Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Dziewczyny, jeśli do spania ubieracie dzieci w body i pajaca to ja się nie dziwię, że się rozkopują. A jeśli dziecko jeszcze w pieluszce to na pupie ma 3 warstwy! Nawet mi byłoby gorąco. Moja śpi w lekkiej piżamce, bez skarpet, latem przy upałach tylko t-shirt i majtki albo nic. Śpiworki mogą faktycznie wkurzać, bo ograniczają ruchy, ale znam dzieciaki, którym to odpowiadało. Nie zgadniesz ;)
  2. 1. Zmień pozycję przy karmieniu. 2. Zminimalizuj bodźce zewnętrzne. 3. Nie znam się na butelkowym karmieniu, ale może trzeba zmienić butelkę i smoczek na inny 4. Jesli przy kp za szybko leci wystarczy zmienić pozycję: mama na półleżąco, dziecko na górze - mleko ma wtedy pod górkę i nie leci tak szybko lub ściągać początkowe, to co leci najszybciej, później wypływ jest mniejszy. 5. Zawsze tak było? Może idą zęby i po prostu małego boli podczas karmienia. Jeśli w/w nie pomaga, a dziecko się pręży od dłuższego czasu warto skonsultować się z neurologiem lub dobrym fizjoterapeutą
  3. Nikt nie pisze, że masz zaniżone standardy, ale, że każdy ma inne, lecz skoro się tłumaczysz... Cóż, pranie jasne i ciemne to nie wszystko, dochodzą jeszcze ręczniki, pościel, a to jakiś koc, to ścierki, to firanki, kurtki. Kurczę, pranie to nie tylko ubrania. Nim mieliśmy dziecko to wychodziły co najmniej 3 pralki tygodniowo,a teraz jest więcej. Co do gości chwalących porządek to ja potrafię też w pół godziny tak ogarnąć dom, że wygląda, że jest czysto. Ale czysty nie jest moim zdaniem. Nie znam nikogo kto prasowałby skarpetki, nie wiem po co te dziecinne przytyki. Acha, i nie zauważyłam, żeby tu którakolwiek oczekiwała współczucia. Jest taka praca do wykonania i tyle, pytanie było ile to komu zajmuje i na to się odpowiada
  4. Przeziębienia mamy dla malucha ma same dobre strony bo w pokarmie dostaje przeciwciała i szybko się uodparnia :) Co do sposobów - domowe jak pisały dziewczyny. Z leków spokojnie paracetamol, a na gardło tantum verde, krople do nosa np. nasivin, woda morska do nosa, z lekami na bazie ibuprofenu ostrożnie, jeśli musisz to zaraz po karmieniu. Jeśli domowe sposoby zawiodą nie zwlekaj z wizytą u lekarza - przepisze ci leki silniejsze, ale takie, które można stosować przy kp.
  5. Przytulam mocno, masz trudny czas w życiu. Pamiętaj, że po każdej burzy wychodzi słońce. Pomalutku się wszystko ułoży. Co do bawarki na laktację to mit jest, ale jak ci smakuje to pij na zdrowie :) byle nie za dużo i nie za mocną bo teina/kofeina przedostaje się do twojego mleka
  6. Spokojnie, pomalutku, nie od razu Rzym zbudowano. Każdemu czasem coś się wymsknie :) Najważniejsze, żeby jak już coś poleci nie robić z tego wielkiego halo, bo dziecko wtedy zwraca uwagę na dany wyraz i szybko wyłapuje, że może on budzić ciekawą reakcję otoczenia ;P
  7. Madziuleczka- o, widać u was panie to profesjonalistki :) Oby jak najwięcej takich, a najlepiej wszystkie :) Bella jeśli P. dyrektor jest chętna by twoje dziecko przenieść to dobrze :) Nauczycielka z obecnej grupy nie będzie miała raczej wiele na ten temat o powiedzenia, a pewnie nawet się ucieszy, że ma dzieci mniej do opieki. Jesli tylko jest szansa na przeniesienie to nie odpuszczaj, chodź do przedszkola, pytaj, przypominaj. Po co dziecko ma się stresować jakąś nauczycielką bez powołania.
