Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Bohater"

Rekomendowane odpowiedzi

Kochani,

marzyliście kiedyś o tym, by posiadać supermoce? A może Ty lub Twoje dziecko chcielibyście spotkać superbohatera?

Mamy dla Was wspaniały konkurs, w którym możecie puścić wodze swojej fantazji! A do wygrania???

http://kontoredakcyjne.strefa.pl/tv_konkurs_3.jpg

Dla Zwycięzcy nagrody I Stopnia: Kamera sportowa GOPRO HERO 5 CHDHS-501 Session o wartości 1448 złotych brutto oraz nagroda pieniężna o wartości 161 złotych (jako podatek od wygranej). A dla każdego z 10 pozostałych Zwycięzców nagrody II stopnia: karty podarunkowe do sieci sklepów Decathlon o wartości 200 złotych brutto!

Zadanie Konkursowe polega na odpowiedzi na pytanie: „Napisz jakie moce miałby superbohater gdybyś mógł go stworzyć/gdyby mogło go stworzyć Twoje dziecko?”

Konkurs trwa do 10 stycznia 2017 roku do północy. W ciągu kolejnych 7 dni roboczych wybrani zostaną zwycięzcy.

Życzymy powodzenia - jest o co walczyć!

Biorąc udział w konkursie, akceptujesz jego regulamin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiałyśmy się jaki bohater miałby szanse naprawdę uszczęśliwić świat.

I tak powstał nasz bohater, który miałby cztery moce:
1. Pstryknięciem umiałby sprawić, że każda dobra chwila u ludzi trwałaby w ich odczuciu bardzo długo, choć faktycznie czas płynąłby normalnie
2. Miałby moc wymazywania wszelkich smutków z głowy człowieka za pomocą jednego swojego uśmiechu
3. Umiałby uleczyć każdego z najcięższej nawet choroby
4. Potrafiłby sprawić, że każdy człowiek na ziemi miałby zawsze na każdy dzień dokładnie tyle pożywienia, ile potrzebuje.

I oczywiście oprócz tych wspaniałych mocy, nasz bohater miałby dobry, empatyczny charakter, a przebywanie z nim byłoby zawsze przyjemnością!

(Jakby jeszcze lubił zmywać i sprzątać to chętnie przygarnęłabym go pod swój dach ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Super Bohater to dla każdego dziecka wzór do naśladowania i autorytet dlatego powinien mieć pozytywne cechy i wielkie moce.

