Konkursy

Konkurs "Kamera lub laptop z twojej bajki"

Odpowiedzi znajdują się poniżej

danka513

danka513 wpis edytowany

Za górami,za lasami i zieloną doliną,żył król Konrad z królową Karoliną. Podzielić się chcieli,wesołą nowiną,że już niebawem staną się większą rodziną.Wysłali więc siłacza,by przetrwał trudy drogi,by nie znużyło go upalne słońce,nie porwał strumyk i prądy rwące.Kidy łączył się wnet z celem,spotkał groźne wilki,było ich wiele.Zraniły mu nogę i nie mógł iść już w drogę.Leżał tak dni parę,aż z sił całkiem opadł.Głód i chłód mu doskwierał i życie powoli odbierał.Wtedy,cudem o zmroku,w jakimś dziwnym amoku,spostrzegł jajko przepiórcze.Z radości krzyknął; O kurczę! Zjadł łapczywie dar z niebios,sił poczuł falę,podniósł się na nogi i ruszył ku ojczyzny chwale. Obwieścił,iż królowa najszczęśliwsza na świecie,bo nosi w swoim łonie,męża swego dziecię.A siłacz do mocy swej szybko powrócił,witaminę D połknął i swym władcą wiernie służył.

43163 danka513 Kobieta, 33 lata, Kijewo Szlacheckie
wlazlus

wlazlus

Za górami za lasami mieszkali król i królewna – którzy przy strumyku wesoło hasali.
Słońce im często mocno świeciło, a i zdrowie zawsze dane im było.
Pewnego razu siłacza spotkali, który miał przykrą wiadomość dla nich.
„Przestałem jeść zdrowo i wiecie co się stało?
Witaminy D w organizmie mam mało”.
Grozi mi krzywica, próchnica i inne choroby,
Życie pod nogi rzuca mi kłody.
Wtedy królewska para siłacza do zamku zabrała,
I tam się już nim dobrze zaopiekowała.
Jadł ryby, jajka,grzyby i ser
I na słonku dużo czasu spędzał też.
Od tamtej pory zdrowie im wszystkim dopisuje,
Gdyż witaminy D nikt sobie nie żałuje!

A w linku bajka staje się rzeczywistością - proszę obejrzeć z włączonymi głośnikami :)

https://studio.stupeflix.com/v/uRKqZd8SxQLG/

39350 wlazlus Kobieta, 34 lata, Stawiguda
martaw1

martaw1

Tam gdzie Twój wzrok nie sięga,w dalekie Karkonosze,
Żyła Królewna tęga, grubiutka- tak! o proszę!

Siadała wieczorami na ławce pod balkonem
Zjadając po trzy pączki, przegryzając batonem!

Lubiła gazowane,słodkie jak lep napoje
Mówiła: "Ja kilogramów w ogóle się nie boję!"

Więc Kachna niestrudzenie siedziała i siedziała
i wcale nic, ni trochę, w ogóle się nie ruszała.

Król- ojciec tej dziewuchy, pół mniejszy od swej córy,
Obiecał jej: "Jak schudniesz,to dam Ci złote góry!"

Wiedział jej ojciec mądry,że otyłość szkodliwa,
Choć nie jest tak jak grypa,czy ospa- zaraźliwa.

Martwiła się Królowa- mateczka bohaterki,
Bo córka jej dostarcza co rusz nowe rozterki

Tak dla przykładu podam,że trzy tygodnie temu,
Musiała sto dolarów dać kupcowi pazernemu.

Bo przywiózł materiału na sukieneczkę białą,
a jak się okazało,o pół metra za mało!

I za każdy centymetr dodatkowego tiulu
Zażyczył sobie dolar-połączmy się z nią w bólu!

Zaś krawiec sobie krzyknął cenę prawie jak Gucci
i przy szyciu sukienki piosenkę sobie nuci:

"Niedługo Król, Królowa,znowu wydadzą krocie,
A nasza gruba Kachna,będzie chodzić w namiocie!"