  8. marzen@

    Rysowanie

    Nikawa, widzisz, bywa i tak ;) Do dziś mam tak, że jak kolorujemy coś z córką to po chwili się nudzę, ale robie dobrą minę do złej gry i maluję dalej. W podstawówce często angażowałam koleżanki, żeby mi pomogły kolorować moje prace, bo o ile proces twórczy był ciekawy i mnie pochłaniał, o tyle wykańczanie, czyli kolorowanie pracy było dla mnie żmudne i nudne. Monabarga nie wydaje mi się, żeby nielubienie kolorowania miało jakiś wpływ na jakość pisma. Ja nie miałam z tym problemów, choć kolorowanie to dla mnie nuda. Kolorowanie to praca odtwórcza zazwyczaj, a twój syn woli sam coś tworzyć :)
  9. A może jakiś śpiworek jej kup czy coś w tym stylu. Są takie różne dla większych dzieci, np rozpinane z boku jak klasyczny śpiwór, dziecko może samo się obsłużyć.
  10. No nic, na razie idź do lekarza, może akurat się wyzna. acha, wyczytałam, że w UK masz prawo do second opinion, więc możesz konsultować się z innym lekarzem, nawet w innej przychodni/ szpitalu. Co do herbatek laktacyjnych to ich działanie jest bardziej na psychikę (tzn. bardziej nam się wydaje, że pomagają niż tak faktycznie jest) niż faktyczne, więc jeśli coś cię uczula po prostu je odstaw. A 95% kp siedzi w głowie i najważniejsze to zachować spokój. Najwyżej popijaj melisę (jeśli ci nie szkodzi). Ewentualnie słód jęczmienny ma jakieś udowodnione działanie wspomagające laktację, więc możesz sobie popijać ciemne piwko bezalkoholowe.
  11. Ha ha, włożenie naczyń do zmywarki nie jest sprzątanie? to czym w takim razie - pranie to też relaks niczym czytanie książki na sofie z kubkiem herbaty w ręce? Poza tym nie każdą rzecz da się wrzucić do zmywarki - choćby drewniane deski, noże, duże naczynia itp. Wycieranie blatu czy stołu to takie samo zajęcie jak ścieranie kurzy, a pewnie często więcej energii trzeba poświęcić, bo w kuchni łatwiej o tłuste czy lepkie plamy, do których trzeba się przyłożyć. Kurze zresztą latem wycieram przynajmniej 2x w tygodniu, bo jeśli wszystkie okna są non stop pootwierane to bardziej kurzy się niż np. zimą. Pranie raz w tygodniu? Ło matko - u mnie tygodniowo idzie 4-6 pralek, nie wiem gdzie bym to wieszała, gdybym prała tylko w jeden dzień. Dzieci się brudzą, szczególnie jeśli jedzą samodzielnie, bawią się w piaskownicy, malują farbami. Nie mówiąc o tym, że co raz wyciąga inne zabawki i choć stara się co nieco po sobie ogarnąć to zawsze sporo zostaje. Odkurzanie raz w tygodniu odpada, bo zawsze coś się naniesie, nakruszy i trzeba odkurzyć choć ten korytarz i kuchnię czy salon. Choć zdaję sobie sprawę, że każdy ma inny standard czystości i trudno tu się porównywać.
