Skocz do zawartości
Forum

Wszystko o in vitro


MammaOla

Rekomendowane odpowiedzi

Czasami najtrudniej pokonać barierę psychologiczną. Przynajmniej u mnie tak było. Choć wiedziałam, że bardzo chcę zostać mamą, to nie mogłam się pogodzić, że może to nastąpić tylko w wyniku sztucznego zapłodnienia. Bardzo mi pomogła w przełamaniu się rozmowa z psychologiem. Nie wiem, skąd jesteś - ja się konsultowałam z invimedzie w Gdyni. Poszukaj sprawdzonej kliniki leczenia niepłodności, na pewno tam ci pomogą.

Odnośnik do komentarza

O in vitro napisano już wiele. Jeśli tak jak ja jesteś osobą wierzącą, to musisz wiedzieć, że może Ci być trudno o tym czytać, albo słuchać w kościele. Ludzie nie rozumieją, że nie każdy może zajść w ciążę bez wspomagania, mimo, ze partnerzy są w zasadzie zdrowi. Masz wrażenie, że próbują wpędzić cię w poczucie winy, zrobić z ciebie mordercę, choć wcale tak nie jest.
Myślę, że można pokochać adoptowane dziecko, ale czy każdy jest do tego zdolny?
Nic nie zastąpi tego uczucia, gdy nosisz dziecko pod sercem, widzisz jak się rozwija, czujesz jego ruchy i nawiązujesz z nim kontakt.
Ja z mężem zdecydowałam się na in vitro. Udało nam się zajść w ciążę za pierwszym razem:)
Mój lekarz jest również osobą wierzącą i to on poinformował mnie, że to od nas zależy ile komórek na raz będzie zapładnianych. Można zapłodnić tyle, ile chcemy wykorzystać przy transferze, a pozostałe jajeczka zamrozić. W naszym przypadku nikt nie nakłuwał jajeczek tylko zostały one po prostu oblane nasieniem. Nie wiem, w którym momencie mielibyśmy dokonać zbrodni.
Po pobieraniu komórek, które są przeprowadzane w narkozie może potem trochę boleć, a szczególnie wtedy, gdy jajeczek było dużo (coś na kształt bólu menstruacyjnego).
Sam zabieg - transfer zarodka nie jest bolesny. Jest tylko problem z tym, że przez jakiś czas trzeba mieć pełny pęcherz.
Ja teraz czekam na moje maleństwo i nie żałuję, że się poddałam zabiegowi.

Odnośnik do komentarza

Ja jestem dopiero na etapie zapoznawania sie, jak naprawde ten zabieg wyglada...wiec to forum, ale tez kilak innych sledze i czytam wszystko co piszecie. oprocz tego juz troche ksiazek o tym zabiegu ma za soba (polecam zwlaszcza "in vitro wazne rozmowy an trudny temat). No i mam nadzieje, ze juz niedługo bede i ja po zabiegu..

Odnośnik do komentarza

Jestem jak najbardziej za pomocą osobom, które nie mogą w naturalny sposób zajść w ciążę. Sama roniłam dwa razy na początku drugiego trymestru. Wiem czym jest instynkt macierzyński. Nam w końcu się udało, ale wszystkie z moich ciąż były zagrożone i musiałam brać garść hormonów na podtrzymanie i nieraz lądowałam w szpitalu z krwawieniem. Mam przyjaciółkę, która skorzystała z in vitro w jednej z klinik. Wspierałam ich oboje, pomagałam wybrać klinikę a raz nawet kiedy już się udało (pierwsza próba była nieudana) zastąpiłam jej męża na USG ;-) Wtedy jeszcze nie było programu i naprawdę dużo pieniędzy włożyli aby mieć swoją ukochaną córeczkę. Teraz nasze córki chodzą razem do zerówki. Dziewczyny trzymam za Was kciuki.

Odnośnik do komentarza

My ostatnio coraz częściej myślimy o in vitro. Znalazłam w Krakowie centrum leczenia niepłodności - http://macierzynstwo.com.pl/ Można u nich skorzystać z rządowego programu. Byliście? My chcemy się zapisać na badania do tej kliniki Słyszałam, że mają naprawdę dobrych specjalistów. U nas już wszystkich odwiedziliśmy i nic.

Odnośnik do komentarza

Witajcie, jestem już mamą 6 miesięcznej zdrowej, ślicznej i bardzo pogodnej córci, która wbrew PIS-owych poglądów nie ma żadnej bruzdy i nie jest smutna. Był już taki na tym świecie, co żydów rozpoznawał i wprowadzał czystą rasę, więc jeżeli ktoś chce Nas na tym forum piętnować, to niech sobie przypomni jak ten ktoś skończył.
Wracając do in vitro, polecam wszystkim małżeństwom, które mają kłopot z poczęciem maluszka. Nie jest istotne, które z Was ma kłopot, tą decyzje podejmujecie razem i we dwoje przez tą drogę przechodzicie. Nam się udało za pierwszym razem i jesteśmy bardzo szczęśliwymi rodzicami po prawie pięciu latach starań. Ktoś, kto nie ma problemu z zajściem w ciąże nie prawa oceniać innych, bo nie jest w stanie tego zrozumieć dramatu. Życzę powodzenia i wytrwałości

Odnośnik do komentarza

A co, jeśli nie posiada się męża, a czas leci...? Jestem w długoletnim "nieoficjalnym" związku i zdecydowałam wreszcie, że chcę mieć dziecko.
Chcę wykonać badanie HSG żeby sprawdzić m.in. drożność jajowodów. Podobno aby móc wykonać to badanie, najpierw muszę mieć wykonane badanie nasienia partnera. Co w sytuacji jeśli z kilku powodów nie mogę mieć tego badania? Czy bez niego nie jestem w stanie sprawdzić czy mam szansę na dziecko??? Wyniki badań FSH, LH, progesteron w normie, mimo, że jestem 40 latką. Próby wciąż bezskuteczne, więc pozostaje to badanie. Możecie coś doradzić?

