Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zandra88

Listopadówki 2018

Rekomendowane odpowiedzi

Czarne oczka trzymam kciuki ja chyba też wyjadę dopiero co wróciłam z ktg i badania ginekolicznego szyjki już nie ma tak się ładnie do porodu już przyszykowala, rozwarcie jest większe niż ostatnio i nie wiem co mi lekarz tam poryl przy badaniu ale ledwo wróciłam do domu i zaczyna mnie coraz mocniej boleć więc nie wiem czy się coś nie zaczyna czekam ale czuję że pojadę spowrotem


https://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eirx1juuk.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lea 1991

Hej:) apropo ściągania mleka laktatorem. Przez to praktycznie odpuściłam karmienie piersią. Mały nie chciał ssać a ja duża część dnia i nocy spędzałam właśnie z nim. Udawało mi się ściągnąć ledwo 30 a widziałam że z piersi jak naciskam leci i leci. W końcu skusiłam się na femaltiker i piwo 0,00% i owszem udawało mi się ściągnąć ledwo 50. Do tego stosowałam metodę 7-5-3. Niestety potem znowu nie dałam rady więcej niż 30. Był płacz i nerwy bo chciałam karmić ze względu na wcześniactwo. Dziewczyny totalnie odpuściłam ten laktator i postanowiłam przystawiać i przytulać go do piersi. Mały powoli zalapywal a jak nie dawałam rady to zdarzyło mi się podać mm. Psychicznie czułam się lepiej i od tamtej pory mały jest tylko na piersi a laktator jest używany tylko wtedy gdy on śpi a czuję że czas opróżnić piersi. Praktycznie w ogóle nie używam mm. Uważam że jedynym sposobem jest trochę wyluzować bo inaczej idzie sfiksowac.

Dziewczyny które urodziły - powodzenia z karmieniem, a tym które jeszcze są w dwupaku życzę szybkiego pełnego rozwarcia :p :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czarne oczka, Śnieżynka powodzenia.

Lea masz racje, najwazniejsze to spokojna głowa, dużo przytulania i dostawiania. Mnie tez poprzednim razem położna zapewniała, że nic nie mam w piersiach, także byłam po cc, jak już pisałam laktator odciągał byle co i naprawdę nie miało to wpływu na moje karmienie. Tak wiec tym razem poinformowałam, że już wszysko wiem, bo to moje drugie dziecko i miałam święty spokój od mądrych rad ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja właśnie z laktatorem ,siedzę
Moja siostra 2 tyg walczyła żeby karmić I w sumie laktator uratował udało się I ma cycocholiczke;)
Powiem wam że nie licząc tego że kręgosłup się odzywa to ja już zapomniałam o cc .
Mam wrażenie że to było tak dawno .
A do córki mówię imieniem siostrzenicy lub starszaczki ...
Ciężko mi się przyzwyczaić że ona jest


https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqkrntvnpgs866.png
https://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1u7cfavpn.png
https://www.suwaczki.com/tickers/wn68badvwoxrnigx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śnieżynka, gratulacje :)

Czarne oczka, chyba tylko my już zostalyśmy i coś tak czuje, że będę ostatnia ;) dzisiaj wizyta u gin, ale u mnie nadal nic się nie dzieje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Olko92

Hej dziewczyny, jestem jeszcze ja . pisałam tu kiedyś kiedyś, na początku ... ale czytałam regularnie. Po pierwsze gratulacje dla Wszystkich rozpakowanych już mam ! Śledziłam najbardziej wpisy aniołkowej, a to dlatego ze nasze ciąże wyglądały poprostu identycznie ... przez pierwsze cztery miesiące myślałam ze umrę z wycieńczenia wymiotami ... szpital itp później strach żeby mała nie wyszła za wcześnie, leki ... i termin chyba miałyśmy taki sam, ja mam 28.11 kojarzę ze Tez tak miałaś. Z tym ze ja jeszcze czekam na moja gwiazdę ... i już doczekać się nie mogę. To moja pierwsza ciąża a jestem nią tak zmęczona, ze żałuje ze od razu noe urodzę bliźniaków heh . Jutro lekarz, chciałabym żeby powiedział ze coś się zaczyna ... pozdrawiam Was wszystkie serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

olko
Moja gwiazda dziś kończy tydzień;)
Ja już na więcej dzieci się nie decyduje .
Od początku pod górkę .
Teraz moja nie równa walka z karmieniem mała leci w dół z waga :(
I chyba będę musiała pożegnać się z myślą o kp


https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqkrntvnpgs866.png
https://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1u7cfavpn.png
https://www.suwaczki.com/tickers/wn68badvwoxrnigx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Brydziak

