Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Martuu

To strasznie mi przykro 😞 widzę ze 7 tydzień to taki przełomowy bo wiele osób jeśli poroni to w 7 tyg.

Ale coś bierzesz żeby wspomagało ? 😉

Kasia31, co u Ciebie? 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia31
Godzinę temu, Gość Martuu napisał:

To strasznie mi przykro 😞 widzę ze 7 tydzień to taki przełomowy bo wiele osób jeśli poroni to w 7 tyg.

Ale coś bierzesz żeby wspomagało ? 😉

Kasia31, co u Ciebie? 😃

No ja jeszcze się powstrzymałam 😄

Uznałam, że właściwie dopiero dziś powinnam dostać miesiączkę więc zrobię ten test w poniedziałek rano aczkolwiek taki stres się pojawia, że szok 🙂 odnośnie wyniku bo chyba za bardzo chcę, trochę te objawy też dodają mi nadziei no ale jeszcze troszkę i będę wiedziała.

A co kwasu foliowego - ja też biorę go systematycznie już od dłuższego czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Martuu

A bete robiłyście z krwi czy moczu? Bo można tak i tak 🙂 i na czczo? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia31
W dniu 25/3/2020 o 7:03 PM, Gość Martuu napisał:

Patka93, ja tez nie miałam w tym cyklu monitoringu, kazała mi żyć na luzie w tym cyklu ☺️
 

Laura poczekaj 3 dni i zrób 😉 masz jakieś objawy? Mi w sumie wyszedł pozytywny test w 32 dniu 

No niestety wynik negatywny i przyszła miesiączka:( Wiem że dopiero zaczęłam z tym lekiem i za mną 1cykl wiec będę próbowała dalej aczkolwiek muszę przyznać że objawy przed okresem miewam bardzo podobne do ciazowych 😂

 

Dziewczyny a powiedzcie mi proszę bo lek zadziałał na mnie właściwie, pecherzyki były i urosły a potem pękly . Była również owulacja i jajeczkowanie. 

Co dalej? Jakie powinnam zrobić badania bądź poprosic o nie lekarza? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Martuu

Kasia31, wiesz co nawet sama możesz sobie zrobić badania przede wszystkim Prolaktyna bo jeśli jest za wysoka to nihuhu żeby się udało ( nie jest droga ani refundowana) Dodatkowo miałam Tsh, TPO i TG wszystko dotyczy tarczycy bo jeśli jest jakiś problem to tez się nie uda, u nas na szczęście trochę walczyłyśmy z prolaktyna i głową oraz witaminy swoje zrobiły a do tej pory ciężko mi uwierzyć ze się udało 😄wiec zachowałam testy które mi przypominają oraz dolegliwości 😂

A tabletki clo brałam od 3 dnia przez 5 dni i dwa razu dziennie 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna

Cześć, mi też już brak pomysłów. Aktualnie 4 cykl z CLO. Pierwszy po pół tabletki, kolejne cala tanlektka od 3 dnia przez 5 dni. Badania prolaktyny, TSH, FT3 i FT4 w normie. Mam już dziecko 8 letnie więc lekarz uważa, że narazie nie ma powodu do badania drożność. Biorę witaminy, mąż też zaczął. Możecie coś podpowiedzieć czy coś jeszcze można sprawdzić.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A pęcherzyki Ci rosły przy jednej tabletce i pekały Anna? bo ja w ostatnich dwóch czy trzech cyklach bralam dwie tabletki.

Ale podobno dużo siedzi w głowie 😮 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna

Pęcherzyki rosły, miałam usg w 13, 14 dniu cyklu. Później chyba pękaly bo czulam kłucie. Na tej podstawie wydaje mi sie, że pękaly. Od 16 do 25 dnia brałam duphaston.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są tu dziewczyny co brały duphaston i coś wiecej mogą powiedzieć. Ja niestety tego nie musiałam 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna

Może nie powinnam brać duphaston. Nie miałam żadnych badań. A mimo to lekarz mi to przepisał i to 2 tabletki. Na dodatek nie czuje się po nim dobrze. Może jak w Twoim przypadku wystarczy tylko CLO. Czy myslicie, ze duphaston może mi  przeszkadzać? W pierwszą ciaze zeby zajsc też brałam duphaston ale tylko jeden miesiąc i się udało. Tyle, że wtedy byłam sporo mlodsza😄😄😄 i lekarz twierdzi, że PESEL też odgrywa dużą rolę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniu ja za bardzo nie pamietam na co sie bierze duphaston? ale jest tu jedna dziewczyna o nicku clo i jej sie udało po tym. 🙂Pewnie bez powodu Twój gin by Ci nie przepisał tego 🙂

