Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ditta

Listopad 2015

Rekomendowane odpowiedzi

Ja też mam zawsze niskie ciśnienie i moja endokrynolog kazała mi pić kawę.Bo u mnie standard to 70/100 albo 60/90.
Lubie czarną zwykłą bez mleka i cukru i bez dodatków.Inne kawy nie działają a rozpuszczalna to mi smakuje jak pomyje. :) Więc jej nie piję.
Kawa plus papieros hehe.Skąd ja to znam.Kiedyś tak zaczynałam dzień póki nie rzuciłam.


http://www.suwaczki.com/tickers/ukdy73sbt5qthy3z.png
https://www.suwaczki.com/tickers/6sutgywls7knbkel.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kawa w ciąży z umiarem jest nieszkodliwa:) Pół życia przepracowałam w kawiarni i uważam, że nawet lepiej poprosić o zrobienie kawy na mniejszej ilości espresso niż picie bezkofeinowej. Miałam z tego nawet jakieś szkolenia ale za cholerę nie pamiętam o co to chodziło:P

A co do ślubów, to mój mąż jest wielkim fanem, zresztą oświadczył mi się jak byliśmy ledwo rok z hakiem w związku, potem dwa lata na przygotowania i za tydzień mamy rocznicę. Ja za weselami nie przepadam, nie lubię tłumów, chciałam mieć skromny ślub rodzice+rodzeństwo a było 160 osób. Do tego cały dzień padało ale że nie byłam wymagającą panną młodą to było mi wszystko jedno:P No a suknia została podarta przy porwaniu panny młodej pod wykup i nawet teraz sprzedać jej nie mogłam.

Darka86 właśnie żałuję tej dzikiej rzeki, bo jak rok temu tam byliśmy to była wyłączona a teraz sobie nie pozjeżdżam:P


https://www.suwaczki.com/tickers/oar890bv170x3e89.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jy2ak5h0b.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv098rib2uua2rqv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :) Trochę mnie nie było, ale weekendy są przeznaczone dla mojego Lubego , bo niestety tylko tak się ostatnio widujemy...mimo, że mieszkamy razem.
U nas też temat ślubu był poruszany, ale jakoś oboje nie mamy parcia...Najbardziej naciska moja rodzina, a co najlepsze to nie moi rodzice tylko babcia, wujek, ciotka...Z jakiej racji oni chcą mi życie układać? Jeśli stwierdzimy, że jednak chcemy ślubu to sami podejmiemy taką decyzję i zrobimy to tylko i wyłącznie dla siebie i bobo naszego :)

Apropo rowerka stacjonarnego to jakoś w święta kilka dni pod rząd pojeździłam tak 25 min dziennie...Potem w końcu miałam wrażenie, że zbyt często czuję ból brzucha, jajników...Na razie przerzuciłam się na spacery, a jak pójdę w maju do lekarza i nie będzie żadnych przeciwwskazań to poproszę moją gin o zaświadczenie i od razu zapisuję się na jakieś zajęcia!Zawsze byłam mega aktywna fizycznie i nie mogę tak nagle o tym zapomnieć i zapuścić korzeni na kanapie...


http://fajnamama.pl/suwaczki/w09y2ey.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja właśnie tak się czuję jakbym już zaczęła korzenie zapuszczać :( Jeszcze trochę i wypuszczę zieone listki jak na drzewach na wiosnę. Spacery to dla mnie też zdecydowanie za mało.Wczoraj byłam na placu zabaw i dla żartów weszłam na taką jedną huśtawkę i sie pobujałam góra i dół kilka razy i już mnie ból w dole brzuch dopadł.Odechciało mi się żartów.
Ciekawe czy to się zmieni? Ja potrzebuje sportu.