Odnośnik do komentarza

Witam.
Moje dwie przyjaciolki zostaly zaplodnione przez zabieg in vitro. Okres przygotowan jak, zaplodnienie i czas oczekiwania na wynik wymagal od nich duzo sil, samozaparacia jak i cierpliowsci. Jedna z nich juz po pierwszej probie zaszla w ciaze i po 9 miesiacach cieszy sie pociecha. Mala przyszla na swiat w ostania sobote i jest cudowna. Okres ich staran trwal okolo 3 lat poniewaz na poczatku oboje sie musieli leczyc.
Drugiej przyjaciolce po 2 probie udalo sie zajsc w ciaze ( pierwsza poronila) i rowniez urodzila im sie sliczna dziewczynka ktora przyszyla na swiat w grudniu 2015.
Zycze powodzenia i wytrwalosci.

Odnośnik do komentarza

Ja jestem po in vitro. I dzięki zabiegowi jestem mamą ... bliźniaków.Załapałam się jeszcze na refundację zabiegu. Jestem bardzo zadowolona bo dzięki temu mogłam zostać mamą. I trochę denerwuję się,że nowa władza chce tego zakazać.

Zabieg przeprowadzili w Invimedzie. Jest to klinika w Warszawie, jedna z lepszych w Polsce. Wcześniej przeprowadzili u mnie szereg badań, okazało się,ze jedynie in vitro daje pewna nadzieję. Jestem im bardzo wdzięczna.

Odnośnik do komentarza

Hej, również jestem po ‘leczeniu’ i jednej nieudanej próbie :( Wraz z mężem staramy się już od ponad roku i myślimy nad zmianą kliniki bo nie odpowiada nam lekarz i podejście do pacjenta. Słyszałam o dosyć dobrej skuteczności w klinice invicta i ponoć super nowoczesnych badaniach PGD NGS (dla niewtajemniczonych – minimalizują ryzyko powstania szeregu chorob u plodu) i stad moje pytanie czy miał już ktoś może styczność z tą kliniką i badaniami? Nie chce pakować sięz nowu w niemile rozmowy z lekarzami (wręcz klotnie) oraz leczenie metoda prob i bledow.Pozdrawiam

Bycie matką to skarb i błogosławieństwo.

Odnośnik do komentarza

robertab, czasami bywają promocje w klinikach, ale z refundacji już raczej nici.

magnolia, nie wiem, ja nie mam z nimi dobrych doświadczeń, może jestem wyjątkowo ciężkim przypadkiem. Właśnie przeszłam do Invimedu (Gdynia) niedawno i dopiero tutaj odzyskałam nadzieję, że się uda, bo specjalizują się w trudnych przypadkach.

Odnośnik do komentarza

magnolia123
Słyszałam o dosyć dobrej skuteczności w klinice invicta i ponoć super nowoczesnych badaniach PGD NGS (dla niewtajemniczonych – minimalizują ryzyko powstania szeregu chorob u plodu) i stad moje pytanie czy miał już ktoś może styczność z tą kliniką i badaniami? Nie chce pakować sięz nowu w niemile rozmowy z lekarzami (wręcz klotnie) oraz leczenie metoda prob i bledow.Pozdrawiam

A z jakiego jesteś miasta? Ja właśnie jestem zapisana na pierwszą wizytę do Invicty na 5 kwietnia, więc na razie nic nie powiem. Ale idę z polecenia.

Odnośnik do komentarza

a czy któraś z Was leczyła się może w Gyncentrum w katowicach??? jestem tam zarejestrowana na wstępne wizyty. Z tego co wyczytałam są pierwsi w rankingu w województwie. Co chyba mówi coś o profesjonaliźmie, jakkolwiek to by nie brzmiało w tym kontekście. nie rozmawiałam z żadna dziewczyną która tam była i chętnie bym się czegoś dowiedziała więcej o lekarzach, podejściu

Odnośnik do komentarza

~S_andra
magnolia123
Słyszałam o dosyć dobrej skuteczności w klinice invicta i ponoć super nowoczesnych badaniach PGD NGS (dla niewtajemniczonych – minimalizują ryzyko powstania szeregu chorob u plodu) i stad moje pytanie czy miał już ktoś może styczność z tą kliniką i badaniami? Nie chce pakować sięz nowu w niemile rozmowy z lekarzami (wręcz klotnie) oraz leczenie metoda prob i bledow.Pozdrawiam

A z jakiego jesteś miasta? Ja właśnie jestem zapisana na pierwszą wizytę do Invicty na 5 kwietnia, więc na razie nic nie powiem. Ale idę z polecenia.

Hej. Najbliżej mi do Wrocławia i chyba właśnie tam się wybiorę. Dojazdy to i tak chyba najmniejszy mój problem. Jestem zdeterminowana i właśnie zbieram informacje gdzie co jak…. Jakbyś mogła odpowiedzieć na mojego posta i zdać relację jak ci poszło, jak to wyglądało i czy warto byłabym mega wdzięczna :*

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...