Skocz do zawartości
Forum

Jak on mnie wkurza !!


SuzyMummy

Rekomendowane odpowiedzi

ehh to jest najgorsze jak facet zly a w sumie nie wieadomo o co chodzi- najlepiej chodzic na paluszkach i ksiecia nie denerwowac... a jak wkurza sie przez prace to juz totalny obled bo przeciez my nie mamy na to zadnego wplywu a poniekad to nam sie obrywa :)

ja jakbym zaczela pisac "jak on mnie wkurza" to niezly esej by z tego wyszedl :D tym bardziej teraz jak hormony mi szaleja :D

http://suwaczki.maluchy.pl/li-22519.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydagtwhn27.png

:smile_move::pig::smile_move:
http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=81764df5aed2504bb.png

Odnośnik do komentarza

Z tymi torebkami to faktycznie kolekcja :) Moja siostra ma podobną obsesje :)

A mój wczoraj przegioł bo uważam że podważa mój autorytet w oczach córki... Julia ma skończone 2 lata i wymagam od niej posprzątania zabawek po zabawie i przed pujściem spać. Wczoraj zrobiłam kasze i wspólnie psprzątałam z nią zabawki, po chwili to wysypała wszystkie kredki z pojemnika i porozwalała po pokoju, nie by się bawić tylko od tak sobie miała kaprys... Kazałam jej sprzątać i tym razem nie pomagałam. Julka zabierała się do tego jak by chciała a nie mogła... w końcu stanowczo powiedziała "sprzątaj!" a ta się rozpędziła do Ojca i się śmieją oboje i chowają... tak mnie to wku***** że prawie szału dostała :( Odwróciłam się napięcie i wyszłam... za sobą słyszałamtylko jak J. mówił do Juli że muszą posprzątać bo mama się gniewa. Dalam Juli kasze, ta za misia i idzie spać ja mówie że ja nie ide niech idzie tata bo mama jest zła na nią i tate, więc Jarek zabrał małą i poszli. Chyba z godzine się z nią użerał bo mała się nie słuchała, biegała, skakała i go denerwowała... w końcu czerwony z nerwów przyszedł i grzecznie poprosił czy mogła bym pujść do niej bo On sobie nie radzi... Powiedziałam mu w prost że nie radzi sobie z własnym dzieckiem bo sam się zachowuje jak dziecko i sam jest sobie winien i w dodatku ostatni raz podważył mój autorytet w oczach dziecka, jak mówie do małej że ma posprzątać czy coś innego a ona ucieka do niego i się chowa to od razu powinien wziąść ją za ręke i powiedzieć że mama poprosiła by coś zrobić to musi zrobić a On może jej pomuc by bylo jej milej i raźniej... Poszłam do małej 5 min i spała :P

A dziś, wrócił z pracy i szybko leciał bo szef miał urodziny i wszyscy z szefa żoną się umówili na grilla niespodziankę. O 8.00 wszyscy mają razem przyjśc do nich do domu. Tak się spieszył że się zapomniał i przez przypadek zobaczyłam u niego "zioło" O KUR** MAĆ!!! I dla niego imprezka się raczej zakończyła bo co jak co ale tego nie toleruje i nigdy chyba zdania nie zmienie. Wiem, że to dla żony szefa. Ale jak ją dorwe to powiem w prost, że nie życze sobie by się Jarkiem wyręczała do kupna takich rzeczy!!! Wszyscy się bardzo dobrze znamy, atmosfera jest zawsze jak w gronie kumpli co znają się od lat dziecięcych i jak wpadne na fabryke a Ona mi wpadnie w łapy to chyba dostane 100 stopni gorączki.

Odnośnik do komentarza

a u nas ciche dni od ostatniej awantury :) Nawet mnie to cieszy bo widać jak jego to gryzie, nawet dostałam smsa " Ania ja wiem że to moja wina i wiem że oboje jesteśmy zmęczeni i źle się czujemy po ostatnich dniach. Ale obiecuje że się zmienie na lepsze" nie wiem co ma to oznaczać bo w obietnice J. już nie wierze :( Ale ciche dni sie przydają bo wtedy więcej zwraca uwagę na Julie, jest bardziej stanowczy i sprząta za sobą i małą :P Tylko szkoda że nie trwa to wiecznie, po miesiącu albo trzech zaś musi być wojna by stanoł do pionu. Ach... aż czasem ciężko z takim facetem, i jakie to wszystko przykre :(

Odnośnik do komentarza

No u nas też jak narazie spokojnie :) No i Jarek w końcu też zaczoł pilnować Julie by na nocnik szła :) Od roku męczenia teraz jak wspólnie zaczeliśmy jej pilnować to widać stanowczą poprawe i mam nadzieje że z dnia na dzień będzie coraz lepiej :) No, przynajmniej jeśli chodzi o zgodność co do postępowania z Julkią :)

Odnośnik do komentarza

La luna jak humor męża po meczu Barcelony?? :sofunny: Coś ostatnio im nie idzie, porażka z Realem , marne szanse na zdobycie mistrza w tym sezonie, liga mistrzów też w zapomnienie odeszła :oczko:

Za to moja LEGIA zdobyła MP !!! W weekend okazja do oblania :sofunny: Natomiast mój mąż , lubi oglądać mecze , wręcz cały weekend tv jest na kanałach sportowych, ale nie może zrozumieć jak ja mogę 9 lat po stadionach się szlajać.Otóż nie rozumie mojego fanatyzmu ;-)

http://davf.daisypath.com/2hwIp1.png

Odnośnik do komentarza

Oopsy Daisy
La luna jak humor męża po meczu Barcelony?? :sofunny: Coś ostatnio im nie idzie, porażka z Realem , marne szanse na zdobycie mistrza w tym sezonie, liga mistrzów też w zapomnienie odeszła :oczko:

Za to moja LEGIA zdobyła MP !!! W weekend okazja do oblania :sofunny: Natomiast mój mąż , lubi oglądać mecze , wręcz cały weekend tv jest na kanałach sportowych, ale nie może zrozumieć jak ja mogę 9 lat po stadionach się szlajać.Otóż nie rozumie mojego fanatyzmu ;-)

około 3 lata temu bylam po raz pierwszy na meczu w Londynie jak grała Wisła. Atmoswera świetna, ten doping, emocje... coś niesamowitego :go_team: Nie lubie oglądać meczy, czasem jak już jestem zmuszona to zerkne no i jak stawka jest wysoka czyli MP, MŚ itp Ale jakoś ogladanie w TV meczu mnie nie kręci ale mimo tego, że nie znam się na piłce, to na mecz jak bym miała okazje to bym pojechała w 100%:36_1_67:

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...