Są śmieszne anegdotki z Królewną w roli głównej
Można pół nocy mówić,nie będzie wcale nudnie

Na przykład jak dosiadła trzy wyścigowe konie
(trzeba je było skleić na mocnym silikonie)

I tak nie doszły dalej niż do miasta- Karpacza,
a jeden koń do teraz kopyta w wodzie macza.

Gdy w czwartek rano słońce promykiem ją zbudziło,
Chęć zmiany w Super Model, w nią nagle obudziło.

Więc poczłapała ciężko do rodziców komnaty
i chciała dostać jajko na liściu od sałaty.

Królowa otworzyła w zdumieniu swoje oczy
a ojciec z tej radości się na swe łóżko zmoczył.

Uściskali swą córkę (choć objąć się nie dało)
"Skarbie Nasz! Będziesz piękna i zdrowa jakich mało!"

Sztab ludzi pracowało nad gibką jej sylwetką
A niezdrowe słodkości schowano pod serwetką.

Trener z nią bieg uprawiał dookoła strumyka,
i cieszył się wraz z Kachną, jak każde deko znika!

Robiła pajacyki, ćwiczyła z Chodakowską
A w maratonie biegła przez pustynie Błędowską!

Dietę ma rozłożoną pod jej królewskie smaki
Są w niej krewetki, sushi a nawet i ślimaki!

Jadła też zieleninę, szczypiorek i botwinkę,
Ze smakiem też wcinała kiwi i mandarynkę.

Zaczęła pić też wodę, czerpaną wprost ze źródła
a matka się modliła:"By tylko Kachna schudła!"

Trzeba też było Kachnę przebadać u doktora
czy nie jest nieboraczka przypadkiem na coś chora,

Pan doktor jej zalecił by brała witaminy
bo dobre są dla zdrowia pięknej polskiej dziewczyny.

"Od witaminy D niech zacznie co rano do owsianki
a dzięki temu lepsze będą Karkonoskie poranki"

Kachna szczęśliwa bardzo,pozbyła się balastu
a pod jej oknem śpiewa siłaczy aż jedenastu!

Królewna nakręcona na zdrowe odżywianie
Stwierdziła: "Ja od dzisiaj Trenerką Fit zostanę!

Me oczy hipnotajzing,zmieniłam swe nawyki,
i pokochałam życie jak słoneczne promyki!

No dalej, Leniu! Wstawaj! I nie siedź na kanapie
Chyba, że bajki bohaterem chcesz być w następnym etapie!"

49296 martaw1 Kobieta, 41 lat, Brzesko
perfumyfm2

perfumyfm2

Czasem jestem jak Królewna, owoce jem niechętnie
Ale za to jem marchewkę albo szpinak
Bo pamiętam o zawartych
W tych warzywach witaminach
Chrupiąc warzywa pomagam swej urodzie
Kto je wcina – ten ma zdrowie
Wybór wielki, warzyw pełno
Więc wybieram coś na pewno
Chcesz być zdrowy jedz owoce
Mówił mi dziś Król, że owoce dobra rzecz
jeśli będziesz jadła je codziennie
dobre zdrowie będziesz mieć.
Jabłko, gruszkę, jajko czy banana
zjadaj sobie gdy słońce wychodzi z rana
do obiadu soczki z witaminą D bierz
by do nauki siły mieć
A gdy będziesz trochę chora
to jak siłacz cytrynkę zjedz z wieczora.
Jedz owoce więc codziennie
i pamiętaj by nie w strumyku je myć
żeby długo, zdrowym być.

46196 perfumyfm2 Kobieta, 35 lat, Szczytno
paparapa

paparapa

Miś do Ciebie się uśmiecha,
na Twój uśmiech również czeka.
Witaminkę D dla Ciebie -
chce w prezencie dać od siebie.

