Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Koraliczek

Skarby Październikowe 2017

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Migott

Wirgi mam nadzieję, że Franek lepiej się czuje. Zdecydowałaś się pójść jednak do lekarza ?
Melka też mi coś psika dziś. W nocy chyba zmarzła, ale weź przykryj tego małego krejzolka.

Czy Wasze dzieciaki śpią pod kołderką i poduszce czy dopiero będziecie się przymierzać do tego ? Czytałam, że z uwagi na SIDS to zaleca się od 12 mc życia. Ja planuje właśnie kupić komplet pościeli.

Coś lewa dwójka się zatrzymała i słabo wychodzi. W nocy Melka szaleje - siada , podciąga się, budzi 4x. Dzis zrobiła sobie święto i obudziła się 2x na jedzenie, ale oczywiście wstała o 6. Dobrze, że chociaż pora zasypianie jej się przesunęła. Jak ma drzemkę po południu to zasypia 20 -20:30, a jak tylko jedną poranną to pada o 19:30.

I Melka zaliczyła kaskaderski upadek :(((. Siedziała na środku łóżka i rzuciła się do przodu, dorzuciła ruch dzdzownicy i zsunęla się przodem i uderzyła czołem o podłogę :(((((. Mam nadzieję, że nic się Jej nie stało. To było w poniedziałek. Przez 30 min miała tylko czerwony placek na czole. Niby normalnie się zachowywała i żadnych niepokojących objawów nie zauważyłam, ale od środy jakaś marudna się zrobiła i nie wiem czy to od tego czy jednak zęby.
Z apetytem dalej tak sobie - zależy od dnia i humoru. Nawet mniej mleka pije.
Zważylam Ją dziś w klinice i wyszło 9.6kg. Wczoraj tj 30tego stuknęło Jej 10 mcy ! Aż nie mogę uwierzyć.
Wcześniej mówiła cały czas kuku, potem koko, teraz koka. Mówię żeby nie gadala podczas spacerów koka bo nas zamkną ale nie słucha :).
To dziecko to jest tornado nie ma opcji na 5 min na dupce w jednej pozycji. Jak wychodzimy na spacer to się rzuca tak w tym wozku z radości ze gdyby nie te pasy to by wyskoczyła. Próbuje wstawać i jak Jej pomagam to się cieszy strasznie ze stoi.

Co do dzieci jak kolega Franka to moja bratanica taka była - potrafiła siedzieć pół dnia gapić się na to con się działo wokół Niej albo się bawić samodzielnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)

Franusiowi na szczęście wczoraj przeszło. Nie wiem, czy to nie od zębów, bo okropnie go męczą z jedynkami i dwójkami aż tak źle nie było, cycki mam tak pogryziony, że masakra :(
Jesteśmy zapisani na bieg charytatywny wczoraj byłam przekonana, że nie weźmiemy udziału, ale może jednak się wybierzemy w ramach spaceru.

Wieczorem napiszę więcej.


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Mamusie, dzisiaj moja satarsza poszla do przedszkola, był płacz jak weszła do klasy nauczycielka musiała ja trzymać. Jak po nią przyszłam to uśmiechnieta była, podobało jej się, ale jak szła spać to płakła że nie chce iść. Zobaczymy co to bedzie jutro. Noemi widać że tęskniła za nią bo taka szczęśliwa był


https://www.suwaczki.com/tickers/iv098ribf18d4fc1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny

Nawet nie mam siły, żeby sklecić parę zdań, może dzisiaj wieczorem się uda. Franek daje czadu po nocach, ostatnio śpię łącznie po 2-3 godziny, dzisiaj zasnął dopiero o 3 nad ranem...


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I chyba rok wcześniej zaczął się ten słynny bunt dwulatka ;))) Słowa nie i nie wolno lepiej nie wypowiadać ;)))


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Doti89 jedno pisklę jakby opuściło gniazdo :) Teoretycznie powinno być trochę lżej z jednym, ale założę się, że poranki będą czasochłonne na przygotowania małej do przedszkola.

Wirgi powinnam się cieszyć, że oprócz mnie ktoś też ma ciężkie nocki, ale w ogóle mnie to nie pociesza ;(. 1 noc, rzadko 2 w tygodniu są ok, a reszta to jest jakiś kurna horror.
Obstawiasz, że to może być ten tzw. lęk separacyjny ? Bo ja to nie mam bladego pojęcia o co chodzi. Wiem tylko, że jestem nie wyspana, zła itd. I to wyciąganie z łóżeczka kilka razy w nocy dobija mój kręgosłup totalnie. Sobota i niedziela była u nas deszczowa więc Melka dostawała niemalże szału w domu. Ona przyzwyczajona jest do bycia na spacerach non stop.

