Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Szczesliwa mama2016

Czerwcowe maluszki 2018

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Angelika 124

:) ja juz planuje jakbym miała za tydzień iść do pracy :)Aż mąż się śmieje że chyba mi się śpieszy. A ja po prostu chce aby było mniej stresów jak było z Hania.
Moja Hania tez na początku piła z butelki,smoczka ssala a później jej się odmieniło i koniec. Dopiero później z bidonu ze slomka. Lusia jeszcze smoczka się domaga czasami do spania, ale butelką gardzi :) Ale nie płakała mężowi dzisiaj, wziął ją na spacer,pospala i grzecznie czekała aż cycek z mamą wróci. Nie było mnie bite 4godz. Mąż mówi że butelką się głównie bawiła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marja,
odparzenie się zrobiło od brzydkiej kupy. Poleżał tak w nocy kilka godzin i od razu kłopot. Na szczęście pomaga smarowanie i wietrzenie, jest już o niebo lepiej.
Wizytę u gastroenterologa mamy na luty. Zastanawiam się, czy prywatnie nie pójść wcześniej do alergologa.

Co do pracy, to ja dopiero będę musiała szukać i to już od marca/kwietnia. Nie pracowałam w Polsce i nie mam z tego tytułu ubezpieczenia zdrowotnego jak się skończy mi macierzyński. Najchętniej bym poszła do pracy na pół etatu, tylko czy gdzieś mnie tak zatrudnią. Zobaczymy, póki co staram się nie myśleć o tym jeszcze.
U mnie też mąż w nocy nic nie słyszy. Zresztą tak samo było z pierwszym dzieckiem.


https://www.suwaczki.com/tickers/1usaanli21un7ohr.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5englt40xe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika 124

Mae a jak mąż pracuje to nie może Cię do siebie na ubezpieczenie wziąść?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Angelika, ja myślałam żeby odstawić przed powrotem do pracy. Pracuje do 21, będę w domu koło 22 więc wolałabym żeby nie było ciągle np tak że Tadzio usypia przy piersi. Ale to czas pokaże. Nic nie planuje.
Xyza
Gratulację :)
Mae, czyli nie ma u was poprawy?
Kurde, mnie martwi trochę że Tadzio tak słabo na tym brzuchu leży, ciągle pływa i się denerwuje. Traci równowagę jak ma wyciągnąć zabawkę. Ciągłe nerwy. Mam nadzieję że z czasem się to poprawi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika 124

Marja89 jak masz obawy to idź do kolarza ale ja też się martwilam a dosłownie w jeden dzień pojela wszystko. A podkladasz mu tak rączki aby się podpieral? Ja Lusi na początku tak robiłam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, cały czas się staram go korygować, chwilę wytrzyma ładnie i się męczy, no nic, musimy pracować ;) i tak więcej leży na brzuchu odkąd się sam przewraca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ano nie ma poprawy. Skóra niezła, ale kupy ciągle sluzowate i zielone.
swoją drogą ostatnio się zastanawialiśmy, czy to starsza dodatkowo nie "pomaga", bo mąż i on jedzą nabiał. A mój starszy synek lubi wkładać palce małemu do buzi, lizać jego rączki albo go całować. Odpedzy go od tego, ale to trudne. Próbujemy jakiś rygor z myciem rączek po posiłkach i zobaczymy. Albo spróbujemy wyrzucić lub chociaż ograniczyć wszystkim nabiał.

