Skocz do zawartości
Forum

Sierpniowe mamusie 2017


ineeska

Rekomendowane odpowiedzi

Moj tez na poczatku mowil ze dzidzia bedzie lezec tylko i trzeba bedzie uwazac, ze tylko mleczko bedzie jadla, ale im wiekszy brzuch tym bardziej mu sie zmienia ;) oswiadczyl ze tylko on bedzie mogl ja nosic bo jak bedzie plakac to znaczy ze do niego chce. Jak sie pytalam gdzie wstawimy lozeczko to powiedzial ze nigdzie bo z nim bedzie spac. Jak widzi reklamy barbie czy czegos dla dziewczynek to krzyczy ze on to chce dla Elizy. Fajnie sie tego slucha ale zapowiada mi sie wielkie pilnowanie zeby podczas tej opieki krzywdy malej nie zrobil.

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza
Gość Katarzynaa22

Witam wszystkie Panie! Wiem, że nikt nie lubi takich postów. Możliwe, że mało kto je w ogóle czyta. Jednak zwracam się do Was z ogromną prośbą. Jestem studentką III-roku dietetyki i właśnie jestem na etapie pisania pracy licencjackiej, której tematem jest sprawdzenie wiedzy dotyczącej wpływu jodu na organizm człowieka oraz znajomości produktów obecnych na rynku polskim suplementowanych w jod. Chciałabym, żebyście pomogły mi, wypełniając ankietę skierowaną do Pań w ciąży. Wiem, że grupa została utworzona w innych celach, ale liczę na wyrozumiałość i chęć pomocy. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego przyszłym mamom ! https://www.survio.com/survey/d/A5A8C9I3K1K8A9W9K

Odnośnik do komentarza

Dziś wysłałam rano Małą na działkę z tatusiem a ja miałam czas dla starszej. W spokoju robiłyśmy razem pizze ( która później przynioslysmy na działkę), pozwierzala mi się z tych napadów bulimicznych, posluchalysmy razem filmików na toi tube, w których bulimiczki- dojrzałe kobiety,którym udało się wyjść z tego, opowiadają na czym to polega i jak z tego wyjść, jak można pomóc... Ta moja córa na serio jest mądra, stara sobie z tym poradzić i umie prosić o pomoc. Strasznie ja kocham i w momentach, w których czuję bezsilność to tak jakbym ja wpychala do grobu:(
Jak na razie ustaliłyśmy że w domu nie znajdzie żadnych słodyczy a jeśli będzie ciasto to dostanie jeden kawałek a resztą będzie schowana, bo stwierdziła,że jak już zje
" zapalnik" to wpada w amok i obzera się bez hamulców a kończy się to w kiblu...

Także jeśli Wasze córeczki,które teraz macie w brzuszkach za kilkanaście lat zaczną znikać w łazience a potem klapa od muszli będzie pochlapana od spodu czymś, to nie czekajcie aż samo przejdzie, tylko znajdzie czas, duuuzo czasu i wyciągnięcie całe zapasy cierpliwosci i rozmawiajcie, rozmawiajcie z nimi. Oczywiście nikomu nie życzę konieczności takich rozmów, nie twierdzę też że to spotyka każdej dziewczynki,ale lepiej mieć świadomość o zagrozeniach wcześniej niż się one pojawią.
No i - taki szczegół- dlaczego nie zauważyłam tego wcześniej- mieliśmy podział z Grzesiem na porządki w łazience, on kibelek i podloga a ja lustra,umywalki i wanna.
Przy załatwianiu się to też on przecież tylko miał potrzebę podnosić klapę, no i nie zaniepokoily go te kropki, różnokolorowe od spodu... a młoda nie wpadła na to,że to aż tak odbija, myła tylko szczotką muszle w środku. Dopiero jak odkryłam w pokoju miske... to nas z G olśniło...
Sorki za taki wywód,ale to takie szczegóły nie raz decydują o szybkości reakcji i przeżyciu.

