-
Postów
8 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marzen@
-
Tu odpowiedź pediatry bańki Jest napisane, że poniżej 4 lat nie powinno się stawiać. Zawsze lepiej zapytać swojego lekarza. Za czasów młodości naszych babć medycyna była na zupełnie innym poziomie niż obecnie, więc ich porady lepiej weryfikować :)
-
Jak nauczyć niemowlaka pić wodę i herbatkę?
marzen@ odpowiedział(a) na Mika30 temat w Noworodki i niemowlaki
W ciągu 3 tygodni 3 razy zmieniłaś dziecku mleko, więc nic dziwnego, że są problemy. Dzieciom często to się zdarza przy zmianie preparatu. Zdecyduj się na jeden preparat i podawaj go, jeśli problemy nie ustąpią po 1-2 tyg. wtedy pomyśl o zmianie mleka. Do picia najlepsza jest woda przegotowana. Herbatki słomkowej nie podaje się małym dzieciom - czarna herbata zawiera teinę (czyli kofeinę). Jeśli chcesz herbatki to może być rumianek (ale może uczulać) lub koperkowa (ale w zbyt dużych ilościach może nasilać problemy z brzuszkiem). Wybieraj też herbatki zaparzane, bo te granulowane to sam cukier niestety. Podawaj po troszkę wody co jakiś czas, może dziecko wypije z łyżeczki albo kieliszka do karmienia? Jeśli nic nie pomoże pozostanie lekkie rozwadnianie mleka, wtedy pewnie da się "oszukać" -
Moim zdaniem poszukaj poradni psychologiczno-pedagogicznej w twojej okolicy. Tam pracują specjaliści i pomogą ci w problemie. Być może zachowanie twojego synka wynika z tego, że to taki jego sposób na adaptację w nowym miejscu i zmiany, a może po prostu się nudzi na lekcjach. Może wychowawczyni minęła się z powołaniem i nie radzi sobie po prostu z co bardziej żywiołowymi dziećmi. Pani pedagog jakoś mało zaangażowana i sama stwierdziła, że więcej nic nie pomoże, to nie pomoże. Nie ma co się łudzić.
-
Specjaliści odradzają zakup używanych fotelików, bo "na oko" nie da się określić czy fotelik brał udział w wypadku. Skoro specjaliści nie są w stanie, to przeciętna osoba też nie. Taki fotelik nie musi mieć żadnego widocznego pęknięcia, a i tak nie będzie już chronił należycie. Odkupić można od kogoś kogo się zna i mamy pewność, że nie oszukuje nas co do historii fotelika. Poza tym "żywotność" fotelika to jakieś 7 lat, a po tym okresie materiały się starzeją i fotelik powinien iść w odstawkę, bo będzie coraz gorzej pełnił swoja funkcję.
-
Papierologia jest tylko w przypadku zakładanie przedszkola lub żłobka Wszelkie kluby/akademie malucha/opieka dzienna/kluby dla mam i dzieci itp zakładane są jako zwykła działalność gospodarcza. Oczywiście jeśli wchodzi w grę gastronomia czyli w klubie będziesz serwować napoje czy ciasto to już inna sprawa, bo sanpid wchodzi. Ale dasz radę, powodzenia
-
Ciąża? Lekki ból podbrzusza, uczucie wypełnienia...
marzen@ odpowiedział(a) na just212 temat w 9 miesięcy, ciąża
Jeśli doszło do zapłodnienia to jeszcze nie doszło do zagnieżdżenia zarodka, więc twoje zmartwienie o ciążę pozamaciczną jest przedwczesne. Na tym etapie nie występują jeszcze objawy ciąży, testy nie wychodzą. Poczekaj do miesiączki, chyba, że masz jakieś niepokojące objawy, bóle, upławy to skonsultuj się z lekarzem -
Daj spokój, jak ojciec tak bardzo chce to niech sobie sam uszy przekłuje. Ja mam wrażenie, że jesteś zdecydowana, tu szukasz tylko potwierdzenia swojej decyzji, a nie każdy ją poprze, nie każdy widzi sens. Bo sensu nie ma kolczykowanie małych dzieci. A argumenty tej "Kosmetyczki" to sobie można o kant pupy rozbić. No bo co to za argument, że jak nie przekłujesz maluchowi to potem będzie uciekać? Obowiązkowo kolczykuje się w naszym kraju bydło rogate, nie dzieci. Wg niej należy przekłuwać szybko bo małe dziecko nie ucieknie, jest w 100% zależne od swoich rodziców. Że przekłuła sporo uszu i nie było problemów? Skąd pewność - jak się coś dzieje z tymi uszami później to ludzie lecą do lekarza a nie do kosmetyczki. Ja powtórzę tylko za niektórymi dziewczynami przede mną po co? Jaki cel? Czy nie lepiej zostawić dziecku decyzję? Czy ty nie wolałabyś sama podjąć decyzji, gdybyś była na miejscu swojego dziecka? Odpowiedz sobie na te pytania.
