Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Margeritka

Uczniowski fartuszek czy normalne ubranie?

Rekomendowane odpowiedzi

Nie za bardzo się orietnuję, czy jeszcze gdzieś praktykowane są uczniowskie fartuszki do szkoły. Może same pamiętacie, czy chodziłyście w fartuszkach, mundurkach do szkoły, czy nie? U mnie było tak, że znieśli, ale moja starsza siostra załapała się jeszcze na fartuszek. Jakie jest Wasze zdanie, uczniowie powinni chodzić w fartuszku czy nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chodziłam pewien czas i myślę, że to nie było mi do szczęścia potrzebne - nie widzę potrzeby by dzieci w tym chodziły


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie słyszałam żeby teraz fartuszki cz mundurki uczniowie nosili
Moja siostra w 1 gimnazjum nosiła i to szczerze mówiąc brzydko te mundurki a raczej taka kamizelka wyglądała


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas w szkole nie ma fartuszków.
U znajomej w szkole wprowadzili takie kamizelki równe dla dzieci.Rodzice wydali pieniądze a za rok dzieci przestały nosić i na tym sie skończyło chodzenie w fartuszkach.To jest dla mnie bzdura.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Za moich czasów" chodziło sie do szkoły w fartuszkach. Zupełnie mi to nie przeszkadzało. Nie na ciuchy zwracało sie uwagę.
Na całym świecie lepsze, elitarne szkoły nadal mają fartuszki, lub stroje szkolne ( w różnych kombinacjach) Niektóre tylko sweterki dla dziewczynek lub marynarki dla chłopców, a niektóre komplety od butów aż po kolor spinek we włosach. Zero ozdób.
Nie jestem przeciwniczką fartuszków. wręcz przeciwnie, szaleni podobają mi sie uniformy szkolne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie w byłej szkole gdy kończyłem, zaczęto wprowadzać mundurki, Giertych dobrze zrobił... Wszyscy na ulicy widzieli z jakiej szkoły jesteś i było fajnie. Tak czy siak, jeszcze na ostatni się załapałem aby zaznać tę przyjemnośc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorota29

Wiem,że to nie to samo ale ja mieszkam za granicą i bardzo mi się podoba jak widzę dzieciaki w mundurkach. Wszyscy wyglądają tak samo i nie ma podziału na biednych i bogatych. Nie ma rewii mody tylko nauka no bo w końcu są w szkole. Jestem jak najbardziej za mundurkami. Mój rocznik się nie załapał ale sama bym chętnie nosiła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie widzę potrzeby chodzenia w "fartuszkach", bo zazwyczaj te pseudo mundurki to zwykłe szmaty.
Ja natomiast chodziłam do liceum gdzie obowiązywała biała koszula, taki sam dla wszystkich krawat oraz marynarka z logo szkoły. I tego nie żałuję, bo takie porządne mundurki wytwarzają unikalne poczucie jedności wśród uczniów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pamiętam jeszcze "fartuszkowe" czasy i nic fajnego w nich nie było. Moja sis miała "mundurek" w gimnazjum - kupa wydanych pieniędzy na poliestrową szmatę, na dodatek kiepsko odszytą (oczywiście tylko jeden zakład krawiecki w mieści mógł je szyć).
Argument o rewii mody do mnie nie przemawia - jeśli nie strojem to i tak dzieciaki będą rywalizowały: plecakami, smartfonami, butami itp.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli mundurek jest porządny to jestem jak najbardziej za. Jednak to co oferują w niektórych szkołach to można porównać tylko do szmaty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Elegancki mundurek może i ładnie wygląda, ale czy jest wygodny. Szkoła to nie kancelaria prawnicza ani bank, nie musi obowiązywać sztywny dress code. Mi samej przecież wygodniej jest w jeansach i t-shircie, nie w garsonce. Nie chciałabym swojego dziecka od najmłodszych lat wbijać w marynarki i trzewiki. Dzieci na przerwach przecież powinny biegać, ruszać się a nie poprawiać pliski na spódniczce.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jeszcze może dwie czy trzy klasy nosiłam fartuszek... taki sztuczny ze stylonu, strasznie go nie lubiłam, zazwyczaj miałam rozpięty....także bardzo się ucieszyłam jak znieśli ten zwyczaj. Ale np. bardzo podobają mi się mundurki w Anglii, odcienie kolorów granat, błękit, szary. Dzieciaki wyglądają rewelacyjnie, a nie jak teraz rewia mody, bluzki kolorowe, pstrokate!