Odnośnik do komentarza

Witaj Axam podczytuje Was tutaj od dluzszego czasu poniewaz co cykl to mialam nadzieje ze dolacze do ktorejs z grup. Obecnie po 7 cyklach staran udalo sie i jestem w Grudniowkach 2017 ale nie o tym chcialam napisac. Chodzi mi o Twoja corcie a to dlatego ze w pewnym momencie swojego zycia sama borykalam sie z ta paskudna choroba jaka jest bulimia. Pokrotce: zawsze bylam "nabita" nie jakas tam otyla. Po pierwszej ciazy sporo kg zostalo wiec postanowilam sie odchudzac bylam wtedy bardzo mloda mialam 19 lat. Schudlam w pol roku 30kg. Doprowadzilam sie do stanu w ktorym praktycznie nie potrzebowalam jedzenie. Wtedy wkroczyli moi rodzice (mieszkalam z nimi) udalo mi sie wrocic do normy ale przez pol roku cierpialam z powodu bolu zoladka po posilku. Waga skoczyla pare kg ale bylo ok. Jak mialam 24 lata zamieszkalam sama z synem i wtedy sie zaczelo. Zawsze lubilam jesc i na smutki i problemy to mi pomagalo. Najpierw byly to sporadyczne epizody. W trakcie kilka porazek zyciowych i wtedy tragedia kilka razy dziennie. Okolo 27 roku mojego zycia to byla masakra obzeralam sie do zawrotow glowy i zwracalam. Oczywiscie przy tym wszystkim trzymalam figure bylam na ciaglej diecie cwiczylam itd. No i nikt mnie nie kontrolowal. Zaczely sypac mi sie zeby, wlosy itd. Dzis uwazam sie za bulimiczke w stanie spoczynku :/ majac 28 lat poznalam mohego obecnego meza zakochalam sie i konkretnie wzielam za siebie. Dzis jestem szczesliwa z delikatna nadwaga kobieta. Ale wiem ze gdyby nie rodzina ktora stworzyla nadal mialabym ten problem. Super ze udaje Ci sie wspierac corke. O moim problemie nie wie nikt nawet maz. Przez te 4 lata moze zdazylo mi sie 4 razy zeymiotowac po uprzednim obzarstwie ale uwazam ze nad tym panuje. Teraz nosze w sobie malutka fasolke o ktora musze dbac i mam kochajac rodzine. Uwazam ze tylko to pomoze w takich zaburzeniach. Wsparcie, milosci i poczucie szczescia. Sory dziewczyny ze tu u Was sie tak rozpisalam. Trzymam kciuki za Wasza koncoweczke i dzieciaczki :*

https://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5eni6rp8pj.png

Odnośnik do komentarza

Justynko, przeszłaś swoje. Masakra. Rzeczywiście musisz się pilnować całe życie, teraz masz fasolinke,której bardzo Ci gratuluję:) Trzymam za szczęśliwe rozwiązanie. Mam nadzieje,że mojej córce uda się z tej matni wydostać w miare szybko i w całości... pomagam jej jak mogę,jest pod opieką psychologa i nie tylko, ale ona przede wszystkim musi sama chcieć, a z tym jej chceniem jest różnie. Cóż mogę zrobić...kochać ja taka jaka jest- każdego dnia inna, wysłuchać- kiedy tylko tego potrzebuje,nie obwiniać,starać się zrozumieć a przynajmniej zaakceptować.

Marta pytała się jak dzidziuś wydostanie się z brzuszka, wytłumaczyłam jej,że jak już będzie gotowy to pojadę do szpitala,na taki oddział gdzie wszystkie dzidziusie przychodzą na świat i lekarz odrobię taki zameczek i wyciągnie dzidzie. A ona mi na to,że " akurat...skórę to się przecina nożem a nie zameczkiem" i że na pewno mnie będzie strasznie bolało!! No to jej opowiedziałam o znieczuleniu, to się uspokoiła.. Nie wiem co ja te dzieci mam jakieś takie - małe stare.

Dziewczyny,nie umiem się zebrać do segregacji tych ciuszków dla Małego.
Szafkę musiałabym przenieść do sypialni,ale najpierw muszę opróżnić ją. A tam.... groch z kapustą...
Mam ostatnio jakaś blokadę a muszę to zrobić,bo nie zdążę.

