Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Fasolki sierpień 2015

Rekomendowane odpowiedzi

HEJO!

Kowalska super! Nareszcie!

MAMUŚKA mi też triche szkoda tych sukieneczka tym bardziej ze raczej trzeciej próby nie będzie chociaż tal całkiem nie wykluczam. Jasiek pewnie będzie zadowolony bardziej z brata a tym bardziej ze będzie wspólny pokój.
Moj synek tez walczy z dzieciekawi. Prawie codziennie jak go odbieram ze żłobka to jakaś szarpanina. Panie mówią ze to nie jest takie złe bo przynajmniej nie da sobie odebrać zabawki. Ale nas tez w domu bije jak coś mu nie dam i hak wracamy z placu zabaw to zwykle jest wielka rozpacz ale co dziwne jak wraca z tatusiem chociaż są zwykle krótko to już rozpaczy nie ma. Noi I super ze sob ćwiczysz z trenerka to chyba całkiem co innego. A pieniędzy nie żałuj czasami ma glupsze rzeczy wydajemy niby małe kwoty ale jaj sue to zliczyć... Najwyżej Kazik nie dostanie kolacji( taki żart oczywiście)

Karolu ale już blisko. Strasznie szybko ten czas leci.

REWOLUCJA z fotelikim nie pomogę bo my mamy axkid rekid do 25 kg tyłem jest super ale bardzo drogi.

Dziewczyny jest jeszcze jakiś maluch co pije w nocy mleko bo u bas dalej chociaż nie w każdą noc.

Miłego słonecznego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelajna101

Heloł . Jestem Mamuśka nie zapomniałam o Was. Rewolucja ja polecam ciągle caretero scope fajnie się sprawdza i cena bajka. A i Marta mój Bartek między 4-6 rano je kaszę z butli a potem dosypia więc liczę jak nocne jedzenie. Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

heja, hej!!
Marta zgadnij przez kogo Kazik od dwóch dni nie dostaje kolacji? :P hihi żarcik też! Zjada kolację, no i..... nadal w nocy je!!! Praktycznie każdej nocy mleko musi być!!! (tylko jak śpi u babci, mw. raz na miesiąc, to jakoś nie ma potrzeby budzenia się :)) Czasem w domu nie je, ale wtedy budzi się o 5!!!! słownie: PIĄTEJ rano, zjada mleko i już nie śpi dalej :( :) A ostatnie dwie nocki to o 3 jest pobudka na "mniam, mniam" i śpi do ok. 6:30. Nie umiem powalczyć z tym nocnym karmieniem... W przerwie snu najważniejsze jest dla mnie, by jak najszybciej iść spać :D
Ewelajna miałam nadzieję, że wpłynę na Ciebie i dasz znać, co słychać :) ? Jak Bartuś? On chyba z opiekunką o ile nie mylę faktów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hania52

hej mamusie powiedzcie mi proszę czy używacie na materace specjalne pokrowce? bo ja miałam tylko taką ceratkę i generalnie nie przepuszcza wody, ale dziecko w łóżku całe mokre bo nie tylko nie przepuszcza wody ale także powietrza :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Frenopedag

Dziwisz się? A jakbyś ty miała spać na sztucznej ceratce to byłoby Ci miło? Trzeba kupić ochraniacz, który będzie miał powłokę absorpcyjną oraz powłokę nieprzepuszczalną. Ochraniacz powinien dodatkowo przepuszczać powietrze i wilgoć i oczywiście chroni przed alergenami z materaca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Oligofreno

Dziwisz się? Nikt by nie chciał spać na czymś takim... Materac musi mieć odpowiednie powłoki przepuszczające powietrze, wchłaniające wilgoć, chroniące przed przegrzaniem dziecka oraz alergenami z materaca. Musi być komfortowo i zdrowo, dziecko spędza mnóstwo czasu w łóżeczku. Ochraniacz i dobry materac to podstawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Oligofreno

Ech jakiś błąd musiałam pisać dwa razy a teraz widzę, że wysłało podwójnie... Ale wiadomo o co mi chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewulka8

Kowalska - super! Oby już nigdy podłe bakteriuchy nie wróciły! :)

