Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Cybulski"

Rekomendowane odpowiedzi

Kochani,

są ludzie, którzy zapadają w naszą pamięć, stają się legendą samą w sobie. Jedną z takich legend jest z pewnością osoba Zbyszka Cybulskiego. To jego biografię możecie wygrać w tym konkursie:

https://i.wpimg.pl/O/500x0/upload.abczdrowie.pl.sds.o2.pl/uploads/2016/12/28/do-wygrania-20-zestawow-produktow-od-humany-85476e97b1e5abb1702539ae71f6500257b04378.png

Co trzeba zrobić? Wystarczy wykonać zadanie konkursowe :-)

Napisz, który znany człowiek i dlaczego według Ciebie zasłużył na miano legendy.

Odpowiedzi możecie zamieszczać w tym wątku konkursowym do 15 stycznia 2017 roku do północy. W ciągu kolejnych 7 dni roboczych ogłosimy zwycięzców.

Życzymy powodzenia!

Ps. Książka jest piękna, więc warto o nią zawalczyć :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem na miano legendy zasługuje Bogusław Linda. Jest to wybitwybitny aktor, reżyser i scenarzysta. Grał w wielu filmach, w każdej roli sprawdzał się idealnie. Za rolę Michała w filmie "Tato" otrzymał nawet nagrodę za najlepszą pierwszoplanową męską rolę. Znany jest również z takich filmów jak"Psy", "Quo vadis" i wielu wielu innych. Ma wieloletnie doświadczenie na naszych ekranach, dlatego uważam, że właśnie ten aktor powinien przejść jako legenda naszej polskiej historii filmowej;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy byłem brzdącem małym,
to z lubością przez czas cały,
wszystkie mecze oglądałem,
a piłkarzy wprost kochałem.

Mym idolem, niech tu skonam,
był od zawsze Maradona,
i choć wzrostem był maleńki,
piłkarzem był dla mnie wielkim.

Drybling miał wprost znakomity,
szybkość jakiegoś kosmity,
znakomity przegląd pola,
prawie zawsze strzelał gola.

Kiedy był u formy szczytu,
na mistrzostwa do Meksyku
z Argentyną się wyprawił,
rodakom mistrzostwo sprawił.

Dziennikarze przy mikrofonach
wciąż krzyczeli: Maradoooonaaaa,
w piłce się zmieniała era,
świat miał swego bohatera.

Choć charakter miał kapryśny,
bo czasem był nadto pyszny,
rodacy go pokochali,
i wręcz z Bogiem go równali.

A ja przed szklanym ekranem
już na zawsze jego fanem
i kibicem pozostałem,
na podwórku z "dychą" grałem.