W środku misio ma serduszko,
a więc powiedz mu na uszko,
że się z nim pobawić chcesz
i dlatego witaminkę D zjesz.

Misio ten, to król siłaczy.
Wszystkim dzieciom więc tłumaczy,
że jeśli im słońca brak,
witamince D niech mówią tak.

Misiowa rodzinka witaminkę D łyka,
bo wie, że jest jak słońce i czysta woda strumyka.
Nawet mała królewna- misiowa córeczka,
woli witaminkę od czekoladowego jajeczka.

I tak właśnie misiowa rodzina
z witaminą D dzionek rozpoczyna.
Wiedzą, że zdrowie i siłę dzięki niej mają,
dlatego każdemu ją polecają.

Chcesz być tak jak miś siłaczem?
wiedz, że nie osiągniesz tego płaczem.
Witamina D to królowa słońca.
I to ona chronić Cię będzie bez końca.

Jak czysty strumyk z nią płyń przez życie,
to w braku sił pomoże Ci skrycie.
Polecaj ją wszystkim jak miś to czyni,
a brak sił i smutek schowaj do skrzyni.

Z tą witaminką będziesz zdrowia królową,
z uśmiechem będziesz chodzić i z podniesioną głową.
Mądrość i siła będzie bić od ciebie
i dzięki niej będziesz bardzo dumna z siebie.

49274 paparapa Kobieta, 35 lat, Gdańsk
agus2323

agus2323

Bajka nie tylko dla niejadka!

W małej wiosce, w małym domku, gdzie drzewa gubiły już liście,
żyło rodzeństwo - chłopczyk i dziewczynka, co kochali się i bawili zgodnie oczywiście!
Jedna rzecz tylko różniła rodzeństwo... Chłopczyk był silny i zdrowy,
dziewczynka zaś wciąż chorowała i miała zawroty głowy!
Chłopiec nad STRUMYK biegał wesoło i bawił się w SŁOŃCA blasku,
dziewczynka zaś kości miała łamliwe i żyła w domu, jak w potrzasku.
Chłopiec codziennie jadł regularnie i brał WITAMINĘ D, którą mama mu dawała,
dziewczynka zaś jadła zbyt mało i brać witaminy nie chciała!
Gardziła JAJKAMI, mięsem, maślanką, nie chciała też warzyw jeść wcale,
chłopiec zaś zjadał wszystko z ochotą i czuł się przez to wspaniale!
Tak dorastali razem w swym domku, lecz brat wciąż zaniepokojony,
szukał sposobu, by podnieść siostrę na ZDROWIU, aż dowiedział się, że KRÓL szuka dla syna żony.
Wiedział braciszek, że siostra jego by KRÓLEWNĄ zostać marzy skrycie,
więc wpadł na pomysł nieco szalony, który odmienić miał jej życie.
KRÓL chciał, by jego synowa przyszła była piękna i zdrowa,
musiała też wygrać konkurs sprawnościowy i do wspólnego joggingu z księciem być zawsze gotowa.
Pobiegł więc brat do wątłej siostrzyczki i spytał: "Chcesz być królewną?
Książę to SIŁACZ lubiący sporty, przystojny też jest na pewno!".
Siostra mu smutno w oczy spojrzała, bo miała słabą kondycję,
ale brat nie dał za wygraną, mówiąc: "Ja z Tobą chętnie poćwiczę!".
Dziewczyna więc chętnie na to przystała, zaczęła jeść również więcej,
witaminę D też połykała, by zdobyć królewicza serce.
I tak po kilku tygodniach treningu i dbania o swoje zdrowie,
stanęła w szranki z dziewczynami innymi, by zawrócić królewiczowi w głowie.
Chyba nie muszę mówić Kochani, że wygrała i jej poświęcenie się opłaciło,
bratu serdecznie podziękowała, bo bez jego wsparcia sukcesu by nie było.
A morał z tego taki niejadku mój drogi, że warto dbać o siebie - to sprawa oczywista,
jeść zdrowo, ćwiczyć i zażywać słońca, bo nic tym nie stracisz, a możesz wiele zyskać! :)