Hej przepraszam ze się nie odzywałam ale zamieszanie było. My od 14.11 w domku. Trzymali nas tydzień w donku bo ja miałam wysokie ciśnienie a maluch spadał z wagi i miał żółtaczkę i musiał posiedzieć na solarium.
Na początku składam wielkie gratulacje dla nowych mamusiek i śle uściski dla bobasów, 2-paczkom życzę powodzenia.
U nas starsza na dzidziusia zareagowała dobrze chce we wszystkim uczestniczyć i pomagać. Widzę ze jest trochę zazdrosna ale staram się jej poświęcać duzo czasu nawet kosztem bałaganu w domu. Młody na cycku, cieszę się z tego bardzo bo starsza karmiłam mieszanie. Co do karmienia to na prawdę siedzi w głowie. Z laktatorów mam medale i sprawdza się u mnie. Jest droga, wiem ze w większych miastach można wypożyczyć. Do kompletu calma tej samej firmy smoczek.
Dziś pierwszy dzień „wiszenia ba cycku” nie wiem co mu jest. Ubranka wszystkie zasikane- wyszłam z wprawy chociaż mała odpieluchowana niedawno.
Macie jakąś nianię ekektroniczną godną polecenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój mały ma dziś 11 dni, a starsza córcia urodziny 11 lat :) normalnie dziś jeszcze byłabym w ciąży, termin miałam na 18-21 listopad. A już jest z nami. Karmię piersią, mleko leci, mały aż się ksztusi, ale daje radę. Wczoraj do 3 nad ranem to jadł, to popłakiwał, i tak w kółko. A dziś na spacerku spał ponad 4 godziny, musiałam go wybudzic bo cycki mało nie pękły hihi.Wczoraj była położna, było pierwsze ważenie, mały pięknie przytył więc u nas kp zostaje. Dwupaczki trzymam kciuki i czekam na dobre wieści :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej mam chwilkę czasu więc zdam Wam relacje :-)

Więc tak jak pisałam 14 listopada byłam na ktg gin mnie zbadał ginekologicznie i sam stwierdził że lada chwila samo się zacznie, wróciliśmy po ktg do domu wieczorem i od północy zaczęły mi się regularne skurcze w sumie może nie tyle skurcze co bolało co 5min jak na miesiączkę i coraz mocniej męża nie budziłam bo już wiedziałam że się zaczyna więc chciałam by trochę pospal i miał chociaż on siłę bo ja nie spalam wcale o 1 w nocy go już obudziłam bo już z bólu nie mogłam wytrzymać i już byłam pewna ze się zaczęło. On oczywiście miał czas pierwsze co to z nerwów poszedł do łazienki bo dostał biegunki potem ze musi koszule wyprasowac bo nie pojedzie byle jak więc za nim się ogarnął i za nim szwagierka dojechala do Nas by dopilnować śpiącego synka na 2 w nocy dojechaliśmy do szpitala za nim mnie przyjęli na porodowke zrobiła się 2.30 w nocy chwilę chodziłam po sali porodowej bo jak chodziłam w czasie skurczu to mniej bolało, o 3.05 odeszły mi wody po skakaniu na piłce położna kazała się położyć by podpiąć mnie pod ktg o sprawdzić tętno córeczki po odejściu wód ale już nie zdążyła bo krzyklam aby że mała wychodzi szybko na łóżko jedno dosłownie jedno parcie i o 3.12 małą miałam na rękach aż położna i mój lekarz bo był przy mnie też podczas całego porodu nazwali mnie pendolino hehe więc poród ekspresowy gdyby mąż prasowal koszule 10min dłużej to nie zdążyliśmy do szpitala nawet i mała urodziłabym mu w samochodzie hehe czy bolało jak cholera ale krociotko bo poród Express rodzilam bez znieczulenia nawet gazu nie chciałam bo już nie było na to czasu.
Dzisiaj nas wypisali i jesteśmy już w domku. Mała zdrowa przybiera na wadze ładnie, karmie KP bardzo ładnie ssie cyca co chwile, pokarmu też mam nawał. Jeden minus wyszły mi na wierzchu hemoroidy więc z załatwianiem się mam mały problem bo boli przy każdej próbie opóźnienia się ale mam czopki i maść więc powinno z czasem zniknąć. Antek bardzo zadowolony z siostrzyczki nie opuszcza jej na krok. A u Was jak tam?