I choć z niego teraz człowiek już wiekowy,
nikt mnie nie przekona, nawet nie ma mowy,
że graczem genialnym był i znakomitym,
i ze slumsów Buenos wszedł na świata szczyty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie legendą jest Karol Wojtyła. Jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny człowiek, którego całe życie było godne podziwu. Stał się częścią historii i zapadł mocno w pamięć nie tylko Polakom, ale ludziom na całym świecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie na miano legendy zasługuje Jurek Owsiak. Od 25 lat prowadzi Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i każdego roku jestem zaskoczona tym, że rekord zbiórki pozostaje pobity. Zastanawiam się czasem co by było gdyby nie było Jurka i WOŚPu? Na jakim etapie wyposażenia byłyby oddziały dziecięce? Ciężko to sobie wyobrazić mając nawet niewielką wiedzę o naszej zaniedbywanej służbie zdrowia. W tym roku podczas WOŚPu po raz drugi zbierane są pieniądze na oddziały geriatryczne. To wspaniała idea. Starsi ludzie wydają się być zapomniani w naszym kraju a ich potrzeby spychane są na sam koniec listy potrzeb. Jestem pełna podziwu dla Jurka że pomimo wielu przeciwności dalej to wszystko działa a zbiórka prowadzona jest w wielu krajach. Serduszko WOŚPu widziałam przyklejone nawet w tramwaju za granicą :) Wspaniałe jest to co ten człowiek robi i ma wspaniałą osobowość a jego działalność łączy ludzi i daje nadzieję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikola Tesla to jest postać, która według mnie zasługuje na miano legendy. Spytacie dlaczego? Bo z jednej strony był to fantastyczny wynalazca i wizjoner, a z drugiej dziwak, który chorobliwie bał się niektórych rzeczy, nie znosił dotyku ręki czy zapachu perfum. Jak tu nie chcieć poznać umysłu z jednej strony tak genialnego, a z drugiej szalonego? Nie można jednak zaprzeczyć, że Tesla był człowiekiem wyprzedzającym swoją epokę. Podziwiam go za jego genialny umysł i ponadprzeciętne umiejętności bez których pewnie nie byłoby silnika elektrycznego, elektrowni wodnej czy świetlówki. Jako jeden z niewielu starał się naprawić to, co nigdy nie było zepsute. Chciałabym go spotkać i może chociaż w minimalnym stopniu poznać jego sposób myślenia. Spróbowałabym zrozumieć jego wizję świata, bo jak powiedział na pogrzebie wynalazcy burmistrz Nowego Jorku „… To co stworzył Tesla, jest wielkie, a wraz z upływem czasu staje się jeszcze większe.” Oto według mnie człowiek legenda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Człowiek-legenda? W moich czasach
nie było Internetu wcale,
człowiek miał dostęp do fotosów,
gazet i... czuł się z tym wspaniale!

A w tych gazetach piękna, wiotka,
nieco spłoszona - niczym łania -
prym wiodła jedna, cudna postać.
Aktorka-geniusz. DYMNA ANIA.

I wiecie co? Chociaż czas mija,
ja się starzeję, jak i ona,
to DYMNA wciąż ma w sobie piękno,
którego czas-wróg nie pokona!

Może być grubsza, może starsza,
może ciut bardziej pomarszczona...
Lecz to jest ciągle PIĘKNY CZŁOWIEK.
Bo to kobieta jest spełniona!

Dla mnie - ideał, i to od lat,
ideał siły i urody,
mądrości - także tej życiowej.
Nieważne - stary czy też mlody.

Swym życiorysem, tak bogatym,
dowodzi co dzień i od nowa,
że PIĘKNO to nie tylko ciało,
lecz światłość w oczach - ta duchowa!

Kobieta, co się pięknie skupia
nie na swych, lecz na cudzych troskach...
To jest LEGENDA - ciągle żywa,
ciągle aktywna, ciągle boska!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W czasach, gdy dookoła tyle krytyki wobec kolejnych rządów, tyle narzekania na pogodę, na bezrobocie, na wszystko On śpiewa...
"Jest taki kraj tu nad Wisłą pod nieba szarym ołowiem
Tu moje imię nazwisko, tu w ziemi moi ojcowie
(...)
Bo tylko tutaj sprzedają chleb, który z dzieciństwa pamiętam
skrzypi pod nogą wczorajszy śnieg i najpiękniejsze są święta...".

W dobie sezonowych celebrytów, półnagich piosenkarek śpiewających byle jakie teksty , On przestrzega Córkę:
"Jeśli szacunek masz dla treści i ważne są dla ciebie słowa
to o karierze wielkiej nie śnij,w tym kraju jesteś już niszowa
(...)
Ty jednak drogi swej nie zmieniaj,chociaż majaczy w gęstej mgle
ludziom potrzebne są wzruszenia,a barykady nie"

Wobec politycznych dyskusji nt. rozdzielania państwa od kościoła czy religii w szkołach, On wyznaje:
"Kaznodziejów omijam z daleka,
choć w kościołach oglądam obrazy
cenię talent i mądrość człowieka
i nie ufam facetom bez skazy..."
"To prawda rzadko się modliłem,
lecz szedłem zawsze prostą drogą,
żadnej istoty nie skrzywdziłem,
nie miałem żalu do nikogo.
Córkę uczyłem kochać ludzi
i cieszyć się promieniem słońca,
z jedną kobietą chcę się kłócić
i być z nią razem aż do końca..."