http://www.suwaczek.pl/cache/c26b8b8a35.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7883a985c6.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiecie co a ja mam okazję w szkole oglądać panie praktykantki - szkoda gadać pstrokate stroje to naprawdę pikuś do tego jak one potrafią przyjść ubrane


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w szkole w ktorej ja mialam praktyki byl obowiazek mundurkow
chociaz co to za mundurki - dlugi bezrekawnik a pod spodem ciuchy kaptury wystajace itd.
po co w szkolach mundurki niech sie zajma wychowywaniem mlodziezy to i ganianie ich za ubior nie bedzie potrzebne


http://s2.suwaczek.com/201404304578.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie Avril masz zupełną rację.
A swoja drogą, może i elegancki mundurek ładnie wygląda, ale w "mundurkowej" szkole jest wtedy szaro i smutno. Kiedy te dzieciaki maja nosić kolorowe stroje? Jak będą na emeryturze?
Myślę, że zbyt często demonizuje się te szkolne stroje, a zbyt mało uwagi poświęca się prawidłowym relacjom w rodzinie i szkole. Dziecko wychowane w poczuciu własnej wartości nie będzie miało potrzeby manifestować jej strojem.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marzen@

Myślę, że zbyt często demonizuje się te szkolne stroje, a zbyt mało uwagi poświęca się prawidłowym relacjom w rodzinie i szkole. Dziecko wychowane w poczuciu własnej wartości nie będzie miało potrzeby manifestować jej strojem.

rewelacyjnie to ujełaś


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jeszcze ze swojego doswiadczenia dodam, ze ja bylam dzieckiem dosc trudnym, uczylam sie bardzo dobrze mialam czerwone paski ale wygladalam, zwlaszcza w liceum, dosc hm... ciekawie. Mialam fioletowe wlosy do pasa kolczyk w nosie nosilam glany i rekawy ala kabaretki, oczywiscie scigali mnie na poczatku bo pewnie sprawialam wrazenie glupiej dziewuchy, kiedys zapytali moja mame czy wie, jak czesto wlosy maluję. Odpowiedziała, ze wie, bo sama mi maluje. Byli zdziwienie ze mi na to pozwala, wiec powiedziala ze jesli to jest tak wazny argument - wlosy i stroj to sprobuje mnie "unormalnic" ale jesli to jest jakis tam wyraz mnie i nikogo tym nie krzywdze to czemu zabraniac czegos, co dla nastolatki jest wazne i ksztaltuje ją/jej poglady/osobowosc itd.
Po pewnym czasie sie okazalo ze naprawde dobrze sie ucze, bylam przewodniczaca klasy i zawqsze bylam delegacja jak trzeba bylo przelozyc sprawdzian. Zawsze szanowalam nauczycieli uczylam sie i robilam to co kazali a to ze farbowalam wlosy czy nosilam bluzki ala rodzina adamsow przestalo byc wazne.
I bedac po drugiej stronie biurka np jako praktykantka staalam sie nie oceniac mlodziezy po ubiorze bo jesli ich subkultura, pasja itd sprawiala ze tak wygladali i czuli sie dzieki temu dobrze, to ok. Dopoki mi nie machają cyckami przed nosem to naprawde mało mnie obchodzi ile mają koczyków i gdzie ;-)


http://s2.suwaczek.com/201404304578.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W szkole mojego syna wymagane są mundurki,ciemny granat z herbem szkoły..Za brak mundurka w szkole nawet zachowanie obnizają...hmmm


http://fajnamama.pl/suwaczki/t0osvcu.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/jvongjz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...