Odnośnik do komentarza

Godzina 1:40 a ja się przekręcam z boku na bok mam taka zgagę że aż boli :/
Grill mi właśnie bokiem wychodzi,malutka śpi bo się nie kręci to za to ja nie śpię.
A rano będę nietomna trafi mnie za chwilę,Jaguska przyszła do mnie spać powiedziała że mnie lubi dała buziaka i śpi jak suseł.
Ta zgaga to porażka nie pali a boli.
Niby mi się ziewa a spać nie mogę zacznę liczyć barany haha

https://www.suwaczki.com/tickers/km5skrhm97um47xs.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qq87io4pu3yiw551.png

Odnośnik do komentarza

Cześć Dziewczyny ;)
Nataszka witaj wśród niespiących ;D za oknem burza, co chwilkę niebo się rozjaśnia ale bez jakiś grzmotów.
U mnie weekend przeszedł tak szybko że się nawet nie obejrzałam. W międzyczasie okwieciłam balkon. Mam nadzieję że nie będzie przymrozków bo mi włosy stają dęba jak pomyśle o wnoszeniu 20 donic :D no i ogolnie miałam trochę czasu na ogrodowe porządki bo mąż jest (do 5 rano jeszcze :D) Antek daje znać nawet gdy jestem w ruchu chociaż teraz jak to w nocy zwykle śpi :) nsjgorsze tylko te biodra i kręgosłup :( wyje z bólu, z łóżka się dosłownie zsuwam, a ból taki promieniujący że nie mogę na stopy nawet stanąć, w nocy czasem to się prawie czołgam do łazienki... Mąż zaraz biegnie mnie podnosić ale ja mu mówię że szkoda żeby szedł bo muszę się sama jakoś złożyć bo jakoś kontroluję sobie wtedy ten ból. Och ja też czekam końca ciąży... :)

Odnośnik do komentarza

Czesc dziewczyny.. koniec wolnego, trzeba wstawac, moze i forum jakos bardziej ruszy :)

Wspolczuje Wam tych boli wszystkich i klopotow z normalnym funkcjonowaniem.
Juz nie duzo zostalo do konca, damy rade kobietki !! :)

Corcie trzeba za godzinke wyprawic do przedszkola.. pewnie bedzie cyrk, bo tydzien wolnego .. mam nadzieje, ze pojdzie dzielnie.. :) widze, ze jej sie nudzi w domu.. sama nie wie czym i w co sie bawic.. przelezy w lozku przed bajkami :-/ a mnie to wkurza strasznie. Sila na dwor musze ja wyciagac.. a przedszkole to przedszkole, ma dzieci i wypelniony czas. Chodzi na 4,5 h, niby krotko .. ale wracamy od 14:30 do domu, zanim zje obiad itp to akurat czas na zabawe, kapiel i spac :-)

Musze dzis poprasowac ciuchy na komunie, bo jutro nie bede miala czasu na to, do przedszkola, potem na te salatki poszykowac, mysle ok 13 jechac do przychodni i kolejke sobie trzymac do gin a w miedzy czasie zrobic zakupy, zeby potem tylko jechac do pracy z L4 i do domu dzialac dalej z salatkami :] nie wiem jak mi sie uda to ogarnac, ale jakos musze dac rade, coz, troche sie porwalam z motyka na slonce :-/

Odnośnik do komentarza

Witajcie w kolejny brzydki dzień:( gdyby nie głód pewnie byśmy jeszcze wszyscy spali, ale zrobiłam się głodna więc wszystkich obudziłam ;) mężu dopiero na noc do pracy więc znowu mam to w domu, coraz nie poszła do przedszkola bo u nas na długie weekendy zawsze są listy żeby można było zaplanować obiady (normalnie chodzi ponad 300 dzieci) no i zapomniałam moja wpisać więc też została w domu ;)
Ci do dzieci to moja Ola nawet wie że jest drugą dziurka oprócz sikania i to ona się rodzą dzieci, nie pytajcie skąd wie nie mam pojęcia a żeby dzidziuś powstał to mama z tatą muszą się dużo tulić podczas snu..

Mama wpakowalas się z tą pomocą.. . Niby sałatki ale jest co robić podziwiam

Nataszka ja też mam często taka zgage że masakra poza ciąża nie mam wcale. A Ty w domu organizujesz komunię? I sama wszystko będziesz gotować czy jakieś kucharki masz a po prostu zakupy ogarniasz? U nas w koło na szczęście dużo fajnych lokali więc chrzciny a za 3 lata komunia Oli na pewno w lokalu.

https://www.suwaczki.com/tickers/zem3uay3nci3hh85.png
https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhpfq2uu94.png