Podczas, gdy dookoła tyle pesymizmu, gnania za karierą, majątkiem, nowoczesnymi gadżetami, On dziękuje losowi za to, że nie urodził się pod wulkanem,
"że średni u nas klimat i przeciętne lato
ale dzieciaki są przeważnie roześmiane..."
Pisał o żonie, o córce, o artystach,o imprezach i śmierci...
Zawsze dobrze, mądrze, ale nigdy patetycznie.
Polski poeta, pieśniarz, bard. Legenda...
Andrzej Sikorowski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poprawione:

Ewelinaer.
W czasach, gdy dookoła tyle krytyki wobec kolejnych rządów, tyle narzekania na pogodę, na bezrobocie, na wszystko, co polskie, On śpiewa...
"Jest taki kraj tu nad Wisłą pod nieba szarym ołowiem
Tu moje imię nazwisko, tu w ziemi moi ojcowie
(...)
Bo tylko tutaj sprzedają chleb, który z dzieciństwa pamiętam
skrzypi pod nogą wczorajszy śnieg i najpiękniejsze są święta...".

W dobie sezonowych celebrytów, półnagich piosenkarek śpiewających byle jakie teksty , On przestrzega Córkę:
"Jeśli szacunek masz dla treści i ważne są dla ciebie słowa
to o karierze wielkiej nie śnij,w tym kraju jesteś już niszowa
(...)
Ty jednak drogi swej nie zmieniaj,chociaż majaczy w gęstej mgle
ludziom potrzebne są wzruszenia,a barykady nie"

Wobec politycznych dyskusji nt. rozdzielania państwa od kościoła czy nauki religii w szkołach, On wyznaje:
"Kaznodziejów omijam z daleka,
choć w kościołach oglądam obrazy
cenię talent i mądrość człowieka
i nie ufam facetom bez skazy..."
"To prawda rzadko się modliłem,
lecz szedłem zawsze prostą drogą,
żadnej istoty nie skrzywdziłem,
nie miałem żalu do nikogo.
Córkę uczyłem kochać ludzi
i cieszyć się promieniem słońca,
z jedną kobietą chcę się kłócić
i być z nią razem aż do końca..."

Podczas, gdy dookoła tyle pesymizmu, gnania za karierą, majątkiem, nowoczesnymi gadżetami, On dziękuje losowi za to, że nie urodził się pod wulkanem,
"że średni u nas klimat i przeciętne lato
ale dzieciaki są przeważnie roześmiane..."
Poetycko i z humorem pisał o postawach społecznych :
"Moi koledzy poszli w biznesy(...)
Mają hurtownie pełne towaru
i sekretarki jak łanie...
stałą przepustkę do wszystkich barów
nie musza chodzić tam gdzie taniej(...)
Każdy zbuduje willę i basen
normalna przecież to sprawa
i tylko jakoś smutno mi czasem
że nie mam z nimi o czym gadać..."

Pisał o żonie, córce, zawartości ich torebek :)...
o artystach,o imprezach i postawie wobec śmierci...
Zawsze dobrze, mądrze, ale nigdy patetycznie.
Polski poeta, pieśniarz, bard. Legenda...
Andrzej Sikorowski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz, który znany człowiek i dlaczego według Ciebie zasłużył na miano legendy?

Szlag mnie trafił, jak przeczytałam to pytanie :) bo pożądam książki o Cybulskim bardzo, ale myślę już do jakiejś godziny i nie mam pojęcia, co wam odpowiedzieć. Moje feministyczne ja (człowiek = kobieta) walczy z moim historycznym ego (Edelman, Edelman, Edelman). Żyjący (Krzywonos?), czy ten, którego już nie ma (Edelman?). Bohater w sensie romantycznym (nadal Edelman), czy może jednak pozytywista...

Ale chyba jednak wychodzi, że Edelman. Chociaż jeszcze mi gdzieś po głowie kołacze się (ja wiem, tak banalnie) Maria Skłodowska Curie.

