Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Edzia

Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Yvone

co do żałoby to ważniejsze to co kto ma w sercu,a nie w jakie kolory się ubiera, ale niektórzy mają taką potrzebę.
pamiętam jakie oburzenie było jak moja babcia zmarła w maju a w październiku byliśmy na weselu u wujka. że jak to i nie wypada. a ja wychodziłam z założenia, że babcia nie chciałaby, żebyśmy nie poszli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA23

Witam :)
Mój po ojcu w ogóle nie chodził na czarno,tylko na pogrzebie tak był a potem chodził normalnie i tak jak Yvone pisała żałobę nosi się w sercu .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz bardziej szczegółowe badania np krwi też kosztują. Z racji tego iż mój mąż już dwa razy nie mógł oddać krwi w punkcie krwiodawstwa z powodu złych wyników od razu poszedł do lekarza rodzinnego i teraz robi badania za które płaci.


http://s6.suwaczek.com/19990417650123.png
http://s4.suwaczek.com/200609141762.png
http://s2.suwaczek.com/200001315372.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny:)

chyba mnie coś bierze..katar to mam straszny:(

Ale mam też dobrą wiadomość:
Udało mi się podjąć prace:) w poniedziałek jade podpisać umowę..

A Ty Blondi22 gdzie pracujesz?


http://www.suwaczek.pl/cache/6b95887841.png

http://www.suwaczek.pl/cache/9b7b482066.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dwu-Kropek

Yvone
co do żałoby to ważniejsze to co kto ma w sercu,a nie w jakie kolory się ubiera, ale niektórzy mają taką potrzebę.
pamiętam jakie oburzenie było jak moja babcia zmarła w maju a w październiku byliśmy na weselu u wujka. że jak to i nie wypada. a ja wychodziłam z założenia, że babcia nie chciałaby, żebyśmy nie poszli.

Dokładnie;

Z tego co się przyjęło - to po dziadkach jest żałoba miesiąc, a po rodzicach - rok.
To akurat szanuję czyli zero tańców itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dwu-Kropek

Blondi22
witam

ja juz wolny weekend mam;)

a kuba znowu katar ja juz nie wiem czemu tak ciągle;/

Nasza 3-jca też zakatarzona;

Mój młodszy ma średnio raz w miesiącu. Nie rzadziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dwu-Kropek

mili17199
ja zamierzam nosic pol roku zalobe. odwolalam nawet impreze z okazji wlasnych urodzin.

Musiałaś być bardzo blisko z dziadkiem.....

Daisy - można dostać chyba, ale mam sobie zrobić prywatnie, ale to chyba trochę niepotrzebne badanie, bo nie mam mlekotoku.

Zazdroszczę Wam trochę tych prac.....pozytywnie oczywiście!
Przy dwójce dzieci nie jest tak łatwo.... Szczególnie jeśli nie można zbytnio liczyć na pomoc dziadków, a niania zabrałaby całą pensję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dwu-Kropek ja tak jak Ty również zazdroszczę prac dziewczynom-oczywiście pozytywnie :)

Ja w zeszłym roku we wrześniu zaczęłam pracę ale u siebie w domu :D jako niania. Opiekowałam się córeczką bliskiej koleżanki, zajmowałam się nią do końca roku szkolnego.


http://s6.suwaczek.com/19990417650123.png
http://s4.suwaczek.com/200609141762.png
http://s2.suwaczek.com/200001315372.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dwu-Kropek

Edzia
Dwu-Kropek ja tak jak Ty również zazdroszczę prac dziewczynom-oczywiście pozytywnie :)

Ja w zeszłym roku we wrześniu zaczęłam pracę ale u siebie w domu :D jako niania. Opiekowałam się córeczką bliskiej koleżanki, zajmowałam się nią do końca roku szkolnego.

Edzia - to zawsze coś.
Ty masz w jakimś stopniu tam dzieci odchowane (czytaj: samodzielne), więc jako tako, do pracy możesz iść; u mnie to niemożliwe.... w starej pracy się pochrzaniło, a nowych perspektyw w moim regionie brak... tylko znajomości się liczą!!! I wszędzie za najniższą krajową, baaa.... nawet nie na cały etat...... tylko połówki dawają (a praca wiadomo, jak na cały)....

Zresztą, tak jak pisałam wcześniej - nawet jeśli miałabym pracę, to co z dziećmi;
Nie dałabym rady zorganizować czasowo pracy z przedszkolem...