Wirgi - Ty kupiłaś Frankowi plakat-alfabet, a ja mapę świata dla Melci. A co tam, niech się dziewczynka uczy geografii od małego :)))) Mapa jest zajebista !!!
Taka http://extrazoom.com/image-42347.html?s=huln50x50
Na kompie można sobie ją świetnie powiększyć.
Dziś powinny dojść klucze zabawkowe, a jutro activity cube https://multimedia.bbycastatic.ca/multimedia/products/500x500/104/10480/10480841.jpg
Jak się nie będzie tym bawić to ja już nie mam pomysłów na zabawki dla Niej. Kupiłam też ostatnio fajne książki po angielsku. Na razie to będzie oglądać obrazki, ale potem będą fajne do nauki języka.

Miłego dnia dla Wszystkich ;)
p.s
zaczęłam czytać ostatnio wątek od strony pierwszej :). Trochę się pośmiałam ze swoich wpisów i dowiedziałam co nie co ciekawego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Migot
U nas też częste pobudki. Zmieniłam małemu łóżeczko na turystyczne i do niego tam wchodzę.
Przynajmniej na trochę pozbywam się go z naszego łóżka.
A ogólnie to budzi się 4-8 razy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Żoo przyjmij moje wyrazy współczucia ;). Już nic innego nie pozostaje niż się śmiać. Jak Ty się mieścisz w tym łóżeczku ? :)
Melka nawet jak Ją wzięłam 2x do łóżka to i tak nie chciała spać tylko od razu się podnosiła i siedzieć na śpiąco chciała. Ja biorę Ją na kolana i siadamy na fotel. Pobujam trochę i odkładam z powrotem do łóżeczka no chyba ze zasnę to budzę się po 1-2 godz i zastanawiam się o co chodzi i gdzie ja jestem. Myślę że Melka do tego się przyzwyczaiła. Wole juz fotel niż to żeby sobie przyomniala o spaniu z Nami w łóżku. Zresztą nie ma takiej opcji bo znowu spadnie z łóżka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)

Tyle chciałam napisać, ale padam na twarz, chociaż parę zdań.

Migot ja nie wiem co to chyba szatan opętał ;)
Fanek padł po 20 i jeszcze ani jednej pobudki pewnie po północy się zacznie. Ostatnie noce to nie krzyczał, nie płakał tylko darł się jakby go ktoś obdzierał ze skóry, nic nie pomagało, odpychał się, rzucał masakra nic tylko egzorcystę wezwać ;) Dzisiejszej nocy między krzykami gadał, śmiał się, wygłupiał wspinał po nas i tak do 3 aż padł.
Migot ja ostatnie noce biorę do łóżka, bo musiałabym wstawać co 15-30 minut, jeżeli w ogóle dałby się odłożyć.

A tak serio to u Franka chyba zęby są przyczyną, mi się nie dało pozaglądać, ale jak byliśmy w poniedziałek to lekarka zaglądała do gardła i mówiła, że pewnie niedługo zaczną się przebijać a do gardła nie udało jej się pozaglądać ;))) Muszę Wam opisać wizytę, może jutro się uda.

Żoo to chyba jakieś łoże a nie łóżeczko skoro się mieścisz ;)

Spokojnej nocy hehe :)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

Taka odskocznia od naszych ciężkich nocek ;). Tak wygląda cześć naszej trasy spacerkowej.

My z mężem jak Melka wpada w bardzo zły nastrój mówimy, że wścieklizna znowu się uaktywniła. Od kilku dni zmiana pieluchy to jest wyzwanie. Wykręca się, ucieka, ogólnie robi wszytsko żeby mi to skomplikować.

No to Melka aż tak nie szaleje w nocy. Popoludniu udało się Ją uśpić na spacerze. Po godzinie się obudziła z placzem, wzięłam Ją na fotel. Po jakichś 15 min chciałam Ją odłożyć do łóżeczka i w tym momencie Melka jak sprężyna juz siedzi, oczy otwarte i gada "kuka" - koniec spania. Normalnie w szoku jestem w jakim tempie ze spania przeszła w tryb pełnej świadomości.