-
Przez pierwsze 3 m-ce około 12-16 na dobę, czasem bywało więcej. Później stopniowo coraz mniej. Dorosły korzysta z toalety z 8-10 razy na dobę, więc co się dziwić maluszkowi, którego pęcherz jeszcze malutki i niedojrzały. A dzieciaczki karmione piersią mogą też robić kupkę kilka razy dziennie, a do tego jeszcze sikanie.
-
Wczesne przebijanie uszu dzieciom to jest trochę pozostałość po dawnych czasach i różnego typu zabobonach. Np. uważano, że przekłucie uszu chroni przed zapaleniem ucha (serio, taka teorie usłyszałam jeszcze kilkanaście lat temu). Poza tym dawniej uważano, że niemowlęta nie czują bólu, co jest kompletną bzdurą. Przekłucie uszu jest trwałą ingerencją w ciało, więc uważam, że taką decyzję należy pozostawić dziecku, tym bardziej, że przekłuwanie niczemu nie służy. Nie wiemy też jak będą się goić uszy dziecka - znam przypadki, kiedy uszy ropiały przez prawie rok! Inna kwestia to to, że nie mamy pewności czy dziecko nie będzie mieć np. skłonności do bliznowców. Jeszcze oczywiscie sprawa bezpieczeństwa - sporo widziałam w życiu ponadrywanych uszu w przedszkolu i podczas przebierania na w-f w młodszych klasach podstawówki. Estetyka przy tym to sprawa wtórna, rzecz gustu, nie mnie oceniać co się komu podoba. Moja córka będzie mieć przekłute uszy, kiedy sama o to poprosi, jeśli w ogóle poprosi lecz nie wcześniej niż będzie sama potrafiła kolczyki "obsłużyć" czyli wyjąć, przemyć świeże dziurki, zmienić kolczyki, ubrać się tak, aby nie zaciągnąć uszu itp. Siostra miała uszy przekłute po I Komunii Św., na własne życzenie. Było to "wydarzenie", takie babskie wyjście do kosmetyczki z wielką pompą - bardzo fajnie to wspomina, mimo, że trochę bolało. Ja kolczyków nie mam wcale i jakoś nie żałuję. Nigdy mnie to specjalnie nie ciągnęło. I nie chciałabym mieć dziur w uszach bo ktoś dawno temu zdecydowałby za mnie.
-
Spokojnie, w jabłkach czy kefirze też jest alkohol, a nikt nie zabranie ich spożywać ciężarnym. Poza tym najbardziej niebezpieczny jest alkohol w pierwszym trymestrze ciąży. Dziecku nic się nie stanie od tak znikomej ilości alkoholu.
-
Tak, dziewczyny mają rację. Choćby ciasna kawalerka, ale sami. Przede wszystkim porozmawiaj z mężem, niech on "ustawi" rodziców. Z twojego postu wnioskuję, że teść to taka "głowa rodziny" co to w domu palcem nie kiwnie i krzywda mu się stała, że gary musiał pomyć? Niestety obawiam się, że może być coraz gorzej w relacjach z teściami. A co w domu robi twój mąż? Teścia nie zmienisz, ale męża czas najwyższy pogonić do obowiązków domowych. W końcu to on odpowiada za ciebie i wasze dziecko, a nie teściowie.
-
Chodzi właśnie o ten ruch naprzemienny - wtedy tworzą się nowe połączenia w mózgu. Oczywiście nie oznacza to, że nieraczkujące dziecko będzie miało problemy z dysleksją itp., acz badania wskazują, że częściej przytrafia się ona dzieciom, które nie raczkowały. Może się też trafić dziecku raczkującemu. Sama nie raczkowałam, ani moja siostra, ani mój mąż - żadne z nas nie ma problemów tego typu, nie mieliśmy też żadnych problemów z nauką. Oczywiście to żadna próba statystyczna, niemniej świadczy o tym, że bark raczkowania niczego nie przekreśla. Poza tym brak raczkowania można nadrabiać np. wspinaniem na drabinki i ścianki wspinaczkowe. W ogóle warto dbać o codzienną porcję ruchu różnego rodzaju dla dziecka :) Nie ma etapów ważniejszych i mniej ważnych, każdy jest krokiem milowym dla dziecka.