Mogą być oboje? Ona właśnie za ten pozytywizm, który realizowała całym swoim życiem. Nauka, rodzina, praca, miłość, życie. W świecie, kiedy szklane sufity wisiały bardzo nisko, tak, że wystaczyło zaledwie się podnieść z siadu, ona rozbiła głową kilkadziesiąt pięter. Matematyka, fizyka, chemia. Baza.

On? Tak się zastanawiam, czy mogli się gdzieś minąć, ona przecież w latach trzydziestych byla w Warszawie. Ale czy to były jego dzielnice? Nie sądzę. Za biednie, za brudno... Nie... A potem będzie już tylko gorzej.
Romantyzm. Powstanie w gettcie, potem warszawskie, a potem jeszcze - tak dla rozrywki - rok 1968. Powstaniec. Mit. Sztandar. Mickiewicz byłby dumny. Słowacki pewnie też.

Jest natomiast rzecz, która ich oboje łączy. I to jest dla mnie najważniejszy element ich bohaterstwa. Cytat będzie z Edelmana, ale mam wrażenie, że Maria Skłodowska Curie też tak żyła. On mówił, że w życiu zawsze trzeba iść po słonecznej stronie ulicy. I szedł. I ona (Skłodowska) też szła, co by się nie działo.

Umiejętność widzenia światła tam, gdzie inni widzą już tylko zgliszcza, nie widząc tam ani jasności, ani człowieka.
To jest dla mnie bohaterstwo. Bezwzględnie.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miłośniczka finansów i ekonomii nie będę szukać nikogo po świecie kto zmienił losy milionów ludzi bo moim faworytem jest polski były minister finansów tytan przemian gospodarczych LESZEK BALCEROWICZA! Twardy , nieugięty, nieustępliwy, niewzruszony i uparty w swoich dążeniach- człowiek o kamiennym obliczu i gołębim serduszku. Nikt dziś nie wie czy ma więcej wrogów czy przyjaciół . Człowiek którym straszono dzieci, palono kukły i opluwano A z drugiej strony podziwiano i nagradzano w kraju i na świecie za przemiany do jakich się przyczynił. Niczym Syzyf toczył Polskę pod górę do zjednoczonej Europy oganiając się po drodze od sępów i hien ujadających. Wszystkim chyba zapadły w pamięć słowa ”Balcerowicz musi odejść !”I były to tylko słowa , słowa , słowa i marzenia pana Andrzeja. Kiedy w TV widzę profesora Balcerowicza z jego charakterystycznym uśmieszkiem to nie wiem czy za chwilę będzie burza czy zaświeci słonko. Twarz pokerzysty, który ma same Asy i wie że nie blefuje. Leszek Balcerowicz to prawdziwy tytan przemian ekonomicznych „sięgnął tam gdzie wzrok nie sięgał „ i przesadził nas z syrenek na volkswageny i pokazał , że świat jest kolorowy nie tylko w ruskich telewizorach. Moim zdaniem miliony polaków dzięki Leszkowi Balcerowiczowi zaczęło myśleć standardami europejskimi , kapitalistycznymi, bo komuna się skończyła !