Z tym libido lepiej, od tyd. tygodni biore nowe tabletki i widzę różnice... tylko akurat nie było kiedy bzyk bzyk, bo jak nie koniec okresu to tydzien temu chirurg usunął mi ósemke dzisiaj idę na ściągnięcie szwów nadal boli ;/ mam dość tydzień... kiedy się to skończy? ;/

Poza tym Oli ma kaszel okropny, luźne kupki 2-3 w ciągu dnia i gorączkę 3 dzień. Wczoraj byliśmy u dr osłuchowo czystko, gardło normalne ... Nie wszystko chce jeść, marudny wszystki cztery trójki na raz się wyrzynają od jakiegoś miesiąca... myślicie że to od zębów?
Nie dość, że mnie boli od tygodnia i jadę na prochach to jeszcze Oli chory i marudny - wyobrażacie sobie jaki mam czasem nastrój.

Nie wiem, co z tym przedszkolem jeszcze się nie dostał i nie wiadomo czy się dostanie... ala już myślę co zrobić gdy dostanie się? Czy dwulatek odnajdzie się w przedszkolu... był wczoraj i mu się podobało oczywiście był krótko. Mam mętlik w głowie.. bo z jedej strony poszłabym do roboty a z drugiej nie umiem i nie chce oddać mojego dziecka. Żłobek prywatny który jest w mojej okolicy ma limit tylko 10 dzieciaków i w dodatku koszt duży czesne 500, wyżywienie codzennie 10zł + ewentualnie pieluchy.
A może żłobek państwowy? co myślicie? Mąż nie umie mi doradzić a sama nie chce podejmować decyzji.

My nie mamy żadnego podkładu w łóżeczku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beti11

uważasz że to dobry pomysł? z jakiego materiału masz materac? nie boisz się że przez to w materacu znajduje się więcej bakterii i innych alergenów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewulka ja myślę, że to jakiś wirus a nie od zębów. Mam nadzieję, że szybko Olkowi przejdzie :-/ a co do żłobka to państwowy jest bardziej kontrolowany i musi spełniać określony wymogi. Z drugiej strony prywatny pewnie nowszy i panie milsze... Ale to tylko moje wyobrażenie. Olek jest już duży, poradzi sobie sam w żłobku i na pewno będzie się dobrze bawił z dziećmi. Przecież tam grupa samych takich maluchów... Będzie dobrze, ale domyślam się jak serce Ci pęka... :-( Przyzwyczaisz się! Bądź twarda!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam niedzielnie :)
Mamuśka skoro już mnie wywołałaś to tak szybciutko napiszę co u nas:
Tak jak pisałaś Bartek z opiekunką na co dzień, na szczęście ja mam nienormowany czas pracy i najczęściej nie ma mnie w domu 4-6 godzin więc jest nieźle. Zdążę się stęsknić :) Opiekunka super. Chętnie się razem bawią i jak wracam to są efekty tej zabawy (porysowane kartki, ciastolina wlepiona w dywan, rozbita głowa...itp) ale tym się nie przejmuję, bo czujne oko sąsiadki trzyma nad nimi pieczę, a później mam szczegółową relację :)) co jak i gdzie się wydarzyło, jak zareagowała opiekunka itd (kamery niepotrzebne hahaha) A Bartuś jest żywiołowym dzieckiem, minuty nie usiedzi, ciągle nowe pomysły, ciągle w biegu i chyba nie każda opiekunka by nam pasowała. No i przy okazji może macie pomysły na fajne zabawy z naszymi szkrabami? W necie jest kilka stron poświęconych zabawom dzieci w różnym wieku, ale wiadomo, nie ma to jak inna mama podpowie :p U nas zdecydowanym faworytem jest ciastolina, samochodziki, kredki i książeczki . Bartek coraz więcej mówi, więc dużo sobie opowiadamy, tzn ja opowiadam, a on powtarza pojedyncze słowa. Nocnik dalej służy jako kapelusz chociaż wie do czego na prawdę służy, nie naciskam, ale kupiłam nakładkę na sedes, podobno niektóre dzieci wolą zamiast nocnika. Najnowszym osiągnięciem jest samodzielne mycie rączek: podstawiam podest i nalewam mydełko a Bartek resztę robi sam i tak słodko, że czasem mi smutno, że ten czas tak szybko leci. Ząbki myje sam już chwilę, oczywiście coś tam poprawię, ale ogólnie wszystko "siam siam". Łyżeczka i widelec też już nie należą do mnie, mogę ewentualnie coś tam pomóc nabić na widelec, albo zgarnąć makaron na łyżkę i tyle bo resztę "siam". No i chyba z grubsza tyle. Choróbska nam się jakieś plątają: jak nie katar to kaszel, ale dajemy radę na razie bez lekarza, za to kupiłam nebulizator do inhalacji bo bez tego pewnie już bylibyśmy na antybiotykach. Zaczynam zazdrościć naszym dziewczynom z brzuszkami, ale wizja znowu odejścia z pracy na razie mnie powstrzymuje, tym bardziej, że dostałam co prawda na lepszych warunkach, ale krótszą niż przypuszczałam umowę :( I czeka mnie rozbudowa domu w tym roku jeszcze więc Bartuś będzie miał wreszcie swój pokój. To tyle, bo miał być krótko a ja się tak rozpisałam... Pozdrowionka dla Wszystkich :*


