Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Natalia

Październikowe mamy 2021

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Natalia

Dziewczyny, czy mi się wydaje, że nasz wątek zniknął? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Joanna

Wczoraj też go szukałam i wygląda tak jakby ktoś go usunął🙄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Joanna

Bylam wczoraj na wizycie dzidzia jest o 4 dni większa i teraz się trochę martwię bo mam prenatalne umówione na 13 i 2 dni. Może być za późno a juz teriunie zmienię bo nie mam jak. Jeszcze zrobila mi się torbiel na janiku 🤔. Same przygody w te 3 ciąży mam🙄. Z badań bałam się że będę miała anemie ale tu na szczęście ok😉 za to wariuje traczyca i cukier 🙈. A jak u Was?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Joanna

 

Godzinę temu, Gość Joanna napisał:

Bylam wczoraj na wizycie dzidzia jest o 4 dni większa i teraz się trochę martwię bo mam prenatalne umówione na 13 i 2 dni. Może być za późno a juz teriunie zmienię bo nie mam jak. Jeszcze zrobila mi się torbiel na janiku 🤔. Same przygody w te 3 ciąży mam🙄. Z badań bałam się że będę miała anemie ale tu na szczęście ok😉 za to wariuje traczyca i cukier 🙈. A jak u Was?

Cześć.  Też szukałam wątku I starego nie ma.  Nie przejmuj się. Moja też jest tydzień prawie starsza.  Tsh na początku ciąży wystartowało do 4.  Jednak bez zmiany leków spadło już tsh do 1,5. Co fakt lekarz dołożył jod. Ale na tarczycę leczę się od wielu lat. Od wczoraj wiem o kolejnym krwiaku. A juz myślałam, że jak ostatni się zmniejszył to już nowy się nie pojawi, a tu jednak znowu ponad 1,6 cm. Za każdym razem objawia się plamieniem i moją paniką czy tym razem jest wszystko dobrze. Odczuwam straszne bóle przed pojawieniem się kolejnego krwiakach. No cóż  jak tak dalej pójdzie to praktycznie oprócz wizyt u lekarza, to nigdzie się nie ruszę.  Ale jestem dobrej myśli, bo maleństwo rośnie jak na drożdżach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia

Ja mam wizytę w poniedziałek, w środę prenatalne i szczerze powiem że siedzę już jak na szpilkach. Mam 11t 3d. W poniedziałek będzie 12t. Poprzednio na tym etapie podczas USG dowiedziałam się że serduszko nie bije, więc teraz czekam jak na skazanie. Nie pomaga fakt że objawy jakoś mi mijają. Piersi prawie w ogóle mnie nie bolą, czasem coś tam czuję na żołądku, ale to też różnie. Cały czas robię sobie zastrzyki, cała jestem w siniakach xd muszę w ogóle zapytać lekarza czy ja dobrze je sobie robię, bo czasem tak mnie boli jak wstrzykuje ten płyn że aż ciężko wytrzymać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Joanna
5 godzin temu, Gość Natalia napisał:

Ja mam wizytę w poniedziałek, w środę prenatalne i szczerze powiem że siedzę już jak na szpilkach. Mam 11t 3d. W poniedziałek będzie 12t. Poprzednio na tym etapie podczas USG dowiedziałam się że serduszko nie bije, więc teraz czekam jak na skazanie. Nie pomaga fakt że objawy jakoś mi mijają. Piersi prawie w ogóle mnie nie bolą, czasem coś tam czuję na żołądku, ale to też różnie. Cały czas robię sobie zastrzyki, cała jestem w siniakach xd muszę w ogóle zapytać lekarza czy ja dobrze je sobie robię, bo czasem tak mnie boli jak wstrzykuje ten płyn że aż ciężko 

Też jestem po stracie dziecka. I wizyta wypadała właśnie w 9 tygodniu i 3 dniu, w dniu, w którym dowiedziałam się, że serduszko mojego synka nie biję. Ale okazało się,  że tym razem był  to szczęśliwy dzień. Wierzę, że u Ciebie też będzie dobrze. Widzę, że tak jak ja bierzesz zastrzyki. Co do bólu piersi,  to u mnie dopiero teraz się nasila, a jestem pod koniec 12 tygodnia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Joanna

Natalia mi mówiła pielegniarka w 1 ciąży żebym robiła zastrzyki w różne miejsca bo inaczej będę miała zrosty czy jakoś tak więc robiłam na zmianę raz w jedno ramie raz w drugie bo jakoś w brzuch nie chciałam.

Joanna ja nie leczyłam się na tarczyce przed ciażą a TSH i Ft3 zaczęło szaleć od wwymiotów teraz muszę być pod kontrolą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia
11 godzin temu, Gość Joanna napisał:

Natalia mi mówiła pielegniarka w 1 ciąży żebym robiła zastrzyki w różne miejsca bo inaczej będę miała zrosty czy jakoś tak więc robiłam na zmianę raz w jedno ramie raz w drugie bo jakoś w brzuch nie chciałam.

