Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość MamaWczesniaka

Od dzis do konca tygodnia maz na zwolnieniu, bo ja tez przeziebiona I sie nie ogarniam. Dalej 2 tyg.sama, po 37 tyg. moze babcia przyjedzie. Jak nie, to 100 procent nianie zatrudnimy. Juz rozmawialam z kilkoma dziewczynami. To sa znajomi, ktorzy maja starsze dzieci przedszkolaki, I moga zajac sie mojim do poludnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoWczesniaka
To dobrze, że będziesz mieć pomoc.
Babcia pierwszy raz przyjedzie do Polski?

Ja w poprzedniej ciąży złapałam w listopadzie przeziębienie i pamiętam, że to była masakra. W ogóle się nie mogłam wyleczyć.
Więc niech mąż dba o Ciebie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Katia89

Zoo przestań zajmować się pierdołami a zajmij synem i nie będziesz miała problemu ze zmianą pieluchy. Dziecko potrzebuje uwagi a nie tylko komputer, telefon , forum i inne bzdety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoWcześniaka - a jaki antybiotyk dostaliście? U nas pediatra zawsze na początek dawała Dicortineff (krople) do uszu i po 2 dniach kontrola, jak nie było poprawy to z reguły już antybiotyk.

Żoo - tyle tego sprzętu agd, że większy wybór jak w sklepie dla dorosłego ;). My myśleliśmy o rowerku biegowym na urodziny. Do tego każda koparka jest super. No i chcę też kupić zestaw małego doktora, bo ostatnio marudzi podczas wizyt lekarskich. A tak to może się trochę bardziej oswoi.

My w poniedziałek byliśmy u alergologa. Zrobiła Ryśkowi testy na rączce z jajkiem, no i niestety, nadal dieta bez jaja. Z krwi badania wykazały niską klasę, a na skórze, bardzo reaguje. Także na razie dieta nadal bezmleczna i bezjajeczna i chyba do testów molekularnych nic nowego się nie wymyśli :(

U nas zmiana pieluchy to też wyzwanie. Także daję pilota na ten czas do ręki, bo nie chcę ryzykować kopniaków w brzuch. Na razie od paru dni zdaje egzamin. Pewnie niedługo pilot się znudzi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaWczesniaka

Amotaks antybiotyk

Ale po kontroli u zaufanego pediatry poki co krople cetrafxal i nurofen.

Nie wiem czemu nie dicortineff, bo wczesniej to dostawal, zapomnialam zapytac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakropkowana
Też się zastanawiam nad koparką. Mamy taką książeczkę z koparkami i spychaczami i codziennie rano jest wnikliwie analizowana ;)

W ogóle jakoś ciężko mi się zabrać za te prezenty bo wszystkiego mamy za dużo. Ciągle dostaję zabawki po dzieciach znajomych (w zeszłym tygodniu chyba z 5). Więc jak już coś kupuję to chcę aby było przemyślane i trafione. Bo te które dostaję są często nie dopasowane do mojego dziecka albo wybrakowane. A to brakuje figurek, a to młotka a to klapki od baterii.

Z tymi zestawami narzędzi to też jest problem bo mały ma dostęp do prawdziwych i zabawkowe go nie interesują.
Ostatnio mierzy ojcu regularnie ciśnienie ;)
Nawet łopatka w piaskownicy jest nieciekawa bo przecież zawsze można zabrać metalową łopatkę ;)

Mamy rowerek biegowy po bratanicy i hulajnogę po kuzynce.
Teraz młody zaczyna jeździć na motorze biegowym na takich szerokich kołach. A rowerek pewnie wyjmiemy na wiosnę.

Zakropkowana
Oby drugie już nie było takim alergikiem. Najgorzej, że nie bardzo możesz go wysłać do przedszkola bo jak się czyta o takich akcjach jak u Peonii to strach.

