Skocz do zawartości
Forum

Marcowe cudeńka 2014


Rekomendowane odpowiedzi

Czesc dziewczyny,

Ja dzis bylam u poloznej na ostatnim usg ktore bylo takie krociutkie ze nie zdazylam na moja pociechce popatrzec za dobrze...
Ogolnie jestem mega zawiedziona bo pytalam o rozmiar szyjki i powiedzila ze one takich rzeczy nie badaja..:( potem zapytalam o badania toksoplazmozy ale tez uwazaja ze to do niczego nie potrzebne.
Poniewaz rodze w domu pytalam o wszystko miedzy innymi co bedzie jak pepowina bedzie owinieta wokol szyji jak to sprawdza w dniu porodu bez usg. Tez mi powiedziala ze zaden problem bo beda badac bicie serduszka co chwile.
Hmmm...co do wagi dziecka to tez nie moga powiedziec na podstawie usg tylko po dotknieciu brzucha:) hehe i powiedzila ze dziecko bedzie milo okolo 8 pounds czyli jakos 3630 co znowu mnie dziwi jak to obliczyla...

Najwazniejsze ze moja kruszynka:) jest zdrowa i dobrze ulozona,co do reszty mam czekac na skurcze co 4 minuty i dzwonic po polozne..o nic wiecej sie nie martwic..heh jakos to tudne zwlaszcza ze nigdy nie rodizlam..:(

Krejzolka1 zazdroszcze tobie ze tak ochoczo robisz te rogaliki bo mi nic nie wychodzi w ciazy, wczorajsze paczki rozwalily mi sie podczas smazenia:( bylam zla.. oczywiscie obwiniam produkty holenderskie za to nie moje zdolnosc kulinarskie(a wlasciwie ich brak) .

Pozdrwiam....http://fajnamama.pl/suwaczki/rfvwfwp.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

monika.nl powiem Ci, że Cię podziwiam, że będziesz rodzić w domu, szczególnie po takim podejściu tych położnych. Kurcze jak dla mnie to trochę znachorskie metody mają...dotknęła brzuszka czarodziejską różdżką i już jej waga w głowie wyskoczyła ;-P ja z racji tego, że mam kotka to robiłam 3 razy toksoplazmozę, chociaż szybciej można się zarazić z niedogotowanego mięsa czy nieumytych warzyw...

Malek znam ból głowy przy zatokach bo też co chwilę mam z nimi problem, ale właśnie musisz sobie "rozluźnić" to co Ci tam siedzi, najlepiej łepek pod ręcznik i nad zalane wrzątkiem ziółka, pomaga :)

http://www.suwaczki.com/tickers/tb73gu1r1besjn48.png

Odnośnik do komentarza
Gość Leosiowa

Monika mam pytanie - a będziesz miała basen w domu, czy w wannie będziesz rodziła? Jak przygotowujesz sobie "miejsce" porodu? masz specjalne sprzęty (piłka itp.)? To Twoje pierwsze dziecko?
Tak z ciekawości pytam, bo podziwiam odwagę, bo ja bym się nie odważyła, ale za granicą to pewnie inaczej wygląda. opisz coś na ten temat. Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny!
Wczoraj byłam u mojego gina i mała waży 2800 :) Ja się czuję jak hipopotam a lekarz się mnie pytał gdzie mam tan brzuch w 36tyg. Trochę mnie to uskrzydliło :) A 16 kg do przodu i to jeszcze nie koniec. Szyjki mi nie sprawdzał, stwierdził, że teraz nie będzie tam zaglądał... nie wiem o co chodziło(?) Ułożona jest prawidłowo.

Dostałam od gina upragnione L4. Dziś jestem ostatni dzień w pracy i czeka mnie trudna rozmowa z szefem. Ale się stresuję... trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło po mojej myśli.

Monika ty planujesz rodzić w domu? U nas to chyba nie jest takie popularne. A z tego co wiem to w brew pozorom kosztowne.

http://www.suwaczek.pl/cache/e710095463.png

Odnośnik do komentarza

Ja też podziwiam Monikę. Tak się zastanawiałam jakby to było jakbym w domu musiała urodzić (bo np. nie zdążyłabym do szpitala). Też mnie ciekawi czy rodzi się na łóżku, na podłodze, czy może w wannie? Kto dba o higienę miejsca porodu? Czy musisz wcześniej sama przygotować prześcieradła, jakieś podkłady czy położna ze wszystkim przyjeżdża? Rozumiem, że przyjeżdża z KTG i cały poród monitoruje pracę serduszka? Co do braku USG w czasie porodu, to wcale mnie to nie dziwi, w szpitalu też mi nikt nie robił usg przed samym porodem ani w trakcie. Usg miałam 3 dni wcześniej i nikt potem już tego nie powtarzał.