35885 agus2323 Kobieta, 29 lat, Gorlice
wookie

wookie

Za górami, za lasami, tam gdzie wartki strumyk płynął
żyła sobie raz królewna z całym dworem i rodziną.
Na niewielkim wzgórzu zamek, co jej służył za mieszkanie
stał, a wszędzie dookoła domy mieli jej poddani.

Raz tak sobie pomyślała: „Figla spłatam ja królowi
i samotnie z zamku wyjdę, a on o tym się nie dowie.
Nie mam wprawdzie ojca zgody, lecz wiem o tajemnej furcie
i nad strumyk pójdę sama, schłodzić stopy w wartkim nurcie.”

I już biegła w dół po wzgórzu, i już lasem do strumienia,
słońce grzało jej nad głową, kiedy wpadła między drzewa,
a dróżkami pośród krzewów do strumienia miała blisko.
„Ach za łyk tej chłodnej wody chyba bym oddała wszystko!”

pomyślała, bo choć zdrowie miała dobre i kondycję,
to od dawna nie biegała, a spacery też nieliczne
król odbywać jej pozwalał, więc usiadła na kamieniu
i nim doszła do strumienia, odpoczęła chwilę w cieniu.

Tu rozbójnik ją wypatrzył, który z gniazda ptasie jajko
wykraść chciał, by zjeść na obiad witaminę d i białko.
Tak więc do królewny rzecze: „Nie powinnaś tu samotnie
się zapuszczać, bo tu ciemno bywa czasem i okropnie.”

A plan już obmyślił chytry, by królewnę zamknąć w chacie
i napisać do jej bliskich: „Puszczę ją, gdy złota dacie.”
Wtem coś z krzaków wyskoczyło i na rozbójnika spadło,
aby z przeogromną siłą ścisnąć ręką go za gardło!

Król to za królewną poszedł, gdy się z zamku wymykała
i stał teraz w zbroi lśniącej, kiedy ona drżała cała
w oczach mając przestrach wielki, bowiem siłacz był nie lada
z ojca jej, tak że twarz zbójcy całkiem się zrobiła blada.

„Puść go tato, bo on biedny zaraz chyba się udusi!
Nie wyrządził mi nic złego, więc okrutny być nie musisz.”
zawołała wystraszona, na co król rozluźnił palce
i rozbójnik padł na trawę po nierównej z królem walce.

Powstał wnet i co sił w nogach pobiegł by się schronić w lesie,
a król rzecze: „Dziękuj Bogu, że Cię odnalazłem dziecię!
On w swej chacie by uwięził córkę moją ukochaną,
póki złota by nie dostał tyle, ile ważysz, damo.

Wracaj ze mną więc na zamek i już nie uciekaj sama,
gdy na spacer masz ochotę, lepiej z ojcem porozmawiaj.
Teraz wiem, że nie dość często zabierałem Cię nad strumień,
ale od tej pory, słowo, będę starał się jak umiem.”

48936 wookie Mężczyzna, 31 lat, Poznań
madzia005m

madzia005m

Oto Bajka MiłoGrajka.