Joanna ja nie leczyłam się na tarczyce przed ciażą a TSH i Ft3 zaczęło szaleć od wwymiotów teraz muszę być pod kontrolą. 

No lekarz mi też zlecił żebym robiła w inne miejsca, więc na zmianę robię też w udo. W ramie sama nie umiem, a mąż od razu powiedział że on mi nie zrobi bo się boi 😔🤦 ja nie wiem co z niego za ojciec będzie.  Co nie zmienia faktu, że siniak wychodzi mi za każdym razem, więc jakbym poszła teraz na basen to na bank ktoś by pomyślał że jestem ofiarą przemocy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Joanna

Cześć.  My juz dzisiaj po badaniu. Usg pokazuje,że maleństwo ma 13 tygodni . Wierciła się strasznie na badaniu i każdy pomiar inny -dlugości. Na szczęście jest wszystko jest dobrze, więc  lekarz kolejna wizytę wyznaczył za miesiąc i kazał juz niedługo odstawić luteinę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natalia mi robił mąż więc kuliśmy wszędzie uda, ramiona. Jakoś sama nie umiałam igly sobie wbić. Ciekawe jak poradzę sobie z marzeniem poziomu glukoza jak cukrzyca się potwierdzi 🙄 oby się nie potwierdziło.

Joanna gratuluje udanej wizyty 😉 czy u Ciebie ma być dziewczynka? Joanna ja zmienię nic na marta_joanna bedzie łatwiej bo jest nas dwie o tym samym niku😉

Ja mam prenatalne 20 kwietnia i już nie mogę się doczekać 😊


http://s1.suwaczek.com/201305174562.png
http://s7.suwaczek.com/201608031761.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Joanna
7 minut temu, marta_joanna napisał:

Natalia mi robił mąż więc kuliśmy wszędzie uda, ramiona. Jakoś sama nie umiałam igly sobie wbić. Ciekawe jak poradzę sobie z marzeniem poziomu glukoza jak cukrzyca się potwierdzi 🙄 oby się nie potwierdziło.

Joanna gratuluje udanej wizyty 😉 czy u Ciebie ma być dziewczynka? Joanna ja zmienię nic na marta_joanna bedzie łatwiej bo jest nas dwie o tym samym niku😉

Ja mam prenatalne 20 kwietnia i już nie mogę się doczekać 😊

Tak u mnie dziewczynka😀 mam nadzieję,  że do kolejnej wizyty krwiak się zagoi i kolejny już nie pokaże.  Fajnym przeżyciem jest to badanie. Patrzysz na rączki,  nóżki i widać paluszki. Widać  jak się rozwija i rośnie. I te śmieszne ruchy.  Sama się przekonasz 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Joanna

Cześć.  Zaczynam 13 tydzień i zaczynają się zachcianki. Przed tem oprócz ogórków małosolnych nie miałam.  A dzisiaj obiad nie, ale śledzie już tak. Spada też ochota na jedzenie. W sumie w większości jem, aby dziecko jadło.  Brak ochoty na jedzenie trwa już kilka dni.  No i niestety arbuz mi szkodzi. Też tak macie czy tylko ja ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia

Dziewczyny, byłam dzisiaj na wizycie. Serce bije ❤️ wychodzi na to że wszystko jest w porządku. 12tydzien. To mój rekord jak na razie. W środę mam prenatalne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Joanna
2 minuty temu, Gość Natalia napisał:

Dziewczyny, byłam dzisiaj na wizycie. Serce bije ❤️ wychodzi na to że wszystko jest w porządku. 12tydzien. To mój rekord jak na razie. W środę mam prenatalne. 

Bardzo się cieszę.  😀 Super wiadomość. Teraz trzeba myśleć pozytywnie.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny. Trochę się naszukałam tematu dla mam z października:)

To moja druga ciąża, córka ma 5 lat. Śmiesznie było dziś odszukać swoje posty z tamtego czasu:)

Termin OM 07.10.2021 z USG 04.10. Czy jest ktoś ze zbliżonym terminem?

Pozdrawiam was wszystkie 🙂

 



 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marta_joanna

Natalia super 😊 trzymam kciuki. Daj znać po prenatalnych.

Joanna ja ogólnie nie mam ochoty na jedzenie od 7 tygodnia teraz 12 tydzien u mnie i dalej bez zmian🙄 wczesniej mega wymioty i nudności a teraz po prostu jak zjem to mam taki dziwny posmak albo po poprostu mi niedobrze. Kiedyś słodycze uwielbiałam a teraz nie jem wcale w żadnej wcześniejszej ciąży tak nie miał. Z waga narazie jestem na minusie ale mnie to nie przeraża no to szybko nadrobię 🙈

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Michalina

Cześć Dziewczyny! Dołączam i ja  🙂 aktualnie 15t2d, termin porodu na 5.10. W domu mam już córeczkę i prawdopodobnie w brzuchu rośnie jej siostra 🙂 jutro mam wizytę, na której lekarz spróbuje potwierdzić płeć 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Joanna
4 godziny temu, Gość marta_joanna napisał:

Natalia super 😊 trzymam kciuki. Daj znać po prenatalnych.