Co do określania wagi po dotknięciu brzucha to powiem Wam dziewczynki, że u mnie w poprzedniej ciąży położna kilka dni przed porodem pomacała mnie po brzuchu i powiedziała, że Hania waży jakieś 3,3 kg. Urodziła się 3,4 kg, więc położna określiła wagę idealnie. Myślę, że są to lata praktyki i określenie po wielkości płodu przez brzuch jest możliwe.
To samo miałam na porodówce, wszedł lekarz, podotykał mojego brzucha i powiedział, że max. 3,5 kg jak na niego.
I też w sumie pomylił się tylko o 100g :)

Odnośnik do komentarza

Monika też podziwiam poród w domu, ja nawet gdybym chciała to w kawalerce nie mam warunków. No i nawet nie wiem czy u mnie w mieście jest taka możliwość.

Fasolka 2800 to ładna waga, też chciałabym żeby mój mały tyle ważył w następnym tygodniu, zwłaszcza że wszyscy przepowiadają mi wcześniejszy poród. I jak ty dziewczyno pracowałaś do 36tc :D ?? !!

Kasiula ja nie mam kotka, a i tak gin 3x zlecał mi badanie na toksoplazmoze mimo, że wynik zawsze był dobry.

Wczoraj z położnymi ze szkoły rodzenia byłyśmy na wycieczce na położnictwie. Niestety sala porodowa była zajęta przez !!! 3 !!! dziewczyny! Położne śmiały się, że zaczęły się rodzić wakacyjne dzieci :D

Cieszę się, że kończy mi się już ten 35tc. Chciałabym już 37 to czułabym się bezpiecznie. No i tak się zastanawiam czy ten czop to odchodzi jednorazowo czy może np na 2 razy, bo mój wydaje mi się, że był jakiś mały :) Wieczorami mam silne bóle w dole brzucha, w pachwinach i pleców.
Ktg wyszło dobrze, mały ruchliwy, tętno prawidłowe, skurcz taki silniejszy (wg położnej powinien być dla mnie bolesny) był tylko 1.

Dziewczyny od jutra tak czy siak jesteśmy marcówkami :)

http://www.suwaczki.com/tickers/82doanlinoshatyb.png

Odnośnik do komentarza

Ja Wam powiem, że też się już nie mogę doczekać Maluszka. Na szczęście to już 37 tydzień, także szczęśliwie udało mi się Małą donosić. We wtorek badanie, zdjęcie krążka i mam nadzieję, że niedługo po tym poród :)

A ze spakowaniem torby to chyba ja jestem ostatnia, bo planuję to zrobić dopiero w niedzielę/poniedziałek ;)

Acha, Asi_ek, powiedz mi jeszcze-czy Tobie przed odejściem wód coś się działo, w sensie miałaś jakieś skurcze, bóle, bo jestem ciekawa jak to wyglądało przy krążku?

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny, na strone parenting wchodziłam już od dawna ale dopiero wczoraj trafiłam na wasze forum i jeszcze zdąrzyłam. Termin mam na 8 ale w poniedzialek ide do szpitala bo będę miała cesarke, mały w 37 tygodniu mial 3,5kg, więc nie jest malutki. Najważniejsze jest to, że rodzę pierwszy raz i co noc mam już straszne koszmary związane z porodem, boję się, żeby wszystko było ok, trzymam za Was kciuki żebyście wytrwały jak najbliżej terminu. Co do mnie to ja miałam obawy już od samego początku ciąży. Ledwo się dowiedziałam, że nareszcie po dwóch latach starania i ostatnie próbie z tabletkami ( następne to lekarz powiedzial, że tylko invitro) jestem w ciąży to trafiłam do szpitala z krwawieniem na trzy tygodnie. Później musiałam kilka miesięcy leżeć w domu i się nie przemęczać i cały czas te obawy, czy dotrwam ale jak widać dotrwałam i teraz pozostał strach związany z porodem :(. Ale się rozpisałam :)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3f7ledie3.png

Odnośnik do komentarza

Rodzić w domu po przejściach związanych z pierwszym porodem to bym się nie odważyła w szpitalu zawsze jednak trochę większa kontrola - przynajmniej tak mi się wydaje.

