Poronienie

Nie Lutówki 2015

Odpowiedzi znajdują się poniżej

inka30i

inka30i

Słoneczko bardzo się cieszę że tak optymistycznie patrzysz. Trzymam za was kciuki :)
Ja rozważam psychoterapię, bo znów sobie nie radzę z emocjami, wszystko mnie przytłacza. Znów mam lęki, masakra.
No i się nie dodało, bo tekst powyżej napisałam jakiś tydzień temu ale nie miałam czasu wejść bo w poniedziałek ja się rozchorowałam i 3 dni mnie wirus tłukł, a w poniedziałek wieczorem moja psiula się rozchorowała i jeszcze nie może z tego wyjść infekcja gardła infekcja dróg moczowych i ledwo łazi już myślałam że świąt nie będzie, bardzo się boje że coś jej się stanie. Cały czas nie może jeść jak cokolwiek zje to odrazu wymiotuje i tak od wtorku. Dostaje biedna 2 antybiotyki. Jestem wycieńczona całą noc czuwam od tygodnia (bo muszę ją do miski prowadzać bo się obija a że jej matka pod naszą nieobecność wybiła sobie oko - była nie łażąca i nawet nie wiem jak tam polazła resztą sił- to jestem przewrażliwiona teraz). Dziś nowa nadzieja bo dałyśmy jej bulionu i na razie się przyjęło i dostała trochę kleiku na bulionie też jeszcze się trzyma w brzuchu ale wczoraj zaczęła wymiotować w nocy więc jak do rana się utrzyma to dopiero będę się cieszyć.

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck
inka30i

inka30i

Kochane moje chciałabym wam życzyć wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia. Dużo prezentów pod choinką, pysznego jedzonka oraz spokojnego czasu spędzonego wśród rodziny.
Szczęśliwego Nowego Roku 2015 oby był łaskawszy niż poprzedni i obfity w dobre dni.

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck
inka30i

inka30i

Dziewczyny co u was ?

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck
słoneczko_bj

słoneczko_bj

Nie wyrobiłam się z życzeniami świątecznymi, dlatego śpieszę złożyć Wam życzenia noworoczne. Niech ten kolejny rok będzie dla Was łaskawszy od mijającego, oszczędzi zmartwień i pozwoli zacząć spełniać najskrytsze marzenia. No i oczywiście wszystkim planującym dziś imprezowanie życzę szampańskiej zabawy:)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

39777 sloneczko-bj Kobieta, 32 lata, Olsztyn
słoneczko_bj

słoneczko_bj

Inka ja się dalej urlopuję i dlatego rzadko sięgam po telefon. Dzień przed Wigilią miałam usg pomiarowe u swojego prywatnego lekarza, naoglądałam się maluszka z każdej strony i wszystko wygląda ok. Mam przestać się zamartwiać, odstawić duphaston i zastanowić się, czy nie przestać chodzić na nfz, skoro mnie stresują i sama nie do końca im ufam.

A jak tam u Ciebie po świętach? Jakieś plany na dzisiejszą noc?

--

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

39777 sloneczko-bj Kobieta, 32 lata, Olsztyn
inka30i

inka30i

Po 1. Dziewczyny Wszystkiego dobrego na nadchodzący Nowy Rok 2015 :) Oby był lepszy.

Po. 2. Słoneczko super że dzidzia cała i zdrowa. Dobrze że się urlopujesz. NFZ zostaw sobie w obwodzie jednak :)
Ja dziś imprezuje z Wrocławiem, Gdańskiem i Krakowem patrz tv. Pieska mam chorego od przed świąt tak bardzo poważnie że nie chodzi sama trzeba ją wspomagać szalikiem i szelkami bo upada. Ale po maleńku idą jakieś zmiany na lepsze więc może jest nadzieja jakaś na wyzdrowienie pełne.

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck
kumi

kumi

Dziewczyny, spełnienia marzeń w tym nowym roku!!!
Ja od świąt na wysokich obrotach, odwiedziny, zakupy, mały remont pokoju przed nami i oczywiście jeszcze wizyta u gina przede mna. Odebraliśmy wyniki seminogramu, niby w normie, ale morfologia tylko 4, a 96% plemników nieprawidłowych, co jednak jeszcze jest normą. Zobaczę w środę co gin powie, moja chlamydia i przeciwciala kardiolipinowe ok.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6anliryno1zd8.png

41422 kumi Kobieta, 33 lata, Tarnów
inka30i

inka30i

Moja mała dziś umarła. Przedwczoraj dostała komórki macierzyste, ale chyba miała już sparaliżowany przełyk zachłysnęła się jedzeniem. próbowałam ją ratować na chwilę się udało. Ale potem okazało się że ma zachłystowe zapalenie płuc. Trafiła do lekarza dostała trochę tlenu, przewiozłyśmy ją do szpitala a tam niestety nie udało się jej uratować. Jestem zdruzgotana. Nie wyobrażam sobie życia bez niej, wiem że się będzie toczyło, ale ja już nic nie mam tu. Ona była moim promykiem, moim słoneczkiem. A teraz moje życie będzie beznadziejne

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck