Skocz do zawartości
Forum

Marcóweczki 2016


Rekomendowane odpowiedzi

Lilijka87
Przy przewijaniu, jeśli nie jest spokojna to daje coś "ekstra" do zabawy :p na przykład pampersa (nowego), opakowanie płatków kosmetycznych, tekturowe pudełeczko po gazikach, itp.
Jest wtedy zajęta na tyle długo, że da radę zmienić pieluche. No chyba, że nie ma humoru nawet na zabawy to jest ciężko.
Dziś była nowa konsystencja dwójeczki :D jak paprykarz szczeciński!

Ok, mam w szafce bo ostatnio ochota mnie naszla. Chyba paprykarz juz nigdy nie bedzie smakowal tak samo brrr :P Lilijka!

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72309.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Lilijka87
~kalae
Lilijka87
Przy przewijaniu, jeśli nie jest spokojna to daje coś "ekstra" do zabawy :p na przykład pampersa (nowego), opakowanie płatków kosmetycznych, tekturowe pudełeczko po gazikach, itp.
Jest wtedy zajęta na tyle długo, że da radę zmienić pieluche. No chyba, że nie ma humoru nawet na zabawy to jest ciężko.
Dziś była nowa konsystencja dwójeczki :D jak paprykarz szczeciński!

ale pytam jak nic nie daje rady, a obraca się z prędkością zawrotną i na nic nie reaguje tylko ma jeden cel, obrócić się


No to są fraki i na glebę!

Ernesto niech no pomyślę... Wcześniejsza była w poniedziałek. Od tego czasu jadła brokuła, dynie, marchewkę, ziemniaka, gruszke i śliwke no i moje mleko :D w sumie to niezły mix! Ale trafiło na tatę :D wsadziła mu w to stopę :D hahaha


Buahaha

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72309.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Alexann
Trzymajcie mamy kciuki za sen młodego - mąż na dyżurze, a ja się tak paskudnie czuje od 3 dni że na nocne wstawianie albo się rozpłacze (mój mąż jeszcze trochę i zacznie prowadzić dziennik bzdurnych powodów do łez, i ma rację) albo zajmę się haftem ekskluzywnym pościeli dziecięcej...

Kacprowi tak paskudnie idą zęby, że nie pomagają zimne gryzaki, żel na ząbkowanie, masaż dziąsełek, nic. A jak trafi na bolesne miejsce to jest taki ryk że ani ręce nie pomagają.


Biedactwa. Jak nocka minela?
Ja rano ryczalam bo ciagnie mi sie przeziebienie/alergia, ciezko ze snem. A juz myslalam ze ryczenie mamza soba. No ale siedze teraz za to sama, w kafejce z kawka :D

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72309.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Ciaza316
Alexann
Trzymajcie mamy kciuki za sen młodego - mąż na dyżurze, a ja się tak paskudnie czuje od 3 dni że na nocne wstawianie albo się rozpłacze (mój mąż jeszcze trochę i zacznie prowadzić dziennik bzdurnych powodów do łez, i ma rację) albo zajmę się haftem ekskluzywnym pościeli dziecięcej...

Kacprowi tak paskudnie idą zęby, że nie pomagają zimne gryzaki, żel na ząbkowanie, masaż dziąsełek, nic. A jak trafi na bolesne miejsce to jest taki ryk że ani ręce nie pomagają.


Biedactwa. Jak nocka minela?
Ja rano ryczalam bo ciagnie mi sie przeziebienie/alergia, ciezko ze snem. A juz myslalam ze ryczenie mamza soba. No ale siedze teraz za to sama, w kafejce z kawka :D

Ucielo..,
Moze maz Cie moze na troche wyreczyc jak wroci?