http://www.suwaczki.com/tickers/wff29vvjhoucq3sg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewulka ja jestem orędowniczka żłobka - i to państwowego- lepsze jedzenie i bardziej doświadczona kadra, być może to nie reguła ale js mam takie odczucia, synek adaptował się dłużej niż córka , ale jest Ok - rozgadany, rozbrykany, samodzielny , z doświadczeń 2 koleżanek które posłały 2 l do przedszkola to niezbyt dobry pomysł - wg nich za wcześnie


http://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5esvprfs90.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq8u696a8ri931.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Mamuśki

U nas coraz bardziej intensywny czas na budowie wiec tym samym ogrom decyzji i zakupow na "juz". Wszystko naraz sie robi aby zdążyć. Ja przewaznie wszystkiego szukam i wybieram zdalnie a mąż ciagle jeździ, pilnuje i dowozi materiały ekipom. Nie jest łatwo ale myśl ze coraz bliżej końca nas napędza do działania.

Ja coraz gorzej sie czuje. I choc nie mam żadnych dolegliwości ani problemów to jednak coraz mi ciężej i nawet chodzenie po markecie jest w stanie mnie wykończyć.
Wieści z ostatniej wizyty tez nie sa dla mnie zbyt zadowalające. Mój chłopczyk mimo ze zdrowy, silny i duży to postanowił mamie zrobić psikusa i odwrócił sie głową do góry:) W 30 tyg. W teorii ma jeszcze czas na prawidłowy obrocik ale zobaczymy jak to bedzie w praktyce...
Jak było u Was dziewczyny? Czy Wasze dzieci odwracały sie jeszcze na końcówce ciąży? Jakie macie doświadczenia w tym temacie?

Tosieńka jest kochana, całe szczescie bo doskonale sobie same radzimy. Wszystko mi juz sama powie i słucha wiec bardzo mnie to cieszy. Nauczyłyśmy sie tez korzystać z nocniczka wiec pampersy powoli idą w odstawke. Zakładamy tylko na noc bo nie zawsze uda sie wytrzymać:)

Chciałam Was wszystkie pozdrowić i życzyć duzo zdrówka oraz siły brzuchatkom:) Przepraszam Was ze nie odniosę sie do postów ale Tosia juz zauważyła ze mam w ręce telefon i wiecie jak to jest..:)
Do następnego!:)


