Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

mandarynka79

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez mandarynka79

  1. Ja juz jestem na mnz.pl - zapraszam pozostale Drogie Panie! http://mnz.pl/forum/topic/1384-pa%C5%BAdzierniczki-2012/
  2. Dejanira - dzieki, zaraz obczaje nowe forum. W sumie dziewczyny, jak sobie pomysle, ze mialabym organizowac chrzciny dla pol rodziny to sie nawet ciesze, ze my z Hanka nie bedziemy w tym uczestniczyc. Z tego tez m.in. powodu na razie nie planujemy slubu - brak kasy i jakos brak entuzjazmu do przygotowan. A propos jeszcze zakrztuszania kawalkami jedzenia u maluchow. My na czas posilku sadzamy Hanie w wysokim krzeselku i uwaznie ja obserwujemy jak je. I raz sie zakrztusila, ale sobie dzielnie poradzila - czyli dokladnie tak jak to opisuja w 'madrych' ksiazkach. Podstawa to proste plecki u dziecka i odgryzanie/odlamywanie przez malucha takich kawalkow jakie jest w stanie przelknac i ew. odkrztusic.
  3. Mafka- mam nadzieje ze Chrzciny przeszly elegancko i za bardzo sie nie orobilas, tylko swietowalas ta uroczystosc :) Faktycznie cos cichutko tutaj Kobiety :) ej... Ja nie karmie Hanki sloiczkami ani kaszkami. Wyczytalam w paru zrodlach, ze etap papek nie ma znaczenia, bo podstawa diety malucha do 1go roku zycia i tak jest mleko. No ale, wiadomo, kazda mama ma prawo do wlasnej decyzji. W 7. miesiacu wprowadze Hance normalne kasze i tyle. Probowalam jej na poczatku dawac kleik ryzowy i zmiksowana marchewka, ale nie byla zbytnio zainteresowana, lizala lyzeczke, zamiast otwierac paszcze i wolala sie bawic jedzeniem. Za to kawalki marchewki potrafi elegancko wziac do raczki, odlamac sobie kawalek dziaslami, pociamkac i polknac. Wiec zaczelam jej dawac kawalki roznych miekkich ugotowanych warzyw i owocow. Na razie, jest to bardziej eksperymentowanie niz prawdziwe jedzenie, ale z kazdym dniem jej idzie coraz lepiej. Podobno nie wszystkie dzieci sa gotowe na stale pokarmy w wieku pol roku, niektore w wieku 7 mies albo nawet 8 mies. Wiec ja cierpliwie czekam, kiedy Hanusia podejmie temat. Czytam wlasnie wspaniala ksiazke "W glebi kontinuum" na temat naturalnej pielegnacji niemowlat i wychowania. Cos co zatracilismy wraz z rozwojem cywilizacji. I zamiast ufac wlasnej wspanialej (wyksztalconej od wiekow i ewolucje) intuicji i wrodzonym umiejetnosciom, dalismy sobie wmowic, ze bez przeczytania podrecznika do wychowania, nie wiemy co robic z naszym dzieckiem. Jak znajde cos ciekawego, to sie z Wami oczywiscie podziele. Moj Ukochany wzial wraz moja siostra (przyleciala na tydzien) Hanie na wycieczke, wiec mam popoludnie wolne - hurrra! Strzelilam sobie dluuuuga drzemke, wspaniale...hihi Milego wieczoru!