monthly_2016_12/konkurs-bohater_53175.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Superbohaterem być to nie lada sztuka,
wie o tym każda mama malucha.
Gdy coś się dzieje i coś doskwiera,
to mama pelni funkcje bohatera,
lecz gdy potrzeba wsparcia, pomocy,
czasami tez nadprzyrodzonych mocy,
nie zawsze wtedy da radę mama,
wszelkie te sprawy rozwiązać sama.
I wtedy dobrze mieć gdzieś herosa,
od spraw szczególnych tajnego bosa,
o super mocach, mądrości, sile,
by mieć czas wolny, spedzić go mile.
Więc taka lista zdolności wszelkich
powstała w myśl tych marzeń niewielkich,
by wspomóc mamę i wspomóc dzieci
w trudach codziennych. Jak dobrze wiecie
Superbohater Szybki być musi,
by móc nadążyć za szkrabem mamusi.
Mieć Ultra moce rozwiązywania
problemów dzieci i ich starania
zawsze doceniać, podstawą to jest,
by dzieci miały pogodne nastroje.
W tej kwestii pomoc potrzebna będzie -
Pyłek co szczęście stanowi wszędzie.
Do tego dodać Empatię, wsparcie,
pokonywanie sporów zatarcie,
siłą Rozumu, siłą spokoju,
by w domu nastał nam czas pokoju.
Da Bezpieczeństwo, Otuchy doda,
na każdy smutek jest jak osłoda.
Hiper zdolności do Aranżacji
zajęć i zabaw realizacji.
Talent do odganiania złego,
by nie dotknęło zło synka mego.
Do tego Energii zapas za dwóch,
by z harców zadowolony był zuch.
Radą posłuży kiedy potrzeba,
zawsze życzliwy, przychyli nieba.
Sprytny zaradny i uczuciowy,
do wszelkich zadań zawsze gotowy.
Takie to cechy heros mieć musi,
by sprostać oczekiwaniom mamusi.
Lecz zaraz - chyba takiego znamy
i blisko siebie go przecież mamy.
To w jednym tata, mąż i bohater,
pomocnik wielki sercem i fajter.
Takie to szczęście w swym domu mamy,
naszego skarbu nikomu nie damy...:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Superbohater mojej corki... no cóż na pewno musialby byc puchaty, jak kocyk na ktorym codziennie sie bawi. Odwazny zeby odganiac skrzaty, ktore strasza jednorozce ze snow, powinien posiadac wymiona zeby dawac mleko, po ktorym nie ma kolki, no i znac jezyk gagulcowy zeby tlumaczyc mamie czego aktualnie potrzebuje malenstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super bohater mojego syna miałby przede wszystkim moc przekonywania siostry i organizowania jej zabawy tak aby nie przeszkadzała :). Miałby moc strzelania zawsze goli do bramki oraz latania w przestworzach. Ten super bohater stworzony przez mojego syna byłby silny i jednocześnie dobry dla innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój SuperBohater miałby umiejętność włączenia "speeda", czyli mycie naczyń i sprzątanie wykonywałby w 3x krótszym czasie niż ja. :)
Miałby też umiejętność "przenoszacza" - za pomocą wzroku umiałby przenosić rzeczy z jednego miejsca na drugie.
Super Bohater miałby też funkcję"czytacz myśli"- umiałby czytać w myślach mojego Skarba, mogłabym szybko odgadywać, dlaczego płacze.
Ostatnią umiejętnością byłaby o nazwie "encyklopediofun" - posiadałby w swojej głowie nieskończoną ilość bajek oraz zabaw, co wielokrotnie ułatwiłoby mi zajęcie czymś dzieci i dałoby chwile spokoju :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Qamilla