Ale ten czas zleciał - od jutra będą się rodziły marcowe cudeńka :)

Odnośnik do komentarza

monika.nl tutaj w Angli tez nie ma takich badan jak w polsce i tez tylko mi ostatnio powiedziala ze bedzie duze dziecko i nic wiecej. Teraz wizyte mam5 marca taka kontrolna wiec znow mi brzuch zmierzy i cisnienie, zbada mocz papierkiem i tyle. A potem dopiero za nastepny tydzien (o ile mnie wczesniej nie ruszy :)) na wizycie bede miala cos w rodzaju badania ginekologicznego ale tylko obejrzy i z tego co zrozumialam przebije mi ten czop sluzowy, to jak cytologia bedzie wygladac tak mi tlumaczyla, zeby pobudzic hormony do dzialania. Jesli nadal nic to po od 10 do 12 dniach po terminie juz beposrednio na porodowke na wywolanie...takie tutaj maja standardy...
tydzien temu jak mi mierzyla brzuszek to mialam 38 cm wiec maluch od dupki do glowki (bo tak zawsze mi szuka dupki i glowki matlajac brzuch) mial 38 cm wiec chyba jest dobrze bo to norma...sprawdzalam w internecie

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny w Angli tez namawiaja na porod w domu...ja sie nie zgodzilam ze wzgledu na to ze mamy malo miejsca ale tak to bym tez sie zastanawiala...
Monika.nl popieram twoja decyzje, bo np tutaj przyjada dwie polozne i caly czas sa z Toba, ze sprzetem i ta mala karetka jakby co...a w szpitalu dostane jedna i jak bedzie trzeba to moze byc tak ze na spolke z inna dziewczyna...no i w pogotowiu jest tez lekarz na telefon i beda przyjezdzac do domu cie dogladac a normalnie nikt cie nie obejrzy po porodzie tzn jak sie to goi itd...tak przynajmniej jest w Anglii w skrocie...

Odnośnik do komentarza

moja polozna ostatnio byla na takim porodzie, ta ktora prowadzi mi ciaze...musiala przesunac wizyty na dzien pozniej wszystkie bo siedziala u tej kobiety 12 godz w domu ..od skurczy po sam porod...
leosiowa z tego co moja mi mowila to wszystko przywioza ze szpitala...ty masz tylko miejsce przygotowac...przescieradla reczniki koce...a sprzet czy takie pilki jak mowisz przywioza ze soba chyba ze masz takie rzeczy to juz zalezy od ciebie...to jest tak jak we filmach tych starych...tutaj w ogole nawet do szpitala mozesz wziac swoj koc dla siebie, poduszke swoja ulubiona, zdjecia rodzinne, plyte z ulubiona muzyka wszystko co sprawia ze czujesz sie komfortowo... wiec mysle ze u Moniki w Holandii jest podobnie

Odnośnik do komentarza
Gość Leosiowa

A proszę bardzo :)

30 dzieci:
- 10 dziewczynek
- 19 chłopców
- 1 niespodzianka
na świecie : 3
w brzuszku :27
Już na świecie:
Basia_88 -----> 24.03.2014 córeczka Milenka --> 7.02.2014
asi_ek----------> 5.03.2014 córka Laura ----> 19.02.2014
Dinowa89--------->17.03.2014 syn Franciszek --> 02.2014
20.02.2014
Jeszcze w dwupaku:
adak1 ------> 03.03.2014 synek (cc)
krejzolka1 ------>06.03.2014 synek Ksawery (I dzidziuś)
Nati83---------->07.03.2014 synek Leon :)
Maugosia-------->08.03.2014 syn Radosław :)
siunia25------ >09.03.2014 syn Tymoteusz (I dzidziuś)
KateTony -----> 09.03.2014r syn Antoni (I dzidziuś)
Angie-------------> 10.03.2014r córka Alicja (I dzidziuś)
Asti89----------> 10.03.2014r synek Natan (I dzidziuś)
Becia8008 -------> 13.03.2014r. córka Ewa
xewcia91x -----> 14.03.2014r synek Piotruś (I dzidziuś)
Kasiula.ZG -------> 15.03.2014r córka Oliwia(I dzidziuś)
Julaa------------> 18.03.2014 syn Filip (I dzidziuś)
Diem------------>20.03.2014 syn Michaś (II dzidziuś)
Leosiowa -------> 21.03.2014 syn Leoś (II dzidziuś)
kasyi------------>22.03.2014 synek Filipek (I dzidziuś)
Malek---------->23.03.2014 Synek
monika.nl--------->23.03.2014 coreczka?synek? (I dzidziuś)
Malinowaaaaa---->24.03.2014 synek ;)
kasia23---------->26.03.2014 synek
Anu-------------->26.03.2014 córka Lena (I dzidziuś)
aniatst----------> 26.03.2014 syn Adaś (I dzidziuś)
KarolinaR----->27.03.2014 syn Kazimierz (II dzidziuś)
Gosia 86 -----> 27.03.2014 córka Julcia
fasolka84-------> 28.03.2014 córka
mariposa ------->31.03.2014??? córka Łucja (II dzidziuś)
Magda z lasu ---> 31.03.2014 syn Staś (II dzidziuś)
Krugerka1989 --->01.04.2014r córka Zoja (I dzidziuś)

Odnośnik do komentarza
Gość Leosiowa

Adak już niedługo przerzucimy Cię do góry listy :) Dlatego zaznaczyłam sobie cc. A Ty trzymaj się, będzie dobrze.

