Skocz do zawartości
Forum

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)


Rekomendowane odpowiedzi

Ja zmieniam pieluchy co 2/3 godziny inaczej Zoska jest odparzona.
I kolejna noc jak Zosce przeciekła pielucha. Nie wiem co jest grane.
Jo,

Raczej nic jeszcze przed Zosią nie chowałam więc w sumie nie wiem jakby się zwchowała. Moja natomiast zabiera mi swoje zabawki. Jak tylko wezmę do ręki jej misia albo lalkę, to zawsuwa z drugiego końca pokoju żeby mi ją wyrwać z rąk.

Odnośnik do komentarza

Kaisuis
no rzeczywiście USG to nie zabawka, bo trzeba potrafić je obsługiwać i zinterpretowac właściwie obraz, w przeciwieństwie do zabawek. Może Pan doktor miał jakieś problemy w tym względzie? :))
No i są tacy, którzy wzbraniają się twierdząc, ze fale przesyłane przez aparat jednak przeszkadzają maleństwu. Więc mój ginekolog nie robił tego na kazdej wizycie, ale w miarę potrzeb, lub moich albo innych niepokojów. ja rozumiem, ze na pewno USG nie robi sie dla zabawy, ale przecież obawy kobiety ciężarnej to nie zabawny niepokój...

No i USG w rękach młodych adeptów sztuki lekarskiej to normalnie rollercoster... Ja naprawde rozumiem, ze młodzi lekarze musza praktykowac, aby sie nauczyć. Ale jak przy przyjęciu do szpitala przed porodem, dwójka takich gołowąsów nawzajem sie uczyła na moim brzuchu to mnie w pewnym momencie nerw dopadł. Prawie godzinę walczyli z USG... Z ciągłymi komentarzami - "o zobacz, to musisz zrobić tak i tak", przy tym każde "specjalizowało" się w innym fragmencie obsługi owego USG.

A po późniejszej decyzji lekarzy o cesarce i tak lekarz, który miał ją wykonać zrobił je po raz drugi i trzeci (na dwóch aparatach...) i raz szacowana waga to było około 3900 g, a na drugim 4300g.
No i niepewność sprzętu (a raczej możliwośc wahnięcia o 10%) spowodował, ze jednak mnie pocięli, zamiast pozwolić w spokoju na sn...

Jak czytam, co wasze maluszki wyprawiają ze zmianami pieluchy i kładzeniem spac to juz sie boję, bo mój około miesiac młodszy od waszych.
Niemniej takich cudów jak opisujecie ani ze zmianami pieluchy, ani ze spaniem nie pamiętam u starszych. Najmłodszy opanował sztukę samodzielnego zasypiania i mam wielką nadzieje, ze juz mu tak pozostanie....

Przy zmianie pieluchy coś tam sie kręci, ale jest znośnie. daje sie zagadać, albo interesuje sie innymi "atrakcjami" wkoło. Na ściance przewijaka ma czarno-białe obrazki, które ciągle maca i do nich gada, a na zmianę nad głową pozytywkę z latającymi owadami, z którą tez gada i jakos to idzie.

Do tego mam na podorędziu zabawki, które nie są w użyciu na macie, więc jakieś bardziej nieznane - no i też czasami sie zajmie, więc jakiekolwiek operacje pielęgnacyjne dają sie wykonać bez większych problemów.

A może on z tych łaskawych, bo nawet jak nam sie zdarza zmieniac pieluchę na dywanie, to nie robi zbyt wielkich wygibasów.
A w ciązy był tez z tych wielkich wiercipięt.

o148j44jsuj4r1nc.png

Odnośnik do komentarza

Witam dziewczyny :)

Dawno się nie odzywałam bo u mnie brak humoru z powodu niewyspania no tragedia, ale jeszcze trochę człowiek się pomęczy i mam nadzieje, że to się ustabilizuje :). Milena najchętniej spałaby na mnie teraz też niby śpi od 9, raz się przebudziła musiałam wziąć na ręce to śpi przytulona odkładam to wstaje podnoszenie to śpi no zwariować idzie chwile temu ją odłożyłam do łóżeczka jestem ciekawa czy zdążę napisać do końca posta :)

ja pierwszy okres po porodzie dostałam mc temu czekam na drugi, ale ten pierwszy to tragedia gorzej niż połóg pierwszy raz coś takiego miałam więc nie wiem o co chodzi

Ja też zostałam objęta profilaktyką prenatalną ze względu na wiek nie było mojego lekarza ( który robił mi w pierwszej ciąży usg i poszłam do innego no tak mnie nastraszył,że myślałam,że "zejdę"test pappa też kiepsko wyszedł i skończyło się na amniopunkcji stresu co nie miara poza tym bardzo żle wspominam rok 2015 r zawsze było coś, ale zmieniło się gdy Milenka urodziła się (26 grudnia), a termin miałam na styczeń i wszystkie złe wspomnienia poszły w niepamięć :)