U nas z lezeniem na brzuszku było długo nic, szczególnie z obracaniem. Niby potrafił, ale nie chciał. A potem nagle dwa tygodnie temu zaczął się obracać jak szalony.


https://www.suwaczki.com/tickers/1usaanli21un7ohr.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5englt40xe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mae a jak starszy w nowym przedszkolu? :)
Tadziu właściwie ciągle leży na brzuchu odkąd się nauczył przekręcać tylko po prostu szybko się denerwuje, odrywa ręce, nie do końca sobie radzi żeby sięgnąć zabawkę i taka frustracja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marja, mój też się tak wkurza. Poleży trochę na brzuchu, potem odrywa ręce i nogi, jęczy sobie trochę, a potem się przemieszcza (bo odkrył, że może się w ten sposób obracać w kółko i w nerwie jest już poza dywanem). Jak się już dłużej denerwuje, to siadam obok niego, jak mnie widzi, to nerw przechodzi bez brania go na ręce itd. Myślę, że u Was też zaraz załapie co może zrobić na brzuchu :)


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jest jakiś przełom bo zaczął też na rękach się przesuwać tak jak Twój Tadzio Ola i jeszcze głowa na podłodze i próbuje ruszać nogami. Narwany jest ;D tak się zmęczył że wpadł w histerię i teraz mamy drzemkę na cycu bo inaczej się nie dało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika 124

Marja89 u nas tez trochę się powygina i później płacze z takim żalem jakbym stała nad nią i jej kazała się ruszać. A co podniesie nogi do góry to puszcza bąka,Hania ma z tego niezły ubaw :) My dzisiaj zaspalismy i Hania ma wagary :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika 124

A ja dzisiaj święto, Łucka spala od 20 do 4 rano bez pobudki,zjadła i do 7. Hania tez wiec jestem wyspana w miarę :)
U nas chyba zaczęła się zazdrość. Hania nie chce chodzić do przedszkola bo wie ze ja zostaje z Lusia sama,ona chce z nami.... Tlumacze jej że że wszystkim czekam na nią,tylko sprzątam i robie obiad jak jej nie ma...najgorsze ze mówiła ze Pani na nią krzyczy dlatego nie chce i chciałam delikatnie zapytać Panią a okazało się że problem jest inny... Spędzam z nią dużo czas sama,praktycznie codziennie znajduje zajęcie albo zabawę sam na sam z nią. Chodzi przybita,nawet do kina na Grincha nie chce iść z przedszkolem chociaż wcześniej się bardzo cieszyła,nie wiem co już robić. Ona jest bardzo wrażliwa,często płacze na bajkach albo jak słyszy jakaś historie w telewizji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Angelika,
nie mogę mieć ubezpieczenia od męża, bo on sam nie pracuje.
Współczuję tych przebojów teraz z przedszkolem.
Teraz też mamy problemy. Starszak chciał do przedszkola i tydzień ładnie chodził, ale po weekendzie już nie. W domu ciągle próbuje gryźć małego, skubać itd. Najgorsze jednak, że zaczął sikać gdzie popadnie. Jak go nie gonimy co godzinę wręcz do łazienki, to codziennie coś jest obsikane. Podłoga, pudełka, łóżko... Masakra jakaś.
Strasznie zabiega o uwagę i jeżeli tylko nie można spełnić jego życzenia już od razu, to zaraz idzie zrobić coś na złość...
Wiem, że synkowi jest ciężko ale nam kurcze z jego zachowaniem też.


https://www.suwaczki.com/tickers/1usaanli21un7ohr.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5englt40xe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika 124

