Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Olaaa34

Październikowe 2019

Rekomendowane odpowiedzi

Magda o nie! Nadal nie urodziłas?? Współczuję Ci bardzo tego bólu i tego wszystkiego co przechodzisz. Mam nadzieję że szybko się to już zakończy i uda się urodzić siłami natury tak jak chciałaś. Trzymam za was kciuki oby już szybko poszło. Jakie masz rozwarcie? Co ile skurcze? Jest to w ogóle już regularne i postępuje?


Kamilek 23.10.2019
https://www.suwaczek.pl/cache/a12e3d84ff.png
Filipek 1.03.2017
https://www.suwaczek.pl/cache/247dc397cf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magda22 Bidulko współczuje Ci bardzo, tyle to już trwa u Ciebie... może rzeczywiście to już dziś, trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej zobaczyła Amelkę. No i całe szczęście że jesteś w szpitalu, bo z tym wysokim ciśnieniem trzeba uważać, wiec dobrze ze to monitorują. Dawaj znać jak się sytuacja rozwija, oczywiście w miarę możliwości :)

Natalia3g wierze, że jest ciężko. Sama kiepsko się czuje, tym bardziej przez te skurcze, bo ciagle mysle, że to już, a wtedy się uspokaja... jedyny plus jest taki, że chociaż noce jakoś przesypiam, wiec w dzień tez lepiej przez to funkcjonuje. Staram się też wynajdować jakies zajęcia, a to zakupy, a to jakies sprzątanie, obiad, serial, książka itd, wiec czas tez szybciej leci.
Przy pierwszym synku tez się denerwowałam bardzo kiedy w końcu urodzę i nie mogłam się doczekać, chodziłam rozdrażniona, aż tu w końcu 3 dni po terminie się zaczęło. Niestety nie da się tego przyspieszyć, dzieciaczki wyjdą, kiedy będą gotowe i musimy cierpliwie czekać, chociaż wiem że łatwo się mówi, bo sama tez się stresuje kiedy to będzie ;)


Ninka ❤️
https://www.suwaczki.com/tickers/ug37krhm6f5lotfn.png
Igorek ❤️
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj48a5jrvbhd3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My dzisiaj mamy spokojny dzień- w porównaniu z wczorajszym sajgonem i kilkugodzinnym płaczem.
Położna nas odwiedza regularnie, Sophie ładnie przybiera na wadze, apetyt jej dopisuje, w Katowicach piękna pogoda, więc korzystamy i od kilku dni spacerujemy codziennie.
Ledwo ponad 3 kg. człowiek a potrafi "terroryzować" dorosłymi, którzy nad nią skaczą- babcie, ciocie, rodzice, itd.

U mnie problem z organizacją, szczególnie w dni, kiedy Mała wymaga wyjątkowo dużo czułości, bliskości- apeluję więc do Mam- teraz jest Wasz czas i Waszych Maleństw. Podłoga przejechana mopem nie jest najważniejsza, ani zapasy jedzenia w lodówce. Maluch potrzebuje teraz Was :)
I mi zdarzają się dni, że cały dzień w szlafroku chodzę, KP więc co 2 godziny dostawiam do piersi, a po piersi tulę, całuję, kołyszę przez 1 godzinę... tak to wygląda :) Właśnie dzisiaj rozmawiałyśmy z położną, jak to media kreują "idealne macierzyństwo" i potem mamy wpadają w kompleksy, bo one są złe, bo ich dzieci są złe, bo tylko płaczą, jedzą- a w większości przypadków to właśnie tak wygląda prawdziwe życie.

Ja jutro rano wysyłam męża na spacer z córką i mam odrobinę czasu dla siebie- na ciepłą kawę, na paznokcie, maseczkę, 15 minutową drzemkę, coby nie zgłupieć ;)


03.10.2019 r. Sophie

http://fajnamama.pl/suwaczki/4l35e4c.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natalia Ty się nic nie przejmuj. Ja tak miałam od kiedy wskoczył mi 38 tydzień. Wiedziałam, że już teoretycznie mogę rodzic, a ciągle nic i nic. Teraz obawiam się jak to będzie dalej. Do dziś była u nas położna po 6 godz dziennie. Od jutra zostajemy sami, a za tydzień mąż wraca do pracy i zostaje zupełnie sama z małym. Nikt z polski nie przyjeżdża.
U nas mały sukces. Odstawilam laktator i Nick je sam. Muszę go budzić na karmienie, ale pije ładnie. Zazwyczaj zajmuje to ok godziny, ale walczy. Widzę tutaj dwóch Kamilow. Nasz ma na drugie Kamil. Po chrzestnym.