A ja jeszcze się pochwalę. Jak dowiedziałam się o terminie cc, to od razu ustaliłam fryzjera, kosmetyczkę (musi mi wyregulować brwi, hennę zrobię, manikiur sobie zrobię, oczywiście bez malowania) Miałam, że odpuszczę, ale wiem, że poczuję się lepiej i to mi poprawi humor. No to niech będzie.
Jeszcze jedno, przez całą ciążę nie kupiłam sobie żadnego ciucha, oprócz 1 sukienki ciążowej XXL, no i nie mogę już na te swoje ciuchy patrzeć. Wczoraj (przy okazji wypadu do szpitala) upolowałam 2 sukienki/tuniki, wzięłam w ciemno rozmiar L. Jak już tylko dam radę, to się będę wciskać, a później mogą być luźniejsze i tak się cieszę, jak dziecko. W końcu coś dla mnie!!! :)

Odnośnik do komentarza
Gość Leosiowa

Ja też rosłam, prawie 30 kg przytyłam, ale dużo rzeczy miałam od koleżanki, resztę zdzieram to co mam w domu i po pierwszej ciąży. Buty trepy, albo adidasy, kurtki nie dopinałam. Z resztą i tak nigdzie nie wychodziłam, tylko na badania, albo do rodziców. Tak więc, przetrwałam ten czas bez kupowania. Ale sobie poszaleję, jak schudnę. A wiem, że dam radę. Po pierwszej ciąży schudłam 40 kg. Teraz też dam radę :) ... i Wy też babki, głowa do góry :0

Odnośnik do komentarza

ja dziś czuje się całkiem nieźle. Byłam na badaniach, u hepatologa . Chodzę resztkami sił, jeszcze podczas marszu złapała mnie kolka albo ból jajnika, już nie odróżniam. Na szczęście przeszlo. Dobrze ze będziemy się już rozpakowywać, bo nie mam wiosennej kurtki w która bym weszla :) a już chyba zimy nie będzie

O ile pamiętam jak do tej pory wszystkie urodzone dzieciaczki przez CC tak ?

Trzymajcie się cieplutko!

http://www.suwaczki.com/tickers/relgrl68xycg179d.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

ja chyba chciałabym miec poród w domu,tak jakoś swojo bym się czuła a iśćw obce miejsce to zawsze dod.stres...
szkoda ze to nie jest tak rozpowszechnione w polsce.
Mnie brzuszek nie rusza ale to pewnie dlatego ze ostatnia na liście jestem hehe;]
ale mam inny problem juz od tyg rwie mnie od łopatki po ramię,nie moge używac masci voltaren itp są zakazane;p
gin tylko powiedział ze minie bo pewnie źle spałam...
ale to naprawde juz bity tydzień chwilami przestaje a tak to ciągle delikatne/mocniejsze pulsowanie..;/
Czytałam w necie że to dzidziuś moze jakis nerw uciskać,miała któraś z was cos podobnego kochane?

http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371ulw29j0p.png

Odnośnik do komentarza

a odnośnie toksoplazmozy to u mnie było niewesoło,miałam stwierdzoną przez gina po badaniach ,na drugi dzień wysłana od razu na patologie ciąży by tam stwierdzili na podstawie tych wyników czy leczyć czy nie itp...
cała obsrana tam pojechałam do specjalisty a ten 5 min w gabinecie ze wyniki wskazują ze już przeszłam tę chorobe i nie wymaga i nie będzie leczona bo nie ma co...
wszystko pięknie super,ale generalnie nie miałam potem robionych juz badań czy faktycznie te bakterie spadają ...
Pytałam się gina i odp ze specjalista wziął odpowiedzialność i nie bedą juz w tym kierunku robione badania....

http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371ulw29j0p.png

Odnośnik do komentarza

Krugerka1989, mnie boli od prawego żebra po prawą łopatkę, co jakiś czas powtarza się ten ból. Moim zdaniem to dzidziuś i jego otoczenie napiera :)

KarolinaR, a na długo Cię planują zatrzymać w szpitalu? Szkoda, że akurat w urodziny dziecka...

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...