9 miesięcy, ciąża

Ciąża po poronieniu i strach...

carpe_diem

carpe_diem

Witam wszystkie obecne i przyszłe Mamusie,
Jestem tu nowa, to mój pierwszy post, więc w razie błędów proszę o wyrozumiałość

Potrzebuje chyba wsparcia, rady..
Jestem w tym momencie w 9t2d ciąży, pierwszą ciążę poroniłam w 6t1d, poronienie samoistne, bez zabiegu..
Teraz odkąd dowiedziałam się o dzidziusiu jestem ciągle w strachu, cały czas się zastanawiam czy z Maluszkiem wszystko dobrze, czy nic się nie stanie, czy nic nie robię źle..
W sobotę okropnie bolała mnie głowa, im późniejsza godzina tym mocniej, nie brałam żadnych leków, nie mierzyłam ciśnienia ani nic, przeleżałam to, i jak obudziłam się w niedzielę rano było wszystko w porządku, ale od tego momentu tak jakby przestałam mieć objawy ciąży - przestał ciągnąć mnie brzuszek, przestało mi być niedobrze czy kręcić się w głowie, jedyne co zostało to bolesność piersi.. Dzisiaj to samo a do tego miałam głupie sny o krwawieniu, braku możliwości dojazdu do szpitala, i wyrywaniu zębów...
i strasznie się boję czy to ustanie objawów nie zwiastuje czegoś złego? Lekarz dopiero 16stego, bo jest teraz na urlopie.. a z "przeczuciami" raczej nie wypada lecieć na izbę przyjęć.. Nie wiem co mam myśleć, poradźcie coś..

60212 carpe-diem Kobieta, 26 lat, Bielawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Malal

~Malal

Sama straciłam 2 ciążę
Obecnie jestem w 4 .
Ile razy s zczypalan się po piersiach żeby się upewnić że bolą.
Ja mam na tyle różnicy że jedna okazała się w 12 tyg ze nic z tego.
2 w 24 tyg (poród przedwczesny )
Za 3 razem się udało (nie obyło się bez przygód )
Teraz jestem w 20 tyg a ile razy już jechałam do gina z myślą ze już nic z tego...
Chyba ten strach już w nas będzie siedział
Jak moja siostra była w ciąży też ciągle się o nią bałam

carpe_diem

carpe_diem

Współczuję strasznie.. Jesteś silna psychicznie, ja bym po takich przeżyciach nie spróbowała więcej.. Ten strach aż czasem nie pozwala funkcjonować normalnie..

60212 carpe-diem Kobieta, 26 lat, Bielawa
~Malal

~Malal

Ja jestem uparta strasznie . Synka straciłam w 24 tyg
W terminie kiedy miałam urodzić byłam ponownie w ciąży .

glammour

glammour

carpe_diem doskonale rozumiem Twoj strach. Mam dokladnie to samo. Poprzednia ciaze poronilam bardzo wcześnie w 5 tyg. Jeszcze dobrze nie dotala do mnie mysl o ciazy a juz musialam sie z nia pożegnać. Poprzednia ciążę ciągle byłam w strachu. W 6 tyg trafiłam do szpitala z krwawieniem... myślałam ze to koniec... okazalo sie moja mała jest waleczna i byl to krwiak. Do 20 tygodnia praktycznie caly czas lezalam i walczyłam z krwiakami. Teraz za kazdym razem idac do toalety czuje strach zeby sytuacja sie nie powtorzyla. Pierwsza wizyte mam dopiero w poniedzialek bedzie to 7t1d. Juz chcialabym byc po bo strasznie sie martwię. W laboratorium juz zaczynaja patrzec na mnie jak na psychiczna bo beta hcg robiłam juz z 6 razy. Rosnie idealnie. Tak na marginesie to jutro tez pojde. Co do objawow to ich brakiem akurat nie musisz sie przejmować. Ja w zadnej ciazy nie mialam jakichs dramatycznych objawow a dzieciaki zdrowiutenkie. Jedyne rozwiazanie to zajac sie czyms innym a nie mysleniem... trzrba mysleć pozytwnie ze wszystko bedzie dobrze. Po tym jak usg wykaże czynność serca maleństwa ryzyko poronienia spada do 2% takze musimy myslec pozytwnie i bedzid dobrze. Pamietajcie pozytwne mysli przyciagaja pozytywne zdarzeni.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/thgfe6hhid3ub7jd.png
https://www.suwaczki.com/tickers/l22nuay3aec2scsm.png
https://www.suwaczki.com/tickers/atdcru1dftjoawgf.png

53154 glammour Kobieta, 36 lat, Śląsk
carpe_diem

carpe_diem

Ja teraz odczekałam 3 miesiące od poronienia i w pierwszym miesiącu starań się udało, ale teraz nie wiem czy to był dobry pomysł bo ciągle się panicznie boję że coś się stanie, bardzo to przeżylam ..

60212 carpe-diem Kobieta, 26 lat, Bielawa
carpe_diem

carpe_diem

Glammour, ja słyszałam już serduszko, dokładnie tydzień temu, przez kilka dni cieszyłam się i nie bałam, ale właśnie od soboty przeżywam irracjonalny strach że może to serduszko już nie pracuje, nie mogę przestać o tym myśleć i nie wiem jak wytrzymam do poniedziałku na wizytę..

60212 carpe-diem Kobieta, 26 lat, Bielawa
glammour

glammour

U nas tez w 3 cyklu po poronieniu sie udalo. Ja pierwsza wizytę mam w poniedzialek wiec stres jest ogromny. Juz chcialabym usłyszeć serduszko. Beta ladnie rosnie takze jesrem dibrej mysli. Dla swojego zdrowia psychicznego jutro tez zrobie bete haha...

--

https://www.suwaczki.com/tickers/thgfe6hhid3ub7jd.png
https://www.suwaczki.com/tickers/l22nuay3aec2scsm.png
https://www.suwaczki.com/tickers/atdcru1dftjoawgf.png

53154 glammour Kobieta, 36 lat, Śląsk
Dorisss

Dorisss

Carpe_diem. Doskonale rozumiem Twój strach. Za każdym razem towarzyszył i mi. Nam udało się dopiero za 4 razem. Też jestem uparta i bardzo chcieliśmy z mężem spełnić swoje marzenie. Całe szczęście się udało. Również doszukiwalam się braku objawów. Sprawdzałam kilka razy dziennie czy piersi mnie bolą i czy przypadkiem nie krwawie. Uważałam na siebie strasznie, a w czwartej ciąży powiedziałam sobie co ma być to będzie. W 5 i 6 tyg wybawilam się na dwóch weselach ale oczywiście bez alkoholu. Krwawilam dwa tyg i też myślam że nic z tego. Okazało się że mam krwiaka. Później w 26 t również byłam na weselu ale już siedziałam. Sądzę że gdyby nie moja nowa lekarka plus jej nastawienie i plus leki nic by z tego nie było. Do końca się bałam. Było o kogo. Życzę Ci żeby Twoje wszystkie przeczucia się myliły. Żeby wszystko było dobrze z fasolka / groszkiem. Trzymam mocno kciuki.

Nadzieja umiera ostania....

49414 dorisss Kobieta, 31 lat, Wroclaw
carpe_diem

carpe_diem

Dziękuję.. Udało mi się dostać na USG dziś na 9:00.. Trzymajcie kciuki, napisze po badaniu

60212 carpe-diem Kobieta, 26 lat, Bielawa