Skocz do zawartości
Forum

Mamusie z Krakowa i okolic


Tasik

Rekomendowane odpowiedzi

Heloł!

Moni nie zdążyłam zrobić zdjęcia, pępek odpadł! Normalnie hurrrraaaaa! Bo miałam zerdecznie dość wywijania pampersów i tej cholernej klamry!
A Misie już w domku?

U nas w sumie ok, mały coś ma wieczorne problemy z zasypianiem. W dzień dużo śpi, wczoraj w sumie od 11 przespał z przerwami na jedzenie do jakiejś 18... Potem kąpanie i do 12 "zabawa". Czyli jak mnie odłożysz do łóżeczka to będę płakał, najlepiej jak mnie będziesz nosiła. Ale o 12 nie wytrzymałam i zostawiłam dziada w łóżeczku, pomarudził, popłakał i zasnał. Skurczybyk mały, już chce rządzić. A ja w desperacji chciałam go wyrzucić przez okno już, ale się zlitowałam. :money: Mam nadzieję że jakoś mu się te wieczory unormują. Jak już zaśnie to ładnie śpi, wczoraj do 4, do 7 i teraz dalej jeszcze śpi. Więc ja po 7 godzinach snu w ratach czuję się nawet nieźle, żeby jeszcze zasypiał o normalnej porze to byłoby git. Ale mam nadzieję że jakoś to ukształtujemy i będzie dobrze.

Serena, Oskar (13.04.2005) i Maciek (07.11.2007)

Odnośnik do komentarza

serena
Heloł!

Moni nie zdążyłam zrobić zdjęcia, pępek odpadł! Normalnie hurrrraaaaa! Bo miałam zerdecznie dość wywijania pampersów i tej cholernej klamry!

mówiłam !!!!!!!!!!!!!!!!! zaraz chyba znajde posta z moją wróżbą ;) że jak nie zrobisz fotki to odpadnei :D

Asiaga, no ja też nei mogę wyjść z podziwu dla Sereny figury.................:brawo::surprised:

a emity no po prostu WYPAS!:duren:

Monika,Wituś (25.04.2005 r.) i Pawełek (23.11.2008 r.)
www.witek.okama.pl -->1% podatku na operacje i rehabilitację Witusia !
www.dla-witka.blogspot.com
- kup i wesprzyj Witka
Profil Witka na FB - doł

Odnośnik do komentarza

Asiaga, skutki diety są odczuwalne :sofunny:
żreć mi się chce ak ta lala a dziś dzień bez kolacji :duren: będzię się działo ;)
spadłam jakieś 2-2,5 kg czyli jest dobrze :D no i ogólnie mi lżej i nie chce mi się tak już jesć :D

a twórczośc pokażę.............. ale proszę nei krępować się i prosić o zabranie ;) :bigboulay:

Monika,Wituś (25.04.2005 r.) i Pawełek (23.11.2008 r.)
www.witek.okama.pl -->1% podatku na operacje i rehabilitację Witusia !
www.dla-witka.blogspot.com
- kup i wesprzyj Witka
Profil Witka na FB - doł

Odnośnik do komentarza

radosna twóczość ...........
dla kumpeli w podzięce za pomoc mnie i Wito jak jesteśmy w Dziekanowie
http://images6.fotosik.pl/82/c1acc5330371e666.jpg
http://images6.fotosik.pl/82/4d50e29f71228ca6.jpg

dla bratanicy K na imieniny
http://images6.fotosik.pl/82/31b5ad364d17ccee.jpg
http://images6.fotosik.pl/82/ac030f3d4f5361ea.jpg

to są takie karteczki przypominajki ;) do których właśnie dorabia się "okładki"

Monika,Wituś (25.04.2005 r.) i Pawełek (23.11.2008 r.)
www.witek.okama.pl -->1% podatku na operacje i rehabilitację Witusia !
www.dla-witka.blogspot.com
- kup i wesprzyj Witka
Profil Witka na FB - doł

Odnośnik do komentarza

Dzień doberek!
Jak zobaczyłam twórczość Moni to musiałam się odezwać!:brawo:super!!!
Dori fajne fotki z zimowego spacerku!Ja dziś mam nadzieję będę miała podobne!
Ja jestem na etapie:kawka:a za chwilkę będziemy mieć angielski
Misie jeszcze w szpitalu-może dziś wyjdą-Natalka żarłok i głośny krzykacz(czasami) tyle wiem
Serena :Śmiech: dołączam się do Asiaga-jeszcze Go nie wyrzucaj...:Oczko:

http://www.suwaczek.pl/cache/af92bc7ec5.png

Odnośnik do komentarza

Witam niedzielnie

Wspólna nocka chłopaków była ok :). Bałam się, że Adaś obudzi Maciusia, ale (przynajmniej dziś) do tego nie doszło. Maciuś jak zjadł o 22.00 to przespał nockę do 6.30, z 2 małymi przerwami na... monologi ;). Ja niewyspana bo Adasia co chwilę musiałam przykrywać albo dolewać piciu (pije jak smok w nocy), a Maciusia też musiałam przykrywać, bo co chwilę się odkopywał. Dziwne, że w gondolce nie było z tym problemu. Muszę dziś na noc dać im inne nakrycia. Maciuś dostanie kołderkę Adasia a Adaś dostanie taką „dorosłą”. Zobaczymy czy będzie lepiej ;)
My dziś mamy cd. imprezy urodzinowej małża. K zabrał Adasia żeby sobie poszalał w basenie piłkowym i nie tylko, a ja z Maciusiem zabieramy się za kuchcenie :gotowanie:

Monia – to już 7 dzień diety :brawo:, wow, ale szybko zleciało. To już jej koniec dziś?
Śliczne te „spamy” notesikowe.