A ogólnie Jak dlugo się staracie? 🙂 Z jakiej części Polski jesteś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna

Staramy się ok. roku. Jestem z woj. Mazowieckiego mieszkam niedaleko Warszawy. Na dodatek ostatnio jak mam owulację to jestem też podziębiona, co za pech. To i tak narazie mój ostatni cykl i zrobię przerwę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna

Ja miałam na cztery cykle przepisane leki i wizyta raz w miesiacu. W tym miesiącu na wizycie nie byłam więc nie wiem jak pęcherzyki  dziś mam 15 dzien cyklu.  Nie byłam bo nie wiem czy mój lekarz przyjmuje chyba trochę odpuściłem. Lekarz ostatnio powiedział, że może po czwarym albo piątym cyklu dobrze jest zrobić przerwę i chyba dlatego. 😊😊A Ty miałaś robione jakieś badania zanim dostałaś CLO? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Regularnie chodziałam do gin i miałam usg oraz kontrole jajników następnie badania z krwi te co wyżej, ale u mnie była bardzo wysoka prolaktyna z którą walczyłyśmy. MOja gin wychodzi z założenia że drogą eliminacji a nie wszystko od razu i szereg badan żeby wydawać krocie pieniędzy. Co lekarz to inne podejście 🙂 U mnie to dopiero będzie pierwsze dziecko 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia31
W dniu 29/3/2020 o 11:43 AM, Gość Martuu napisał:

Kasia31, wiesz co nawet sama możesz sobie zrobić badania przede wszystkim Prolaktyna bo jeśli jest za wysoka to nihuhu żeby się udało ( nie jest droga ani refundowana) Dodatkowo miałam Tsh, TPO i TG wszystko dotyczy tarczycy bo jeśli jest jakiś problem to tez się nie uda, u nas na szczęście trochę walczyłyśmy z prolaktyna i głową oraz witaminy swoje zrobiły a do tej pory ciężko mi uwierzyć ze się udało 😄wiec zachowałam testy które mi przypominają oraz dolegliwości 😂

A tabletki clo brałam od 3 dnia przez 5 dni i dwa razu dziennie 🙂

W takim razie będę musiała zrobić  za jakiś czas tą prolaktyne i ewentualnie tsh choć badania krwi i na tarczyce miałam często badania kontrolne i zawsze wszystko było ok. 

Chce też kupić mojemu narzeczonemu test płodności na stężenie plemników. Nigdy nie mieliśmy takich badań pod kątem płodności No i lekarz na kolejną wizytę sam wspomniał, że mam przyjść z partnerem. 

Wy miałyscie dziewczyny taką wspólną rozmowę z partnerem i  ginekologiem? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Martuu

Kasia31, ale masz na myśli ogólna morfologię czy te konkretne badania? U mnie w rodzinie jest hashimoto i jestem obciążona genetycznie stad dokładne badania tarczycy , każdy człowiek jest inny wiec niekoniecznie musisz mieć to co ja 😉 ale najgorzej kiedy nie wiadomo co to 😱
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia31
Godzinę temu, Gość Martuu napisał:

Kasia31, ale masz na myśli ogólna morfologię czy te konkretne badania? U mnie w rodzinie jest hashimoto i jestem obciążona genetycznie stad dokładne badania tarczycy , każdy człowiek jest inny wiec niekoniecznie musisz mieć to co ja 😉 ale najgorzej kiedy nie wiadomo co to 😱
 

Porozmawiam o badaniach ogólnie z lekarzem jak bede miała wizytę. Ten miesiąc będę bez clo, pójdę do Niego po owulacji. Chce zobaczyc  czy bez leków w ogóle coś też się dzieje. 

Ja ogólnie dzięki mojemu lekarzowi obecnemu mogę w ogóle starac sie o dziecko. Kilka lat chodziłam z guzem na jajniku a leczono mnie na "nadżerkę"! 

