Skocz do zawartości
Forum

Październikowe mamusie 2012 :)


kajka84

Rekomendowane odpowiedzi

Adhara - no to macie 'radosnie" teraz. Wspolczuje!

Mafka - na pewno jest roznica, jak dziadkowie opiekuja sie malym na jego wlasnym terenie, a jak dziecko wysylane jest do rodziny, ktorą widuje tylko pare razy w roku. Twoj maluch na pewno da sobie rade :) Ale czasami tesciowie maja takie 'genialne' pomysly. Mojej kumpeli ostatnio niefrasobliwie tesciowa zaproponowala, zeby zostawila swoja mlodsza roczna corke pod jej opieka na 3 miesiace w Polsce, bo przeciez z dwojka dzieci jest taka przeciazona...Ludzie nie maja wyobrazni, naprawde.

Dzieki za podpowiedz w sprawie wkladek chlodzacych - zaraz pomolestuje telefonicznie mame, zeby mi takowe wyslala priorytetem, moze zdaza dojsc na czas.

Wrocilismy wlasnie ze spaceru. Chyba z 2 godziny marszu za nami poprzez łąki, górki i pola - obym sobie nie 'wychodzila' tego porodu, aczkolwiek nie mialabym nic przeciwko temu, żeby nastąpiło to już.

http://www.suwaczki.com/tickers/5b09cbxmoqv7g6i4.png

http://www.suwaczki.com/tickers/7ux3vhpgn89n5uy5.png

Odnośnik do komentarza

Oj,Mandarynka,i mnie by sie juz przydało wypakować.
Właśnie wrócilismy do domu.Mąż zrobił mi spóźniony prezent rocznicowy i zabrał na obiadek do restauracji,hmmm,pychotka.A potem zajechaliśmy do znajomych,i teraz odczuwam brak leżenia.Oj,przydałaby mi się dzis wersja brzucha odpinanego choć na chwilę.Normalnie padam.Czuje że dziś wcześnie nioe zasnę,o nie!

http://www.suwaczki.com/tickers/syy2i09kn1g1r4w7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kbv82ct44.png

Odnośnik do komentarza

mandarynka79
Adhara - zgadzam się z Tobą co do nienacinania krocza. Nie rodzilam jeszcze, ale usłyszałam wystarczająco wiele opinii na ten temat, żeby się jednak upierać o zrezygnowaniu z tego zabiegu, wolę samoistnie pęknąć jakby co - a może uda mi się urodzić bez szwanku :)

Przepraszam, żę Wam się wtrącam, wpadłam zobaczyć, czy któraś już urodzila i powspominać jak to było jak u nas na wątku po kolei każda rodziła ;)
Co do nacięcia to w UK nie masz wyboru, bo tam i tak nikt nie umie nacinać, ale powiem Wam, że też miałam takie rozterki, ale porozmawialam z moją znajomą ginekolog-położnikiem, która miała kilka staży w UK (teraz jest znów Londynie, zalapałam się na jej opiekę rzutem na taśmę, tydzień potem wyjechała), że w życiu w Polsce nie naoglądała się tylu pęknięć 4. stopnia (delikatnie mówiąc od dziurki do dziurki), co w UK, mówi, że zdarza się kilka w miesiącu. Porozmawialam z nią o nacięciach i mnie przekonała, ale u nas w szpitalu nie robi się tego rutynowo, czekają aż to będzie konieczne. Niestety u mnie było :( mały 3 razy był owinięty pępowiną w okół szyi :( próbowano obyć sie bez nacinania, ale nie chciał przejść:( gdyby nie to, przeszedł by bez problemu. Tak więc u mnie w szpitalu byłam pewna, że bez potrzeby nie natną mi krocza.
Co do kolejnych ciąż, to przy każdej kolejnej prawdopodobieństwo nacięcia jest mniejsze. To mi powiedziała zarówno kolezanka lekarz, jak i siostra potwierdziła, która ma 3. dzieci. Nacinali ją tylko przy pierwszym.