Asiaga – Ciebie strach obleciał? A wyglądasz na dzielną Kobietkę :smieszne:
Takie sanki widziałam w zeszłym roku w... Obi ;)

Serena – fajnie, że pępek macie już z głowy, znaczy się z brzuszka :) ;)

Katrzynka - to ja też dołączam :kawka: Miłego angielskeigo :)

Odnośnik do komentarza

Terrorysta nie spał od 10 do 12, zjadł i oczywiście miał mega problemy z zaśnieciem. Zasnął na mnie ptzy odbijaniu. Odłożyłam i obudził się. Wrrrr......... trochę pomarudził, chciałam zostawić go by sam się uspokoił ale nic z tego. Musiałam go wziąć na rączki. Zasnął na mnie znów i odłożyłam go po dłuższej chwili i śpi. Normalnie masakra, co ja mam z nim robić? Na razie mu wybaczam bo jeszcze malutki jest ale za niedługo chyba zaczniemy "szkolenie".

A z pępkiem super, przynajmniej na brzuszku może poleżeć. Jeszcze tam w środku ten pępek nie za ładny jest ale damy radę.

To Misie długo w szpitalu. Tak w Koperniku trzymają? Trzymam kciuki żeby szybko dziewczyny do domku wyszły.

Serena, Oskar (13.04.2005) i Maciek (07.11.2007)

Odnośnik do komentarza

Dziubalo, kopenhaska trwa 13 dni wiec dzis połowa :D
niech Misie juz wychodza do domu ! trzajakies swieze fotki zobaczyc ;)

Serena no to bin ladena masz, ale on jeszcze malusii ciepł mu trzeba ale za 1-2 miechy mozesz juz go szkolic ;) U NAS WITO BYŁ DŁUUUGO NOSZONY NA REkACH, USYPIANY ITS CO MU WCALE N A ZLE NIE wyszlo i nie utrudnilo oduczena z dnia na dzien :) zycze ci tego samego-szybko i bezbolesnie :D

Monika,Wituś (25.04.2005 r.) i Pawełek (23.11.2008 r.)
www.witek.okama.pl -->1% podatku na operacje i rehabilitację Witusia !
www.dla-witka.blogspot.com
- kup i wesprzyj Witka
Profil Witka na FB - doł

Odnośnik do komentarza

Moni no właśnie wiem że malutki dlatego mu wybaczam. Najgorzej że cały czas porównuję go do Oskarka i dodatkowo wcale nie pamiętam że Oskar też idealny nie był. Mama mi przypomina różne rzeczy a mnie się wydaje że Oskar tylko jadł i spał. stąd czasem moja "złość" na Maćka że niby jest "trudniejszy" w obsłudze. A okazuje się że po prostu już nie pamiętam jak to było... Wyjścia nie mam, trza dać radę i tyle.
Powiedzcie mi czy to ja jestem nienormalna czy T? On się na mnie złości że nie możemy nigdzie wyjść z domu.... bo on chciał kupić buty! Noż k... mać, przecież mamy malutkie dziecko którego póki co nie chcę zostawiać samego. Nie czuję sie na siłach psychicznych żeby go zostawić i tyle. I tak sobie myślę czy to jest normalne czy przesadzam?

Serena, Oskar (13.04.2005) i Maciek (07.11.2007)

Odnośnik do komentarza

serena
Dziubala Oskar śpi odkryty zawsze. Jak tylko poczuje kołdrę momentalnie się odkrywa. A potrafi się nawet budzić i mówić że nie lubi się przykrywać. Zawsze ma przynajmniej jedną nogę na wierzchu.

No właśnie u nas tak jest :Psoty:. A ja mam manię przykrywania i jak się obudzę w nocy to wstaję i go przykrywam, ale widzę, że coraz częściej sam Adaś woła "mamusiu, kocyk" :Oczko:

Odnośnik do komentarza

Dziubala u nas teraz T śpi z Oskarem w pokoju (podzieliliśmy się dziećmi) więc to on go przykrywa. Ja raczej się nie budziłam więc spał odkryty.

A wczoraj O nie spał w dizeń i wieczorem nam zasnął na dywanie. Ja się patrzę co on tak leży spokojnie na tym dywanie a ten śpi. Szok normalnie. Uśmialiśmy się z T.
A powiem wam że O coraz częściej usypia sam. Ja już nie mogę leżeć z nim do zaśnięcia bo wtedy zazwyczaj Maciek ma "trudny" wieczór więc O leży w łózku a ja chodzę z Maciusiem po pokoju a Oskar leży sam i zasypia. Mały sukces ale zawsze to krok do przodu i cieszy.

Jeszcze świeże pytanie: ile się czeka na becikowe? T złozył w zeszłym tygodniu i tak się zastanawiam czy do końca roku dostaniemy? A i nowy obywatel zarejestrowany: Maciej Piotr.

Serena, Oskar (13.04.2005) i Maciek (07.11.2007)

Odnośnik do komentarza

serena
Powiedzcie mi czy to ja jestem nienormalna czy T? On się na mnie złości że nie możemy nigdzie wyjść z domu.... bo on chciał kupić buty! Noż k... mać, przecież mamy malutkie dziecko którego póki co nie chcę zostawiać samego. Nie czuję sie na siłach psychicznych żeby go zostawić i tyle. I tak sobie myślę czy to jest normalne czy przesadzam?

Inaczej jest jak się ma pierwsze dziecko, a inaczej jak kolejne. T już się przyzwyczaił do dzieci i pewnie wydaje mu się, że Maciuś jest większy niż w rzeczywistości i można go zostawić. Jeśli Ty nie czujesz się gotowa to nie rób nić na siłę. Przecież T zawsze może pojechać sam albo jak chce z Tobą to niech jeszcze poczeka ;)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...