Joanna ja ogólnie nie mam ochoty na jedzenie od 7 tygodnia teraz 12 tydzien u mnie i dalej bez zmian🙄 wczesniej mega wymioty i nudności a teraz po prostu jak zjem to mam taki dziwny posmak albo po poprostu mi niedobrze. Kiedyś słodycze uwielbiałam a teraz nie jem wcale w żadnej wcześniejszej ciąży tak nie miał. Z waga narazie jestem na minusie ale mnie to nie przeraża no to szybko nadrobię 🙈

Ja nie mam co nadrabiać.  Bo trzyma mnie nadmiar kilogramów po stymulacji i po poprzedniej ciąży,  gdzie straciłam dziecko. Wtedy mialam mega apetyt. Tylko mój marudzi, że za mało jem. Ale po każdym posiłku brzuch jak w 5 miesiącu. 😛 No cóż taka moja uroda. Ale mam nadzieję,  że będzie lepiej. Pierwsze trzy dni, gdzie nie odczuwam bóli, przy rozrastaniu macicy, już nie plamię po kolejnym krwiaku. Ruszam na mój 1 spacer od 2 miesięcy 😀😀😀😀😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia

Prenatalne wyszło dobrze. Aż nie mogę w to uwierzyć, bo po moich wcześniejszych doświadczeniach byłam wprost przekonana, że gdzieś coś będzie nie tak.

Na pewno nie ma tej wady genetycznej, która była poprzednio i doprowadziła do poronienia (zespół Turnera). Wszystko wyszło książkowo. Teraz czekam na wyniki krwi

 Lekarz mi powiedział że istnieje jeszcze ok 3% niebezpieczeństwo że może wyjść jakaś wada w krwi.

Na razie to dla mnie jakaś abstrakcja. Widzieć na USG jak rusza nóżkami 🤗 w ogóle nie mogę sobie wyobrazić tego że mam w sobie żywą istotę, która się rusza. Teraz powoli dociera do mnie, że będę musiała to dziecko urodzić 🤦

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia

Aaa i po krwiaku ani śladu. Wchłonął się. 

Nie wiem czy to zasługa tych zastrzyków, które biorę, ale jeśli wszystko ma być dobrze może się kłuć do końca ciąży i jeszcze dłużej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Joanna

Natalia bardzo się cieszę, że wszystko jest dobrze z maleństwem i ze krwiak się wchłonął.😀😀 Zastrzyki z tego co się pytałam mojego lekarza zostają do końca ciąży.  Zastanawiam się nad zakupem detektora pulsu. Czy któraś z Was korzysta?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia
9 godzin temu, Gość Gość Joanna napisał:

Natalia bardzo się cieszę, że wszystko jest dobrze z maleństwem i ze krwiak się wchłonął.😀😀 Zastrzyki z tego co się pytałam mojego lekarza zostają do końca ciąży.  Zastanawiam się nad zakupem detektora pulsu. Czy któraś z Was korzysta?

No mi też tak mówił, że prawdopodobnie do końca ciąży.

Ja przez chwilę myślałam o dekektorze, ale sama nie wiem. Bo zastanawiałam się co to mi da, jak np nie usłyszę bicia serca... Czy będzie jeszcze co ratować... Wiem że to ciemna wizja, ale ja mam jakieś takie mroczne nastawienie po wcześniejszych poronieniach. 

Natomiast z drugiej strony jakbym już coś takiego miała to zakładam że nie robiłabym nic innego jak tylko słuchała 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Joanna

Dlatego po stracie dziecka zastanawiam się nad zakupem.  Wariuje czy wszystko dobrze, a co tydzień nie da się chodzić do lekarza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia
1 godzinę temu, Gość Gość Joanna napisał:

Dlatego po stracie dziecka zastanawiam się nad zakupem.  Wariuje czy wszystko dobrze, a co tydzień nie da się chodzić do lekarza. 

No ja doskonale Cię rozumiem. Lekarz wczoraj do mnie "Pani Natalio, proszę się uśmiechnąć", a ja siedziałam taka zawiana. No jakoś to do mnie nie dociera i boję się, że jak odetchnę z ulgą to zaraz przyjdą jakieś złe wyniki i znowu wszystko legnie w gruzach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Joanna

Mam dokładnie to samo.  I mimo, że lekarz mówił, że czas zacząć wybierać imię i zacząć kupować ubrania ciążowe, to robię to z wielką obawą. Na razie zamowilam leginsy ciążowe  i jedną dresową sukienkę.  A kilka dni przed każdą wizytą to na wdechu,aż do momentu jak widzę, że serduszko bije.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...