  4. Mafka - dziekuje za zyczenia. Dzisiaj Hania wprawiła nas zachwyt i napełniła nasze serca rodzicielskie dumą, kiedy zupełnie samodzielnie zaczęła jeść kawałki marchewki - zgrabnie chwytać, pakować sobie do buzi, odgryzać dziąsłami i po chwili miętolenia połykać. Wczoraj dała radę z bananem. Nie ma jeszcze ani jednego ząbka, więc jest to zdecydowanie miętolenie i żucie. Przy tym jest mocno zaaferowana tym faktem. Sadzamy ją podczas naszego obiadu w wysokim krzesełku (wcześniej rozebraną do pieluchy, ubraną w plastikowy śliniak, pod krzesełko rozkładam ręcznik), wykładam na blacik kawałki ugotowanych warzyw (dzisiaj była marchewka i słodki ziemniak) i jazda ;) Oczywiście większość pokarmu trafia dookoła Hanki niż do paszczy, ale jest niezła zabawa.
  5. Dziewczyny- gdzie konkretnie na mnz.pl forum mam was szukac? mamy juz nowy watek?
  6. Marjul - wszystkiego najlepszego dla Tymonka. Ide obczajać to nowe forum :)
  7. Kajka - mysle, ze nasze posty przechodza przez moderatora czyt. cenzora. Jak bede miec chwilke czasu, to zaloze sobie konto na forum sugerowanym przez Dejanire. Hania dzisiaj konczy 6 miesiecy! hurra. A ja z moim Ukochanym obchodzimy 3 lata pozycia partnerskiego ;) nie mam dla niego jakiegos specjalnego prezentu -troche krucho z kasa, ale moze przygotuje jakis torcik na szybko. Moja Hania tez sie do wszystkich smieje na okolo. Wszyscy zadziwieni, ze taka radosna dziewczynka z niej jest. No coz, radosni rodzice to radosne dziecko (nie chwalac sie, heh). No i jej trzecie imie Joy do czegos zobowiazuje, heh.
  8. Hej dziewczyny, Ja tez sie moge przeniesc na inne forum - to mnie juz wkurza na maxa. Hania wazy juz 7.40 kg i powoli jej schodzi odparzenie. Niestety po przyjezdzie do domu przestala spac cala noc, buuu - a tak bylo pieknie juz :)
  9. Mafka - ja niestety Ci nie pomoge, bo wybor butkow jeszcze przede mna. Ale wlasnie przeczytalam artykul o karmieniu w czasach PRL - heheh - ciekawe czy moja mama, rowniez do tych wytycznych? zapytam ja z ciekawosci http://dziecisawazne.pl/jak-to-bylo-w-prl-u-roznice-w-opiece-nad-dzieckiem-wowczas-i-dzis/ Co do glutenu to znalazlam opracowanie, ze mozna gluten wprowadzac w formie kasz nawet od 7 miesiaca, wiec bede sobie powoli wprowadzac nowe potrawy u Hani. Dzisiaj wielki dzien - marchewka na obiad - czekam na Szanownego, bo chce byc przy tym jak Hanka dostanie 'dorosle' jedzenie po raz pierwszy :)
  10. Mafka - dzieki. Nie podoba mi sie to nowe forum - nie mozna np. dziekowac za posty i nie widac calosci suwaczkow - prostestuje! A co do zimy w Polsce to z poczatku mialam wrazenie, ze przyjechalam na ferie zimowe, bo na Wielkanoc zupelnie mi to nie wygladalo. Moja Hania tez ma swoj barlozek oblozony poduszkami z calego domu - jutro mam dostac od kolezanki w spadku jej kojec. Podsylam pare interesujacych linkow a propos wprowadzania pokarmow stalych i nie tylko :) http://dziecisawazne.pl/wprowadzanie-posilkow-stalych-do-diety-dziecka/ http://dziecisawazne.pl/baby-led-weaning/ http://dziecisawazne.pl/dziecko-zaczyna-chodzic/