Nie mogę przestać myśleć o wczorajszym artykule o kobiecie, która pozostawiła dwójkę malutkich dzieci w domu bez jedzenia i bez światła na 8 dni. Jedno z dzieci zmarło... Kiedy dziś zobaczyłam konkurs o super bohaterze to marzę aby każdy z nas go w sobie odnalazł i nie pozwolił by jakiekolwiek dziecko wokół nas doznało cierpienia, bólu, głodu czy smutku. A do tego tak na prawdę nie trzeba być bohaterem, chociaż w oczach dziecka z pewnością byśmy nimi byli. Super bohater to postać fikcyjna a my możemy ją urzeczywistnić nie będąc obojętnym na los potrzebujących dzieci. Tylko o takich superbohaterach marzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja najdroższa, maleńka Córeczko, zawsze z największego płaczu, którego przyczyna, cóż... bywa nam nieznana, uspokajasz się przy piersi. Odruch ssania, potrzeba bliskości, zapach Mamy- to wszystko daje Ci ukojenie. Gdy tak miarowo, cichuteńko i spokojnie ssiesz, nawet jeśli już z pewnością nie jesteś głodna, żartujemy, że nie wolno Cię odłączać, że teraz nie jesz, ale ładujesz akumulatory. Ładujesz je spokojem, miłością, poczuciem bezpieczeństwa...
Urośniesz. Dojrzejesz. Mamina pierś nie da Ci energii ani ukojenia. I nie łudź się, Maleńka, że zawsze będziesz mogła je czerpać, jak piszą w gazetach, ze słońca, z jogi, jazdy rowerem czy dobrej książki... Do tego potrzebny Ci będzie jakiś dobry, kochający SUPERBOHATER. Ktoś, kto będzie z Tobą. Bezwarunkowo. Będziesz być może eteryczna, wrażliwa i niekoniecznie przebojowa. Nie miej wyrzutów sumienia, gdy- wbrew Twoim odczuciom- media spróbują wmówić Ci, że musisz być silna, odważna i zawsze samodzielna, doskonała... Nie musisz. Doskonałość jest dla maszyn. A Ty...czasem będziesz potrzebowała rady, wsparcia, dotyku, czasem przebaczenia, czasem pomocy, ukojenia, bliskości; tak jak dziś potrzebujesz maminej piersi. Będziesz potrzebowała takiego superbohatera, który ofiaruje Ci cenną moc ukojenia Twojego bólu, da miłość, poczucie bezpieczeństwa, bliskość. To najważniejsze w życiu moce. Supermoce.... Szukaj Go więc, Maleńka... byś miała przy kim, gdy nas już zabraknie, ładować swą życiową energię... Jak teraz. Przy maminej piersi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko to niezwykle empatyczny chłopiec. Nie lubi, gdy komuś wokół dzieje się krzywda, dlatego najchętniej całej dzień ratowałby świat. Moce stworzonego przez niego superbohatera skrywałyby się zapewne w zapobieganiu wszelkim nieszczęściom. Dzięki swoim możliwościom superbohater ściągałby wszystkie kotki z drzew, zapobiegał pożarom, wypadkom i wszelkim nieszczęściom. Pochylałby się nad starszymi osobami, które nie mają siły, by zanieść ciężkie torby z zakupami, wsiąść do autobusu czy iść na zwykły spacer. W jego bohaterskim świecie nie byłoby miejsca na smutek i łzy. Sam urządzały pościgi za złodziejami i stał na straży codziennego porządku. W jego świecie nie musiałaby funkcjonować ani straż pożarna, ani policja, ani karetki pogotowia, bo syn z odwagą stawiałby czoła wszelkiemu złu, jakie dotyka innych. Wszystko to robiłby z uśmiechem, otwartym serduszkiem i wielką empatią. Bez chęci dostawania odznaczeń, bo największą nagrodą byłaby dla niego radość drugiej osoby. Ten jego piękny zestaw cech sprawia, że w moich oczach jest już superbohaterem!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość gutek12323

Chciałbym mieć super moc jak superbohater,może wtedy zwróciłbym na siebie twoją uwagę.Ale nie mam super mocy jak superbohater,nie mam też twojej uwagi bo jestem zwykłym chłopakiem.Gdybym miał super moc mógłbym zawrócić ci w głowie i byś moje, a nie jego cerowała super-stroje.To moja super-szczoteczka byłaby w twojej łazience.To o mnie by kręcili filmy, mnie robili zdjęcia.
A jak przyszłoby do tego, że musiałbym świat ratować,
nasza miłość zwyciężyłaby każdego wroga.Mógłbym cofnąć czas gdy spóźnisz się do pracy,
gdy ktoś krzywo się patrzy, miałbym w moich oczach laser.
Gestem dłoni przesuwałbym budynki, a drugą ręką wręczał bym ci drobne upominki.
Chciałbym mieć taką moc by móc się tobie przyśnić.
Ale nie jest ze mnie żadem superbohater i nie mam super-klaty, tylko zwykłą klatę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Melania123