Czytałam właśnie że dziecko się cofa chcąc zwrócić uwagę i u nas tak samo, Hania nagle nie potrafi się ubrać,umyć itp. Mam nadzieję że to minie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko się zepsuło.. Próbuje potwierdzić teorię, że sen do życia nie jest potrzebny. Wczoraj umyłam ją o 18, bo dowodziła jak szalona, sama nie mogła ze sobą dać sobie rady. Do 20 się tuliłyśmy, było noszenie, cycanie, śpiewanie itp. Ale o 20.50 obudziła się gotowa do zabawy, w szampańskim humorze.. I tak do 22.30 aż padła. Jadła, jadła, jadła, mam wrażenie, że cała noc nic innego nie robiłyśmy. Aż do 6 rano.. Kiedy to szampański humor powrócił i zarządziła pobudkę okładając nas po twarzach. Jestem zombiakiem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mae, moich znajomych córka wróciła do pieluch jak urodzila jej się siostrzyczka. Wam się dużo nałożyło, braciszek, przeprowadzka, nowe przedszkole. Odreagowuje biedny. A Maciuś jak ostatnio z drzemkami?
Angelika, nie dziwię się Hani, pewnie też bym wolała zostać w domu z mamą i siostrzyczką. Zazdroszczę udanej nocki :)
MartusiaM
Ty to masz przeboje z Anitka. Jeśli dobrze pamiętam to urodziła się 5 czerwca? Jeśli tak to macie skok teraz. Zawsze sprawdzam na www.skokirozwojowe.pl. Hahaha może usiądzie dla dziadka po nim ;D
U nas są dramaty z drzemkami. Nie ważne jakim sposobem usypiamy to poprzedzone są płaczem. Nawet suszarka wróciła ostatnio do uzycia. Mam nadzieję że w końcu to minie bo źle mi z tym że tak płacze przed spaniem. Dobrze że wieczorem jest ok :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika 124

Kurcze trochę pogadalam z mamami z naszego przedszkola i okazuje się ze nie jest tak cudowne... Nie wiem co mam myslec

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie dziewczyny.
Dzieciaczki rosną Wam jak na drozdzach :) niedlugo pierwsze święta z maluszkami. Wspanialy czas :)
Ja od wczoraj jestem w szpitalu. Dostalam krwawienia i wpadlam w taka panikę ze lekarz nie dal rady mnie uspokoic nawet jak puscil serduszko. Mam krwiaka i odkleja sie kosmowka. Nakaz lezenia i bezwzgledny zakaz dotykania brzucha.
Strasznie sie boje....


https://www.suwaczki.com/tickers/uannflw1a6ugzswl.png
Przerwane oczekiwanie....
08.2017 (*)
12.2017 (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika 124

Panie krzyczą na dzieci,koleżanka mówi ze zwróciła uwagę to za dwa dni miała wezwanie ze córka roznosi wszy... Mówi ze przeboje miała właśnie z ta przedszkolanka co ma teraz Hani grupę. Różne takie sytuacje,nie jedna mama narzeka właśnie na ta przedszkolanke. Ale też nie wiem czy to jest przyczyną, nie chce niepotrzebnie zwracać uwagi. Mąż pójdzie i zapyta czy zauważyły zmianę w zachowaniu u Hani

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magdziaska, wierzę, że wszystko się ułoży. Choć zakaz dotykania brzucha to chyba gorsze niż bezwzględny nakaz leżenia... myślę o Was często, Ściskam mocno!

Angelika, u mnie zawsze dzieci, którym urodziło się rodzeństwo były pod szczególnym "nadzorem". Plus staly kontakt z rodzicami. To ważne wydarzenie w życiu dziecka, bagatelizowanie pewnych zachowań może spowodować traumę na całe życie.

Marja, prawie, bo z 4.06:) dziadek teraz zaaferowany, kiedy zacznie jeść. Bo przecież do tej pory żywiła się przez fotosyntezę:D
A najbardziej mnie śmieszy, jak teść wylatuje z takimi tekstami odnośnie jedzenia, a jak mamy gości, czy do nich ktos przyjeżdża- często obcy dla mnie ludzie, opowiada dumny, ze jest na samej piersi,a tak dobrze wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika 124

MartusiaM dobrze ze ja nie widuje się z moją babcia teraz za często.... Ona to potrafi dzieciom wciskać jedzenie. Jak Hania miała 4msc to KONIECZNIE musiała spróbować czekolady....Ale właśnie co do czego przyszło to wszystkim opowiadała ze tylko na piersi jest, że długo karmie i się chwalila.
No właśnie nie wiem jak mam się zachować bo nie chce rzucać oskarżeń kiedy nie wiem czy Hania tez nie mówi tego aby zostać w domu... MartusiaM jak byś się zachowała? Masz doświadczenie z pracy z dziećmi i może coś podpowiesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...