http://www.suwaczki.com/tickers/ukdy73sbt5qthy3z.png
https://www.suwaczki.com/tickers/6sutgywls7knbkel.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie sport od jakiś 3 lat w pewien sposób stał się sensem życia...Mój chłopak jest żołnierzem i często wyjeżdża na długie szkolenia, a ja muszę sobie czymś czas zajmować, a sport to zawsze było najlepsze rozwiązanie. Bieganie, wyszukiwanie nowych treningów w internecie, siłownia...Teraz już mnie tak nosi, że jak nie zacznę czegoś niedługo robić to zwariuję w tych czterech ścianach...Co prawda pracuję nadal, ale i tak mniej niż normalnie i już czuję, że pewnie niedługo zrezygnuję...


http://fajnamama.pl/suwaczki/w09y2ey.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny a co z farbowanie włosów w ciąży?Ja już mam kurde taki odrost, że długo już nie wytrzymam :P jakie farby są bezpieczne?Na pewno te bez amoniaku itp...Znacie jakieś naturalne farby do włosów, czy np w takim Rossmannie kupię bezpieczną farbę?Są takie z olejkami roślinnymi w składzie...Wolę się upewnić zanim to zrobię...


http://fajnamama.pl/suwaczki/w09y2ey.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie farbuję wcale.Jestem naturalną brunetką.Trochę siwych włosów widać ale nie ma co wpadać w panikę i tak długo wytrzymałam bez farby.Pewnie po ciąży się nad tym zastanowię. ja się już troche przyzywyczaiłam do tych kilkunastu siwielców na czubku. :)
Dużo dziewczyn rezygnuje z farbowania w ciąży ale domyślam się, że nikt nie chce chodzić z siwizną jeśli ją bardzo widać.


http://www.suwaczki.com/tickers/ukdy73sbt5qthy3z.png
https://www.suwaczki.com/tickers/6sutgywls7knbkel.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny artykul, dzieki :) w sumie niby takie wszystko logiczne, ale zawsze warto wiecej informacji zebrac :) wybiore ktoras z tych lepszych farb i pewno bedzie dobrze


http://fajnamama.pl/suwaczki/w09y2ey.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, ja właśnie w piątek pofarbowałam włosy, nie mogłam na nie już patrzeć :( Mam trochę siwulców niestety. A był to 11 tydzień i 2 dzień. Poszłam do salonu Loreala i im podziałałam o ciąży i miałam farbę bez amoniaku i w ogóle ładnie się udało zrobić :)

Kawę piję sporadycznie, raz na tydzień albo dwa razy, albo wcale. Moja przyjaciółka piła kawę dziennie, wcześniej kilka.. Więc zależy od organizmu, czy ok i w ogóle.


http://www.suwaczki.com/tickers/gann0tc7e3lfc4d2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja farbowałam włosy w poprzedniej i w tej ciąży, tylko że farbami bez amoniaku . Kawę pije słabą . Już nie mogę się doczekać do czwartkowej wizyty ciekawa jestem czy jest serduszko czy będę się z wami żegnać .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja serduszko już widziałam prawie 3 tygodnie temu a nerwy mam straszne. Tyle jeszcze czasu do genetycznego usg, chyba oszaleję przez te kolejne 3 tygodnie:/ Najchętniej jakoś teraz poszłabym jeszcze raz na usg sprawdzić czy oby na pewno jest wszystko ok, ale mąż mnie póki co uspokaja bym nie wariowała:P Dobrze, że ten tydzień mam cały zajęty i dopiero w przyszłą środę będę miała czas wolny na zamartwianie się to jakoś to zleci;)


