Uczniowie, Nastolatki

Uzależnienie od komórek - jak walczyć?

troopek

troopek

Macie jakieś sposoby na to by Wasze dzieci nie siedziały cały dzień z nosem w komórce? To co raz popularniejsze "zjawisko", chyba nawet poważniejsze od komputerów.

48142 troopek Mężczyzna, 24 lata, Warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Dziubala

Dziubala

Najprostsze rozwiązania są najlepsze - trzeba zabrać komórkę i już :)

--

2005 :), 2007 :), 2014 :)

39 dziubala Kobieta, 107 lat, Kraków
Ulla

Ulla

też jestem tego zdania - można korzystać z umiarem a jak dziecko tego nie potrafi widocznie nie jest gotowe do swobodnego użytkowania tego sprzętu

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
Ulla

Ulla

można zaangażować dziecko w realizację swoich pasji i to miła odmiana by dziecko czuło że robić coś ciekawego dla siebie

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
~inna matka

~inna matka

Sorry, ale dziecku chyba telefon komórkowy nie jest potrzebny do życia. Sami się wpędzacie w kłopoty a potem lament. Czytam te wasze posty i załamuję ręce, wasze pokolenie nic nie potrafi, jesteście leniwi, nie potraficie samodzielnie myśleć i wyciągać wniosków.

psycholog Kamila Krocz

psycholog Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Gdy dziecko nadużywa telefonu komórkowego, owszem można zastosować najprostsze behawioralne rozwiązanie, czyli zabrać komórkę. Z tym, że zakazany owoc smakuje jeszcze lepiej i dziecko pozbawione sprzętu może później z niego korzystać jeszcze intensywniej. Najlepiej ograniczyć dziecku korzystanie z telefonu, np. dwie godziny dziennie. Ponadto warto obwarować taką "nagrodę" konkretnymi warunkami, czyli np. "Korzystasz z telefonu dwie godziny dziennie, jeśli zrobisz to czy tamto". Kiedy dziecko nie wywiąże się z obowiązku, nie może dostać telefonu. Warto też pokazać dziecku alternatywne sposoby spędzania wolnego czasu, że jest nie tylko telefon i komputer, ale też wiele innych fajnych pomysłów, jak fotografia, sport, lepienie modeli czy chociażby jakaś aktywność na świeżym powietrzu. Można też zagrać ze szkrabem w jakąś planszówkę. Niestety, my rodzice robimy często podstawowy błąd - tak naprawdę lubimy te komórki i komputery, bo mamy wówczas święty spokój z dziećmi. Nie musimy się nimi zajmować, bo dziecko wsiąka na ładnych kilka godzin, jeśli nawet nie na cały dzień w Internecie czy innych grach. Łapiemy się sami w takie pułapki, a potem narzekamy, że dziecko się uzależniło od tego czy tamtego. Więcej uwagi i czasu dla dzieci ;) Pozdrawiam!

27620 psycholog-kamila-krocz Kobieta, 33 lata, Lublin
~M_ona

~M_ona wpis edytowany

W dzisiejszych czasach wszyscy korzystamy z telefonów komórkowych i nie większość z nas nie potrafi bez niego wyjść z domu. Uważam, że zabranie telefonu dziecku nie ma sensu. Należy jednak wprowadzić pewne zasady np. korzystamy z telefonu tylko 3 godziny dziennie, po powrocie do domu odkładamy telefony w wyznaczone miejsce, nie korzystamy z telefonu przy stole. Zasady te możecie wypisać, podpisać i powiesić w widocznym miejscu. Oczywiście za niestosowanie się do zasad powinna być wyznaczona kara zawarta w umowie. Pamiętaj również, że Twoje dziecko bierze przykład od dorosłych. Zastanów się jak Ty i Twój partner często korzystacie z telefonu przy dziecku. Czasem warto zaproponować dziecku coś innego niż telefony np. wspólne wyjście na spacer, wspólna granie w gry planszowe lub czytanie bajek.
Pozdrawiam
M

asiamama

asiamama

Ja ustaliłam z synem, że pół godziny grania dziennie, wtedy kiedy nie ma na drugi dzień sprawdzianu w szkole. No i jeszcze warunkiem jest, że musi mieć lekcje zrobione. W weekendy staramy się spędzać czas poza domem, a jak się nie da dzieci bawią się innymi zabawkami. Weekendowe granie, jest zawsze zostawiane na ostatnią czynność, np przed kolacją, albo późnym popołudniem. Nie wiem, czy Wasze dzieci też tak mają, ale po graniu niestety ciężko im się skupić na czymkolwiek. Stąd też takie moje podejście. Gry i komórki są na ostatnim miejscu czynności. Jak przegną, to kolejny dzień jest bez grania. Chłopcy zaakceptowali te warunki i dajemy sobie radę z nimi.

50152 asiamama Kobieta, 40 lat, Gdańsk
Dziubala

Dziubala

asiamama, u mnie synowie grają 2 razy w tygodniu po 1,5h (o ile nie mają kary na granie, bo wtedy przepada szansa). Jeden raz wypada w dzień powszedni a drugi raz w weekend. Grają jak odrobią lekcje, posprzątają i spędzą na podwórku min. 1,5h ;). Nie mogą grać w dzień gdy mają treningi. No i nie grają na komórkach, bo są za małe ekrany i to psuje oczy.
Na razie nie zauważyłam, by po graniu było im ciężko się skupić na czymkolwiek.

--

2005 :), 2007 :), 2014 :)

39 dziubala Kobieta, 107 lat, Kraków
Ulla

Ulla

Dziubala bardzo fajnie uporządkowany macie system grania

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
~Mmm4

~Mmm4

zgadzam się, że w dzieciach trzeba rozbudzać pasje, przecież komórką bawią się z nudów/przyzwyczajenia, jakby miały coś ciekawszego do zrobienia to na pewno telefon poszedłby w kąt, trzeba próbować różnych rzeczy, moim sposobem jest zabieranie dzieci na wycieczki w różne ciekawe miejsca, nawet jednodniowe pozostają długo w ich pamięci