miałby lasery w oczach a ubrany byłby w czerwony strój z asteroidą na brzuchu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko, to mały orędownik tzw. „podzielnictwa”. Dzieli się wszystkim, ostatnim chrupkiem z tatą, ulubioną zabawkę odda koledze/koleżance, a jak mama jest smutna, to i podejdzie i się przytuli. Superbohater pełną gębą. Jednak jaki byłby taki SuperBohater w oczach mojego synka?
Niech mnie poniosą wodze wyobraźni … Może taki Ant-Man ?!. Kombinezon i do rozmiarów mrówki?! Na dzień dobry nasuwa mi się jednak dość samolubna zachcianka … zmniejszam się jak w Kingsajzie i wskakuję do Fortu Knox !. Dalej byłoby już gorzej, jakby kombinezon odmówił posłuszeństwa. Albowiem nie mam pojęcia jakbym udźwignęłabym sztabkę :)
Ale tak bardziej poważnie ( choć mój tok rozumowania będzie zbliżony do wcześniejszego kaprysu okraszonego delikatnym egoizmem), to zabawiłbym się w takiego liliputa Robin Hooda !!!. Mój synek ( wkrótce skończy „szczęśliwe 13 miesięcy) jest takim Robinem z Locksley. Sherwood syna, to mały pokoik, w którym jednak powiedzenie „Czym chata bogata” gra pierwsze skrzypce.
Co miałabym więc robić będąc takim Ant-Manem? Zabierałabym bogatym, a obdarowywałbym biednych !!! Takie kolejne 500zł od pani Premier, tylko nie na drugie dziecko, ale dla każdego, kto ma … najniższą krajową, albo i jeszcze gorzej !!! A takich potrzebujących jest pod sklepieniem niebieskim bez liku !!!. Sobie ? Pozostawiłbym jedynie satysfakcję, iż na ustach pazernych nababów i faryzeuszy, pozostawiam … debet na koncie !:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wypowiedź synka Szymonka 5 latek :-)
- powinien mieć świecące czułki, by potrafił oświetlić mi dróżkę gdy zrobi się ciemno
- powinien mieć cztery rączki by mocno mnie przytulić, gdy się boje
- śmieszny nosek też by się przydał by mógł mnie rozśmieszyć kiedy jest mi smutno
- i musi być mega futrzany bym mógł go przytulać każdego dnia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość arguska

Nasz pomysł na superbohatera...

A gdyby tak stworzyć takiego superbohatera,
którego nie znała jeszcze żadna era...
Miałby postać przyjaznego zwierza,
który ku pomocy światu dziarskim krokiem zmierza!

Patrząc na głowę widzimy tygrysa,
tułów musi być wyższy i smukły- postać orysa,
precyzja modliszki, lekkość ważki,
jest zawsze sobą, nie znosi "maski"!

Ten superbohater pomaga pokrzywdzonym,
zepchniętym na margines, odrzuconym,
sprawia, że w ich życie szczęście wkracza,
a ich codzienność radość i przyjaźń otacza...

Ten superbohater ma wulkan empatii,
dlatego też każdy czuje do niego moc sympatii.
Nie znosi kłamstwa, oszczerstw, wyśmiewania,
jest zawsze pełen zaangażowania i oddania.

Ma jeszcze jedną ważną moc,
sprawia, że "RODZINA" przekracza noc,
czyni, że każdy dorosły w sercu dostrzega,
że swojemu dziecku czas poświęcić trzeba!

Koniec rzeczy ważnych i ważniejszych,
nie muszę być w gronie tych najefektywniejszych,
koniec z "wyścigiem szczurów" i szczeblami kariery,
rzucam to wszystko- nie bez kozery!

Nasz superbohater ukazuje wartość rodziny,
czasem może być zbyt późno- za bardzo się oddalimy,
ukazuje światło, gdzie jest miłość, zaangażowanie, czas,
rozbudza ognisko domowe w nas!