Któraś z dziewczyn podawała przepis na budyń mogę jeszcze raz prosić bo nie mogę znaleźć

jo
moja też szuka jak coś jej schowam już jest bardzo "kumata"

ja uwielbiam wiosnę, lato - ciepło przyrodę, wodę itp :) wolę zdecydowanie niż okres zimowy

http://fajnamama.pl/suwaczki/6mr4ztx.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

żoo, ja po kawie, to około 8 moja kawa z pierwszym sniadaniem. teraz drugie sniadanie i juz bez kawy, a potomek spi, tak tak :)

Kaisuis
A to leniuszek z Twojego lekarza :)

No to anegdota :) Poszłam w 10 tc do "państwowej" lekarki celem uzyskania skierowań na mozliwe bezpłatne badania. Dodam, że wieloletniej szefowej porodówki w jednym z dużych szpitali.
Miała USG, bardzo chciała je wykonać. I co mi mówi? "ja tu żadnej ciązy nie widzę". A ja miałam juz ciążowy brzuszek, wszak to trzecia ciąza była pozytywny test ciążowy i byłam w 7 tc u moje prywatnego gin gdzie okreslił juz termin porodu....
Myslałam, ze z fotela spadnę... Ale to nie koniec. kazała mi sie ponownie wysiusiać, robi po raz drugi ... No i znalazła. określa wiek ciązy - słyszę "no, to tak 15 tc"... I znowu o mało nie spadłam. Przecież nawet z om nie wyszedł taki wiek ciązowy - mówię Pani doktor. "no, moze sie trochę pomyliłam", odpowiada...

żoo
ja do studentów tez mam cierpliwośc, przeciez musza sie na czymś/kimś nauczyć. Ale ciąża nie pomaga w cierpliwości :)

o148j44jsuj4r1nc.png

Odnośnik do komentarza

żoo a tam się skarpetkami martwisz. Do czasu jak się zimno zrobi to Twój brzdąc pewnie już na dwóch nogach biegać będzie to i buty można założyć. Ja Krasnalowi nawet jak trochę chłodniej jest to nie zakładam, już prędzej przykryję trochę kocykiem jak siedzi w wózku. W ogóle to mi się wydawało, jak jeszcze w ciąży byłam, że raczej będę Krasnala przegrzewać ale nic z tych rzeczy. Jakoś mi się w głowie poprzestawiało, trochę też poczytałam i tym sposobem dziecko moje ciągle bez skarpetek, bez czapki gdy żar się z nieba leje (oczywiście nie w pełnym słońcu) albo lekki wiaterek zawieje. Na uwagi, że od wiatru będzie miała zapalenie ucha to nawet nie reaguję. Całe życie też mi wmawiali, że przez głowę najwięcej ciepła ucieka co jest nieprawdą bo dokładnie tyle samo co przez dłonie, stopy czy inne odkryte części ciała.

Kaisuis mycie włosów mówisz. Ja to dopiero mam jazdę z umyciem ich małej. Pannie nie podoba się leżenie na plecach a oczka delikatne też nie bardzo lubią jak się woda do nich leje więc sporo wysiłku mnie kosztuje wypłukanie szamponu z tej jej czupryny.
Też kąpiemy się w wannie bo do wanienki przestała się mieścić już w wieku 4 miesięcy. Tak samo jak u żoo najpierw była wspólna kąpiel a teraz wsadzam ją w to siedzisko, którego używamy do jedzenia (tylko wyciągam piankę) bo jak wejdę do wanny razem z Krasnalem to ta tylko cycka wtedy by chciała ssać więc i tak nie mam szans żeby samej się umyć.

Ja chowam jej najczęściej telefon i od jakiegoś czasu już się zastanawiałam kiedy załapie i skończy się ten luksus.

Oligatorka a u mnie okresy jakby lżejsze (szkoda że nie krótsze), ból brzucha na początku też póki co nie dokucza.

Dziecko moje poczęstowało się dziś czipsami. Dorwała tube z Pringlesami i wszystkie się na nią wysypały. Niestety chyba jej smakowało...

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Odnośnik do komentarza

Oligatorka u nas trzeci dzień to samo, bo tak jakoś dużo mi się nagotowało, czyli leczo. Ale żeby trochę urozmaicić to najpierw było z kaszą jaglaną zapieczone, wczoraj z ryżem a dziś będzie albo kus kus albo soczewica. Za chwilę pewnie twarożek z bananem dostanie a na podwieczorek może manna z jabłkiem.

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Odnośnik do komentarza

Jo
Ja też nie przegrzewam tylko, że wieczorem już jest zimno to trochę mi marznie jak biega po trawniku.
No i chodzi w długich spodniach celem ochrony kolan bo biega i po trawie i po kostce. Całe nogi ma w siniakach.