Gdzieś w Krainie Wesołości, żyją sobie zdrowiutkie Cudności.
To Wesołe Witaminki dla Twej ślicznej, zdrowej minki.
Skaczą,tańczą,dokazują,zachęcają i częstują;
Zdrowiem ! jak Król C i królewna Witaminka D.
Smaczne jajko głos zabiera;
"Hola, Hola !
gdzie jest Felcia Kartofelcia ?
bez niej uczta licha !
Kto do pary z Królem C wystąpi ?
Może miła Mandarynka ?
toż wesoła z niej dziewczynka :).
BIM BOM, BIM BOM !!!!
Zegar ze Słońcem dają Ton.
Ucztę czas Zacząć !
Zaproście Dzieci niech się częstują i w Nas gustują !
Siłacz otwiera Krainy Wrota a strumyk szepcze że;" Będzie Pychota !".
Witaminka D depcze pysznie
i zapewnia że żaden czar nie pryśnie !
Król,Królewna zachwyceni ucztą zdrową urzeczeni.
Wszystkie dzieci smakiem, magią,zdrowiem uraczone,
szybciutko wrócą tam Witamin spragnione.

49306 madzia005m Kobieta, 42 lata, Grabów
arlettax

arlettax

Dawno temu żyli król i królowa
i właśnie o nich jest tu mowa
mieszkali w ogromnym zamku
gdzie dźwięk strumyka budził wszystkich o poranku
zostali rodzicami razu pewnego
a było to dnia dosyć słonecznego
słońce świeciło mocno na niebie
a oni patrzeli raz dziecko raz na siebie
bardzo chcieli zatrzymać te chwile
jednak jesień było już coraz bliżej
bali się o zdrowie królewicza
wiedzieli że bez zdrowia nie będzie on miał życia
wezwali więc doktora do swego zamku
a ten poradził im witaminę D dać już o poranku
ażeby Królewiczowi pojedynczo dozować
no bo przecież siłacza mieli się dochować
miał on walczyć o najpiękniejszą wybrankę serca
chcieli się wnuka dochować więc Królewicza nie mogli zaniedbać
zrobili więc co doktor przykazał codziennie
tę witaminę i jedno jajko nietwarde i niemiękkie
podawali tak aż do Królewicza młodości
a potem każdy im tak silnego syna zazdrościł
postanowili że na świat przyjdzie też królewna
aby w rodzie była i córka jedna
chcieli ją mieć blisko by nie poszła w nieznane
jak królewicz co zdobywa państwa wybrane!

42206 arlettax Kobieta, 35 lat, Rumia
memory_23

memory_23

Kiedy słońce pięknie świeci
Bawią się na dworze dzieci
Ale żadne nie wie zapewne
Co spotkało kiedyś królewnę
Dawno temu, za górą za rzeką,
W każdym bądź razie bardzo daleko
Nad małym strumykiem
Mieszkała Zosia, córka królewskiej pary-
Zwana przez nich słodko ,,Płomykiem"
Powiesz może ,,Nie do wiary!"
Ale posłuchaj...
Zosieńka nasza
Unikała ciągle słońca
I narzekała wciąż, codziennie, bez końca...
Że ona ,,słaba" na skoki i harce...
,,Wolę patrzeć w okno"- mówiła kucharce
I tak ten płomyk gasł w oczach króla
Pewnie znów pomyślisz, że to jakaś bzdura
Ale posłuchaj...
Założył się więc ojciec z Zosieńką
Królewną drobną, małą i chudzieńką
O wygraną w walce ,,na cokolwiek" z siłaczem
Królewna pewna przegranej zanosiła się płaczem
Bo nikt nie lubi przecież porażki
Więc królewna zebrała raptem fatałaszki,
poprawiła pantofelki
I ruszyła w świat ten wielki
Za mur zamku wyszła w końcu,
By się znów pokazać słońcu.
I ,,Płomyczek" znów zaświecił
Tak jest, moje drogie dzieci...
Król z królową się radowali
Że radosne i zdrowe dziecko odzyskali

To są czary- tak się czasem wydaje
Bo to dzięki słońcu Witamina D powstaje
Daje nam i siłę i mocne kości
Sprzyja także naszej wielkiej mądrości
Gdyby więc przysłowiowe ,,jajko" ciut mądrzejsze było
Każdego dnia by mu słoneczko świeciło...
:)

49309 memory-23 Kobieta, 36 lat, Bialystok