  12. Praworęczna, ale są czynności co do których wszystko mi jedno, którą ręką je wykonuję (np. nawlekanie igły albo trzymanie widelca)
  13. matematyka, muzyka, geografia, plastyka, historia. Choć zdarzali się czasowo beznadziejni nauczyciele z w/w przedmiotów, którzy potrafili skutecznie je obrzydzić. W podstawówce jeszcze uwielbiałam ortografię i gramatykę! ;)
  14. Ja oczywiście wielorazowe, a teraz właściwie to żadne bo już jesteśmy odpieluchowane. Przy kolejnym też będą wielorazowe, bo są bardziej przewiewne, bo nie uczulaja, bo nie odparzają, bo nie trzeba stosować tony kremów na pupę i całej tej chemii, bo są śliczne i kolorowe, ekologiczne i ekonomiczne (choć jak się człowiek zapamięta w kupowaniu to można trochę zaszaleć ;))
  15. Nie ma innego sposobu jak po prostu pilnować się co i kiedy się mówi. Najlepiej starać się z przeklinania zrezygnować w każdej sytuacji i pilnować się zawsze, nie tylko przy dziecku, żeby po prostu weszło w krew. Na początku będzie ciężko, trzeba dwa razy przemyśleć to co się chce powiedzieć, ale z czasem zrezygnujesz z większości "przerywników". Zawsze możesz też spróbować użyć ewentualnych zamienników np. kurka wodna, w paszczę jeża i takie tam :)
  16. marzen@

    Rysowanie

    Kiedy byłam mała nie lubiłam kolorować - rysować od biedy, jeśli trzeba było, ale kolorowanki to był dla mnie koszmar po prostu. Za to lubiłam różnego typu łączenie kropek, malowanie ukrytego obrazka (takie gdzie pola oznaczone na obrazku konkretnym znakiem trzeba było malować na określony kolor) i szlaczki :) Moja córka natomiast uwielbia wszelkiego rodzaju wyklejanki, malowanie farbami, ciastolinę itp. Warto z dzieckiem próbować różnych form plastycznych, nie tylko kolorowanki. Można też zamiast kredek spróbować np. zmieniających kolor pisaków, czegokolwiek co z nudnego, z punktu widzenia dziecka, rysowania zrobi zajęcie atrakcyjne
  17. Nie martw się na zapas. Pójdziesz do lekarza to zobaczysz co ci powie. Nie znam systemu opieki zdrowotnej w UK, ale wydaje mi się, że zawsze możesz skonsultować się z innym lekarzem.
  18. W 7 tc może jeszcze nie być widać serduszka. Trzeba czekać. Zdarza się też, że lekarze widzą coś czego nie ma - dużo zależy od jakości sprzętu, na którym pracują oraz ich umiejętności.
  19. Z zalecanych szczepiłam tylko pneumokoki i rota. Szczepić można w tym czasie co obowiązkowe i tak na początku robiłam z braku świadomości niestety. Później już każde szczepienie oddzielnie, to jest jednak spore obciążenie dla organizmu dlatego lepiej odczekać te 1,5-2 m-ce między szczepieniami
  20. Spuchnięte stopy mogą oznaczać problemy z krążeniem. Skonsultuj się jak najszybciej z lekarzem pierwszego kontaktu (rodzinnym) on postanowi co dalej robić, jakie badania wykonać, czy skierować cię do specjalisty
  21. Najlepiej skonsultować się z lekarzem, testy czasem nie wychodzą. Poza tym za opóźnienie okresu mogą odpowiadać takie czynniki jak daleka podróż czy stresująca sytuacja (np. choroba kogoś bliskiego)
  22. u nas od czasu do czasu PCK organizuje akcję zbiórki odzieży używanej. Można oddać też do caritasu, mops-u, domu samotnej matki itp. Jesli chodzi o te kontenery to faktycznie dobre rzeczy trafiają do lumpeksów, a zniszczone są przerabiane na szmaty, dlatego tam wrzucam zazwyczaj tylko zniszczone rzeczy
  23. Nie wiem, nigdy nie liczyłam. Wiele rzeczy robię przy okazji, np. wstawię wodę na makaron to nim ona się zagotuje zdążę rozpakować zmywarkę, albo wrzucić coś do pralki. Sporo rzeczy robi też mąż, choć siłą rzeczy ja więcej.
  24. Jest bardzo mało chorób, którymi człowiek może zarazić się bezpośrednio od zwierząt. Najlepiej zapytaj weterynarza czy istnieje taka możliwość w przypadku tej choroby, a jesli tak to jakie środki zapobiegawcze należy podjąć, aby uniknąć zarażenia. Profilaktycznie staraj się raczej ograniczyć kontakty ze zwierzakiem (przynajmniej do czasu konsultacji z wetem), zawsze myj ręce po kontakcie ze szczurkiem. Całe życie miałam zwierzaki, nigdy się od żadnego niczym nie zaraziłam. 3 lata temu mój wtedy mały kociak miał koci katar i świerzb (dostaliśmy go z "dobrego domu"), ja byłam w ciąży i niczym się nie zaraziłam, za to zarazili mnie koledzy z pracy :( Nie martw się na zapas. Nie jedna kobieta w ciąży ma w domu przedszkolaka, który co chwilę coś przynosi do domu, a mimo to zdrowo donaszają ciążę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...