http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c9vvjlced7c2d.png
http://www.suwaczki.com/tickers/bfarxzdvzp7wry0j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć kobietki i maluszki.
U mię juz skończony 37 tydzień i dziś byłam na USG. Mały waży 2900 i mimo że Patrysia rodziłam przez cc te 19 miesiecy temu to teraz podobno nie ma wskazań i być może będę rodzic naturalnie. Patrys był za duży do mojej miednicy bo ważył 3900 i miał duża głowę i ramiona a ja mam wąską muednicę a teraz Borysek juz nie jest taki duży wiec zobaczymy.
Justynka - Borys tez w 30 tc był źle ułożony wiec się je przejmuj, twój synek do 36 tygodnia ma czas żeby przyjąć pozycje na nietoperza.
Gratuluję odpieluchowania ;) ja poczekam z tym do lipca aż się ogarnę trochę z nimi w dwoma w domu i aż cieplej będzie. A napisz co robisz hak jej sue chce siku na dworze/na polu? Czy ona jakoś sygnalizuje to i wysadzasz ją pod krzaczkiem? Jak się zabrałas do tego nocnikowania?
Kasia -napisz jak tam biznes -juz kwitnie? Jaka w końcu nazwa i co tam u Was słychać.
Chciałam Was jeszcze zapytać czy Wasze dzieci lubią malować, rysowac i ogólnie takie prace manualne w piasku itp. Bo Patrys jakoś nie bardzo i zastanawiam się czy to może jeszcze nie czas czy może są to jakieś zaburzenia integracji sensorycznej. A z fajnych rzeczy to mimo, że Patryś jeszcze nie mówi to po swojemu śpiewa piosenkę - czy u was podobny etap?
Ewelad - popieram to co piszesz o zlobkach państwowych i mimo że jeszcze rok będę w domu od wrzesnia chce posłać Patryka do zlobka Państwowego i mam nadzieje ze jak mu się brat urodzi to się dostanie.
Ewelajna - u nas najlepsze zabawy to gonitwa po domu - Patrys na motorku albo samochodziku a ja za nim z drugim takim, fajne reż są klocki drewniane i plastikowe z których budujemy wieże, samochodziki małe i duże i tez budowanie trasy kolejki i puszczanie tam wagonów (zestaw z Ikea). Ale najlepsze zabawy to wyglupianie się po łóżku pod kołdra, jeżdżenie na kocu po domu, babranie się w zlewie zmywakiem i tez w umywalce. A ostatnio darcie papieru toaletowego w drobny mak i wrzucanie po kawałku do kosza na śmiecie.
Dajcie znać dziewczyny co tam u Was. I miłego weekendu życzę ;)


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl6iyev4vhztvl.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny pomóżcie!! Dzisiaj miałam test obciążenia glukoza 75g. Na czczo wynik 84.6 mg, po godzinie 64.1, a po dwóch godzinach 98.5.
Czy któraś z Was miała spadek po godzinie? Co to może oznaczać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rewolucja a

Cześć wszystkim:)

Nie będę się tłumaczyć skąd taka moja nieobecność, bo po co? Przecież wiecie:))

Karolu, nie przejmuj się tym, że Patryś nie lubi malować, lepić. Z tego co piszesz, jest chłopcem żywym, woli więc wyścigi, zabawy autami, wygłupy ;)
Mój Jaś też taki był. Zazdrościłam koleżankom, że ich dzieciaki grzecznie siedzą przy stoliku i rozwijają się manualnie, a mój syn gonił jak Struś Pędziwiatr po całym domu :) Kuzynki córka pięknie malowała, a Jasiek zrobił dwie kreski na kartce i to był szczyt jego umiejętności:) Nie mógł biedaczek usiedzieć :)
A teraz... ładnie rysuje, pięknie czyta i z pisaniem też sobie zaczyna radzić.

Taki Ci się egzemplarz trafił ;) Dla pocieszenia powiem, że Hania bardzo lubi malować, lepić z ciastoliny, a przy farbach mogłaby cały dzień siedzieć ( gorzej ze mną).
Może Borysek namówi brata na zabawy z kredką :)

Haneczka też jeszcze niewiele mówi, a potrafi kawałek piosenki zaśpiewać i komu bym nie wysłała filmiku, każdy rozpoznaje odpowiednią linię melodyczną :)

Co do spraw nocnikowych, to u nas dopiero wczoraj pojawiło się pierwsze siku, ale ogólnie nie jest chętna. Nie spinam się jednak i również czekam lata z odpieluchowaniem :)

Iwcia, niestety nie pomogę. Nic się jednak nie martw na zapas i spokojnie poczekaj na konsultacje z lekarzem.

Justynka, kochana :)))
Tosieńka powala na kolana! Super mądra dziewczynka! Cud miód ;)
Trzymam kciuki za szybką przeprowadzkę. Fajnie tak urządzać wszystko samemu...po swojemu...;))

Maluszkiem się nie martw, bo ma jeszcze duże szanse na fiknięcie. Hanusia też bardzo długo była nieprawidłowo odwrócona. Potem zmieniła pozycję, co zresztą poczułam ;)

Ewelajna, Mamuśka, dzięki :)

Mamuśka, jak Zumba? Nadal fikasz?
Kiedyś też tańczyłam Zumbę i bardzo dobrze wspominam ten czas...Eh...