  11. Witam, witam! Nie, nie zostalam zaaresztowana przez tesciowa, jak tu bylo sugerowane, bo bylam u swoich rodzicow w Rzeszowie i u babci w Krakowie, ale bardzo dziekuje za gotowosc odbicia mnie :) Wczoraj wieczorem doczlapalismy sie wreszcie do domu i padlam. Jestem z siebie dumna, bo wracalam sama z Hania samolotem i dalam rade:) Uff, nie bylo mnie prawie 3 tygodnie w domu i jakos tak dziwnie sie czuje. Hania zrobila ze mna setki kilometrow po Polsce i Europie - mala koczowniczka. Niestety po drodze nabawila sie pieluszkowego zapalenia skory i ma teraz cipulke i pupe jak pawian. Domowe sposoby nie pomagaja, wiec wybierzemy sie dzisiaj albo jutro do lekarza. Ja w miedzyczasie przerobilam zapalenie piersi - wyjechalam z puchniejacym cyckiem i tuz przed swietami szukalam na gwalt lekarza, bo zaczelo sie robic niefajnie. Moj lewy cycek nagle sobie przypomnial po miesiacach, ze moglby troche jeszcze mleka wyprodukowac. Skonczylo sie na antybiotykach (pierwszych od 17 lat!!) i zabiegach akupunktury. Dalej jest jeszcze jakis plyn w sutku (mialam w miedzyczasie usg u mojego ginka), wiec temat jest stale monitorowany. Hania swietnie poradzila sobie z chmara rodziny. Oczywiscie byla gwiazda sezonu. A widok mojego taty bawiacego sie z nia - bezcenny!!! heheh Hania juz pieknie sie przekreca z pleckow na brzuszek i zaczyna gramolic sie do przodu i na boki. Wiec w zasadzie cala podloga juz jej. Nie mozna jej zostawiac bez zabezpiecznia poduszkami. Siedzi sama przez pare sekund jak jest podparta poduszkami. Bardzo sie rowniez zmienila - tak twierdzi jej tatus, ktory nie widzial jej przez 2 tyg. - biedak tesknil za nami jak szalony i ja dostalam piekny wielki bukiet czerwonych roz na lotnisku :) Zaczynam od tego tygodnia wprowadzac Hani stale pokarmy. Musze jeszcze kupic blender do miksowania i powoooolutku bedziemy odkrywac nowe smaki. No i hit kwietnia - Hanulka przesypia cale noce!! teree! Spi od 19.30-20.00 do 5.00-7.00 rano. Spi wprawdzie ze mna i jak zaczyna sie przebudzac to ja ululam, ale jest efekt! Teraz trzeba bedzie ja przestawic na jej lozeczko i juz :) pozdrowka dla wszystkich kobitek. Ide odgruzowywac mieszkanie po mojej nieobecnosci :) hihi
  12. Mafka - dzieki za zyczenia i wspolczuje Ci tych przebojow z badaniami. Moj za to zostal spuszczony na drzewo w angielskiej aptece jak chcial kupic wapno. Pani mu udowadniala, ze przeciez Calcium jest skladnikiem mleka Bebilon i zeby smarowac wysypke kremem. Wiec kupie jutro juz w aptece w Krakowie. Moze mi sie dziecko nie zadrapie na smierc Wszystkim drogim Kolezankom i Waszym Rodzinom zycze udanych Swiat. Co by aura sie szybko odmienila z bozonarodzeniowej na Wielkanocna!! buziaki
  13. Aga - fajny synek i dobrze, ze wszystko juz ok. Jestem wlasnie w trakcie pakowania - ufff troche tego trzeba wziac,(szczegolnie cieplych ciuchow) a tu bagaz ograniczony. Dodatkowo Hanka dostala jakiejs wysypki takich liszai na dekolcie i karku. Ma to juz od jakiegos czasu, myslalam, ze moze to odparzenie po wymiotach, bo ona czesto ulewa i wymiotuje. Poradzilam sie poloznej i stwierdzila, zebym tylko smarowala kremem. Ale ona sie drapie jak szalona, ma po prostu szramy wydrapane do krwi az zal patrzec. Podejrzewam, ze moze to byc alergia pokarmowa, bo ja mialam podobne liszaje jak jadlam nabial, ktory mi nie sluzy. Jest juz za pozno zeby isc do lekarza (w nocy wyruszamy), wiec wysle mlodego do apteki po wapno, moze cos pomoze. I jeszcze cos - dziewczyny, czy mialyscie moze kiedys cos takiego?: obrzmialy sutek, twardy i bardzo bolesny. Mozna wyczuc wielka grude dookola koncowki. Nie mam pokarmu juz pare miesiecy, nic tez nie wycieka (myslalam, ze moze nawrot laktacji), owszem drugi sutek jest wrazliwy, bo mam akurat owulacje, ale ten lewy jest az podejrzany. Boli jak diabli.