monthly_2019_10/pazdziernikowe-2019_79249.jpg


https://www.suwaczki.com/tickers/rg5043r8sbb1mcey.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natuska00

My już w domku mamy się dobrze. KP idzie nam na razie dobrze ;) ale martwię się trochę kupka. Rano jeszcze była smółka A do teraz nic.. :( Tylko siusiu. Mały nie płacze ani nic tylko się martwię że nie robi nic..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natuska nie miała baba problemu to sobie wymyśliła hihi :D smolka się skończyła a na KP kupka może być 10 razy dziennie lub raz na tydzień jeśli dziecko trawi wszystko co zjada, także jeśli mały jest spokojny to nic się nie martw.
Dorota mnie też nikt nie odwiedza, moja mama nie ludzi dzieci, całymi dniami sama jestem, teraz będę z dwójką, to dopiero będzie, ale Basia mówiła że na pocieszenie ona jest ciągle sama z trójka :p damy radę :)
Tak dwóch Kamilkow to z Twoim Nickiem trzech :)
KasiaKatowice ja nie mam parcia na bycie idealna. Jak jestem zmęczona to odpoczywam a bałagan posprząta się później i już. Obiad można zamówić i też nikt z głodu nie umrze. Takze luz :) a z organizacją sobie poradzisz, koło 3 miesiąca normuja się drzemki i nocne spanie i można jakiś harmonogram dnia wypracować, a jak dziecko bardzo wymagające to zawsze są chusty czy nosidełka seby mieć wolne rece i moc coś zrobić ;)
Magda jak u Ciebie? Mam nadzieję ze ruszyło.
Ja za cztery dni już do szpitala aaaaa tak mało już zostało, aż nie wierzę że to już.


Kamilek 23.10.2019
https://www.suwaczek.pl/cache/a12e3d84ff.png
Filipek 1.03.2017
https://www.suwaczek.pl/cache/247dc397cf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MadziaK83...ty dziś ze swoim nie mogłaś ,ja po raz kolejny z moją byłam u dentystki . ....taki cyrk mi robi histeria totalna nie boli ale robi takie przedstawienie, że dziś już się poryczałam.Pani ze względu na mój stan z nią walczyła, bo chyba by ją za drzwi wystawiła .(nie ma takiej pacjentki jak moja córka ,nawet jak jej próbuje domy to wydziera się)Przeżyłam to powiedziałam ostatni raz !!!Mój mąż niech z nią chodzi ja już przeszłam kilka takich wizyt dość! Mówią mi że jestem cierpliwa . ..nigdy tak nie sądziłam ale co mam jej zrobić.....bezradna już jestem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam do was pytanie miała któraś z was w ciąży erytrocyty w moczu ale nie pojedyncze ?bo otwieram wyniki z przekonaniem, że napewno ok ,a tam komentarz ,że poza norma .Niby infekcja jest najczęściej ,ale ja nie mam bakterii ,za to mam torbiel z wodonerczem w oczekiwaniu na zabieg .Będę musiała pewnie czekać do poniedziałku ,aż uzyskam odpowiedź od jakiego lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki dziewczyny za dobre słowo. Dziwnie mi z tym wszystkim, nielogiczne są dla mnie te wszystkie uczucia. Dziecko wyczekane więc nie powinno ich w ogóle być a ja powinnam cierpliwie czekać... Tymczasem wszystko mnie drażni, po drodze mniejsze lub większe problemy i naprawdę mam dość tego czekania... Nie myślałam że za przeproszeniem będę czekać aż mi coś będzie po nogach ciekło (albo na skurcze) i w końcu się zacznie... Choć jak widzę później też nie jest łatwo bo pojawiają się problemy z dzieciątkiem... Ech, nie ogarniam rzeczywistości i samej siebie :(

Kasia, ja tam nie wierzę w te kreowane instagramowe wizję macierzyństwa. Niestety pewnie jest sporo dziewczyn, które będą się tym zadręczać... Nie mam ciśnienia na KP, super porządek w domu (nie wiem na ile mi dziecko pozwoli na bieżące ogarnianie) ale obawiam się tego, że będzie płakać a ja nie będę wiedzieć jak jej pomóc. To mnie na ta chwile przeraża.