Trzymam za Was kciuki za łatwe porody i przetrwanie pierwszego miesiąca ;) Powodzenia :)

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Mari
mandarynka79
Adhara - zgadzam się z Tobą co do nienacinania krocza. Nie rodzilam jeszcze, ale usłyszałam wystarczająco wiele opinii na ten temat, żeby się jednak upierać o zrezygnowaniu z tego zabiegu, wolę samoistnie pęknąć jakby co - a może uda mi się urodzić bez szwanku :)

Przepraszam, żę Wam się wtrącam, wpadłam zobaczyć, czy któraś już urodzila i powspominać jak to było jak u nas na wątku po kolei każda rodziła ;)
Co do nacięcia to w UK nie masz wyboru, bo tam i tak nikt nie umie nacinać, ale powiem Wam, że też miałam takie rozterki, ale porozmawialam z moją znajomą ginekolog-położnikiem, która miała kilka staży w UK (teraz jest znów Londynie, zalapałam się na jej opiekę rzutem na taśmę, tydzień potem wyjechała), że w życiu w Polsce nie naoglądała się tylu pęknięć 4. stopnia (delikatnie mówiąc od dziurki do dziurki), co w UK, mówi, że zdarza się kilka w miesiącu. Porozmawialam z nią o nacięciach i mnie przekonała, ale u nas w szpitalu nie robi się tego rutynowo, czekają aż to będzie konieczne. Niestety u mnie było :( mały 3 razy był owinięty pępowiną w okół szyi :( próbowano obyć sie bez nacinania, ale nie chciał przejść:( gdyby nie to, przeszedł by bez problemu. Tak więc u mnie w szpitalu byłam pewna, że bez potrzeby nie natną mi krocza.
Co do kolejnych ciąż, to przy każdej kolejnej prawdopodobieństwo nacięcia jest mniejsze. To mi powiedziała zarówno kolezanka lekarz, jak i siostra potwierdziła, która ma 3. dzieci. Nacinali ją tylko przy pierwszym.

Trzymam za Was kciuki za łatwe porody i przetrwanie pierwszego miesiąca ;) Powodzenia :)

Sorki Mari, ale zastanawiam się jaki był sens Twojej wypowiedzi? Chciałaś mnie nastraszyć? Wrzucanie takich wypowiedzi na forum w sytuacji, kiedy każda z nas jest na kilka dni przed porodem, a niektore z nas beda rodzic po raz pierwszy nie jest, moim zdaniem, w dobrym tonie. Pozdrawiam!

http://www.suwaczki.com/tickers/5b09cbxmoqv7g6i4.png

http://www.suwaczki.com/tickers/7ux3vhpgn89n5uy5.png

Odnośnik do komentarza

Mandarynka,spoko luz.Nikt tu nikogo nie straszy ,tylko dzieli się swoimi doświadczeniami i poglądami.
Ja akurat jestem zdania że lepiej wiedzieć więcej żeby sie przygotować na każda ewentualność aniżeli mniej :)
Po porodzie miałam wielki żal do rodzących znajomych że mi tak naściemniały i namydliły zamiast prawde powiedziec na tema porodu...bym sie przynajmniej psychicznie nastawiła a tak to było zdziwko.
Mari,wyraziła tylko swoja opinię mając nadzieje że sie nam przyda.
A ty sie nie denerwuj,bo jeszcze zaczniesz rodzić:lup:Choć tu bys chyba nie miala za złe:lup:
Wyluzuj.A nuż widelec z porodówki będziesz miała tylko same dobre wspomnienia,bez bólu,szybko i bez nacinania czy tez pękania.Znam wiele takich przypadków:36_2_25:
Jeszcze chwila i bedziemy sie dzielić takimi doświadczeniami:36_1_78::yuppi:
Oby były tylko miłe:yipi:

http://www.suwaczki.com/tickers/syy2i09kn1g1r4w7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kbv82ct44.png

Odnośnik do komentarza

A tu tak cicho dziś...oprócz mnie i Mandarynki cicho sza.Może reszta na porodówce:36_7_6::dzidzia::hmm:
Ja w domu gnije z mężem i syynulkiem.Właśnie się nażarłam ziemniaczków smażonych z czosnkiem i cebulką w ziołach,do tego pieczarki i schabowe zawijańce z szynką i serkiem,I ło matko...OCIELĘ SIĘ:36_2_39:Teraz zalegam w łożu.
No jak tam dziewuszki???Meldować się.