Peonia
Jak tam, pożar w robo ogarnięty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej!
Jakie miłe tematy poruszanie - prezentowe. Ja trochę nie mam na to głowy bo u mnie w domu szpital! Takie świństwo Jasiek przyniósł, że rozłożyło wszystkich, łącznie z teściową, która przyjechała do nas w niedzielę zdrowa!! U Maluchów zaostrzony szmer pęcherzykowy i antybiotyk a u reszty poszło na krtań. Masakra!
A co do prezentów, to u nas na 100% będzie Lego, bo Jaś fajnie się już bawi, oprócz tego to chcę znaleźć jakiś duży zestaw narzędzi żeby tacie nie zabierał no i tak przyszłościowo to zastanawiam się nad porządnym rowerkiem biegowym. Na wiosnę będzie jak znalazł. No i chyba zestaw lekarski.
Mała bawi się na razie tymi pierwszymi zabawkami po bracie więc trzeba kupić jakieś lale. Macie jakieś fajne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kalae

Peonia, nie znam się na właściwościach olejków, wiem jedynie tyle, że nadmiar dla danej grupy wiekowej może spowodować skurcz oskrzeli, zatrzymanie oddychania. Dlatego osobiście jestem ostrożna z olejkami i nie podałabym dziecku preparatu jeśli jest napisane, że od 3 rż, a dziecko ma 1,5.
Nie pytałam pediatry o olejki, więc nie wiem jakie ma zdanie, ale nigdy jeszcze mi nie przepisała czegoś na ich bazie. A katar Tosia ma już 4 raz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaWczesniaka

Mm3
A do jakiego zlobka dostal sie synek? Prywatnego? U nas na osiedlowym zlobku tylko 5 czy 6 dzieci teraz chodza, pozostale sa chore. Czasami bawimy sie z nimi na dworze.

Zoo
Ale masz ciekawe zycie, jestesz nasza gwiazda ze ciebie tak komentuja)
Nasza babcia juz byla u nas w odziedzinach kilka razy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoWczesniaka
Ciekawe co by robiła gdybyśmy nie pisały ;)

Współczuję chorób. Zwłaszcza, że te żłobkowe potrafią mocno dokuczyć.

Moje dziecko przechodzi samego siebie. Ktoś wie jak się wyłącza tryb kamikaze.
Ale od czasu poskarżenia nie mam problemu z pieluchami ;)

Mm3
Może być tak, że jak Jasiek zna prawdziwe narzędzia to na zabawkowe nawet nie spojrzy. Mój bratanek tak miał, porafił przynieść dziadkowi zabawkowy młotek a zabrać prawdziwy. Chociaż na tej stronie co podesłałam są takie bardzo realistyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
W mojej wsi jest pewien mężczyzna (upośledzony) i on podobnie reaguje jak osoba pisząca do Ciebie. Ile razy spaceruję z małymi to mówi, weź się do roboty, a nie tylko łazisz. Co do funkcji wyłączanie, niestety te modele jej nie posiadają:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
chyba w robocie lepiej, a jeszcze lepiej że dyrekcja na urlopie to sie zdecydowanie lepiej pracuje. ostatnio robię za jego zastępstwo i chyba tak mi łatwiej niz z nim....
a dzis niestety musiałam pożegnac jednego z moich najlepszych pracowników (umowa na zastępstwo sie skończyła...), na szczęście udało mi sie dziewczynie znaleźć dorywcze zajęcia w zawodzie, zawsze to coś na początek....

kalae
to w sumie chyba najlepiej wierzyć swej intuicji i rozmowie z zaufanym pediatrą. nasz lekarz jak dotąd nas akurat nie zawiódł. w sumie ani mojej trójce ani forumowym maluszkom ów olejek nic złego nie uczynił to raczej nie jest z nim tak strasznie.
w każdym razie u nas pozostaje w użyciu w razie potrzeby i kłopotów z nim nie ma. jak ktoś sie upiera, ze to niewłaściwy preparat, to ja przekonywać na siłę do niego nie mam zamiaru :)))

nadmiar czegokolwiek może okazać się problemem, zresztą jak tu już ktoś napisał uczulić może cokolwiek. moja przyjaciółka np. standardowych antybiotyków przepisywanych przez lekarzy musi unikać, bo zareagowała kiedyś objawami zespołu stevensa-johnsona; co ciekawe jej córka również, po paru latach. ja sama mam uczulenie na penicylinę.

i tak pomyślałam też sobie, że do euphorbium (niezależnie od nazwy preparatu to czynnik aktywny wciąz ten sam) chyba niesłusznie sie zraziłam po kłopotach synka koleżanki, bo w sumie nikomu z naszej rodziny nic złego od tego nie było. chyba wrócę do tego aerozolu.