U nas chorobowy czas chyba się właśnie skończył. Najpierw Hania miała wirusówkę, później Jaś zapalenie płuc. Na szczęście już dobrze. Oby do świąt czegoś nie podłapali...

Kasia, jak byznesy?

Buziaki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiedziałam, że dzieci w wieku naszych fasolek już mogą z ciastoliny lepić i farbami godzinami się bawić. Jak daję Bartkowi kredki świecowe to trochę pomazia i do buzi pakuje... Zresztą tak jest ze wszystkim. Czy Wasze dzieciaczki też jeszcze ładują wszystko do buzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rewolucja a

Iwcia, Hania już nie bierze nic do buzi. Zawsze przed malowaniem, lepieniem tłumaczę co się z tym robi.
Ona nawet klockami LEGO bawi się z Jasiem. Oczywiście Jasiek się wścieka, bo za każdym razem chce ten sam klocek, który akurat sobie weźmie :)))

Ale dziś u nas pięknie. I to chyba tylko dziś, bo jutro deszcz ze śniegiem... br...
Ale dziś jest cudnie :) Właśnie wróciłyśmy z Hanią z 2h spaceru :) Popołudniu znów pójdziemy, tylko poczekamy na Jasia ;)

Pozdrawiam Was słonecznie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo kobietki :*

Rewolucja jak dobrze ze juz po wszystkim... Tez mam nadzieje u trzymam kciuki aby choroby juz Was na dobre opuściły! W końcu zaczyna sie wiosna i lato!:) Teraz czas na zabawę i spacery a nie choroby!:) Buziaki

Karolu dziekujemy! A wiesz ze nasz tez chyba Borys bedzie..:) Jak na razie najbardziej podoba mi sie ze wszystkich innych, i nie jest bardzo popularne:)
Jesli chodzi o spacery przy odpieluchowaniu to wyglada tak ze zakładam Antosi pampersa jak wychodzimy na zewnątrz. Staram sie jednak byc zawsze nie dłużej niż 2 h i ona wtedy spokojnie wytrzymuje wiec wraca zawsze z suchym pampersem. Jeśli jesteśmy dłużej albo wola ze chce siku to jednak jeszcze jej nie rozbieram "pod krzaczkiem" bo sie boje:( Wole zaczekać na te jeszcze cieplejsze dni bo teraz niby ciepło ale czasami wiaterek chłodniejszy zawieje i boje sie jakiegoś zapalenia pęcherza itp. W takich przypadkach wola ale niestety musi nasikać w pieluszkę:/ O dziwo noce tez bez siku albo budzi sie i wola ze chce wiec biegniemy z nia do nocnika.

Pocieszylyscie mnie informacja ze Wasze fasolki tez późno fikaly główka w dół:) Ja myślałam ze juz marne szanse i powoli sie godzilam z myślą o cc. A boje sie cholernie:(
W temacie malowania - moja tez cały dzien mogłaby rysować i kolorować o ile tylko ktoś siedzi koło niej. Podobnie ma tez ostatnio z puzzlami i klockami. Farbek jeszcze jej nie dawałam bo przeraża mnie wizja bałaganu :D
Dla porównania i pocieszenia Cie jednak powiem ze jej kolega w tym samym wieku najchętniej tylko biegał by za piłka, jeździł samochodzikiem lub wspinał sie gdzie popadnie wiec każde dziecko woli inaczej spędzać czas:) To jak z nami dorosłymi trochę.
Dzisiaj np byliśmy z nimi na placu zabaw i Antosia przez godzinę przysypywala piasek łopatka do wiaderka a Leoś grał piłką i wspinał sie po zjeżdzalniach:)

Iwcia co do wyników nie pomogę:( Ja miałam zawsze w normie.