monthly_2018_11/listopadowki-2018_70210.jpg


https://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eirx1juuk.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas cała rodzina chora, na czele z Młodym. Jakiś wirus. Taki pech, akurat jak noworodek w domu. Przystawiam córeczkę do piersi bardzo często, mam
nadzieje, że jej nie zarazimy. Najwyżej w poniedziałek czeka nas pediatra :(((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ana kochana może malutka się nie zarazi a do pediatry może z nią i tak idź i zapytaj czy jest coś na odporność dla takich maluszków by ją ochronić powiedz ze wszyscy w domu chorzy i co masz robić by uniknąć jej zarażenia się od Was może coś pediatra doradzi.


https://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eirx1juuk.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śnieżynka tak sie bałaś A już w domu
U mnie mniej kolorowo .Starsza chodzi zasmarkana I kaszle .
Mała kicha.
Liczyłam że tak sobie oczyszcza drogi oddechowe Ale obawiam się że jednak nie .
Do tego z wagi spada mimo że wiem ile je.
Je moje odciagane mleko .
I 2 x na dobę mm.
Dostawiam do cyca Ale I tak muszę dawać z butli żeby tej wagi przybywało.
Staram się być dobrej myśli mimo wszystko tylko nie wiem jak długo da. Radę


https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqkrntvnpgs866.png
https://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1u7cfavpn.png
https://www.suwaczki.com/tickers/wn68badvwoxrnigx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mnie pocieszylas Aniołkowa, że nie tylko ja mierze się z katarkiem u noworodka. Starszy synek pierwszy katarek zaliczył grubo powyżej roku. Naczytałam się, że u takich maluszków łatwo katar schodzi na oskrzela bądź płuca.
U nas ważenie bedzie jutro, zobaczymy czy coś przybrała. Moim zdaniem na przeziębienie mleko matki i tak najlepsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lea 1991

Śnieżynka śliczna córeczka. Apropo hermoroidy to polecam korę dębu i maść rekotlam( ona sprawia że jak się tam posmarujesz to czujesz zimno a więc i ulgę i mega szybko pomaga). Po pierwszym porodzie miałam straszne problemy z hemoroidami. Różne maści typu proktis, hemorectal i inne tego typu nie dawały rady. Po tym porodzie te problemy mnie nie ominęły ale już wiedziałam że nasiadowka z kory dębu i rektolam mi pomoże. Dwa razy posmarowałem i przeszło. Przed wypróżnianiem do całkowitego wyleczenia hemoroidy aplikowalam czopek glicerynowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są tu mamy butelkowe ciekawa jestem ile wasze maluchy jedzą na dobę.
Dzisiejsze ważenie mnie podniosło na duchu .
Powiem wam że nie myślałam że aż taka różnica będzie między dziećmi
Szczerze mniej się stresowalam przy starszej niż teraz.
Wczoraj mała w trakcie robienia kupki tak się napinala że krew z pępka ruszyła
Prawie zemdlalam.
Do tego porcję mleka jakie je to dla mnie mega różnica starsza jadła po 2 tyg 120 .
U nas mm mała zje 30-40ml
A mojego zjada 60 ml
Je co 3 godziny .
W nocy je o 20 1 I 6 rano .


https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqkrntvnpgs866.png
https://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1u7cfavpn.png
https://www.suwaczki.com/tickers/wn68badvwoxrnigx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...