-
Ja też pierwsze słyszę o wpisowym w p-kolu publicznym, chyba, że właśnie chodzi o te składki na początku roku na podręczniki, wyprawkę, RR itp. Wpisowe jest, ale też nie zawsze, w placówkach niepublicznych, i tak jak j_kaminska pisze za zarezerwowanie miejsca i tyle, nic innego za tę opłatę nie otrzymuje się. Ranchi - tera chyba ciężko będzie znaleźć jakieś przedszkole publiczne. Zapisy są na wiosnę, jak ktoś się wycofa to wchodzą dzieci z listy rezerwowej i jednak pierwszeństwo jest dla dzieci obojga rodziców pracujących.
-
Ile czasu dziennie poświęcasz na sprzątanie w domu?
marzen@ odpowiedział(a) na Margeritka temat w Kącik dla mam
Eh, j_kaminska ty pracoholiczko, ty :P Nie psuj statystyk Mogę jutro pościelić łóżka i poprasować? Mogę? Bo ja muszę, bo jak nie to się uduszę :P W sobotę jak będzie pogoda zabieram się za okna i firany. Będzie spokój na zimę. -
Ile czasu dziennie poświęcasz na sprzątanie w domu?
marzen@ odpowiedział(a) na Margeritka temat w Kącik dla mam
No fajnie Betty, że to nie twoje ucho było. A ja się dziś obijałam! O! To w ramach leczenia zdiagnozowanej tu mi nerwicy natręctw ;P -
Gdyby do zapłodnienia doszło w pierwszej połowie sierpnia, to 23 września na pewno byłoby widać ciążę na USG, bo to byłby pewnie jakiś 7-8tc (nie wiem kiedy miałaś okres w sierpniu) Ja obstawiam na jakieś zachwiania hormonalne, chyba, że do zapłodnienia mogło dojść we wrześniu. A może ostatnio byłaś chora? Przyjmowałaś leki? Wyjechałaś gdzieś? Przeżywałaś silny stres? Odchudzałaś się? To może rozregulować organizm
-
Wg okresu 7 tc, ale skoro masz nieregularne miesiączki wiek ciąży może być młodszy niż wynika to z okresu. Bijącego serduszka może nie być jeszcze widać na usg, to normalne w tym czasie
-
Całkiem ładny zbiór. Mi nigdy nie udało sie tyle nawet przez cały dzień uzbierać, ale też nie przykładam się zbytnio ;P
-
Zgodnie z nowymi przepisami w publicznym przedszkolu jest 5h bezpłatnej podstawy programowej, w jakich godzinach one się odbywają decyduje rada miasta. Pozostałe godziny płatne po złotówce. Czyli np. deklarujesz, że dziecko będzie chodzić 6h dziennie - zapłacisz 22 zł za opiekę plus wyżywienie od 4-8 zł (dopytaj w swoim mieście), do tego zakup podręczników, ewentualnie jakiejś wyprawki typu kredki, blok, czasem żądaja nawet papieru toaletowego (dopytaj w przedszkolu), składki na Radę Rodziców, opłaty za wycieczki itp. bardzo zróżnicowane, w zależności od przedszkola - trzeba pytać w wybranym przedszkolu. Z przedszkolami niepublicznymi jest inna sytuacja. Czasem mają dofinansowanie z miasta i opłaty nie są wygórowane (moje to 500 zł, w tym mam wyprawkę, zajęcia dodatkowe, wycieczki i wyżywienie, przynoszę tylko pantofle oraz szczoteczkę i pastę do zębów), czasem samo czesne sięga 1000 zł i więcej, do tego wyżywienie, zajęcia dodatkowe itp. Jeśli wybierzesz przedszkole niepubliczne sprawdź czy znajduje się w wykazie placówek oświatowych men Wykaz. Nad tymi zarejestrowanymi pieczę sprawuje kuratorium, muszą mieć odpowiednie warunki lokalowe, odpowiednią kadrę, realizować program. Te niezarejestrowane to wolna amerykanka, nikt tego nie kontroluje.