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72309.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

~kalae

ja dziś zrobiłam Tosi poziom wit D zapłaciłam 66 zł
jeszcze morfologia i tsh na skierowanie, ale pobrali krew z zagięcia łokciowego (tak jak nam), ale była dzielna, trochę popłakała, a potem sobie narzekała. Dostała naklejkę 'więcej niz dzielny pacjent", od razu chciała zjeść :D

Ale grzeczna:-) albo moze glodna;-)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72309.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Ciaza316
Tak czytam post Misiakowatej i sobie pomyslalam :-) Moja uwielbia bawic sie pokrowcem z fotelika samochodowego, tym co jest miedzy nogami. A kubek niekapek z woda rowniez, gryzie go, pije, obraca na wszystkie strony. Troche spokoju

Każda minuta jest na wage złota :D

Odnośnik do komentarza

Brawo Kalaowa Tosiulko :* Taka dzielna :*
Kalae dziewczyny dobrze piszą,warto zrobić reszte,albo wygoogluj :)

Ciąża ja robiłam ,ale mam niedoczynnosć i wyszło mi 6,900 tsh..nie wiem jak to u Was z normami :)

Sylwia ja tez czuję się do dupy..jeszcze zapomniałam,że balkon otworzyłam i wyziebiło mi chate trochę..a mały usnął na kocu do zabawy..owinelam nas kocem i sie zagrzalismy :D
oby sie nie zaziębił.
Trzymam kciuki za Twoje zdrowie :*

ale dziś paskudnie 15 st,smutno,ciemno..głowa boli

Odnośnik do komentarza

Heeej zanim ponadrabiam chociaż trochę to co u nas... dziś piękna pogoda a ja cały dzień poza domem a mąż sam z Lilą ale pojechał do swojej mamy i sobie tak spędzają miło dzień. Lila od tygodnia odstawia takie córki przy zasypianiu że głowa mała w łóżeczku się tak drze jakby ja ktoś normalnie bił trwa to 15 min potem jest już zmęczona płaczem i szlochem i zasypia uprzedzajac wasze odpowiedzi nic się jej nie dzieje ona po prostu chce zasypiac w naszym łóżku bo jakoś w dużym łóżku nie ma łez tylko od razu oczka leca ale twardo staram się ją w nocy odkładac do łóżeczka i wychodzi ok najgorzej tylko odkładanie żeby zasnęła po kąpieli ale to taki płacz wymuszajacy ewidentnie jest. Zębów dalej brak z obiadkami idzie raz lepiej raz gorzej kaszka jak jest słodzona to ok a jak ta zbożowa to blee owoce nawet idą całkiem nieźle:) idę nadrabiać:)

http://www.suwaczki.com/tickers/km5s82c32i0uff4z.png

Odnośnik do komentarza

nati91
Sylwia, ja kiedyś miałam fazę na robienie takich buziek =) strasznie mi się podobały :) a teraz już się przyzwyczaiłam do tych zwykłych. Pewnie dlatego, że się zamieniały w emotki w komunikatorach (matko jak to dawno temu się z tego korzystało :D)
Ja nie trzymam już Izy w kąpieli. Od jakiegoś czasu ją po prostu kładziemy w wanience.
Jola, Oliś jak zwykle zaskakuje. Duży chłopak :)
Ann1ee super, że pospałaś :)
Ja jakoś przestaję wierzyć, że Iza kiedykolwiek będzie lepiej spać... zupełnie nie wiem, czemu tak często się budzi :/ a ostatnio za każdym razem z krzykiem... i krzyczy dopóki nie dostanie cyca.
Przynajmniej w dzień nie robi już afer. Przedwczoraj myślałam, że padnę. A wczoraj jak rano zaczęła mi znowu się awanturować, to ją położyłam, siedziałam przy niej i bujałam aż w końcu się uspokoiła i od tamtej pory już mało płacze przy kładzeniu. Już ciężko mi było wytrzymać prawie godzinę płaczu :/ a żeby nie było - próbowałam ją przytrzymać jak widziałam, że jest zmęczona, w nadziei, że szybciej zaśnie, ale to nie miało znaczenia. I tak 40 min usypiania.

Nati jak Cie czytam to jednocze sie w bolu i ciaglym zastanawianiu sie czemu tak jest z tym spaniem. W kolko to wałkujemy-myślę ze przez to, ze nasze dziewczyny przedtem tak ladnie spaly a tak bardzo sie to teraz zmienilo. Ja zawsze bylam mega dumna jak ktos mnie pytal jak Nelcia spi i moglam odpowiadac ze przesypia cała noc. A teraz narzekam na to spanie:( No ale to tylko jeden wymiar przeciez i ona w innych obszarach jest taka cudowna że chyba za duzo skupiam sie na tym spaniu-po prostu tak teraz jest i skoro sprobowalysmy wszystkiego, dziecko nie jest chore, zęby już mu wyszly te co mialy wyjsc;) nie jest mu zimno-za cieplo-za mokro itp to widocznie teraz bardziej nas potrzebuje i tyle. Moja siostra nie spi od porodu bo jej synek nie spal od urodzenia dluzej niz 3-4h i zawsze sie ze mnie smieje jak ja rozkminiam z tym spaniem.
Dzis bylam na urodzinach meza bratanicy i pierwszy raz prawie nie czulam ze jestem z dzieckiem. Moj maz spisal sie na medal. Tego potrzebowalam-wypic sobie kawke na ogródku i pogadac sobie jednocześnie nie rozgladajac sie za córeczką. Woził ją w wozku potem uspil a jak wstala nakarmil kaszka:)

