Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

mandarynka79

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    UK
  1. Ja juz jestem na mnz.pl - zapraszam pozostale Drogie Panie! http://mnz.pl/forum/topic/1384-pa%C5%BAdzierniczki-2012/
  2. Dejanira - dzieki, zaraz obczaje nowe forum. W sumie dziewczyny, jak sobie pomysle, ze mialabym organizowac chrzciny dla pol rodziny to sie nawet ciesze, ze my z Hanka nie bedziemy w tym uczestniczyc. Z tego tez m.in. powodu na razie nie planujemy slubu - brak kasy i jakos brak entuzjazmu do przygotowan. A propos jeszcze zakrztuszania kawalkami jedzenia u maluchow. My na czas posilku sadzamy Hanie w wysokim krzeselku i uwaznie ja obserwujemy jak je. I raz sie zakrztusila, ale sobie dzielnie poradzila - czyli dokladnie tak jak to opisuja w 'madrych' ksiazkach. Podstawa to proste plecki u dziecka i odgryzanie/odlamywanie przez malucha takich kawalkow jakie jest w stanie przelknac i ew. odkrztusic.
  3. Mafka- mam nadzieje ze Chrzciny przeszly elegancko i za bardzo sie nie orobilas, tylko swietowalas ta uroczystosc :) Faktycznie cos cichutko tutaj Kobiety :) ej... Ja nie karmie Hanki sloiczkami ani kaszkami. Wyczytalam w paru zrodlach, ze etap papek nie ma znaczenia, bo podstawa diety malucha do 1go roku zycia i tak jest mleko. No ale, wiadomo, kazda mama ma prawo do wlasnej decyzji. W 7. miesiacu wprowadze Hance normalne kasze i tyle. Probowalam jej na poczatku dawac kleik ryzowy i zmiksowana marchewka, ale nie byla zbytnio zainteresowana, lizala lyzeczke, zamiast otwierac paszcze i wolala sie bawic jedzeniem. Za to kawalki marchewki potrafi elegancko wziac do raczki, odlamac sobie kawalek dziaslami, pociamkac i polknac. Wiec zaczelam jej dawac kawalki roznych miekkich ugotowanych warzyw i owocow. Na razie, jest to bardziej eksperymentowanie niz prawdziwe jedzenie, ale z kazdym dniem jej idzie coraz lepiej. Podobno nie wszystkie dzieci sa gotowe na stale pokarmy w wieku pol roku, niektore w wieku 7 mies albo nawet 8 mies. Wiec ja cierpliwie czekam, kiedy Hanusia podejmie temat. Czytam wlasnie wspaniala ksiazke "W glebi kontinuum" na temat naturalnej pielegnacji niemowlat i wychowania. Cos co zatracilismy wraz z rozwojem cywilizacji. I zamiast ufac wlasnej wspanialej (wyksztalconej od wiekow i ewolucje) intuicji i wrodzonym umiejetnosciom, dalismy sobie wmowic, ze bez przeczytania podrecznika do wychowania, nie wiemy co robic z naszym dzieckiem. Jak znajde cos ciekawego, to sie z Wami oczywiscie podziele. Moj Ukochany wzial wraz moja siostra (przyleciala na tydzien) Hanie na wycieczke, wiec mam popoludnie wolne - hurrra! Strzelilam sobie dluuuuga drzemke, wspaniale...hihi Milego wieczoru!
  4. Mafka - dziekuje za zyczenia. Dzisiaj Hania wprawiła nas zachwyt i napełniła nasze serca rodzicielskie dumą, kiedy zupełnie samodzielnie zaczęła jeść kawałki marchewki - zgrabnie chwytać, pakować sobie do buzi, odgryzać dziąsłami i po chwili miętolenia połykać. Wczoraj dała radę z bananem. Nie ma jeszcze ani jednego ząbka, więc jest to zdecydowanie miętolenie i żucie. Przy tym jest mocno zaaferowana tym faktem. Sadzamy ją podczas naszego obiadu w wysokim krzesełku (wcześniej rozebraną do pieluchy, ubraną w plastikowy śliniak, pod krzesełko rozkładam ręcznik), wykładam na blacik kawałki ugotowanych warzyw (dzisiaj była marchewka i słodki ziemniak) i jazda ;) Oczywiście większość pokarmu trafia dookoła Hanki niż do paszczy, ale jest niezła zabawa.
