokojna była a dziś zdecydowanie bardziej aktywna i na wieczór już bardziej dosadnie to robi też myślałam w pewnym momencie że normalnie wyskoczy za chwilę ....ale ona już tak miewała ,że miała spokojniejsze dni, a później tak dawała że szok aż mnie wszystko bolało ....ja zawsze obserwuje dalszy czas jak by nie dawała znać o sobie za bardzo to bym jechała ....ale później jest normalnie ....ale ciężko mówić za kogoś ....jeżeli było by wporzadku a chcieli by cię zostawić to zawsze możesz powiedzieć że nie wyrażasz zgody nikt cię nie może zmusić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny jak Wasze nastroje? Z jednej strony planów i pomysłów mam dużo (zachciało mi się gotować różne rzeczy które mogę pomrozic, że jak będę w szpitalu to mąż tylko wyciągnie i będą mieli z córką obiadki) a z drugiej strony sił brakuje. Tzn. nakupowalam produktów, naplanowalam a 1/4 z tego co na dany dzień zaplanowane nie zrobiłam.
Jak myślę i zbliżającym się terminie i porodzie to najchętniej polezalabym w łóżku z książką żeby 'odpoczac na zapas' a jak już się do tego łóżka wladuje to szkoda mi czasu i 'coś bym zrobila' :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj dziewczyny kolejny dzień dziwnie się czuje. Nie mam apetytu, jakby mi trochę niedobrze było, wczoraj mialam rewolucje żołądkowe - nie wiem czy to już coraz bliżej....
Przetrwałam wczorajsze urodziny syna z kolegami dzisiaj jeszcze urodziny dla rodziny i wieczorem mogę już rodzic. Z jednej strony chce wytrzymać do tej cesarki a z drugiej mam już dosyć tego stanu ciazowego. Nie mam już siły na nic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaretttt

Tak pierwszy termin z USG wypada jutro i czekając na ten poród robię się coraz bardziej rozdrażniona i nerwowa ...do tego córka znowu mi gorączkuje mimo że parę dni temu przestała jeść antybiotyk ...jeszcze ta pogoda dobija ...a co do maluszka to dziewczyny w nocy spał jak zawsze tylko jak się przebudzilam coś się poruszał i tak sama stwierdziłam ,że wczoraj zjadłam sporo słodkiego jak nigdy i może dlatego był aż tak aktywny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaretttt

Tak wg to nie mogę się doczekać aż już urodzę , może jestem jakaś nienormalna ale nie lubię być w ciąży dla mnie ona trwa zbyt długo może jestem jakaś inna ale kocham tego szkrabka nad życie ale chodzić w ciąży to nie dla mnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaretttt

Czy dla was ciąża to naprawdę aż taki stan wyjątkowy jak większość się słyszy ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w tej ciąży zdecydowanie lepiej się mam niż w pierwszej bardzo aktywnie ale od 35 TC jest znacznie dyskomfortowo ....i od tego czasu czuje się zdecydowanie jak niepełnosprawna ....teraz przez chorobę to nawet zapomniałam co to dyskomfort ciążowy , bo wszystko inne mi przeszkadzało znacznie bardziej ..... wczoraj już mnie puściło i myyjac garki zaczęła latać patelnia bo już mam dość tego męczenia się .... ciagle mnie dusi suchy kaszel i,byłż płacz i użalanie się nad sobą , później konieczna czekolada na poprawę nastroju .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margarett mam tak samo, ciąża mnie meczy nie lubię tego stanu. Szkraba kocham i chce mieć go już po drugiej stronie. Zdecydowanie ciąża jest dla mnie przereklamowana... jak widzę te kobiety w telewizji z pięknym "zgrabnym" brzuszkiem, wymalowane, wyczesane to mnie strzela! Ja czuję się jak niepełnosprawna - tego sama nie jesteś w stanie zrobić, tego nie możesz, ciężko ubrać spodnie czy buty, nie mówiąc o złym samopoczuciu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Franciszka te wymioty i nudnosci to może już organizm się oczyszcza przed porodem :)

Dla mnie ogólnie ciąża to też żaden powód do 'ochów' i 'achów'. Druga ciaze fizycznie przechodzę gorzej niż pierwsza, choć i tak narzekać nie mogę. Mimo wszytko to co sprawia mi radość w tej ciąży to, że ona jest i że zdecydowaliśmy się jednak na drugie dziecko:) Normalnie nie mam problemow w kontaktach z ludźmi, ale plusy, które widzę jeśli chodzi o stan ciąży to to, że ludzie trochę przyjaźniej nastawieni. Prędzej się uśmiechną i są jacyś 'milsi w obyciu' (mówię tu o obcych). Potem jak urodzisz to otoczenia wraca do normy, ale wtedy to i tak ma się to gdzieś bo ma się już swoje Cudo i na nim się człowiek skupia:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...