https://www.suwaczki.com/tickers/oar890bv170x3e89.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jy2ak5h0b.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv098rib2uua2rqv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zania trzymam kciuki i nadal wierzę, że będzie dobrze.
Darka86 również mam wizytę w poniedziałek! I tez się denerwuję.
Chyba nerwy to nieodzowna rzecz przez cały pierwszy trymestr. A jeszcze na tym badaniu powinno juz być wiadomo czy dziecina zdrowa i czy wszystko w porządku...
Nie wiem czy dostane skierowanie na badania prenatalne czy wystarczy tylko usg po prostu u mojej pani doktor.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się niecierpliwię okropnie ale nie stresuję.Uważam , że jedno poronienie w zupełności wystarczy.Mam pozytywne nastawienie.Dlaczego miałby być źle? Nie można tak myśleć bo to stresuje człowieka a stres wpływa podobno na ciążę.
Głowy do góry.Trzymajcie się.
Ja idę w czwartek na ogólną wizytę bez usg.Nie wiem kiedy mnie zapiszą na skan. :(
Też pragnę usłyszeć to serduszko.


http://www.suwaczki.com/tickers/ukdy73sbt5qthy3z.png
https://www.suwaczki.com/tickers/6sutgywls7knbkel.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie możecie na IP iść...? No wiecie, powiedzieć, że was brzuch boli czy coś ;) Uspokoicie się wtedy..

Ja byłam dwa razy na IP - przed pierwszym się potłukłam, więc się przestraszyłam, ale serduszko biło, przed drugim - miałam niesamowity ból brzucha, ale chyba zupa mi zaszkodziła O.o Tak to z dzieciątkiem ok :)

A teraz w końcu w środę idę na pierwsze oficjalne usg do karty ciąży :) A w czwartek wizyta u gina z analizą tego usg :)) W końcu, czekałam ponad miesiąc na to usg :) Gdybym w szpitalu nie miała, to zeszłabym na zawał :P

Darka - wcześniej darowałam sobie droższe wizyty u fryzjerów, bo szkoda kasy było, ale teraz stwierdziłam, że będąc w ciąży nie ma co.. Lepiej do lepszego salonu. Za farbowanie zapłaciłam ze strzyżeniem i modelowaniem 155zł. W Warszawie to wiem, ze są kosmiczne ceny.


http://www.suwaczki.com/tickers/gann0tc7e3lfc4d2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh...wracam z pracy...Jeszcze pół godziny i wreszcie w domu ...
jeśli chodzi o zaparcia,to mi pomaga herbata miętowa... piję codziennie rano...kawoszem byłam...wypijałam 5-6 kaw dziennie... Do tego papierosek cieniutki mentolowy najlepiej... Tłumaczyłam sobie picie kawy moim bardzo niskim ciśnieniem...odkąd dowiedziałam się o ciąży (4 tydzień jakoś ) od razu rzuciłam trzy nałogi... Alkohol oczywiście to ten trzeci... Kawy mi nie brakuje...miesiąc piłam Anatola albo Inkę...Ale teraz mam wstręt i do tych kaw...papierosy jak czuję, to mnie cofa...za to stałam się maniakiem herbat :)
Ja już miałam cztery Usg i dwa razy zmienialam lekarza...nie zapomnę wrednej babki ginekolog jak mi powiedziała na drugiUsg : no, serce jeszcze bije... Poppłakałam sie... Powiedziała mi jeszcze ze witamin nie potrzebuje żadnych,folika też nie...dźwigać mogę na budowie...bo jak do tej pory mi się nic nie stało, to się nic nie stanie...więcej do niej nie poszłam...obecnie mam świetnego lekarza i czuję się przy nim bezpieczna... Choć nikt z ich wszystkich nie dał mi posłuchać bicia serduszka... Ale mówią,że bije ładnie :) Dziewczyny i ja trzymam kciuki mocno za Was i Wasze serduszka drugie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Eva23

azsa- co do jazdy na rowerze to zdania sa podzielone.. Ja mieszkam w Holandii i tutaj rower to codziennosc. Zarowno przed pierwsza jak i przed druga ciaza duzo jezdzilam na rowerze wiec nie bylo przeciwwskazan zeby przerwac. Tak jest prawie z kazdym sportem. Jesli uprawialas jakis sport przed ciaza to mozna go kontynuowac tylko byle by nie zbyt intensywnie. Jednak jazde rowerem na sciezkach gorskich lub lesnych tez bym odradzala ze wzgledu na wstrzasy. Ale jesli macie strach w pierwszych 3 miesiacach przed poronieniem i ciezko znosicie objawy ciazy to zawsze lepiej bezpieczniej bedzie na kanapie :) Ja duzo czasu spedzilam lezac w tej ciazy poniewaz mam wszystkie mozliwe ciazowe dolegliwosc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Eva23