  5. Dziewczyny- gdzie konkretnie na mnz.pl forum mam was szukac? mamy juz nowy watek?
  6. Marjul - wszystkiego najlepszego dla Tymonka. Ide obczajać to nowe forum :)
  7. Kajka - mysle, ze nasze posty przechodza przez moderatora czyt. cenzora. Jak bede miec chwilke czasu, to zaloze sobie konto na forum sugerowanym przez Dejanire. Hania dzisiaj konczy 6 miesiecy! hurra. A ja z moim Ukochanym obchodzimy 3 lata pozycia partnerskiego ;) nie mam dla niego jakiegos specjalnego prezentu -troche krucho z kasa, ale moze przygotuje jakis torcik na szybko. Moja Hania tez sie do wszystkich smieje na okolo. Wszyscy zadziwieni, ze taka radosna dziewczynka z niej jest. No coz, radosni rodzice to radosne dziecko (nie chwalac sie, heh). No i jej trzecie imie Joy do czegos zobowiazuje, heh.
  8. Hej dziewczyny, Ja tez sie moge przeniesc na inne forum - to mnie juz wkurza na maxa. Hania wazy juz 7.40 kg i powoli jej schodzi odparzenie. Niestety po przyjezdzie do domu przestala spac cala noc, buuu - a tak bylo pieknie juz :)
  9. Mafka - ja niestety Ci nie pomoge, bo wybor butkow jeszcze przede mna. Ale wlasnie przeczytalam artykul o karmieniu w czasach PRL - heheh - ciekawe czy moja mama, rowniez do tych wytycznych? zapytam ja z ciekawosci http://dziecisawazne.pl/jak-to-bylo-w-prl-u-roznice-w-opiece-nad-dzieckiem-wowczas-i-dzis/ Co do glutenu to znalazlam opracowanie, ze mozna gluten wprowadzac w formie kasz nawet od 7 miesiaca, wiec bede sobie powoli wprowadzac nowe potrawy u Hani. Dzisiaj wielki dzien - marchewka na obiad - czekam na Szanownego, bo chce byc przy tym jak Hanka dostanie 'dorosle' jedzenie po raz pierwszy :)
  10. Mafka - dzieki. Nie podoba mi sie to nowe forum - nie mozna np. dziekowac za posty i nie widac calosci suwaczkow - prostestuje! A co do zimy w Polsce to z poczatku mialam wrazenie, ze przyjechalam na ferie zimowe, bo na Wielkanoc zupelnie mi to nie wygladalo. Moja Hania tez ma swoj barlozek oblozony poduszkami z calego domu - jutro mam dostac od kolezanki w spadku jej kojec. Podsylam pare interesujacych linkow a propos wprowadzania pokarmow stalych i nie tylko :) http://dziecisawazne.pl/wprowadzanie-posilkow-stalych-do-diety-dziecka/ http://dziecisawazne.pl/baby-led-weaning/ http://dziecisawazne.pl/dziecko-zaczyna-chodzic/
  11. Witam, witam! Nie, nie zostalam zaaresztowana przez tesciowa, jak tu bylo sugerowane, bo bylam u swoich rodzicow w Rzeszowie i u babci w Krakowie, ale bardzo dziekuje za gotowosc odbicia mnie :) Wczoraj wieczorem doczlapalismy sie wreszcie do domu i padlam. Jestem z siebie dumna, bo wracalam sama z Hania samolotem i dalam rade:) Uff, nie bylo mnie prawie 3 tygodnie w domu i jakos tak dziwnie sie czuje. Hania zrobila ze mna setki kilometrow po Polsce i Europie - mala koczowniczka. Niestety po drodze nabawila sie pieluszkowego zapalenia skory i ma teraz cipulke i pupe jak pawian. Domowe sposoby nie pomagaja, wiec wybierzemy sie dzisiaj albo jutro do lekarza. Ja w miedzyczasie przerobilam zapalenie piersi - wyjechalam z puchniejacym cyckiem