U mnie dopiero 19 się zbliża także nic dopiero na horyzoncie. Jak Wy będziecie wstawać to ja wtedy będę "walczyć" ;)

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69326.jpg

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69327.jpg

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69328.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Dziewczyny.
Już chyba od tygodnia próbuję coś poczytać na forum i oczywiście napisać, ale nie umiem znaleźć czasu. Ciągle coś robię. W tamtym tyg szykowałam ciuszki, bo w sobotę był u nas kiermasz mama i dziecko, a że mam troszkę tego to pojechałam i udało mi się nawet posprzedawać troszkę ciuszków i zabawek po starszej córce. Szkoda że lało i musieliśmy się ewakuować, gdyby nie deszcze pewnie udałoby się sprzedać więcej. A tak sprzedałam spodnie po starszej córce i jej lalki monster high:).
Z racji tego że już poszykowałam na ten kiermasz to mam wszystko wyciągnięte z szaf , i dosłownie walniete na nasze łóżko i teraz to segreguję i wystawiam na strony sprzedażowe. Stwierdziłam że co mi się nie uda sprzedać do końca września to oddam za darmo, bo wyobraźcie sobie że mam już ze 3 wielkie torby ciuchów, a jeszcze nie wyciągnęłam swoich żeby nie robić większego burdelu. Wiadomo pieniążki by się przydały no ale miejsce w domu też potrzebne :).
Po za tym jak już wcześniej pisałam starsza córa miała skręconą kostkę, a dodatkowo Aniuni wychodziły 3 zęby naraz i od 2 tygodni mamy problem z jedzeniem ze spaniem, z przebieraniem ze wszystkim co się wiąże z Anią :). Uwierzcie mi że jestem wykończona, wczoraj po 2 tygodniach odgruzowałam mieszkanie, tzn sprzątałam codziennie ale wczoraj musiałam zrobić błysk bo jeszcze to mnie dobijało. A i oczywiście jakby tego było mało wczoraj dostałam pierwszy okres a w domu tylko podpaski alweys których wprost nienawidzę, wielkie to i wkr....wiające. Mam od wczoraj taki wkór.....w że sama się na siebie wściekam że jestem taka wściekła. Bez noża nie podchodź połączone z niedotykalne jajco, jak to zawsze mojemu mówiłam podczas tych dni "Patrz ale nie dotykaj!!!".
Na dzisiaj na obiad sobie wymyśliłam paprykę faszerowaną, więc postoję troszkę w kuchni, małej ugotuję ziemniaki i zrobię ze 2 pulpeciki.

Migot
dodaję zdj tego drewnianego sortera co miałam Ci zdj wysłać. Ostatnio takie drewniane zabawki były w biedronce, między innymi świetny drewniany sorter. Ale z racji tego że już mamy to nie kupiłam :(.
Ostatnio dostałam zabawki od siostry po dzieciach, książeczkę szczeniaczka, kostkę interaktywną i organki ze zwierzątkami. Te organki ze zwierzątkami to jeszcze są po mojej 11 letniej córce, ja dałam siostrze dla jej syna, potem bawiła się jeszcze jej córcia, następnie trafiło do mojej 2 siostry dla córki i teraz wróciło do mnie dla Ani. Wiki była wzruszona bo dostała organki od nieżyjącego już Dziadka :).

Starsze dzieci poszły do szkoły więc do ok 14 jestem w domu z Anią sama, mam spokój i ciszę. Ale jak przyjdą to się zaczyna. Muszę w tym roku przypilnować syna partnera bo ma egzaminy 8klasisty i wybiera szkołę. Wiec po szkole, obiad, lekcje, nauka i kolacja. Synowi już się zaczeło dziś kartkówka z sylab, samogłosek, spółgłosek, głosek, liter, dźwięcznych, bezdźwięcznych, nosowych, ustnych, miękkich i twardych, czyli to co było chyba w 1 może 2 klasie podstawowej. W zeszycie nic nie miał a książek jeszcze nie dostali, na szczęście córka dostała książki i okazało się że coś tam jest napisane. Jak zobaczyłam te darmowe książki to powiem Wam że wolałabym zapłacić i żeby dzieci miały podręczniki takie jak my mieliśmy, w tych książkach niema regułek, żeby dziecko mogło się nauczyć i zrozumieć daną rzecz, są tylko przykłady, ale np nie z każdą spółgłoską nosową. Po prostu masakra. Syn niczego nie pamięta więc tak jakby się tego nie uczył, umiał tylko podstawy. Dzisiaj pojedziemy z moim chyba do jakiegoś antykwariatu albo jakiejś księgarni po książkę do polskiego i matematyki żeby miał wzory , reguły i przykłady, bo inaczej nie wiem jak się tego wszystkiego na egzaminy nauczy.