Sylwia i synowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Adrian Dydo

Każdy marzy o jakimś fantastycznym bohaterze, każdy z nas w głowie ma takie myśl: chciałbym umieć latać, bardzo szybko biegać, być nieśmiertelny itd.
Jednak niektórzy na świecie potrzebują jednego, ale najwspanialszego bohatera na świecie, taki który nie może wystąpić w żadnej książce, czy w bajce. Nie można go skopiować, bo każdy będzie jedyny i nie powtarzalny dla tego dziecka. Będzie w jego oczach najwspanialszym bohaterem na świecie a jest nim – Ojciec.
Taki, który będzie potrafił kochać. Choćby to dziecko rozbiło ulubiony wazon w domu, namazało na ścianie jakiś rysunek. To nie jest ważne, ten bohater nigdy się nie będzie na niego gniewał. Bo będzie otaczał go prawdziwą szczerą miłością!
Taki, który będzie sprawiał, że uśmiech na twarzy dziecka będzie pojawiał się w najgorszych momentach. Nie szczęśliwy upadek, często kończy się rozbitym kolanem, a potem płaczem. Niczego innego mu nie potrzeba wtedy jak przytulenia troski. Ten prawdziwy bohater, byłby zawsze przy dziecku, przytuliłby go, pocałował, uspokoił i z powrotem przywrócił uśmiech na jego twarzy. Bo wtedy najlepiej znosimy ból, gdy jest ktoś przy nas taki silny jak nasz Ojciec – nasz prawdziwy bohater!
Taki, który nie nakrzyczy na nas za złą ocenę. Nie, prawdziwy bohater nigdy nie krzyczy. On by pomógł dziecku, siadł z nim do tych trudnych zadań i obrócił naukę w zabawę, tak aby to dziecko jak najlepiej zapamiętało te wszystkie tabliczki mnożenia, wzory czy wierszyki. Bo tak postępuję prawdziwy bohater.
Taki, który zawsze będzie się o nas martwił. Będzie ostrzegał to dzieck przed niebezpieczeństwami, bo przecież najważniejszą mocą takiego bohatera, jest przewidywanie niebezpieczeństw. Będzie bronił tego dziecka przed potworami z szafy i spod łóżka. Będzie przy nim, gdy ono się najbardziej boi.
Taki, który będzie sprawiał nam prezenty. Bo przecież kto inny jak nie on wie, co to dziecko najbardziej lubi. Jakie marzenia posiada i o jakich rzeczach myśli.
Taki, który będzie zabierał nas w niesamowite podróże pełne przygód. Bo to przecież właśnie on zna te wszystkie najwspanialsze miejsca na świecie. On pomaga wspinać się temu dziecku na różna wzgórza, kamienie. To on pomaga mu odnaleźć się w lesie i nie zgubić w zatłoczonych sklepach.
A jego najważniejszą umiejętnością, będzie nauczać go co jest dobre, a co złe. Bo kiedyś on dorośnie, on stanie się bohaterem dla kogoś i będzie w sercu zawsze pamiętać, że też miał swojego własnego SUPER BOHATERA!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dominika Górska

MÓJ BOHATER MIAŁBY MOCE NIEŚMIERTELNOŚCI LUDZI STWORZONE.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kubek

Mój superbohater zmieniałby podświadomość ludzką by każdy świadomie szedł prawidłową drogą by móc rozbudzić talent z którym współgra jego dusza i zapłonąć prawdziwym ogniem życia. Poza tym odważy świadomość ludzką na kontakt z Bogiem by znaleźć łączność w sobie, wzorce i postawy zachowań by iskierka wiary zaistniała w postępowaniu na drodze życia. A wtedy instynkt człowieka znalazłby prawidłowe rozwiązania - wyższą myśl zdolną zaradzić wszelkim problemą. mc2care@gmail.com

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość naatt

Bycie bohaterem to nie łatwe zajęcie,
trzeba mieć o tym jakieś pojęcie.
Każdy z nas ma jakieś super moce,
działają na to zdrowe owoce.
Bohater nasz ma wszystko na raz,
udowodnimy to zaraz.
Codziennie ktoś pomocy potrzebuje,
więc bohater nie próżnuje.
Dzień zaczyna o mleka szklanki,
dla zdrowia, tak mówiły dawne czytanki.
Silny on jest ogromnie,
często przypadkiem psuje spodnie.
Pomocny dla wszystkich dookoła,
uratowana przez niego nie jedna stodoła.
Kocha on każdego wielce,
ma potężne serce.
Obok jest w każdej chwili,
od razu, gdy ktoś kwili.
Dzień mu szybko mija,
radość do chmur go wzbija.
SUPER BOHATER czai się w każdym z nas,
daj mu się ujawnić chociaż jeden raz!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...