  14. Dziewczyny, Znalazlam książkę polecaną przez Dejanirę na Chomikuj.pl do sciągnięcia w formacie pdf ;) Zdrowy start. Zaprogramuj swoje dziecko na zdrowie.pdf - Poradniki - pinokio106 - Chomikuj.pl
  15. Aga - wspolczuje Ci chorego dzieciaczka. Tez bym nie wiedziala co zrobic w takiej sytuacji. A co do negatywnego nastroju, to raczej normalne, ze w takiej sytuacji jestes przemeczona i sfrustrowana - tzw. zmeczenie materialu. Mialam tak na poczatku naszego 'zwiazku' z Hanka. Zastanawialam sie po co mi to wszystko bylo, ale tez szybko przeszla ta chwilowa zalamka. Czasami tylko sie lapie na takiej mysli, ze to juz tak bedzie do konca zycia, a przynajmniej przez najblizsze 20 lat, ta wielka odpowiedzialnosc, z ktorej nikt mnie nie zwolni nawet na chwile. Z drugiej strony nie zamienilabym tej sytuacji na nic innego. Chyba tak wlasnie wyglada pelnia szczescia. Ostatnio lezelismy sobie przytuleni z moim (a nie jest to za czeste) i stwierdzilismy, ze wszystko co sie ostatnio wydarza w naszym zyciu (nasze spotkanie - poznalismy sie 3 lata temu na portalu Sympatia.pl hehe), moj przyjazd do UK, to ze tak szybko znalazlam prace, ze mieszkamy w pieknym mieszkanku i przede wszystkim narodziny Hani to wielki Prezent od zycia i jestesmy bardzo, bardzo wdzieczni losowi za to, ze to mamy... Kajka - moja Hania na razie przewraca sie samodzielnie tylko z brzucha na plecy i na boczki. Na razie niezgrabnie probuje sie przewracac z brzucha na plecy, ale jeszcze duzo przed nia. Ale ostro cwicza z tatusiem codziennie. Mafka - co do podrozy, to juz czuje troche treme przed lotem samolotem z Hanka. Zwlaszcza denerwuje sie troche samotnym powrotem z nia w kwietniu. Bagaze, wozek, przechodzenie przez bramki bezpieczenstwa i sam lot 2,5 godziny. Jazda samochodem to pikus. Ale staram sie myslec pozytywnie. Zwierzylam sie ze swoich obaw poloznej ostanio przy wizycie kontrolnej. Powiedziala, zebym prosila ludzi o pomoc a Hanke wrzucila w chuste lub nosidelko. Nie nawyklam prosic obcych ludzi o pomoc, naiwna Zosia-Samosia ze mnie, czas zaczac - w koncu to zaden wstyd :) Dejanira - skorzystam z Twoim rad odnosnie glutenu i ja. Zaraz sobie wygugluje ta ksiazke, bo tez jestem skolowana odnosnie wprowadzania pokarmow stalych, a ze 'szkoly angielskiej' raczej nie skorzystam hehe, Fish & chips - why not? heh Na razie Hania leci na mleku + 2 lyzeczki kleiku ryzowego do mleka na noc. Wstrzymuje sie z podawanie czegokolwiek az do powrotu do domu czyli polowa kwietnia. Moze do tej pory bedzie samodzielnie siedziec? kto wie - w kazdym razie wysokie krzeselko czeka zlozone. Asia - super synek! mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko w porzadku w relacjach z Narzeczonym i Tata - ze wszystko sie z czasem ulozylo :)