Dorota, Twój Nick to do zacalowania, słodkie ma te usteczka (dostałaś wcześniej takie fajne zdjęcie). Wiem, że na pewno sobie poradzicie choć rozumem Twój niepokój. Nawet jak jest się samemu to zawsze inaczej mieć świadomość, że np niedaleko jest ktoś z rodziny, kto może pomóc, ale jestem przekonana, że kto jak kto, ale Ty ogarniesz wszystko :)

W ogóle urocze te Wasze dzieciaczki, coraz słodsze się robią :) a ja tu nadal nie wiem, jak ta moja wygląda ;) :P wybaczę jej te oczekiwanie, jeśli oczy będzie mieć moje ;) :P choć genetyka niestety daje nikłe szansę ;)

Natka, to jak się teraz czujesz to wynagrodzenie za te ostatnie tygodnie :) należy się Wam :( :*

Magda, mam nadzieję, że u Ciebie po porodzie będzie tak jak u Natki. Kurcze że tyle to się może ciągnąć to w życiu bym nie pomyślała. Przytulam :*

Queen, ja tydzień temu miałam w nocy takie skurcze co kilka minut. Myślałam że się coś rozkręca ale niestety. Mnie to dodatkowo wkurza ten listopad za pasem. No co ja zrobię że nie cierpię tego miesiąca. Gdybym miała termin za miesiąc to pewnie chciałabym przechodzić i poczekać na grudzień.

Kaśka, u nas też trochę dziwnych spraw po drodze wyszło, też już mnie to wszystko dobija...

Ja ze swoim podejściem to CC powinnam mieć bo lubię mieć wszystko zaplanowane, a tak to czekam jak taka idiotka od paru tygodni a tu się nic nie dzieje... Jedyne co mnie cieszy to te ruchy w brzuchu i ewentualnie to, że mam jeszcze czas na czytanie jakichś tam gazet położniczych czy książek.

W poniedziałek wizyta, miałam nadzieję, że jej nie doczekam. Za tą kasę to wolałabym kupić pampersy czy cokolwiek...

Właśnie, w Biedronce jest promocja na pampersy z Dady do jutra chyba.
W ogóle to kupiłam kilka paczek tych oryginalnych pampersów i teraz się boje że Mała się do nich przyzwyczai i nie przejdę na inne... Nawet nie wiedziałam, że różnica w cenie jest aż taka duża.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry :)
Jeszcze 4 dni do cc. Wielkie odliczanie hihi.
Domi a czemu Twoja córcia co dentysty chodzi? Jakieś dziurki ma czy zwykly przegląd? Mój to jest od urodzenia wzorowy pacjent, nigdy nie płacze, wystawia palca do pobrania krwi. Ostatnio jaask byłam zrobić badania te do porodu już ostatnie to on idzie ze mną bo on chce dać krew, no to jest kosmos dopiero, ale został z tatą i szukali liści bo jak idzie ze mną to wlazi mi na klana i łapkę wpycha i Pani nie może mi pobrać hihi tak samo zeby zawsze pokazuje, gardło itd. Wczoraj mu fryzakiem podrapalam te dziąsła to nawet nie pisnal otwierał paszcze a na pewno trochę bolało, niemniej przyniosło ulgę bo się uspokoil. Na noc dałam ibuprom i szczęśliwie śpi od 17.45 do teraz póki co a mam nadzieję że jeszcze pospi.
Co co wyników moczu to kompletnie się nie orientuję, z krwi to coś tam wiem z uwagi na to ze moja mama je wykonuje i że musiałam się przy młodym zdoktoryzowac bo przecież sama go diagnozowalam.
Natalia wszystkie uczucia i dóbr eiczle są naturalne, nie zadreczaj się nimi bo zwariujesz. Ja kocham Filipka nad życie ale czasem to mam ochotę udusić gołymi rękami jak zadziwia wydziwia i o wszytko urządza histerie. Staram się jedynie nie krzyczeć na niego bo jest wrażliwy i wiem że to nie dobrze bo to niszczy jego poczucie własnej wartosci, ale czasem niestety człowiek wyjdzie z siebie i się stanie. Na pewno bym go nie uderzyła coby nie zrobil, ale zdarza się ze krzykne, wtedy płacze a mi jest głupio :/ zaraz go przytulam i tłumacze że mama nie chciała krzyczeć ale się bardzo źle zachowywal i mama go bardzo kocha i takie tam, a on mówi że już będzie grzeczny i jest ok.
Kurcze padłam wczoraj po 21 no więc zbudzilam się dziś o 4 i do tego czuje glod chyba pójdę jakiegoś jogurtu poszukać na przegryzke.