-
Akurat pakowanie niejadka nutellą to nie jest najlepszy pomysł. Jak synek przekonuje się do jedzenia to jesteście na dobrej drodze. Druga sprawa to twoje podejście. Wiem, że się bardzo martwisz o zdrowie dziecka, ale jeśli jedzenie jest u was w domu jednym z głównych tematów to dziecko odczuwa presję na tę dziedzinę życia i stąd niechęć do jedzenia. Pamiętaj, że zdrowe dziecko się nie zagłodzi. Mam nadzieję, że to nie są problemy z odczuwaniem łaknienia. Nie wiem jak się to diagnozuje, ale może popytaj pediatrę. I następna rzecz. Dziecko nie może jeść w samotności. I nie chodzi o to, że masz siedzieć i się na niego patrzyć czy karmić go, ale chodzi o WSPÓLNE spożywanie posiłków. Robisz rano kanapki, siadacie wszyscy do stołu i jecie. To samo z zupą, drugim daniem, kolacją itp. Wszelkie tematy podczas posiłków dozwolone, byle nie o jedzeniu. Poświęcaj synkowi dużo pozytywnej uwagi poza posiłkami. Żeby nie było tak, że obiad/śniadanie itp. jest tym momentem w ciągu dnia, kiedy mały otrzymuje max twojej uwagi. Dużo sił i cierpliwości.
-
Jak przestawić sen dziecka?
marzen@ odpowiedział(a) na mambach temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Aha, świeże powietrze dobrze usypia, a jeśli mała się rozgląda to fajnie działa usypianie na tarasie/balkonie, tak, żeby nie było za wiele co oglądać i szybko robi się nudno. A co do ilości drzemek to dzieci są różne. Moja spała raz odkąd skończyła jakieś 9-10 m-cy, dlatego mnie z kolei dziwiły dzieci półtoraroczne śpiące dwa razy :) -
Jak przestawić sen dziecka?
marzen@ odpowiedział(a) na mambach temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Przynajmniej raz dziennie spać powinna, bo to jeszcze maluszek. Nie ma co na siłę trzymać cały dzień bez spania. Moja w tym wieku ładnie spała właśnie na dworze. Ale może twoja córka potrzebuje spokoju, by się wyspać. Spróbuj jej zorganizować czas do południa na aktywnych zabawach, dużo spaceru i dużo ruchu, zabaw (turlanie się, pełzanie, co tam potrafi). Koło południa powinna być zmęczona, więc jedzenie, wyciszenie i próbuj ją usypiać, w taki sposób jaki jest dla niej najbardziej skuteczny. Staraj się nie przeciągać jej zmęczenia - jeśli tylko zauważysz, że robi się śpiąca to jest znak, że czas do łóżka. Dzieci czasem są zbyt zmęczone i to im nie daje zasnąć. Robią się jeszcze bardziej zmęczone, marudne, tym bardziej nie mogą zasnąć i koło się zamyka. -
Jak oduczyć się przeklinać?
marzen@ odpowiedział(a) na mambach temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Pomalutku, dasz radę. Po prostu staraj się mówić wolniej i myśleć nad słownictwem, którego używasz. Dasz radę. Zawsze, jak nikawa radzi, możesz sobie narzucić jakąś karę, najlepiej coś, czego nie lubisz robić, albo uważasz za zbędne do zrobienia. Np. dziś przeklęłam więcej niż 5 razy więc, szoruję klozet, ceruję i prasuję skarpetki ;P albo wyczyszczę szczoteczką do zębów fugi w przedpokoju. -
Nie wiem ile masz lat, ale z wiekiem coraz częściej pojawiają się cykle bezowulacyjne. Sam śluz to jeszcze nie wyznacznik, potrzeba bardzo wnikliwej obserwacji organizmu oraz umiejętności interpretacji innych okoliczności tj. przyjmowanych leków, chorób, sytuacji mocno stresujących, podróży itp. W dniu spodziewanej miesiączki zrób test ciążowy, wtedy się dowiesz z 99% prawdopodobieństwem czy jesteś w ciąży. Osobiście znam dwa przypadki, kiedy kobiety mocno po pięćdziesiątce, w okresie okresie przekwitania zaszły w ciążę i urodziły zdrowe dzieci, więc wszystko jest możliwe :)
-
Wow, Betty, to uszka na święta będziecie mieć jednym grzybem załatwione ;P