https://www.suwaczki.com/tickers/2nn36vgcou73qeg3.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/ic529mw.png

Odnośnik do komentarza

Ciaza316
Jaka tu cisza
Ja za to ostatnio czesto koncze kladzenie na drzemki cycem i pozniej dopiero spanie. Hmm wszyscy mowia "przyzwyczaisz". No ale co ja zrobie. Zreszta czasami widze ze jest faza na cos, a potem sie zmienia na cos innego.

Nie wszyscy, bo ja mówię, ze nie przyzwyczaisz i rob jak Ty uważasz :)
A na wszystko przyjdzie czas. Dzieciątko dojrzewa do pewnych rzeczy. I sama będziesz widziała czy jest pora na zmianę czy nie. Mogę na przykładzie mojego starszaka powiedziec jesli chcesz :) aczkolwiek każde dziecko jest inne, moze miec inne potrzeby, dojrzewa do kolejnych etapów w swoim tempie :)

Odnośnik do komentarza

Ciaza316
Jaka tu cisza
Ja za to ostatnio czesto koncze kladzenie na drzemki cycem i pozniej dopiero spanie. Hmm wszyscy mowia "przyzwyczaisz". No ale co ja zrobie. Zreszta czasami widze ze jest faza na cos, a potem sie zmienia na cos innego.

Zgadzam sie z tymi fazami-chocby z zasypianiem na rękach-kiedys uwielbiala kolysanie i tak poziomo trzymana na rekach zasypiala - teraz w tej pozycji prostuje sie wygina i na pewno nie zasypia a wszyscy mowili "nie nos bo potem tylko na rekach będziesz musiala usypiac"

https://www.suwaczki.com/tickers/2nn36vgcou73qeg3.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/ic529mw.png

Odnośnik do komentarza

Alesandra te nasze mamy z jednej strony serce na dloni i takie kochane i serdeczne dla innych a z drugiej zaniedbujace siebie i nieodpowiedzialne. Bo jednak bol jest informacją z organizmu ze coś nie tak (no chyba ze sie rodzi to wtedy co innego :D) i nie wolno tego lekcewazyc. Jak dzis pogadalam z mamą to jej tlymaczylam ze musi dbac o siebie ze Nelusia potrzebuje zdrowej babci itp. Czasami zaluje ze nie mieszkam bliżej...

https://www.suwaczki.com/tickers/2nn36vgcou73qeg3.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/ic529mw.png

Odnośnik do komentarza

Jednak Wasze mamy ida do lekarza itp..
Moją bolą bardzo ręce..ma chyba reumatyzm..sama tak mówi..do lekarza nie idzie zagonić..nawet to,że zrobili autobus,który ma pod nosem żeby pojechac do lekarza to nie..odkryła,że po Nurofenie jej lepiej i tak ciagnie to długo..
nie da sobie nic przetłumaczyć..kocha wnuka..a jak jej gadam,że bedzie jej potrzebował to gadka,ze i tak zaraz umrze..no ja pierd..Jedynie co namówiłam ją,żeby sobie esenciale brała na watrobe skoro tak ja truje.