mm3
a to coś zjadliwego Wam synek przyniósł :((
zdrowia życzę :)

odpukać, nasz na razie się trzyma w zdrowiu, choć w grupie dzieci już ubywa.

my wczoraj zaliczyliśmy szczepieni Priorixem. wreszcie :) jakoś zawsze coś wypadało innego -raz był przeziębiony, a to sezon urlopowy, a to pediatra uparła sie najpierw na ospę i meningokoki, no może i dobrze - ospa już w żłobku szalała... wczoraj i dzis nie był w żłobku, jednak jest pewnie jakiś spadek odporności. zobaczymy czy przejdzie gładko, czy jak u Tunia zaliczy objawów bez liku :)
w każdym razie powiedzieli, ze nie jest to jakiś wielkie opóźnienie, mają zalecania, aby przed ukończeniem 2 rż to szczepienie sie odbyło.
jeszcze przed nami ostatnie dawki przypominające pneumokoków i hexy.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bamcia
:) mnie to nawet bawi ;))))

Peonia
Urlop szefostwa urlopem drugiej kategorii ;)
Szkoda, że w pracy trzeba się szarpać z różnymi typami. Jak dla mnie szkoda na to nerwów.

Ja na końcówce mojej pracy użerałam się z moją ex szefową. Cały czas próbowała mną drygować całkowicie zapominając o tym, że od kilku lat jej nie podlegam. I ostatniego dnia tak mnie wkurzyła, że chciałam jej ostro wygarnąć. Tylko nic by to nie dało bo mi zostały 2 godziny pracy z nią. Ale próbowała....
Tylko po co?... nie wiem.

Jest taki preparat Mustelli dla maluchów z olejkiem sosnowym więc jakby co to on jest od noworodka.

U nas ze szczepień zostały chyba pneumokoki. Muszę się umówić. Tylko w przyszłym tygodniu mam swoje badania w tym okulistę a to dla mnie wyprawa bo nie dość, że daleko to jeszcze nie mogę prowadzić bo mam bardzo mocno rozszerzane źrenice więc muszę zatrudnić babcię jako niańkę a męża jako kierowcę bo komunikacją już nie doczłapię, 1,5h w jedną stronę. Więc szczepienie młodego się musi przesunąć.

Mam nadzieję, że Tuniek wykorzystał statystycznie nopy za całą resztę forumowych dzieci ;)

A dzisiaj mały wciągnął sobie do łóżeczka chodnik z podłogi o długości ok 1,5 m. Ma on pomysły coraz lepsze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w ogóle to dziś męża z trasy odbierałam i jakby mnie ze smyczy spuścili. Pora już nie korkowa, radyjko....bajka.

A małżonek po masażu balijskim i degustacji whisky.

Nie ma sprawiedliwości......

Mi musiało wystarczyć 15 minut w samochodzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
A w ogóle to dziś męża z trasy odbierałam i jakby mnie ze smyczy spuścili. Pora już nie korkowa, radyjko....bajka.

A małżonek po masażu balijskim i degustacji whisky.

Nie ma sprawiedliwości......

Mi musiało wystarczyć 15 minut w samochodzie.

kurcze, no brak sprawiedliwości na tym świecie, świeta racja... :))))

my się dziś tez na dwie godziny zakupów bez młodego urwalismy, bo był u babci, a nie w żłobku :)) no i oczywiście małzonek miał większego farta do kupna fajnych rzeczy niż ja :((


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
Bamcia
:) mnie to nawet bawi ;))))

Peonia
Urlop szefostwa urlopem drugiej kategorii ;)
Szkoda, że w pracy trzeba się szarpać z różnymi typami. Jak dla mnie szkoda na to nerwów.

Ja na końcówce mojej pracy użerałam się z moją ex szefową. Cały czas próbowała mną drygować całkowicie zapominając o tym, że od kilku lat jej nie podlegam. I ostatniego dnia tak mnie wkurzyła, że chciałam jej ostro wygarnąć. Tylko nic by to nie dało bo mi zostały 2 godziny pracy z nią. Ale próbowała....
Tylko po co?... nie wiem.

no dyrekcja to typ trudny, bo aspołeczny zupełnie, z połknietym kijem od szczotki, to u niego wrodzone....
ten "urlop drugiej kategorii" byłby super, gdyby nie to, że przez to obdarzył mnie "występami" na sesji rady miasta.... bo ktos go tam musiał zastąpić w temacie godnym awantury, no to mi nie leżało zupełnie.... była kosmiczna awantura z przepychankami, skutecznie wreszcie zabita śmiechem.... ech.....