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klaus Meine wraz ze swym zespołem Scorpions to dla mnie legenda, który był, jest i będzie obecny w ważnych chwilach mojego życia,
to legenda która jest dla mnie ikoną stylu, rockowego charakteru i specyficznego bycia.
Chodząc do szkoły średniej słuchając Scorpions'ów podążałem za "Make it real",
poznając dziewczynę i zakochując się w niej wiedziałem, że jest to "Moment of Glory", zestaw wyjątkowych chwil.
Zaczynając kolejny rozdział mojego życia - studia - słyszałem w głowie i czułem w sercu "Wind of Change",
w trakcie studiów było raz lepiej, raz gorzej, ale zawsze starałem się żyć pełnią życia "every minute, every day".
Gdy już zmądrzałem, zacząłem poważniej myśleć o przyszłości - złym nawykom powiedziałem "Leave me",
następnym krokiem były oświadczyny, którym towarzyszyło wzruszenie i "White Dove" - myślałem, że mi się to tylko śni.
Gdy nadszedł czas ślubu i wesela czułem się wyjątkowo, pięknie, bo żeniłem się z kobietą mojego życia, bo "She's my love".
Później przyszedł czas na kolejne wyzwania - poważna praca i wyczekiwany potomek - to był "Bridge to heaven" i wymarzony raj.
I choć nie raz są ciężkie dni to nigdy nie poddajemy się, trzymamy się razem, bo rockowe piosenki Klausa Meina dodają nam sił,
dla nas ważne jest przesłanie "Believe in Love", wtedy wszystko staje się łatwiejsze i prostsze w ciężkie noce i trudne dni!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że we współczesnym świecie jest nie wielu ludzi, którzy na miano legendy zasługują. Oczywiście można mówić o naszym najbardziej znamienitym rodaku Janie Pawle II, ale jego osobę należy pozostawić do rozważań w tematyce świętości. Można mówić o wybitnym Wajdzie. Można mówić i mówić... Każdy z pewnością ma inny typ i inny autorytet. Współczesny świat wymusza na ludziach odgrywanie ról, których oczekuje od nich otoczenie, opinia publiczna i często osoby, które uznajemy za legendy, tak naprawdę poza medialną otoczką, często stworzoną na użytek ich lansowania, nie prezentują sobą większych wartości dla potomności. Dlatego ja postawię na człowieka skromnego, nie szukającego poklasku, nie szukającego szumu wokół własnej osoby - postawię na człowieka, który stał się ekspertem od umierania - postawię na ks. Jana Kaczkowskiego. Uważam, że ten człowiek, śmiertelnie chory, wdzięczny losowi i Bogu za każdy podarowany dzień życia, nie poświęcał go sobie tylko innym. A przecież mógł realizować własne marzenia, cele, poszukiwać własnych radości. Jednak nie czynił tego. Dla niego radością było wspieranie w chorobie i odchodzeniu innych, zaznaczmy wyraźnie OBCYCH mu ludzi. To dzięki niemu proces odchodzenia, godzenia się z pożegnaniem ze światem doczesnym, dla wielu ludzi stał się łatwiejszy, bardziej zrozumiały, mniej bolesny. To dzięki niemu wiele rodzin łatwiej mogło pogodzić się z odejściem ukochanej osoby. A nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie to ważne i potrzebne. Ja 10.12 po długiej chorobie pożegnałam mojego tatę i uwierzcie mi, łatwiej byłoby mi, gdybym miała obok siebie, osobę, które weźmie mnie za rękę i nawet bez słów poprowadzi, przez czas jego choroby i odchodzenia, odchodzenia na moich oczach, odchodzenia, które trwało... Osobę, która wytłumaczyłaby mi moją rozpacz i złość na moją bezradność, na moją niemoc pomocy, bo pomocy już nie było. A ks. Jan Kaczkowski to właśnie potrafił. To człowiek, który w obliczu własnej choroby potrafił żyć dla innych, dla innych potrafił wykrzesać z siebie siły i pokonywać słabości, których choroba mu nie szczędziła. To człowiek jakich wielu nie ma. Powiecie ksiądz, dlatego taki. Otóż nie wielu księży traktuje swoje powołanie, jako pracę. A on swoje życie traktował jako dar a pasją była pomoc innym. Wspaniały człowiek - człowiek legenda.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani,

dziękujemy Wam za udział w konkursie :-) Nie będziemy Was dłużej trzymać w niepewności.

Oto zwycięzcy:
asiuncia007
gosia589
MirkaWu
et1978
liga1000

Gratulujemy!

Teraz czekamy na Wasze dane adresowe wraz z numerami telefonów pod mailem konkursy_parenting@grupawp.pl. W temacie wiadomości należy wpisać swój nick oraz nazwę konkursu.

Miłego dnia :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...