http://www.suwaczki.com/tickers/syy2i09kn1g1r4w7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kbv82ct44.png

Odnośnik do komentarza

Mafka_30
Mandarynka,spoko luz.Nikt tu nikogo nie straszy ,tylko dzieli się swoimi doświadczeniami i poglądami.
Ja akurat jestem zdania że lepiej wiedzieć więcej żeby sie przygotować na każda ewentualność aniżeli mniej :)
Po porodzie miałam wielki żal do rodzących znajomych że mi tak naściemniały i namydliły zamiast prawde powiedziec na tema porodu...bym sie przynajmniej psychicznie nastawiła a tak to było zdziwko.
Mari,wyraziła tylko swoja opinię mając nadzieje że sie nam przyda.
A ty sie nie denerwuj,bo jeszcze zaczniesz rodzić:lup:Choć tu bys chyba nie miala za złe:lup:
Wyluzuj.A nuż widelec z porodówki będziesz miała tylko same dobre wspomnienia,bez bólu,szybko i bez nacinania czy tez pękania.Znam wiele takich przypadków:36_2_25:
Jeszcze chwila i bedziemy sie dzielić takimi doświadczeniami:36_1_78::yuppi:
Oby były tylko miłe:yipi:

Niezastąpiona nasza Mafka - 'dobra ciocia do rany przyłóż" :mylove:

http://www.suwaczki.com/tickers/5b09cbxmoqv7g6i4.png

http://www.suwaczki.com/tickers/7ux3vhpgn89n5uy5.png

Odnośnik do komentarza

asiad1990
hej

ja nadal sobie leże w szpitalu w pakiecie. ciągle coś boli, a to brzuch a to krzyż ale nic więcej nie chce się rozkręcić. wyszło sporo śluzu zabarwionego krwią, nie wiem czy wszystko czy tylko część. na zmianę spaceruje i leże, nie wiem czym się zająć.

Poradziła bym zasugerować się suwaczkiem ale w takich warunkach to chyba nie nada:lup::lup:
A tak na poważnie to trzymaj się tam,łaź ,łaź, może akurat sie cos wykluje.Jak juz czopuś wylazł to może akurat:36_1_78:

http://www.suwaczki.com/tickers/syy2i09kn1g1r4w7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kbv82ct44.png

Odnośnik do komentarza

mnie ciachnęli od góry do dołu - bez myślenia i analizy ot tak bo szybciej i łatwiej. Nie każda położna to spec w swojej dziedzinie i wiele odwala robotę "dzień jak co dzień" a godząc się na wszystkie zabiegi tylko pokazujemy im "róbta co chceta".

Kinga : 06.03.2006 rok ( 3760g i 55 cm )
Grześ : 29.06.2011 rok ( 3750g i 56 cm )
Sonia : 16.10.2012 rok ( 3860g i 54 cm )
http://emotikona.pl/gify/pic/11wir.gif

Odnośnik do komentarza

Ja łażę od piątku więcej bo nie ma teściów i sama musze wszystko robić,no i coś czuję się gorzej.Chyba i ja sobie cos wyłażę:glupsz: Może do środy się tak pogorszy że jak trafie do szpitala na to usg i ktg to juz zostanę:11_9_16:Po cichu mam taka nadzieję.
Pod wieczór miałam niezłe bóle ale sie rozeszły po kościach.I nie wiem czy to porodowe bóliki czy tez z obżarstwa...obie opcje możliwe.Idę sie wypluskać i pochłonę borówki,bo sobie rozmroziłam,hmmm,pyyyycha:bardzoglodny:
I tak sobie myslę że mnie żaden czop nie opuszcza:hmm:Ani w pierwszej ciąży ani teraz.Czy ja go nie mam czy on się wymknie cichaczem???Czy zawsze te czopy śluzowe są???
Mandarynka,ja wiem co to kac.Niby od 2010roku nie piję bo ja albo zaciążona albo karmiąca:sofunny:ale taki to urok że mąż jak wypije więcej niż 2piwka to ja mam kaca a nie on:lup::lup:Powydycha tego w powietrze fetoru alkoholowego a mnie na drugi dzień łeb pęka.I gdzie ta sprawiedliwość:36_2_12:
Idę sie wymoczyć...

http://www.suwaczki.com/tickers/syy2i09kn1g1r4w7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kbv82ct44.png

Odnośnik do komentarza

Ardhara
mnie ciachnęli od góry do dołu - bez myślenia i analizy ot tak bo szybciej i łatwiej. Nie każda położna to spec w swojej dziedzinie i wiele odwala robotę "dzień jak co dzień" a godząc się na wszystkie zabiegi tylko pokazujemy im "róbta co chceta".