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej
Odniosę się do zabawek, wiem, starocie, ale nie mogłam w tyg wejść na lapka, bo Michaś jak go widzi to chce bez przerwy oglądać bajki o traktorze, więc na razie laptop jest schowany w godz urzędowania młodego.
Rowerek biegowy chcę kupić na wiosnę, w zimę nie ma po co. Klocki korbo są super i na pewno je kupię, ale chyba trzeba by kupić dużo zestawów żeby była ekstra zabawa, na razie kupię jeden zestaw i zobaczę czy młodego zainteresuje.
Klocki zwykłe małe mam i młody zaczyna coś tam składać, ale strasznie się wścieka jak mu nie idzie, na razie trzeba siedzieć z nim i budować, ale zabawa jest coraz fajniejsza.
Mam też uliczki i tory wadera, na razie schowane, ale już je będę wyciągać i testować czy będzie się tym bawił, z tym że muszę mu to rozstawić w salonie, bo jego pokój jest jeszcze w proszku.
Uwielbia też traktory z przyczepą, ostatnio kupiłam mu trzy różne i wozi towary na nich i fajnie się tym bawi.
Nie mam pojęcia co mu kupię na mikołaja, będę miała nie lada problem, bo jak coś potrzebuje to mu kupuję i nie będę przecież czekała na gwiazdkę. A tak przy okazji, zamierzacie wmawiać dzieciom mit o mikołaju czy kupujecie im "na mikołaja" ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze swoim mówiłam, że Mikołaj przyniósł od mamy i taty w prezencie, czyli był tylko "dostarczycielem"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renia
U mnie zostały na tapecie klocki korbo, od razu chcę kupić wiaderko 120 elementów i jeszcze się zastanawiam nad bramką interaktywną smiley play, tylko nie wiem czy to nie będzie po prostu kolejna grająca zabawka.
U mnie młody też nie ma cierpliwości i bardzo się awanturuje jak coś mu nie wychodzi.
A z korbo ja będę miała przynajmniej radochę ;)

Przy duplo jakoś go nie widzę.

My się bawimy w wystawianie prezentów za drzwi. Mój bratanek jeszcze udaje, że wierzy w Mikołaja :)

Na razie udało mi się znaleźć sposób na wyłączenie na chwilę funkcji kamikaze. Okazało się, że działa wierszyk Tuwima o kotku ;)
Oby działał jak najdłużej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podoba mi się Mikołaj w ramach dostawcy :)

mój najstarszy jakieś da lata temu mi powiedział, ze bardzo zasmucił go fakt, że Mikołaja nie ma... lubił wierzyć, że ktoś inny niz rodzice o nim mysli :)

u nas Mikołaj przynosił prezenty w nocy podczas snu.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O! Wierszyk Tuwima o kotku jest super ! W ogóle książki są super i wszędzie się walają i nie ma posiedzenia bez czytania i oglądania gromady książeczek :))) Nie ma też mowy bym spokojnie z kimś pogadała, gdy Michaś teraz, natychmiast chce bym nazywała przedmioty w książce które mi pokazuje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze starszakami to robiliśmy tak że zawsze wigilia była u moich rodziców i po kolacji wszystkie dzieci szły z dziadkiem do kuchni zobaczyć przez okno czy jest już pierwsza gwiazdka, a w tym czasie "święty podrzucał prezenty" :) ale już nie ma mojego taty a starszaki i moje i sióstr dawno wyrosły z tej zabawy i nie wiem jeszcze czy z Michasiem będziemy kultywować tradycję czy troszkę ją zmodyfikujemy. Raczej będę chciała mówić że to NA mikołaja a nie OD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na Wigilie też u nas podrzucało sie prezenty odwracjąc uwage dzieci, albo przychodził ktos przebrany za Mikołaja.
Nie wiem, kto miał lepszą zabawę - dorosli czy dzieci :)))


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...