Wlasciwy lekarz od razu wyczuł guza, zrobiłam tomografie no i wyszło. Mój ginekolog to także chirurg który przeprowadził zabieg. Wszystko zakończyło sie pomyślnie aczkolwiek guz przyslanial cała macice i wtedy nie było nawet szans na ciążę. Cieszę się, że na Niego trafiłam. Po roku starania dał właśnie te leki. Może cos w drugim cyklu zaskoczy.

No właśnie najgorzej nie wiedziec, ale mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni 🙂

 

A jak u Ciebie samopoczucie? Byłaś u lekarza? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Martuu

U mnie dopiero zaskoczyło po 4 cyklu, więc daj sobie jeszcze szanse 🙂 moja gin powiedziala ze jak zaczęliśmy cykle to nie możemy przerwać idziemy 😜☺️
A tym bardziej jesteś po jakiś przejściach, chociaż mam znajomą która jako nastolatka miała usunięty jajnik do tego ma endometriozę i 2 lata temu zaszła w ciąży to jest szok ☺️ 
U mnie ok na szczęście mam mniej tych gorszych dni, jeszcze 😜jajniki dają mi popalić . Do lekarza idę za tydzień, po konsultacji tel powiedziała co mam brać i odczekać żeby na usg było już coś konkretnego widać, także nie moge się doczekać ☺️☺️
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia31
49 minut temu, Gość Martuu napisał:

U mnie dopiero zaskoczyło po 4 cyklu, więc daj sobie jeszcze szanse 🙂 moja gin powiedziala ze jak zaczęliśmy cykle to nie możemy przerwać idziemy 😜☺️
A tym bardziej jesteś po jakiś przejściach, chociaż mam znajomą która jako nastolatka miała usunięty jajnik do tego ma endometriozę i 2 lata temu zaszła w ciąży to jest szok ☺️ 
U mnie ok na szczęście mam mniej tych gorszych dni, jeszcze 😜jajniki dają mi popalić . Do lekarza idę za tydzień, po konsultacji tel powiedziała co mam brać i odczekać żeby na usg było już coś konkretnego widać, także nie moge się doczekać ☺️☺️
 

Wierzę Ci ale szybko minie ten tydzień i wreszcie będziesz mogła zrobić to usg:) Ale Ci zazdroszczę ale też naprawde bardzo cieszę bo wiem jak to jest wyczekiwac tych dwóch kresek 🙂

 

wiesz, tak myślę o tym co napisałaś, że: ..."że jak zaczęliśmy cykle to nie możemy przerywac" Mnie tego lekarz nie powiedział bo chyba zasugerował się bardziej tym, że się uda i że jak bedzie pozytywnie to mam jak najszybciej przyjść. Nie powiedział nic gdyby jednak nie wyszło. Wybiorę się do Niego w środę pod koniec jego pracy bo wtedy można przyjść bez rejestracji po np. Receptę czy na usg i powiem co i jak. Myślę że przepisze clo. Tyle że 1razem brałam od 2go dnia cyklu a w środę będzie 4dzien @. No zobaczę Ale pójdę 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Martuu

To prawda, nie jest łatwo wyczekać pozytywnego wyniku ☺️
Lepiej będzie jak zapytasz swojego gin o takĄ ciągłość bo żeby coś podziałało musi trwać Jakiś czas .. ja brałam clo od 3 dnia wiec możliwe ze będziesz musiała zacząć od następnego cyklu. Swoją droga jaką masz długość cykli?
Przede wszystkim daj sobie trochę cierpliwości 🙂 

Moja gin tez myślała że szybko się uda i była zaskoczona jak w 3 cyklu lipa ale szłyśmy dalej heh 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jola

Hej Dziewczyny, jestem tu nowa. Czytam Wasze komentarze i postanowiłam, że napiszę coś od siebie. 

Dwa lata temu rozpoczęliśmy starania. Ale tak naprawdę, to dopiero w październiku 2019 zrobiłam pierwszy krok w celu zdiagnozowania problemu. Od początku wiedziałam, że problem jest po mojej stronie, ponieważ w wieku 17 lat miałam usuwany torbiel jajnika, i funkcjonuje tylko jeden z nich. Mimo to, każdy ginekolog na starcie prosił o badanie męża, żeby wykluczyć problem z nasieniem. Cykle trwały po ponad 40 dni, jak się okazało były bezowulacyjne. Bo badaniach hormonalnych zdiagnozowano PCOS. Od stycznia przez dwa cykle brałam duphaston, aby uregulować cykle oraz glucophage na obniżenie cukru. Dodatkowo oczywiście kwas foliowy i witaminę D3. W międzyczasie zrobiłam również badanie drożności, które wyszło w porządku. 