Jesli chodzi o farbowanie wlosow to przyznam szczerze ze odstawilabym na drugi trymestr- bezpieczniej. Proza tym jak bylam na samym poczatku ciazy i nie wiedzialam jeszcze o tym, to farbowalam sobie wlosy ale wyobrazcie sobie ze kolor zwyczajnie sie nie przyjal...i zero polysku a farbe uzywalam L'Oréal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A skąd wiadomo, że w II trymestrze serio bezpieczniej? Już tyle opinii słyszałam, że sobie z tym spokój dałam ;) Jestem właśnie w końcówce I trymestru, w środę zaczynam drugi, myślisz Eva, że wtedy jakaś magiczna bariera wtedy jest przekroczona..? Wątpię ;) Mi się dobrze przyjęła teraz farba. Zresztą jak sama się dowiedziałam o ciąży, to zdecydowałam się poczekać do końcówki chociaż I trymestru i osiągnęłam cel.

Co do roweru - też różne opinie. Stacjonarny polecany, ten zwykły - nie. Ja jednak dużo jeździłam i potem też, ale jak o mało co w dołek wpadłam, to stwierdziłam, ze daję z tym spokój :P W Holandii są na bank lepsze drogi, więc tam dziur nie ma i mniejsze ryzyko.


http://www.suwaczki.com/tickers/gann0tc7e3lfc4d2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Eva23

Totalnie nie rozumie jak mozna kobiecie w ciazy powiedziec" no, serce jeszcze bije.."i wogole jak czytalam na innych tez forach o tym jak sa kobiety traktowane przy pronieniach to sie w glowie nie miesci... Wiem ze jestem teraz w drugiej ciazy tak szybko- bo zaraz po pierwszej owulacji dzieki temu ze mam kochanego meza, duze oparcie w rodzinie ale takze dlatego ze gdy przyjeli mnie do szpitala na zabieg usuniecia ciazy mialam fantastyczna opieke medyczna i wsparcie poloznej ktora prowadzila moja ciaze. Poprzez ten nieszczesliwy przypadek bedac w drugiej ciazy-12tyg i 4dn mialam juz 3 usg i 2 spotkania z polozna, na ktorych dzieki specjalnemu urzadzeniu moge za kazdym razem uslyszec bicie serca mojego maluszka.Gdy tylko bede miala jakies watpliwosci moge zadzwonic i porozmawiac, zapytac o wszystko a takze przyjsc i uslyszec dziecko. Za tydzien we wtorek mam kolejne usg. Juz sie sie nie moge doczekac! Trzymam kciuki za wszystkie male serduszka!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do wyjazdu na ip to u mnie usg robią tylko przy jakiś plamieniach czy krwawieniach tak to tylko zwykłe badanie ginekologiczne i tyle:P zresztą szpital u mnie w mieście jest straszny, jeszcze by mnie tam zatrzymali na obserwację jakbym poszła z wymyślonym bólem i dopiero by było;)

Co do jazdy na rowerze to u nas po prostu nie ma jak, drogi w tragicznym stanie a ścieżek rowerowych praktycznie nie ma. Nie zdecydowałabym się na jazdę po takich wertepach. Póki co zostały mi spacery, ale i tak się cieszę, bo ostatnie 2 tygodnie przeleżałam więc teraz sam fakt wyjścia z domu choć do sklepu jest dla mnie niezłą rozrywką:P


https://www.suwaczki.com/tickers/oar890bv170x3e89.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jy2ak5h0b.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv098rib2uua2rqv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...