Mamuśka zumba jest bossska - uwielbiam. Dawniej chodziłam na zajęcia fitnes i zumbe 2 razy w tygodniu. Ale to było jeszcze za czasów panieńskich wiec nie wiedziało sie co z czasem robić:D Teraz przy dziecku, ciąży i budowie nie mam kiedy nawet o tym pomysleć:)

Marta jak sie czujesz? Rośniesz juz?


http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c9vvjlced7c2d.png
http://www.suwaczki.com/tickers/bfarxzdvzp7wry0j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej kobietki.
Justynka, gratulacje dla Tosi, ale fajnie, że już praktycznie odpieluchowana. Co do ułożenia fasolki natomiast to ja nie pomogę, bo Zuzu od jakiegoś 24 tygodnia przyjęła pozycję na nietoperza i chyba tak jej było dobrze. :)
Rewolucja, no teraz to już musi być dobrze. :)
Iwcia co do wyników to ja raczej też nie pomogę, znaczy mam pewną teorię, ale nie będę jej wygłaszać, narazie póki co, ale jak już dowiesz się od lekarza o co tu chodzi i nam powiesz to wtedy ja też powiem. :)
Mamuśka, jak tam zumba? Podziwiam i zazdroszczę, mi się do ćwiczenia nie pali, no ale ja mam 4 piętra do wejścia, więc to już traktuję jak ćwiczenie. :)
A co u nas? No cóż... ... ... ... Mam już klucze do lokalu, powoli kompletuję najpotrzebniejsze rzeczy i za parę dni będę kontaktować się z babeczką, która pomaga przy zarejestrowaniu działalności, to tak po krótce i to bardzo po krótce. W sobotę zepsułam sobie pralkę i to tak nieszczęśliwie, że musieliśmy kupić nową, w związku z czym musiałam mocno uszczuplić moje finans firmowe, bo wiadomo... bez pralki ani rusz. :)
Sprawę ze żłobkiem oczywiście wyjaśniłam i powiem wam, że później miałam straszny niesmak i do tej pory mam. Tak logicznie rzecz ujmując to moja teściowa musiała coś źle zauważyć, bo przecież w żłobku jest monitoring i rodzice mają możliwość obserwowania o się dzieje z dziećmi, poza tym dziwne byłoby gdyby panie opiekunki same na siebie bat kręciły. Tak po prawdzie to mamy słowo przeciwko słowu, bo jakichkolwiek dowodów na prawdziwość bądź nie, tych zarzutów nie ma, więc kto ma rację? Powiem tak, racja jest jak dupa, każdy ma swoją. Tu pewnie jest podobnie.
Ewulka, to ty chyba jakiś czas temu zastanawiałaś się nad posłaniem Olka do przedszkola tak? Moim zdaniem dla 2,5 latka żłobek jest bardziej odpowiedni. Raz, że grupy są mniej liczne, a dwa, jest to moim zdaniem większy stres dla dziecka niż żłobek. Dużo dzieci i to sporo starszych, dziecko musi już posiadać pewne umiejętności, takie jak choćby umiejętność samodzielnego jedzenia i załatwiania potrzeb fizjologicznych. A poza tym jeśli zgłoszenie dziecka do przedszkola odbywa się przez internet to system prawdopodobnie odrzuci kandydata, bo rocznik się nie zgadza.
O, jeszcze powiem wam, że Zuzia bardzo ładnie zaprzyjaźnia się z nocnikiem, chętnie z niego korzysta, ale jak narazie tylko siusiu tam robi, ale ma jeszcze sporo czasu. Mówić tak średnio jej się chce, za to ostatnio zrobił się z niej mały konstruktor i namiętnie buduje klockami. Rysować też chętnie rysuje, szczególnie jak się z nią siedzi.
O, a co do nazwy to ostatecznie będzie gabinet masażu Aura, tak jakoś mi do głowy przyszło i tak już musi być. :)
No to chyba w sumie na tyle, choć mam poczucie, że o czymś jeszcze chciałam napisać, niestety, zapomniałam o czym.
No nic, uciekam i dobranoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny!
U nas ostatnio trochę się działo. Jasiowi bardzo spuchła nożka po szczepieniu 5 w1 i bardzo go bolała co trwało aż 3 dni. Na szczęście zeszło. A teraz w piątek obudził się ze spuchniętym i zaropiałym oczkiem, że aż wysłali nas na sor, żeby okulista zobaczył. Na szczęście sor jest zaraz za naszą przychodnią i byłam w szuku ale po pół godz. było już po wszsytkim i to tylko zapalenie spojówek ale kropienie oczu 5 razy dziennie i smarowanie maścią na noc to jakaś masakra. Noi i jeszcze doszedł problem z Jasiem a dokładniej jego zachowaniem. Ostatnio miał straszne nerwy jak coś szło nie po jego myśli to się denerwowałnp. rzucając się głową w piach na podwórku bo samochodzik nie pojechał tak jak on chciał. Noi i Panie w złobku też się skarżyły,że bije, gryzie i szczypie dzieci a ja ie mam pomysłu jak sobie z tym radzić. Ma całkowity zakaz na youtube z telefonu i póki co ma wrażenie, że jest spokojniejszy. Staram się też dużo go przytulać, oglądać bajeczki np. Lato na Ulicy Czereśniowej i Poznaje dzwięki (Mamy pojazdy i instrumenty i wszytskie te książki są super) i od 2 dni skłądmy puzzle z promocji z lidla co uwielbia. Iwcia Jasiu lubi malować ale ja mu farb nie daje ma taką wodną malowankę że tylko pędzel i trochę wody i u nas hitem jest taka tablica do rysowana co się zmazuje. W pepco kosztowała jakieś 20 zł a jest zabawką numer 1 od dawna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewulka Jasiek chodzi do żłobka prywatnego z dofinansowaniem i bardzo lubi tam być. Wchodzi zadowolony i nawet nie patrzy za mną a jak go odbieram to przybiega a potem chce wrócić do dziec. iJa uważam, że jeżeli masz możliwość wysłania do państwowego złobka to to jest najlepszy pomysł ewentualnie takie z dofinansowaniem, które są pod kontrolą np miasta. Z tymi całkowicie prywatnymi to różnie bywa. Ostatnio rozmawiam z ludźmi i wiele osób z tych całkowicie prywatnych jest niezadowolona. Na przedszkole 2 latek to moim zdaniem za szybko chyba, że jest specjalna grupa z dziećmi w takim wieku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już jestem w połówce ciąży i na szczęście wszystko ok. Powoli zaczynam się tylko obawiać jak to będzie z dwójką maluchów i jak Jasiek zareaguje na brata. W porówaniu z Waszymi mój to jeszcze dzieciuch. Nawija po swojemu a niespodzianka w pampersie mu nie przeszkadza, ale kochany jest bardzo. Ostatnio sprzedaje mnóstwo buzików i ciągle siada na kolanach i przytula się słodko.