Wirgi
spóźnione ( dosyć sporo) ale szczere wszystkiego najlepszego :). nadrabiam czytanie i zauważyłam że miałaś urodzinki :).
Jeżeli chodzi o pampersy do wody z rosmana, to szczerze powiedziawszy miałam je i uważam że spełniają swoją funkcję bardzo dobrze, jedyne do czego mogłabym się przyczepić to, to że jak je ściągam to ciężko się je rozrywa na boku.
Ja cały czas wstaje połamana, bo mała coraz więcej miejsca w łóżku zajmuje :).
Moja Ania bawi się sama tylko wtedy kiedy jesteśmy we 2 w domu, bo jak przyjdą dzieci i Tata to już tylko rączki, cycuś, Tatuś i Mamusia. Jakoś jak jest rumor w domu to się nie umie skupić biedna :). A tak teraz np bawi się już od 30 min swoim sorterem i mulą. Gada do klocków, zrzuca je na ziemię i próbuje dosięgnąć z łóżeczka.
Ania wczoraj skacząc wieczorem po moim brzucha śmiała się i mówiła w kółko mamamama jak zobaczyła że się bardzo cieszę to jeszcze bardziej jak katarynka. Ale tylko Tata się pokazał to już nie było mamama tylko Tata Tata :). Ale i tak się wzruszyłam:)

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69336.jpg

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69337.jpg

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69338.jpg

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69339.jpg

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69340.jpg

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69341.jpg

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69342.jpg


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O Boziu ale się rozpisałam. Przepraszam Was za ten referat. Ale mam tyle do napisania że masakra.

Atram89
Moja Ania chodziła sobie z całym drewnianym kojcem po domu. tzn staje tyłem do barierek kojca i dupą przesuwa kojec do tyłu, jak jest już za daleko. to odwraca się przodem przysuwa się i znowu odwraca i popycha dupką :). Teraz nadal chodzi z nim po całym domu ale już nie tyłem tylko przodem. Za chwilę będę musiała ten kojec wywalić bo mała zacznie go otwierać :D bo już majstruje przy zameczku, bo jej 3 letnia kuzynka ostatnio pokazywała jak się otwiera:D.

Migott
mam podobnie w nocy, żeby Anię wyciągnąć z łóżeczka to muszę się nieźle nakombinować, boli mnie i brzuch i kręgosłup bo ja niska jestem. Dlatego Mała po pierwszej pobudce śpi z Nami. W dzień jest tyle dobrze że Ania jak się obudzi to wstaje i wtedy ją biorę, ale w nocy leży i płacze i muszę się schylać żeby ją wziąć :(.
Mój facet też tak ma że jak Ania się uderzy to to jest moja wina bo coś tam coś tam. Nie ważne że on jej dał pilot od telewizora to moja wina bo zaglądałam na telefon ;/. No ale tacy są mężczyźni, oni nigdy nie są winni :P. Ostatnio tak po moim pojechałam że przez 3 dni się podlizywał, bo mu wszystko wygarnęłam. Jest fajnym Ojcem, kocha małą i pomaga mi w różnych rzeczach, ale jak Go proszę przebierz pampersa to już jest źle, bo On nie lubi, bo mała płacze. Ale na Boga jak ja jej przebieram pampera to też ryczy, wierci się, wije itp.
Wszystkiego najlepszego :).
Moja Ania już od dawna śpi na cienkiej poduszce i pod kołderką, choć w sumie to się w nocy rozkopuje i śpi bez kołderki :).

Doti89
ja też chcę dziecko które lubi spać :). Moja Ania jak w ogóle zaśnie to tak 3 godziny po porannym wstaniu i to na jekieś 20 max 30 minut, i potem po obiadku na spacerku też na tyle i to nie zawsze. A wieczorem najpierw musi się wy przytulać, powygłupiać i dopiero padnie przy 2- 3 próbie karmienia wieczornego. Już po 2-3 godz się budzi i potem do rana z 3, 4 razy jeszcze wstaje.

