Witaj Szona, mam troszeczkę doświadczenia z kotami i wydaje mi się, że jednak kociczki są bardziej towarzyskie i rodzinne. Z tego co się orientuję na pewno w jednym domu nie pogodzą się dwie kociczki (jak dorosną to jedna z nich odejdzie - znam kilka takich przykładów), a dwa kocurki mogą razem mieszkać. Więc na pewno nie ma sensu wszystkich brać do domu (trzeba przynajmniej jednej z kociczek nowy domek znaleźć). Ja mam w domu (mieszkanie w bloku) trzymiesięcznego bobaska i roczną kociczkę i na razie nie ma problemów na linii dziecko-kot (Kotek nawet przybiega jak dzieciątko płacze i zagląda czy jej się krzywda nie dzieje). U Ciebie będzie nawet lepiej bo kotek przyjdzie do domu gdzie jest już dziecko, więc nie będzie zazdrosny. Koszty utrzymania kotka nie są duże (wcześniej miałam psa to jedzonko wychodziło dużo drożej) - kuwetkę i łopatkę kupujesz raz, żwirek kosztuje od 5 zł do ok. 20 (ja używam Tesco i sobie chwalę - nie jest perfumowany, a dobrze pochłania kocie "zapachy" więc w domu nie czuć, że jest kotek, a do tego jest tani) za worek, na miesiąc zużyjesz ok. 5-7 worków. Do jedzenia możesz podawać gotowe karmy lub karmić mięskiem, podrobami (karma Royal za ok 80 zł starcza mi na dwa miesiące, do tego jak gotuję obiad to zawsze coś kotkowi wpadnie ). Do tego raz do roku szczepienie (ok. 100 zł) - mały kotek dostaje szczepionki chyba na trzy razy, a potem to już raz na rok. No i raz na pół odrobaczanie (ale to już grosze). Uff, ale się spisałam. Mam nadzieję, że rozwiałam twoje obawy i przygarniesz kotka.