Moja mama chciała się wtrącić do ubierania to wygrzebałam zdjęcia znad morza na ktorych ona jest w kostiumie a ja w bluzce, spodnicy, rajstopach i swetrze.
Widzę, że samoobsluga cycka w wannie to wymysł nie tylko mojego dziecia.

Odnośnik do komentarza

Mój w sumie ostatnimi czasy skarpet i czapki wcale nie używa. No ale się nie przemieszcza jeszcze. Czapkę usilnie ściąga, więc i tak by jej nie miał :) jak sie zrobi chłodno będzie trzeba wiązane chyba zakupic, ale czuję po kościach, że będzie złość....

Z kapaniem u nas nie ma na razie kłopotu, siedzi w wanience (stoi w dużej wannie, więc chlapie sobie do woli) i może sie lać na buzię przy myciu głowy, nie narzeka na szczęście.

Oligatorka
u nas dziś takie zwykłe mielone, ziemniaki i surówka, wczoraj było spaghettii, a wcześniej ryż z warzywami i kurczakiem. Sama jem dwa małe obiady, więc u mnie zawsze jest jeszcze zupa jarzynowa z jakąś kaszą około 13 - 14.

Też leczo planuję zrobić, bo dobry sezon na składniki jest :)

żoo
Twoja mama to chyba bardzo chciała Cię uchronić przed zimnem :)

o148j44jsuj4r1nc.png

Odnośnik do komentarza

Uff, wreszcie to moje dziecko zasneło. Jakoś dziwnie się ostatnio zachowuje. Potrafi stanąć np. na łóżku, odchyli głowę oraz tułów i rzuca się do tyłu. Po prostu przewraca się z premedytacją i robi to coraz częściej. Na początku nawet mnie to bawiło ale teraz zaczęło niepokoić tym bardziej, że jest to dość ryzykowna zabawa. No właśnie i czy na pewno zabawa?
Dziś natomiast jak siedziała w kojcu, to nagle zaczęła uderzać otwartą dłonią w głowę. Mam nadzieję, że to nie jest zwiastun czegoś złego.

No i od paru dni nie chce pić. Nawet swojego ulubionego soczku. Coś tam niby wypije ale niewiele w porównaniu do tego ile piła wcześniej. A przecież jest ciepło więc pewnie jest spragniona. Moją teorią są obolałe dziąsła ale nie wiem czy w dobrym kierunku idzie to moje myślenie.

Żoo,
Twój synek od razu załapał picie z kubeczka Lovi?

Odnośnik do komentarza

Kaisuis poczekaj aż będzie klęczała i zrobi to samo ale do przodu. Krasnal tak kiedyś zrobił, normalnie padła jak trup a potem się podniosła i śmiała a mnie szczena aż opadła :D Wychodzi więc na to, że to normalne u nich i nie ma się czym martwić:) Co do klepania się to też myślę, że to nic poważnego. Krasnal ciągnie się za włosy, szczypie po brzuchu i cycuchach albo między nogami. Swego czasu też biła samą siebie po twarzy. O e chyba tak uczą się samych siebie

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Odnośnik do komentarza

Oligatorka,

U mnie na obiad barszcz, ryż z warzywami i ryba. Znaczy ja już zjadłam☺

Ja też mam wyjatkowe szczęście do studentów. Jak byłam po zabiegu na szyjce macicy, to cewnik zakładała mi jakaś lekarka a nad nią stała cała grupa studentów. No pani zapytała w sumie czy wyrażam zgodę i nie czekając na moją odpowiedź, stwierdziła, że jesteśmy tu same kobiety i wszystkie mamy to samo więc nie powinno mi to przeszkadzać. I w sumie było mi wszystko jedno.
Ja zanim poszłam na studia, to chodziłam do studium medycznego na analityke medyczną i my te wszystkie pobrania krwi ćwiczyliśmy na sobie. Poza tym skądś trzeba było brać ten materiał do analizy☺
Pamiętam jak jedna z koleżanek która pobierała krew koledze, przy wyciaganiu strzykawki pozostawiła mu w ręce igłe. Rezultat tego był taki, że krew tryskała górą a koleżanka uciekła i pozostawiła kolege☺

Odnośnik do komentarza

W zeszłym tygodniu poprzestawiałam dziecku dzień i odpukać ale mija drugi tydzień i działa:
6-7 wstawanie i kp
Potem dosypia lub nie
10 kasza z owocami
12-13 drzemka
13 kp
15 obiadek i potem spanie 1 - 1,5 h
18 setek lub jogurt z owocami
19.30 kąpanie, kp i spanie
Potem chcę kp o 13 zamienić na zupę a o 15 będzie drugie danie.

Nie wiem dlaczego ten scenariusz działa a wcześniejszy z obiadem o 13 nie działał.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...