Kamilek 23.10.2019
https://www.suwaczek.pl/cache/a12e3d84ff.png
Filipek 1.03.2017
https://www.suwaczek.pl/cache/247dc397cf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MadziaK83....tak moja ma dziurki w zębach musimy je doprowadzić do ładu żeby nie było gorzej.Zęby też muszą być wyleczone do aparatu ortodontycznego który najprawdopodobniej się nam szykuje ....ja odpukać mam zęby ok za to ona się chyba wdała w moja siostrę, bo ona zawsze ma coś do zrobienia jak przylatuje do Polski ...a do tego jest nadwrażliwa i nie wiem czy poprostu taka jest czy to wynik pobytu szpitalnego jak miała 1,5 roku ...choć w przedszkolu też był problem z emocjami na zakończenie przedszkola w połowie przedstawienia uciekła i wyła tyle że nawet do dyplomu nie wstała .... wydawało się że się uspokoiła jak się szkoła zaczęła ,ale dostałam ostatnio informacje od Pani w szkole, że jak była próba sprawdzianu to wpadła w płacz i nie dała sobie pomóc....więc jednak wygląda na to , że chyba psychologa nie przeskoczymy ....
Widzicie dziewczyny problemy z dzieckiem mamy różnej natury .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domi mój też jest nadwrazliwy, i nadpobudliwy ruchowo, tyle stwierdzono u niego. I widzę że tak samo jest jak u was, nie radzi sobie z emocjami, z porażka itp, jak coś jest nie po jego myśli tzn spadnie mu zabawka albo klockiem nie trafi gdzie trzeba to zaczyna mowic że mama ma pomóc, zaraz ze on sam, ze mama, że nieeee i leci do kuchni i zwija się w kłębek na podłodze, tak leży z minute dwie i wraca spokojny się przytulić, a jakbym poszła za nim i go uspokajala to się tylko bardziej nakręca. Nie ma żadnego buntu 2-3 latka bo jak w sklepie coś chce i mówię że dziś nie to spoko, zabawki sprząta jak poproszę i ogólnie jest bardzo ugodowy, zawsze staram mu się tłumaczyć dlaczego coś musimy albo nie możemy zrobic i chyba to rozumie. Do przedszkola nie idzie z uwagi na dietę oraz wlasnie to że tak wszystko przeżywa, może jak będzie większy i sam zechce do dzieci to na parę godzin będę go zaprowadzac, ale już się boję co w szkole się będzie działo, skoro u Was takie akcje :/
Póki co to nigdy nie był sam z tatą na spacerze lub autem gdzieś, bo płacze ze mama, i to widać że się boi, jest wręcz przerażony, pierwszy raz będzie jechał w środę rano do mnie do szpitala, ale ja go po południu uspie i rano jak wstanie to mu mąż powie że jedziemy do mamy i braciszka wiec mam nadzieje ze go to przekona że nie jedzie sam bez mamy tylko do mamy.