Ja doła załapałam.cały dzień czułam sie strasznie..normalnie zero mocy zero..potem jakos sie ozywilam..
Martwiłam się waga Matiego..w przychodni mają zepsuta wage,pokazała 7400 a to za mało..
wzielam swoja wage,posadzilam go żeby chwilę siedział i wyszło 7600..zawsze to lepiej..ale w siatce centylowej poniżej normy..poziom 25 czy jak to sie tam mowi.
W poniedziałek idziemy do lekarza to zapytam o to..w koncu trafimy na tego do ktorego jestesmy zapisani.
To powiem no i zobaczymy co z wynikami..pewnie cos pokaza..jesli chodzi o jaderka to prawie nie widac powiekszenia,takze to po szczepieniu chyba było.
No jak juz zwazylam matiego,to zwazylam siebie i koszmar..przytyłam..
niech juz ta tarczyca sie normuje,bo wpadne w depresje od tego jak sie czuje i wygladam..pozalilam sie,lepiej mi :)

Ach mamy martwiące..taki juz nas los..spia za malo,spia za duzo,nie siedza,siedza krzywo to cos to cos..nie nadazymy za tymi szkrabami
wiem jedno,mojego kocham nad zycie,a to jak sie śmieje,jak na mnie patrzy i czasem zrobi mi pocalunek "glonojada "na poliku uwielbiam :D
choc dzis mnie wkurzył przy obcinaniu paznokci..no kurde..jakbym walczyła z osmiornica,nawet tv nie pomagała..a ten co??brecht na buźce z matki :D

http://fajnamama.pl/suwaczki/utrzsua.png

Odnośnik do komentarza

i nadal martwi mnie ten kaszel u Matiego..do urlopu byl suchy..zaczelam nawilzac powietrze to troche pomoglo..nad morzem cudowne ozdrowienie..a po powrocir..mokry..odkaszlnąć musi co jakis czas...osluchowo czysto bo na dwoch wizytach lekarskich pytałam i nie wiem..czy to od jedzenia..gdzies mu splywa czy cos?
Jak to jest u Was?
Czy dzieciaki tez czesto musza odkaszlnac inaczej jakby charczały???i nie tylko po jedzeniu.

Madika !!

http://fajnamama.pl/suwaczki/utrzsua.png

Odnośnik do komentarza

Karola, moja jeszcze nie opanowała przewrotu na plecy :) udało jej się ze 3 razy, ale nie zczaiła do końca jak to zrobić :D
Olija, no tylko moja nigdy mi nocy nie przesypiała ;) jak miała 6h pierwszego snu, to było super, ale potem co 3-4h. Więc nigdy nie narzekałam. No a potem się skiepściło... musimy przeczekać, no trudno :)
Też miewałam takie chwile, że czułam się jakbym nie miała dziecka, cudownie tak czasem odetchnąć :)
Misia, kurczę, moja to nigdy nie zakaszlała na mokro... a czasem słychać, że coś tam jej zalega.. ale skoro osłuchowo było ok i Mati zachowuje się normalnie, to może poczekaj, a jak nie przejdzie za parę dni, to pójdź do lekarza znowu.

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6io4p2e2irzwe.png

https://www.suwaczki.com/tickers/zpbn6iyesqoui9t8.png

Odnośnik do komentarza

nati91
Karola, moja jeszcze nie opanowała przewrotu na plecy :) udało jej się ze 3 razy, ale nie zczaiła do końca jak to zrobić :D
Olija, no tylko moja nigdy mi nocy nie przesypiała ;) jak miała 6h pierwszego snu, to było super, ale potem co 3-4h. Więc nigdy nie narzekałam. No a potem się skiepściło... musimy przeczekać, no trudno :)
Też miewałam takie chwile, że czułam się jakbym nie miała dziecka, cudownie tak czasem odetchnąć :)
Misia, kurczę, moja to nigdy nie zakaszlała na mokro... a czasem słychać, że coś tam jej zalega.. ale skoro osłuchowo było ok i Mati zachowuje się normalnie, to może poczekaj, a jak nie przejdzie za parę dni, to pójdź do lekarza znowu.

Jutro mamy wizyte,no tylko,że ten kaszal nie trwa pare dni tylko tygodni..cholera mam nadzieje,że to od jedzonka a nie alergia czy coś :/

Mati spał pierwszy raz od dawna 22-7 wow!!! Wszystko fajnie,tylko P.po imprezie się wiercił,chuchał wódką itp to byłam tak zła,że z nerwów nie mogłam spać...i miałam 2 godziny przerwy w spaniu no i piersi mi nabrzmiały,bo nauczone,że Mati jadł o 2-3.

Dziś lece do Rossmana po kaszkę dla małego.Jaką polecacie na poczatek taka mleczną?

http://fajnamama.pl/suwaczki/utrzsua.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...