  16. Mafka_30A mój tanciorek dziś kończy 5 miesięcy.Ostatnio zaczął podnosic sie do siadu jak trzymam go na kolanach.Co prawda na chwile i nieudolnie ale mięśnie ćwiczy i główka coraz sztywniejsza . Super Maluch Mafka! Moja Hanka juz w zasadzie sama siedzi jak sie ja lekko podtrzyma. Wprawdzie o samodzielnym siedzeniu nie ma mowy, ale sie juz tak nie gibie jak pare tygodni temu. No i paluchy od nogi laduja w buzi. Przewroty robi elegancko z brzucha na plecy i na boki - wycwiczone z tatusiem, w ramach co wieczornego poligonu - szeregowa Hanka dostaje niezla 'kocowe' od tatusia kaprala, hehe Dzisiaj ladnie zasnela - mam nadzieje, ze bedziemy miec dobra noc, ale to ci.... Hanka w zasadzie juz nie spi w dzien. Robi max 15 min drzemki kolo poludnia i ok 20-30 min na spacerze w wozku. No ale w nocy spi 9-11 godzin z 1-2 karmieniami, wiec naprawde nie moge narzekac. Kajka - ten Twoj Niko to kawal chlopa jak sie patrzy :) Cosmitca - fajna Mala :)
  17. Hej dziewczyny, U nas w nocy napadalo sniegu po pachy prawie i swiat wyglada prawie jak na tym obrazku z sarnami - wiec i mnie dopadl zimny podmuch z Europy ;) Ale od jutra zapowiadaja juz klasyczny angielski deszcz. Dejanira - fajna kluseczka :) Agnieszka - tak to jest z tymi chopami. Moj nie wstaje do Malej w ogole w tygodniu, ale za to w weekend dostaje ja o 5 rano a ja ide jeszcze w kime na jakis czas. Dostaje ja tez do opieki zaraz jak przychodzi z pracy, no moze zjada najpierw obiad. Ale musialam to sobie wywalczyc, bo faceci zapominaja ze to tez ich dzieci. Moja Hania spi od 19 do 5-6 rano z 1 karmieniem kolo polnocy, ale dopiero tak od paru dni. Wczesniej byly 2 karmienia. Zeby sie nie rozbudzala, po nocnym karmieniu biore ja do lozka i jak sie wierci na rozbudzenie do buch pod koldre i przytulam. Wiem, ze to nie poprawne politycznie, ale dziala i przynajmniej nie musze wstawac juz o 3 czy 4tej na dodatkowe karmienie. Hani chyba zeby zaczely isc, wczoraj wieczorem strasznie plakala, az sie zachodzila, nigdy wczesniej jej taka nie widzialam. Dostala nurofen i zasnela mi na rekach.