Odnośnik do komentarza

Witam się w III trymestrze! :)
U nas pogoda straszna, pada cały czas.
Chętnie zjadlabym grilla, ale też się strasznie boje zgagi :/
Może jakby pogoda byłaby lepsza to te dni jakoś szybciej by mijały i samopoczucie byłoby lepsze...
My przez długi weekend trochę podciagnelismy z wyprawką - mamy wozek, łóżeczko, komode i ciuszki już w domu, zamowione na allegro materac i tekstylia do spania.
Czuje się nieco bardziej ogarnięta z wyprawką :)

Odnośnik do komentarza

Witam się.
Siedzę na krzywej juz godzinę.... Oczywiście w kolejce 30 min stałam mimo że prywatnie....
Jak na razie jest ok, wypiłam nawet ze smakiem ta cytrynowa. Ale z siedzeniem gorzej.
Boli mnie jakby kość ogonowa jak siedzę to najbardziej i jakby w pachwinach, nie wspomnę o bólu pod zebrami :-(
Kurcze musze się wziąć za wyprawkę, niby mam wszystko po córce ale musze to ogarnąć, kupić to czego nie mam, a co chwile to przekładam...
Juz chce 37 tc...

Odnośnik do komentarza

Witam sie w ten deszczowy dzien. Bedziemy zwiedzac Warszawe w deszczu ale coz. I tak fajnie, ze jest okazja. Zaczniemy od zwiedzania ikei:D w taka pogode nawet mi sie chodzic nie chce ale muzeum wojska polskiego i rynek dzis odwiedzic trzeba.
Podziwiam z tymi komuniami. Nie ustalabym tyle przy kuchni chyba. A przynajmniej przerwy musialyby byc czesto. Ide ogarniac mlodego na wyjscie. Niech przestanie padac!

Odnośnik do komentarza

My jak bedziemy robic chrzciny to tez na pewno nie w domu, maz twierdzi ze sie wszyscy zmieszcza tylko po co siedziec w scisku, po co ja mam sie zarzynac i to wszystko robic, kucharka ze mnie marna. A potem jak juz wszyscy pojda to ma sie ochote isc spac a trzeba sprzatac ;) Nikosia chrzciny zrobilismy w lokalu i wszyscy zadowoleni oprocz jednej siostry meza ktora uwaza ze jak matka nie wypruje sobie zyl to jest beznadziejna ;)

U nas tez pada, jutro na slub jedziemy ale ma chyba byc ladniej. Tez w Warszawie dlatego trzeba wczesniej wyjechac zeby znalezc miejsce parkingowe :p

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza

U nas dziś też kicha z pogodą. Aż Marta się zapytała czemu jest tak ciemno?
Centralne już nie działa, muszę napalić w piecu chyba ( mamy taki kominkowy w którym można palić i drewnem i weglem,tyle dobrze)
Wilgoć okropna...

My imprezy robimy w domu, ale Grześ zajmuje się zakupami i sprzątaniem, na takie większe okazję prosimy moja przyjaciółkę - kucharke, ona sobie przyrobi a my ogólnie mamy taniej, także ja w sumie to mam tort i jakieś sałatki do zrobienia, także sama przyjemność.
Swego czasu kupiliśmy krzesła rozkladane i mąż zrobił taką płytę, nakladke na stoły, także w salonie miescimy się w 22 osoby bez problemu. Gdybym miała wszystko gotować itd to w życiu nie dałabym rady i wtedy tylko lokal wchodziły w grę.

Odnośnik do komentarza

U nas ciepło ale też zanosi się na deszcz.
Komunię robimy w strazaku rok temu miałam w domu i dziekuje nigdy więcej :D
Sale sami ubieramy,ustawiamy stoły i dekorujemy stoły do pomocy mam kolezanki mamę,mojego brata ciotecznego i byłego męża każdy będzie miał co robić :D
Ja mam nieco ponad 40 osób i chociaż ogromny dom to nie pomiescilabym wszystkich w pokoju a po co ludzie mają w ścisku siedzieć.
Jestem ledwo tomna ale pranie już jedno nastawilam robi się drugie,posorzatalam i umyłam naczynia a teraz przyszedł czas na śniadanie ;)
Ja w poniedziałek pojadę na glukoze mama będzie z Jagoda to bez problemu będę mogła pojechać.
Dobrze że moje córy są już duże i zajmują się od rana Jagoda nawet nie kłócą się chyba widza matkę zombie to spokojne i ciche jak nigdy :D

https://www.suwaczki.com/tickers/km5skrhm97um47xs.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qq87io4pu3yiw551.png