Wirgi
co Ty gadasz piękne to ciasto :). Mamy te same krzesełka do karmienia dla dzidziusiów, ja mam tylko to ubranko takie pistacjowe :)
Moja Ania też w wózku nie siedzi grzecznie, wierci się strasznie, ale potrafi długo w wózku jechać i nie płakać, tylko oglądać wszystko i wszystkich dookoła :).

Żoo
Córka już od tygodnia biega bez kul i ortezy, ale na rozpoczęcie roku szkolnego poszła o kulach ( bez mojej wiedzy i zgody) bo chciała sobie załatwić nie ćwiczenie na w-fie, cwana bestia. Prawie jej się to udało , ale wredna Mama już napisała stosownego smsa do wychowawczyni i nici ze zwolnienia z w-fu :P. Biedne dziecko :P
Moja Anna cały czas na boso, nie lubi skarpet ani butów. Poza tym ze wszystkich butów już wyrosła, ma chyba wysokie podbicie i musimy jechać kupić jej buciki. Marzę o emelkach dla Aniuni takich pięknych trzewiczkach na jesień, apotem wyższe trzewiczki na zimę i może jakieś eleganckie kozaczki na niedzielne wyjście :). Ale ciii bo mój M jeszcze nie zna moich planów haha :) a myślę że jak zobaczy cenę to stwierdzi że 1 wystarczą i dopiero jak mała wyrośnie kupi 2 :(. Niby nie żałuje ani mi ani żadnemu z dzieci ale ma też niestety tą wadę- zdrowy rozsądek :D.

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69343.jpg

monthly_2018_09/skarby-pazdziernikowe-2017_69344.jpg


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Ja nie mam zbyt dużo ciuchów dla Melki, a i tak mam problem co z tym robić w czym już nie chodzi bo wyrosła. Nie wiem co bym z tym robiła jakbym miała takie ilości jak Ty Tyśka :)))))).
Dzięki za fotki. Ja już mam jeden sorter więc nie kupię kolejnego, ale również myślalam nad tą mulą.
Hahaha, mój mąż by Cię ukrzyżował za to, że Ania chodzi z kojcem po domu. Też chciałam kupic taki drewniany rozkładany i zamykany, ale matko kłótnia była taka, że daj spokój :). Ja ostatecznie stwierdziłam, że nie chce Melki zamykać w „więzieniu”. Do tej pory próbowala raczkować na łóżku, ale wczoraj spróbowała na podłodze poza matą i dziś robi wielkie wyprawy i jeszcze mi wymyśla wstawanie. Dupka w górze, nogi wyprostowane i opiera się na wyprostowanych rękach.
Niezłe ziółko z Twojej starszej córki :). Moja siostrzenica też zrobiła podobny patent tylko jak chodziła do podstawówki. Powiedziała Pani, że jeździ na inhalacje i póki co nie może ćwiczyć. Któregoś razu Pani się w końcu zapytała siostry kiedy Olka będzie ćwiczyć, a moja siora zonk :))))). Tyle, że moja Olka to miała 6-7 lat.
Ja już po porannym spacerze, Melcia śpi i mam nadzieję, że pośpi trochę, a ja w tym czasie odpocznę i naładuję bateryjki. Masakra, teraz codziennie trzeba odkurzać i myć podłogi bo się wycieczki po chacie urządza :))).
Miłego weekendu dziewczyny :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Tyśka jak patrzę na Twoją Anię to widzę takiego małego rojberka :))). W oczach ma "co by tu zepsuć" :).
Włoski za bardzo nie chcą Jej rosnąć ?
Melka to ogólnie wygląda jak mały orangutan bo włosy każdy na inną stronę. Wcześniej parę razy ruszyłam ręcznikiem i były suche, a teraz wycieram i wycieram i dalej mokre. Przeszło mi przez myśl, żeby suszarką je suszyć, ale czytałam, że to raczej za wcześnie na takie zabiegi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

I znowu tu cichutko ;(

Powoli zbliża się rok od kiedy nasze małe rojbry pojawiły się na świecie. Fajnie by było jakby dziewczyny, które udzielały się tutaj w ciąży odezwały się i napisały chociaż z 2 zdania jak tam minęły im te 12 mcy.

Ciekawe kto był pierwszy ? Wirgi Ty czy ktoś inny ?

Melka od piątku poszłaaaaaaa. Raczkuje krejzolka jak szalona po całej chacie, a jak się cieszy z tego faktu ;).