Dziewczyny jakie buty na jesień polecacie? Elefanten?

Muszę kończyć bo książę skończył drzemkę ale może potem coś napiszę. Ewelajna super, że napisałaś co u Ciebie. Kasia nazwa super. Obyś nie mogła odpędzić się od klientów.... Jeszcze tyle chciałam napisać....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewulka8

Macie racje, zdecydowałam że Oli jeszcze będzie z mamusią w domu. Nie miałabym sumienia oddać go do przedszkola, z kolei żłobek tylko prywatny ale dużo chętnych a tylko 10 miejsc.
Odpieluchowanie u nas stopniowo, bez stresu. Oli kupę robi tylko na kibelek bo to zgłasza zawsze, jeżeli chodzi o siku to jeszcze zdarza się w pieluchę.
Smoczek póki co jeszcze z nami... Olo czasami sam go wyrzuca i mówi, że jest be... ale później "dydy" chce.
Poza tym nie mogę się powstrzymać od wzruszeń jak on mówi, powtarza... jak trudny wyraz to mówi początek hehe... jest przytulaskiem ... jak strasznie Go kocham!!!! :*

Jeżeli już tu nie zajrzę to Spokojnych Świąt :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczynki ponieważ u mnie przygotowania do świąt pełną parą a jeszcze w pracy do piątku to chciałam Wam życzyć: Zdrowych, spokojnych, ciepłych i słonecznych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka i mokrego dyngusa:))
A ponieważ u mnie Triduum to czas przemyśleń i refleksji to chciałam Wam podziękować za to, że ciągle tu jesteście i że wiem, że zawsze można na Was liczyć.
I jeszcze myślę teraz o Truskawce, Bashi, Stokrotce, Inez, Tosio, Agnez, Mama Ewy, Olga, Mamaamaa, Daniela, oooo długo by wymieniać. Dziewczynki napiszcie króciutko co u Was :)


http://www.suwaczki.com/tickers/wff29vvjhoucq3sg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...