  18. Dziewczynki czy u Was tak dzisiaj jest? (jak na zalaczonym obrazku) Ja tez trzymam kciuki za wiosne w Polszy ;)
  19. Kajka- a propos jeszcze Twoich niepokoi. Wiem jak to jest, jak czlowiek utyje. Aczkolwiek, Tobie przybylo pare kilo nie z powodu lenistwa czy zaniedbania, ale ze wydalas na swiat nowego Czlowieka - i to jest naprawde Cos! Ja walcze z moja nadwaga od 20go roku zycia. W klasie maturalnej mialam jeszcze rozmiar 36, a dzisiaj 44-46...coz...lata moich 'wzlotow i upadkow' zrobily swoje. Mialam okresy co gwaltownie chudlam, aby pare miesiecy potem nadrobic w dwojnasob. Im bardziej sie odchudzalam, tym bardziej tylam potem. Wreszcie okolo 30tki zaakceptowalam swoje cialo i juz. Mialam wprawdzie lekki niepokoj o czas ciazy, juz oczami wyobrazni widzialam siebie w rozmiarze 50, ale na szczescie jakos sie obylo. Mysle, ze zdecydowanie powrocisz do swojej wagi, ale daj sobie po prostu czas, Twoje cialo samo sobie to wyreguluje. I powiem Ci, ze z wiekiem Ci po prostu 'przejdzie' - nie jestem tak wiele starsza od Ciebie, ale naprawde juz sie nie przejmuje niektorymi motywami. Owszem staram sie, w miare czasu zadbac o sobie. Tak jak Mafka, depilacja, jakis peeling, maseczka, szampon koloryzujacy (bo juz siwieje tu i owdzie), ale na codzien chodze bez makijazu, chyba ze gdzies ide do ludzi. No i do pracy sie maluje -ale to juz wymog miejsca. A najlepiej sie czuje, jak naprawde nie mysle o tym jak wygladam tylko jestem taka zajeta innymi ludzmi, tym co sie wydarza, ze temat wygladu schodzi na zupelnie boczny plan. I wtedy sie okazuje (na zdjeciach), ze wygladalam najladniej - po prostu rozpromieniona i szczesliwa Udanego weekendu dla wszystkich! powiem zlosliwie, hheeh, ze u nas juz wiosna pelna geba!
  20. Mafka_30mandarynka79Mafka_30Agnieszka,pochwal się jakims bolszym zdjęciem synka co ?Mafka - zdjęcie młodszaka na suwaczku coś z deka masz nieaktualne, hehehe No jak na suwaczku,gdzie???Ja nie widze... Fabianek jest jeszcze na usg :)
  21. marjulWitaj Agnieszka, fajnie że dołączasz !Fajne te wasze dzieciaczki muszę i ja cyknąć kilka fotek mojemu, bo jakiś czas juz mu nie robiłam zdjęć, a przecież tak szybko rosną te nasze pociechy, oj czas leci. U nas śnieg leży, ale piękne słonce świeci więc i dzisiaj zaliczymy spacerek. A, w końcu mogę dziękować za posty, dopiero mi ta opcję dodali hehe Marjul - lepiej pozno niz wcale, hje hje A tak jeszcze a propos kolejnego dziecka, to takie mysli zaczely nas nachodzic. Wiadomo, ze nie planujemy drugiego dziecka juz teraz na ten tychmiast, ale za jakies 2, 3 lata, ktoz to wie......;)
  22. kajka84Czekamy na opinie. Mi te z rosmanna nie przypasowały chociaż też mają dobre opinie. Tylko tam bynajmniej można kupic 2 i wypróbowac, że też inne firmy na to nie wpadły...Dziewczyny które już dostały @. Miałyście takie same objawy zbliżającej się @ jak wcześniej? Mi od dwóch dni boli podbrzusze, jestem poddenerwowana i mam mega ochotę na słodkie, czyli jak przed @... Ale @ nie widac. Może przyjdzie? Nie powiem żebym za nią tęskniła :P I jeszcze jedno pytanie, czy macie czas żeby o siebie zadbac? Ja przy 2 dzieci czasami się ogarniam koło południa, bo to dom, bo to sprzątanie, bo to dzieciaki i czasami aż mi wstyd że chodzę taka po domu. Normalnie jak kura domowa. A w dodatku jeszcze w wiele rzeczy nie wchodzę sprzed ciąży no i brzuch mi odstaje, chociaż