i tuz przed swietami szukalam na gwalt lekarza, bo zaczelo sie robic niefajnie. Moj lewy cycek nagle sobie przypomnial po miesiacach, ze moglby troche jeszcze mleka wyprodukowac. Skonczylo sie na antybiotykach (pierwszych od 17 lat!!) i zabiegach akupunktury. Dalej jest jeszcze jakis plyn w sutku (mialam w miedzyczasie usg u mojego ginka), wiec temat jest stale monitorowany. Hania swietnie poradzila sobie z chmara rodziny. Oczywiscie byla gwiazda sezonu. A widok mojego taty bawiacego sie z nia - bezcenny!!! heheh Hania juz pieknie sie przekreca z pleckow na brzuszek i zaczyna gramolic sie do przodu i na boki. Wiec w zasadzie cala podloga juz jej. Nie mozna jej zostawiac bez zabezpiecznia poduszkami. Siedzi sama przez pare sekund jak jest podparta poduszkami. Bardzo sie rowniez zmienila - tak twierdzi jej tatus, ktory nie widzial jej przez 2 tyg. - biedak tesknil za nami jak szalony i ja dostalam piekny wielki bukiet czerwonych roz na lotnisku :) Zaczynam od tego tygodnia wprowadzac Hani stale pokarmy. Musze jeszcze kupic blender do miksowania i powoooolutku bedziemy odkrywac nowe smaki. No i hit kwietnia - Hanulka przesypia cale noce!! teree! Spi od 19.30-20.00 do 5.00-7.00 rano. Spi wprawdzie ze mna i jak zaczyna sie przebudzac to ja ululam, ale jest efekt! Teraz trzeba bedzie ja przestawic na jej lozeczko i juz :) pozdrowka dla wszystkich kobitek. Ide odgruzowywac mieszkanie po mojej nieobecnosci :) hihi
  12. Mafka - dzieki za zyczenia i wspolczuje Ci tych przebojow z badaniami. Moj za to zostal spuszczony na drzewo w angielskiej aptece jak chcial kupic wapno. Pani mu udowadniala, ze przeciez Calcium jest skladnikiem mleka Bebilon i zeby smarowac wysypke kremem. Wiec kupie jutro juz w aptece w Krakowie. Moze mi sie dziecko nie zadrapie na smierc Wszystkim drogim Kolezankom i Waszym Rodzinom zycze udanych Swiat. Co by aura sie szybko odmienila z bozonarodzeniowej na Wielkanocna!! buziaki
  13. Aga - fajny synek i dobrze, ze wszystko juz ok. Jestem wlasnie w trakcie pakowania - ufff troche tego trzeba wziac,(szczegolnie cieplych ciuchow) a tu bagaz ograniczony. Dodatkowo Hanka dostala jakiejs wysypki takich liszai na dekolcie i karku. Ma to juz od jakiegos czasu, myslalam, ze moze to odparzenie po wymiotach, bo ona czesto ulewa i wymiotuje. Poradzilam sie poloznej i stwierdzila, zebym tylko smarowala kremem. Ale ona sie drapie jak szalona, ma po prostu szramy wydrapane do krwi az zal patrzec. Podejrzewam, ze moze to byc alergia pokarmowa, bo ja mialam podobne liszaje jak jadlam nabial, ktory mi nie sluzy. Jest juz za pozno zeby isc do lekarza (w nocy wyruszamy), wiec wysle mlodego do apteki po wapno, moze cos pomoze. I jeszcze cos - dziewczyny, czy mialyscie moze kiedys cos takiego?: obrzmialy sutek, twardy i bardzo bolesny. Mozna wyczuc wielka grude dookola koncowki. Nie mam pokarmu juz pare miesiecy, nic tez nie wycieka (myslalam, ze moze nawrot laktacji), owszem drugi sutek jest wrazliwy, bo mam akurat owulacje, ale ten lewy jest az podejrzany. Boli jak diabli.