W niedzielę była śmieszna sytuacja - mowie do Melki "masz kozę w nosie, trzeba będzie wyciągnąć". Na co Melka krzyknęła "nie". Hahahaha. Zajebiste to było !

Od 3 dni noce są normalne tzn budzi się 2x na jedzenie i śpi dalej. I nawet się nie odkrywa. Pewnie dziś będzie masakra bo zawsze jak się chwale, że jest ok to od razu się psuje ;).

Pozdrawiamy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wirgii

Cześć dziewczyny :)

Migot jak Franek zaczął raczkować to ja chyba bardziej od niego się cieszylam ;) Ułatwia mi to życie. U mnie totalny brak czasu, ale jak wreszcie trochę znajdę to chyba ze dwie strony zapisze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny,
U nas wraz z zarczkowaniem zaczęły się problemy ze spaniem. Natłok wrażeń nie pozwala mu zasnąć w dzień i tak oto potrafi mieć jedna 30 min drzemkę podczas dnia i to na spacerze. Coraz bardziej wymagający się robi ten mój mały aniołek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Atram89 ja czytałam, że jak dziecko jest przed raczkowaniem lub chodzeniem to wtedy ma problemy ze snem i drzemkami. Mi się wydaje, że tak było u nas. Od kiedy Melka zaczęła czyścić podłogi to noce wyglądają inaczej - lepiej. W dzień 2 drzemki mamy 10-11 i 15-16. Przez ostanie 2 dni była fatalna pogoda i nawet dało rade uśpić Melke w domu bez wychodzenia na spacer.

Mam pytanie, może będziecie wiedzie ć. Melka od soboty ma czerwone, suche policzki i zastanawiam się dlaczego. Najpierw myślałam, że to od zębów. Cały czas wpycha palce głęboko do buzi. Potem, że może od zimna bo w sobotę było na prawdę chłodno i byliśmy na spacerze. Teraz obstawiam, że to może od płynu do podłóg bo się kładzie i dotyka buzią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Atram89 hmm....Melka pije tylko mleko. Ostatnio próbowałam Jej dać sera żółtego, ale wzięła do buzi i wypluła. Nic innego mlecznego nie jadła bo wszytsko albo wypluje albo macha rękami jak karateka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mojej siostry dzieci tak miały ze jak za dużo laktozy było w posiłkach to jej dzieci miały suche i czerwone policzki. Ale ja lekarzem nie jestem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Juz jest ok. Może to z zimna ? W ubiegłą sobotę byłam na spacerze i było 13 st i powietrze było na prawdę chłodne i miała nochalek czerwony z zimna. Czytałam, że tak może być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)

Nie uda mi się odnieść do wcześniejszych wpisów ani napisać wszystko co bym chciała (przynajmniej dzisiaj), bo padam na twarz tzn. pilnuję, żeby nie paść mam przed sobą tyle co wyjęte z piekarnika śliwki pod kruszonką z dużą ilością cynamonu i jeszcze starłam trochę gorzkiej czekolady ;)

Żoo dzięki za polecenie, ale to już poważny obuw jest ;) Kupie jak Franek zacznie chodzić, czyli nieprędko.

Tyśka spóźnione podziękowania za życzenia ;)

Migot super masz ten spacerniak, brakuje mi takiego miejsca i gdybym teraz podejmowała decyzję, to nie kupiłabym domu w tym miejscu w którym mieszkam.

Wrzuć zdjęcie Melkowej czupryny :) W sumie to nie wiem dlaczego nie można używać suszarki ?
Franek za parę dni ma razem z tatą umówioną wizytę u fryzjera, za wiele nie ma, ale chcę mu podciąć za uszami i z tyłu.

Migot nie wiem czy mi się śniło, czy jakiś czas temu pytałaś o kołderkę i poduszkę. Franek śpi w śpiworku i myślę, że jeszcze długo tak będzie. Poduszka nie jest mu potrzebna a przy tych jego wariactwach to kołderka by się nie sprawdziła. Poza tym ja jestem spokojniejsza a tak to bym cały czas zerkała, czy kołdry nie ma na głowie ;)