cwiczę go codziennie z zapałem. Kajka - ja juz mam okres po raz trzeci. I wreszcie przyszedl w terminie tzn. po 29 dniach od ostatniej miesiaczki, tak jak to miewalam przed ciaza. Objawy okolookresowe klasyczne. Co do dbania o siebie - ja mam jedno dziecko, a i tak czasami nie mam czasu np. opilowac paznokci. Powoli zaczynam wracac do normalnosci jesli chodzi o organizacje dnia. Nie wiem jak to bedzie wygladac jak wroce w lipcu do pracy. Ja staram sie zaganiac 'meza' do opieki nad Hanka jak tylko wroci z pracy, dzieki temu mam troche czasu dla siebie (czyt. 1 godzina zegarowa) np. na medytacje, co jest dla mnie wazne. Jakies inne czynnosci higieniczno-kosmetyczne robia w miedzyczasie. Za to obecnie, dzieki Hance potrafie blyskawicznie wziac prysznic, wysuszyc wlosy, makijaz itd. Jakies strojenie zostawiam na jakies konkretne okazje. Moja wydajnosc wzrosla o 300%, ale czasami po prostu brakuje mi juz sily, zwlaszcza wieczorem - padam na twarz przed 21 i juz. Zaakceptowalam to wreszcie, ze nie moge byc tak samo wydajna jak przed dzieckiem - i od razu mi ulzylo, hehe Pomysl sobie, ze naprawde jestes dzielna z 2 malych dzieci. Nie badz perfekcjonistka, szkoda nerwow, szkoda zycia....naprawde :)
  23. Aga - wyglada na to, ze raczej w UK zostane na dobre. Dobrze nam sie tutaj wiedzie. Juz jestem tutaj prawie 5 lat (z kilkumiesieczna przerwa). Wprawdzie na poczatku troche 'pod gorke' bylo w wielu aspektach i przeprowadzalam sie z miasta do miasta, ale obecnie od dluzszego czasu mieszkamy w malym miasteczku na poludniu i jestesmy tutaj szczesliwi. A teraz jeszcze mamy nasza Hanusie. Ludzie sa mili, stala praca jest i to w miare ciekawa, mieszkanie, przyjaciele Polacy i Anglicy - tak sie juz przyzwyczailam, ze na codzien nie zauwazam, ze mieszkam w innym kraju. A ze mowie w miare po angielsku to tez nie odczuwam zadnej bariery jezykowej i jest mi wszystko jedno w ktorym jezyku operuje. Nasza coreczka ma podwojne obywatelstwo, wiec to tez wiele ulatwia. Na szczescie nie zyjemy na drugim kontynencie i mozemy odwiedzac rodzine w Polsce - czasami sie teskni, wiadomo, zwlaszcza jak zostajemy tutaj na swieta i spedzamy Wigilie z rodzina przez Skajpa, ale za to jak juz sie odwiedzamy to celebrujemy kazdy moment z rodzina. Smieszne jest to, ze nigdy nie myslalam, ze wyjade z kraju na stale. Nie wyjezdzalam z przyczyn ekonomicznych, bardziej z ciekawosci. Przyjechalam tutaj w 2008 roku na wakacje, zrobic sobie 'przerwe w zyciorysie', podszlifowac jezyk i przemyslec prywatne sprawy, ale zostalam no i jestem...
  24. Mafka_30Agnieszka,pochwal się jakims bolszym zdjęciem synka co ? Mafka - zdjęcie młodszaka na suwaczku coś z deka masz nieaktualne, hehehe
  25. kajka84Mandarynka on jest duuuży :) już w gondoli na styk leży :)A co do pieluszek, ja narazie nie próbowałam Dada ale pewnie spróbuje bo z tego co słyszę wiele mam sobie je chwali. Póki co jestem na zapasach z odwiedzin :) i używam huggies, na zmianę z pampersami. Mój maly miał uczulenie na pampersy ale teraz już jest ok, chyba że długo go ma to pojawia się zaczerwienienie, przy huggiesach tego nie ma. A przy córci używałam tych z lidla i też bardzo je sobie chwaliłam. A tak na marginesie to mój już musi miec rozmiar 4 bo z 3 mu bokami wychodzi Mi Huggiesy Hanka przesikuje w 10 min po zalozeniu, hehe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...