Odnośnik do komentarza

Tak się zastanawiam cały czas czego nie mam na komunię jeszcze i wydaje mi się że o czymś zapomniałam normalnie nie mogę się doszukać czego :)
Mam trzy sałatki zaplanowane tradycyjna jarzynowa,z kurczakiem i pekińska kapustą i ryżowa,ciast będę miała około 5-6 rodzajów to już moja ciocia piecze więc nosa nie wkładam w to :)
Na obiad rosół i schab ze śliwką do tego buraczki,wiosenna.
Deser rolada lodowa z bitą śmietaną i sosem czekalodowym.
Barszczyk czerwony z paluszkami na popołudnie i paszteciki.
Owoce,napoje gazowane,soki na stoły.
Wędlin mam 6 rodzajów wszystko zamówione i w sobotę do odbioru.
Torta mam też w sobotę odebrać od koleżanki cukiernika :)
Kwiaty,świeczki,obrusy,serwetki wszystko mam ogarnięte.
Czego jeszcze zapomniałam może coś wylapiecie czego mi brakuje bo już glupieje eh

https://www.suwaczki.com/tickers/km5skrhm97um47xs.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qq87io4pu3yiw551.png

Odnośnik do komentarza

Wiem, ze sie wkopalam z pomoca, ale coz zrobic..
mialam z mama isc "obslugiwac" 2 komunie, gotowac itp, ale z tego zrezygnowalam, cale szczescie, nie dalabym rady.
Dzis mam energii zapas :) posprzatalam w szafie swojej, popakowalam we wory ciuchy za male .. wyniose na strych (z pomoca meza oczywiscie), wstawilam na obiad, bylam na zakupach, zjadlam drugie sniadanko. Teraz Malutka szaleje, wiec chwila na polezakowanie. Musze w piecu tez przepalic. Jestem sama w domu. Przed 14 trzeba isc do przedszkola.

My chrzciny i roczek robilismy w lokalu. Nie zdecydowalabym sie na taka impreze w domu.
Mamaamaa, trzymam kciuki za dobre wyniki.
Ja nadal w miejscu stoje z wyprawka.. nie kupilam jeszcze dla Nastuni ani jednej rzeczy... :-/
Mialam ruszyc po majowej wyplacie, ale chcemy sie przeprowadzic w tym miesiacu, wiec nie wiem co bedzie z wyprawka czy finansowo to ogarniemy..

Odnośnik do komentarza

Serów do zimnej płyty nie masz chyba wypisanych, ale może nie będziesz dawać:)
No menu, że ho,ho!
Smaka narobiłaś..:)
Tak więc zaraz idę robić deser, brzoskwinie w serku mascarpone zmiksowanym że śmietanka 36% i cukrem pudrem. Przy okazji wypróbuję jak będzie smakować w wersji czekoladowej, bo oddziale trochę i zmieszam z cacko.

Odnośnik do komentarza

Będziecie robić prenatalne w 30 tygodniu?
Się tak zastanawiam...to kolejne 200 zł a jak do tej pory wszystko było ok.
No ale jeśli miałoby coś jeszcze się okazać...
Kurcze,jeszcze łóżeczko, wizyta... za dużo w maju się szykuje tych wydatków.
Przydałoby się jakieś " przed becikowe..."

Odnośnik do komentarza

Axam pytałam mojego gina właśnie o to prenatalne powiedział że decyzja należy do mnie, on zawsze poleca ale na to 3 już tak nie namawia. On i tak będzie mi robił jeszcze kilka do samego porodu więc po prostu nie będzie efektu 3d. Ja też mam maj kiepski pod względem finansowym, wesele, komunia, muszę pasy wymalowac w pokoju Karoli, chce zrobić zakupy w aptece, urodziny mojej chrzesnicy, chcieliśmy zrobić coś koło domu masakra nie wiem czy nam się uda, zobaczymy
U nas ciągle pada a muszę jechać odebrać sukienkę od krawcowej kupiłam większą bo bałam się o brzuch a musiałam zwezac ;)

https://www.suwaczki.com/tickers/zem3uay3nci3hh85.png
https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhpfq2uu94.png

Odnośnik do komentarza

Ja mam na koniec maja czyli 27 tc kontrolne echo, wiec pewnie bedzie sprawdzac wszystko. Dr Wloch mowila, ze kolejne echo zrobimy po 32 tc i jedno przed rozwiazaniem. Jesli faktycznie tak bedzie to nie jade na to III usg. W pierwszej ciazy robilam. Wyszlo, ze jest ognisko echogeniczne w serduszku. Potem mielismy kontrol u kardiologa i wszystko jest OK.