  14. Dziewczyny, Znalazlam książkę polecaną przez Dejanirę na Chomikuj.pl do sciągnięcia w formacie pdf ;) Zdrowy start. Zaprogramuj swoje dziecko na zdrowie.pdf - Poradniki - pinokio106 - Chomikuj.pl
  15. Aga - wspolczuje Ci chorego dzieciaczka. Tez bym nie wiedziala co zrobic w takiej sytuacji. A co do negatywnego nastroju, to raczej normalne, ze w takiej sytuacji jestes przemeczona i sfrustrowana - tzw. zmeczenie materialu. Mialam tak na poczatku naszego 'zwiazku' z Hanka. Zastanawialam sie po co mi to wszystko bylo, ale tez szybko przeszla ta chwilowa zalamka. Czasami tylko sie lapie na takiej mysli, ze to juz tak bedzie do konca zycia, a przynajmniej przez najblizsze 20 lat, ta wielka odpowiedzialnosc, z ktorej nikt mnie nie zwolni nawet na chwile. Z drugiej strony nie zamienilabym tej sytuacji na nic innego. Chyba tak wlasnie wyglada pelnia szczescia. Ostatnio lezelismy sobie przytuleni z moim (a nie jest to za czeste) i stwierdzilismy, ze wszystko co sie ostatnio wydarza w naszym zyciu (nasze spotkanie - poznalismy sie 3 lata temu na portalu Sympatia.pl hehe), moj przyjazd do UK, to ze tak szybko znalazlam prace, ze mieszkamy w pieknym mieszkanku i przede wszystkim narodziny Hani to wielki Prezent od zycia i jestesmy bardzo, bardzo wdzieczni losowi za to, ze to mamy... Kajka - moja Hania na razie przewraca sie samodzielnie tylko z brzucha na plecy i na boczki. Na razie niezgrabnie probuje sie przewracac z brzucha na plecy, ale jeszcze duzo przed nia. Ale ostro cwicza z tatusiem codziennie. Mafka - co do podrozy, to juz czuje troche treme przed lotem samolotem z Hanka. Zwlaszcza denerwuje sie troche samotnym powrotem z nia w kwietniu. Bagaze, wozek, przechodzenie przez bramki bezpieczenstwa i sam lot 2,5 godziny. Jazda samochodem to pikus. Ale staram sie myslec pozytywnie. Zwierzylam sie ze swoich obaw poloznej ostanio przy wizycie kontrolnej. Powiedziala, zebym prosila ludzi o pomoc a Hanke wrzucila w chuste lub nosidelko. Nie nawyklam prosic obcych ludzi o pomoc, naiwna Zosia-Samosia ze mnie, czas zaczac - w koncu to zaden wstyd :) Dejanira - skorzystam z Twoim rad odnosnie glutenu i ja. Zaraz sobie wygugluje ta ksiazke, bo tez jestem skolowana odnosnie wprowadzania pokarmow stalych, a ze 'szkoly angielskiej' raczej nie skorzystam hehe, Fish & chips - why not? heh Na razie Hania leci na mleku + 2 lyzeczki kleiku ryzowego do mleka na noc. Wstrzymuje sie z podawanie czegokolwiek az do powrotu do domu czyli polowa kwietnia. Moze do tej pory bedzie samodzielnie siedziec? kto wie - w kazdym razie wysokie krzeselko czeka zlozone. Asia - super synek! mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko w porzadku w relacjach z Narzeczonym i Tata - ze wszystko sie z czasem ulozylo :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...