Więc co najmniej kilka lat siedzenia w domku mnie czeka..... Ale przynajmniej wychowam sobie dzieci - tak jak chcę;

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dwu-Kropek tak jak piszesz dzieci już odchowane :D ale jeżeli chodzi o pracę to również taka jak piszesz u mnie to samo. Bez znajomości nie ma możliwości:D na pracę. Mam o tyle dobrze, że nie muszę szukać aby się martwić o kolejny dzień. Już 13 rok siedzę w domu i powiem szczerze, że nie jest mi z tym źle:D.
Moja siostra po obronie licencjatu szukała pracy długo, na jedno miejsce 100 osób a i tak już miejsce obstawione z góry. Dostała pracę w Holandii, pracowała tam 5 miesięcy, dzisiaj wróciła. Brak po prostu słów na to wszystko co się dzieje.
I tak jak piszesz - WYCHOWASZ SOBIE DZIECI TAK JAK CHCESZ- możemy sobie podać rękę :D


http://s6.suwaczek.com/19990417650123.png
http://s4.suwaczek.com/200609141762.png
http://s2.suwaczek.com/200001315372.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dwu-Kropek

Edzia - wiem coś o tym.... wiele moich znajomych po studiach, pracuje w sklepie i to często po znajomości, a te co szukają czegoś konkretnego (czytaj:lepszego) - to często kilka lat im to zajmuje.

Ja nie mówię, w domu źle nie jest, chociaż wiadomo - są dni, szczególnie w okresie zimy, że rutyna zabija....
No, i wiadomo- zawsze trochę więcej byłoby w kieszeni pieniążków (oczywiście, jeśli nie zatrudniałoby się opiekunki, przynajmniej w moim wypadku).

Miłej niedzeli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blondi22
Anka pracuje w bibliotece publicznej sprzątam tam;)

No to fajnie:)a masz umowę?
Przypominają mi się lata szkolne,jak pomagałam pani w bibliotece. A była ona dość duża. I często jej tam sprzątałam,kwiatki podlewałam,czyściłam regały. Miałam za to wzorowe zachowanie:)

A tak ogólnie do dziewczyn:
Mi też się w domku dobrze siedzi.. Ale udało mi się dostać dobrą posadkę w państwowej firmie wiec czemu nie skorzystać. Z dzieciakami teściowa zostaje,bo jest na świadczeniu przedemerytalnym wiec to bez sensu abyśmy dwie w domu siedziały...
Najbardziej boję się tego wczesnego wstawania...bo na 6 godz. muszę już tam być:(


http://www.suwaczek.pl/cache/6b95887841.png

http://www.suwaczek.pl/cache/9b7b482066.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie.

Anka dasz radę, początki są najtrudniejsze. Później już kwestia przyzwyczajenia i będzie szło :D. Dobrze, że masz pomoc ze strony teściowej, nie ma dodatkowego stresu co z dziećmi. Kto jest najbardziej zorganizowaną osobą jak nie my KOBIETY. To całe logistyczne przedsięwzięcie (czyt. dom-praca-dom :D) tylko my ogarniamy:D i wiadomo, że jesteśmy w tym najlepsze!!!!

Życzę miłej niedzieli.


http://s6.suwaczek.com/19990417650123.png
http://s4.suwaczek.com/200609141762.png
http://s2.suwaczek.com/200001315372.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dwu-Kropek

A ja tymczasem załatwiam przedłużenie wychowawczego; mam nadzieję, że znowu załapię się na płatny !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dwu-Kropek

Ja znowu do teściowej nie mam do końca zaufania; starszy był u niej na wakacjach (jednio-dniowe wypady) i jej opieka zaczynała się, i kończyła na podawaniu jedzenia; on latał samopas przy ruchliwej ulicy...... To nie te czasy, że kilkulatki puszczało się same na ulicę ( w dodatku: pustą, bo któż też kiedyś miał auto).... Ja jej nic nie powiedziałam, ale nie wiem czy na przyszły rok będę go do niej dawać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mieszkalam w domu wielopokoleniowym (ja, moj brat, moi rodzice, mojego taty rodzice i taty siostra z mezem i corka) wiec bylam bardzo blisko z dziadkami. Teraz moj synek mieszka w mieszkaniu z nami i dziadkami ( rodzicami meza) a moich rodzicow odwiedza co dwa tygodnie oraz moja babcie ze strony mamy.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usal6d8mgl46wyn.pnghttp://s10.suwaczek.com/20090912310214.pnghttp://www.suwaczek.pl/cache/2eacb1e78a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...