Odnośnik do komentarza

Ale mam dzisiaj ochote na slodkie, a nie ma w domu nic takiego, do sklepu nie chce mi sie isc.
Zreszta juz bylam i dostawalam takie kopniaki w pecherz, ze myslalam ze popuszcze ;)

U nas tez mase wydatkow w maju i w czerwcu, komunie, wesela, maz chce wreszcie zrobic prawko na c, zeby do konca roku prace zmienic. Aj kiedy to bedzie mozna cos odlozyc...

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza

Cicha,z tym odkladaniem to jakaś porażka. Od prawie roku dostajemy 500+, od roku nie płacimy za opiekunke dla Marty i... nie potrafimy odłożyć nic. Wszystko tak drozeje że wychodzimy na zero a nie szalejemy z wydatkami. Jakikolwiek nadprogramowy wydatek - wózek np i leżymy na 2, 3 miesiące...

Odnośnik do komentarza

Tak to jest z tymi pieniedzmi, ech.. my mamy budowe, teraz komunia, maz jest chrzestnym :-/ w tamtym miesiacu auto sie popsulo, prawie 1000zl naprawa plus czesci. Teraz 1000 zl do koperty plus ubranie dla Mlodej i meza. Ja na szczescie wcisnelam sie w kiecke, ktora mialam w domu. 15.05 przyjezdzaja montowac barierki i 2500zl trzeba zaplacic. Do tego chcac sie przeprowadzic to trzeba zakupy zrobic spozywcze, a wiadomo, to kosztuje nie mialo, od zera sie obkupic. Tak wiec moja wyprawka chyba musi poczekac... juz sie z tym "pogodzilam" ..
przyznam sie Wam, ze jak w pierwszej ciazy radosc mi sprawialo kompletowanie wyprawki dla Mlodej i chcialam miec wszystko duzo wczesniej (na szczescie, bo urodzilam miesiac przed terminem).. tak teraz po diagnozie z prenatalnego mam stracha, serio :( :( :( wiem, ze to glupie.. wierze mocno w to, ze Nastka bedzie zdrowa i wrocimy razem do domu bez zadnego dluzszego pobytu w szpitalu..
2 tyg temu dziewczyna co mieszka kilka domow dalej urodzila, dzidzia zmarla w drodze do szpitala specjalistycznego, okazalo sie, ze miala chore serduszko :(
w lutym corka pani ze sklepu urodzila syna, a miala termin na maj. Wyszli ze szpitala z koncem kwietnia, a w sobote dzidzia zmarla.
Ciagle slysze cos zlego nt noworodkow..
nie chce przybierac sobie nic do glowy, bo bym zwariowala :(
u nas MUSI byc dobrze !!!!
Mam ogromna nadzieje, ze na kontrolnym echu serduszka pani dr powie, ze torbiele sie zmniejszyly i ze wszystko jest OK. Zobacze, moze jak sie uda, to po wyplacie pojde do lekarza prywatnie, zeby sprawdzic jak to pluco wyglada. Wizyta u dr Wloch dopiero za 3 tyg.
im blizej konca tym bardziej sie boje..
chcialabym juz sierpien, zobaczyc moja Mala Gwiazdke i uslyszec, ze jest zdrowa !! :)

Odnośnik do komentarza

Mama mnie też zawsze przykro jak słyszę o takich tragediach, to straszne.
Wiadomo że nie da sie być obojętnym wobec takich tragedii zwlaszcza jak samemu sie jest w ciazy ale postaraj sie myslec pozytywnie. My tu wszystkie się modlimy za Twojaa córcie i nasze pociechy żeby urodzily sie cale i zdrowe :)

A co do budowy doskonale Cię rozumiem, mieszkam dopiero pół roku. Właśnie najgorsze były rzeczy do kuchni i zapasy nawet przyprawy itp meksyk jak drogo to wszystko wychodziło my co prawda dużo sprzętów tosterów, mikserow itp już mieliśmy ale i tak sporo nas to wszystko kosztowalo. Sztucce szklanki patelni garnki nadal np nie mam lampek do wina ani szampana, ani kufli kieliszków;)

https://www.suwaczki.com/tickers/zem3uay3nci3hh85.png
https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhpfq2uu94.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...