Ponad tydzień jestem właściwie sama z Frankiem mąż wraca z pracy je, spędza z Młodzieńcem dosłownie 15 minut i wychodzi dalej pracować wraca ok. 22 jeszcze ten tydzień taki będzie a ja nie wiem jak to wytrzymam :( Kręgosłup tragedia ledwo jestem w stanie trzymać pionową pozycję, wyciąganie z łóżeczka to właściwie wydzieranie, wczoraj i dzisiaj bez drzemki, więc była masakra. Franuś bardzo tęskni za tatą, dzisiaj oszalał z radości jak mąż wrócił, jak zobaczył, że chwilę później wychodzi to tak się biedaczek rozpłakał :(
Pod koniec września wyjeżdżamy na parę dni i już nie mogę się doczekać, chyba tylko to mnie trzyma przy życiu, zero obowiązków same przyjemności ;) Mam nadzieję, że Franek przyzwoicie zachowa się w samolocie i obędzie się bez międzylądowania ;)

Poza „dramatami” spędzamy też fajnie czas i codziennie mnie Franek zaskakuje swoją pomysłowością, wyobraźnią a najbardziej tym jaką ma pamięć. Szczerze przyznam nie wiedziałam, że maluchy mają taką pamięć, potrafi z daleka pokazać nasz dom, jak zobaczy samochód taki jakim jeździ tata (marka i kolor) to jest pisk a później krzyczy tata, wie w którą uliczkę trzeba skręcić do pieska itd.

Noce się uspokoiły, chociaż zęby nie wyszły chyba nie to było przyczyną tego koszmaru. Wczoraj zaryzykowałam utratę palca i sprawdziłam czuć wyraźnie, ale nic jeszcze nie ma na wierzchu.

Kurcze tak się rozpisałam, że muszę iść do kuchni po kolejną porcję śliweczek ;)))


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niepotrzebnie pisałam, że noce lepsze, bo już pierwsza pobudka była i to z krzykiem.

Jeszcze trochę opowieści ze spacerów i spotkań z rówieśnikami ;)
Ostatnio spotkaliśmy Franka kolegę tego z początku lipca ;) Spacerował z babcią. Fajnie się przywitali tzn. Franek dał mu cześć dosyć energicznie, później ściągał mu skarpetki, gadał zaczepial itd. a on przez te całe 15 minut siedział oparty z uśmieszkiem i nic ;))) Z wyglądu jest dosyć duży a z zachowania „dzidziusiowy”, nie ma jeszcze zębów i tak zabawnie ten jego uśmiech wygląda :)
A teraz spotkanie z koleżanką nie było tak miłe. Najpierw podeszła o wózka złapała za pałąk i tu Franek mnie zaskoczył złapał ją za rączkę i przegonił. Chwile się czymś zajęła poczym podeszła i zaczęła okładać Franka. Mnie zamurowało, bo to nie było takie pacnięcie tylko agresja, nieprzyjemny wyraz twarzy, złość pierwszy raz widziałam coś takiego u tak małego dziecka. Franek się rozpłakał ja wkurzyłam, bo reakcja mamy była żadna tzn. zaśmiała się :( Wzięłam Franka i odeszłam, ale dziwnie się czułam z całą sytuacją, bo dla mnie brak reakcji to tak jakby przyzwolenia na takie zachowanie.

Franka urodziny tuż tuż a ja w tym temacie jestem w d… Chyba spędzimy je tylko w trójkę, ale i tak chciałabym jakieś dekoracje zrobić, tylko nawet nie mam kiedy o tym pomyśleć. Jak Młodzieniec zaśnie to musze odgruzować dom i tak najczęściej północ mnie zastaje. Dzisiaj sobie odpuściłam będę sprzątać na dzień dobry ;)

Z prezentem oczywiście przygody ;) Chciałam jeździk Vilac w żółtym kolorze to była miłość od pierwszego wejrzenia ;)
https://www.mamissima.pl/zabawki/vilac_-_jezdzik_metalowy_klasyczny_zolty.html
Okazało się, że już nie ma go w sprzedaży, stwierdziłam niech będzie czarny również nigdzie nie ma poza Allegro w kosmicznej cenie 600 zł, stwierdziłam o nie nie przepłacę ;) W końcu znalazłam czerwony mi ten kolor nie leży, ale Franek uwielbia :) Chyba miałam szczęście bo widzę, że już niedostępny https://www.dadum.pl/jezdzik-metalowy-nr-1-vilac.html?search_query=vilac&results=429

Kończę na dzisiaj moje nieskładne wywody, bo mogłabym jeszcze z dwie godziny siedzieć i pisać, ale trzeba się jeszcze ogarnąć do spania ;)

Dobrej nocy :)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...