Kamilek 23.10.2019
https://www.suwaczek.pl/cache/a12e3d84ff.png
Filipek 1.03.2017
https://www.suwaczek.pl/cache/247dc397cf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MadziaK83 .... No u nas nigdy nie wiadomo co jej nie będzie nagle pasowało ... ostatnio zaczęła się histeria bo miała się wrócić do klasy po podręcznik a tam była inna klasa i ona nie wejdzie ,u dentysty to już naprawdę zanim ją dotknie to jest dramat , histeria z komedia włącznie nie do opisania Pani mówi że takiego pacjenta to nie miała ....a jednego jeszcze trzeba jej zrobić .... już pytałam o jakiego głupiego Jasia ....jest sadacja ale dziecko musi chcieć założyć sobie maskę a jak stwierdziła u niej tego nie widzi ....a na codzien to jest spokojne ,wrażliwe ,kochające ,dobre dziecko ... .. bądź mądra pisz wiersze ... Jak miała tyle co twój to zostawała z wszystkimi chętnie ,nikogo się nie bała, bo wróciłam po 8 mc do pracy .Do przedszkola też chętnie poszła tylko tam zaczęły się emocjonalne skoki pokazywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do badań moczu to moja gin do mnie oddzwoniła i mówi że spokojnie bo przedwczesny poród nam już nie grozi ,bo jestem w czasie, że gdyby nawet to mogę rodzić ..... pytała czy to nie po wymazie albo szaleństwach łóżkowych :) mówi żeby się nie martwić bo sądzi że to przypadek ,bo to może byc wiele przyczyn trzeba mnie zobaczyć po weekendzie bo szyjka tam może pracować ,mówi żebym sobie wkładki kupiła na obecność wód płodowych i żurawit .A na infekcja to nie wygląda ...bo cała reszta w normie .Badanie moczu mam powtórzyć w poniedziałek .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze ze z moczem ok, jeszcze tylko infekcji na koniec brakuje.
U nas też wlasnie tak jest np oststnio co dzień je kiwi dałam mu wczoraj to zjadł kilka kawałków, muszę go karmic bo inaczej płacze a pół roku temu jadal sam, moze to przez zeby nie wiem, no i nagle afera bo kiwi jest ble, oplul się cały, prawie zwymiotowal tak się szarpal i rzucał zamiast powiedzieć że już koniec i po sprawie, dziś zobaczył kiwi to on chce, pokroilam to mówi ze ble ale włożyłam jeden kawałek do buzi to zjadł całe i powiedział że pyszne. No czasem to wszystko mi opada z wrażenia heh.
A co do ludzi to jak miał 1-1,5 roku to się bał wszytkich i jak ktoś wchodził do domu to się za mną chowal. Ale minęło i każdy kto wchodzi jest ciagniety za rękę do zabawek. Takze nie boi się ludzi, ale jakby miał zostać beze mnie to mogloby być ciężko, choć pewnie też by się przyzwyczaił, ale ja i tak siedzę w domu więc jaki sens narażać go na traume. Liczę że jakoś się ustabilizuje, on też przez te bole brzucha jeet trochę dzikus bo nigdzie nie dało się z nim iść gdy chodził wiecznie wściekły, w wozku afera, w aucie afera, w sklepie i w gościach też. Był wręcz agresywny z tego bólu i zmeczenia, a to naprawdę spokojne dziecko, wesołe i grzeczne, nawet się wszyscy dziwią po kim on taki jest spokojny bo my z mężem to furiaci i nadpobudliwcy, choć ja też taka wrażliwa jestem, po rafie się rozplakac bo mi mąż coś powie nie takim miłym tonem jak zawsze. Takze młody ma to ewidentnie po mnie.


Kamilek 23.10.2019
https://www.suwaczek.pl/cache/a12e3d84ff.png
Filipek 1.03.2017
https://www.suwaczek.pl/cache/247dc397cf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noworodka nie nauczysz, po prostu potrzebuje bliskości i kropka. Ja nie miałam tego problemu bo Filipek chciał spać sam i ze mną w jednym łóżku zaraz się budził, także zależy od dziecka. Ale jeśli chcesz uczyć to odkladasz, placze to znów uspokajasz i tak do skutku, ale wydaje mi się że to gdzieś po 3 miesiącu można próbować, bo dla takiego malucha mama oznacza bezpieczeństwo a rozlaka z nią to zagrożenie życia. Gdzieś to przeczytałam i w sumie coś w tym jest.
My byliśmy na zakupach i znów mnie młody doprowadził do szału na szczęście już pod domem, aż się poryczalam z tego wszystkiego heh :/


Kamilek 23.10.2019
https://www.suwaczek.pl/cache/a12e3d84ff.png
Filipek 1.03.2017
https://www.suwaczek.pl/cache/247dc397cf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim
Zaniepokojona spróbuj nakarmić Nicka w rożku. Wyciągając cyca podłóż smoczka. Potem przełóż w tym rożku do łóżeczka. Dzieci potrzebują ciepła i tulenia, ale jak bedzie dobrze zwiniętyw rożek to nie powinien się obudzić przy odkładaniu. Budzi się bo czuje różnicę temperatury ;) Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madziak weekend :p albo może poszły w końcu rodzić heh :p
W każdym razie ja nadal w dwupaku, młody się rozpycha pod żebrami okropnie. Juz zaczynam myśleć, że jednak bym chciała chyba żeby mnie w środę zatrzymali juz w szpitalu i żeby na dniach zakończyć te wesołą przygode :)


https://www.suwaczki.com/tickers/dqpr20mmd2nhzef3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...