Ty normalnie do rzeźni trafiłaś.Ja mam nadzieję że i tym razem trafię na miły i fachowo przygotowany personel.Ale co zmiana to zmiana.Albo mnie pomogą albo mnie wku... ...rwią:glass:

http://www.suwaczki.com/tickers/syy2i09kn1g1r4w7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kbv82ct44.png

Odnośnik do komentarza

Radosna strona życia

PYTANIE: Czy powinienem mieć dziecko po 35 roku życia?
ODPOWIEDŹ: Nie, dzieci po 35 roku życia jest wystarczająco dużo.

PYTANIE: Jestem w drugim miesiącu ciąży. Kiedy moje dziecko zacznie samodzielnie się poruszać?
ODPOWIEDŹ: Jeżeli będziesz miała szczęście, to zaraz po ukończeniu studiów.

PYTANIE: Co jest najbardziej niezawodną metodą określenia płci dziecka?
ODPOWIEDŹ: Poród.

PYTANIE: Moja żona jest w piątym miesiącu ciąży i czasami jest tak kapryśna, że przekracza wszelkie możliwe granice irracjonalności.
ODPOWIEDŹ: Więc jakie jest twoje pytanie?

PYTANIE: Moja położna twierdzi, że podczas porodu nie będę czuła jakiegoś ogromnego bólu tylko coś w rodzaju ciśnienia. Czy ma rację?
ODPOWIEDŹ: To tak samo jakby nazwała tornado lekkim zefirkiem.

PYTANIE: Kiedy jest najlepszy czas, by wziąć epidural?
ODPOWIEDŹ: Najlepiej po tym jak dowiesz się, że zaszłaś.

PYTANIE: Czy jest jakakolwiek przyczyna dla której muszę być w pobliżu żony podczas porodu?
ODPOWIEDŹ: Nie. Chyba że coś ci mówi słowo "alimenty".

PYTANIE: Moja żona urodziła tydzień temu. Kiedy znowu zacznie czuć się i robić wszystko normalnie.
ODPOWIEDŹ: Kiedy dziecko założy własną rodzinę i wyprowadzi się z domu.

:sofunny::sofunny::sofunny:

http://www.suwaczki.com/tickers/syy2i09kn1g1r4w7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kbv82ct44.png

Odnośnik do komentarza

Sympatyczna jestes Mandarynka nie ma co.

Napisalam swoje zdanie, bo nagonka na nacinanie krocza jest bezpodstawna w przypadku, gdy nie robi sie go rutynowo, a od tego sie juz mam nadzieje odeszlo. Owszem byla sluszna, gdy robilo sie to kazdej kobiecie bez wzgledu na okolicznosci, ale teraz w szpitalach raczej idzie sie w strone ochrony kobiety, jesli tak to moge nazwac, przynajmniej ja z takim podejsciem sie sptkalam ;) wiec nie traktujcie personelu z gory, ze Wam chca krzywde zrobic, to tylko niepotrzebnie jeszcze Wam nerwow doda.

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

asiad1990
hej

ja nadal sobie leże w szpitalu w pakiecie. ciągle coś boli, a to brzuch a to krzyż ale nic więcej nie chce się rozkręcić. wyszło sporo śluzu zabarwionego krwią, nie wiem czy wszystko czy tylko część. na zmianę spaceruje i leże, nie wiem czym się zająć.

Asia - trzymaj się dzielnie! Wysyłam dobre życzenia w Twoim kierunku. Może będziesz naszą październikową debiutantką... :love_pack:

http://www.suwaczki.com/tickers/5b09cbxmoqv7g6i4.png

http://www.suwaczki.com/tickers/7ux3vhpgn89n5uy5.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...