W tym cyklu rozpoczęłam stymulacje Clostibegytem (od 2 dc przez 5 dni x 2 tabletki - miałam straszne bóle głowy), wczoraj na monitoringu było jedno dominujące jajeczko. Dziś 11dc zgodnie z zaleceniem zastosowałam Ovitrelle, od 16 dnia mam brać duphaston jak zwykle. 25 dc mam zrobić Beta hCG. To będą długie dwa tygodnie. Lekarz już mi wypisał receptę na dwa kolejne cykle, jakby się nie powiodło. Poza tym mam też brać acard, co mnie akurat zaskoczyło. 

Przez chwilę miałam również rozterkę, czy w związku z pandemią nie powinnam wstrzymać się ze staraniem, ale i tak myślę, że to "uziemienie" doprowadzi do wzrostu wskaźnika przyrostu naturalnego na przełomie roku, i niewiele ludzi, którzy nie mają problemu z poczęciem dziecka nie będzie się zastanawiało, czy oby nie powinien powstrzymać się przed ciążą w tym trudnym czasie. 

Przepraszam, za długi wywód i gratulacje dla tych, którzy dotrwali do końca :)

Czy jest tu Ktoś, kto jest również dopiero na początku tej drogi? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia31
23 godziny temu, Gość Martuu napisał:

To prawda, nie jest łatwo wyczekać pozytywnego wyniku ☺️
Lepiej będzie jak zapytasz swojego gin o takĄ ciągłość bo żeby coś podziałało musi trwać Jakiś czas .. ja brałam clo od 3 dnia wiec możliwe ze będziesz musiała zacząć od następnego cyklu. Swoją droga jaką masz długość cykli?
Przede wszystkim daj sobie trochę cierpliwości 🙂 

Moja gin tez myślała że szybko się uda i była zaskoczona jak w 3 cyklu lipa ale szłyśmy dalej heh 

28dni 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia31
6 godzin temu, Gość Jola napisał:

Hej Dziewczyny, jestem tu nowa. Czytam Wasze komentarze i postanowiłam, że napiszę coś od siebie. 

Dwa lata temu rozpoczęliśmy starania. Ale tak naprawdę, to dopiero w październiku 2019 zrobiłam pierwszy krok w celu zdiagnozowania problemu. Od początku wiedziałam, że problem jest po mojej stronie, ponieważ w wieku 17 lat miałam usuwany torbiel jajnika, i funkcjonuje tylko jeden z nich. Mimo to, każdy ginekolog na starcie prosił o badanie męża, żeby wykluczyć problem z nasieniem. Cykle trwały po ponad 40 dni, jak się okazało były bezowulacyjne. Bo badaniach hormonalnych zdiagnozowano PCOS. Od stycznia przez dwa cykle brałam duphaston, aby uregulować cykle oraz glucophage na obniżenie cukru. Dodatkowo oczywiście kwas foliowy i witaminę D3. W międzyczasie zrobiłam również badanie drożności, które wyszło w porządku. 

W tym cyklu rozpoczęłam stymulacje Clostibegytem (od 2 dc przez 5 dni x 2 tabletki - miałam straszne bóle głowy), wczoraj na monitoringu było jedno dominujące jajeczko. Dziś 11dc zgodnie z zaleceniem zastosowałam Ovitrelle, od 16 dnia mam brać duphaston jak zwykle. 25 dc mam zrobić Beta hCG. To będą długie dwa tygodnie. Lekarz już mi wypisał receptę na dwa kolejne cykle, jakby się nie powiodło. Poza tym mam też brać acard, co mnie akurat zaskoczyło. 

Przez chwilę miałam również rozterkę, czy w związku z pandemią nie powinnam wstrzymać się ze staraniem, ale i tak myślę, że to "uziemienie" doprowadzi do wzrostu wskaźnika przyrostu naturalnego na przełomie roku, i niewiele ludzi, którzy nie mają problemu z poczęciem dziecka nie będzie się zastanawiało, czy oby nie powinien powstrzymać się przed ciążą w tym trudnym czasie. 

Przepraszam, za długi wywód i gratulacje dla tych, którzy dotrwali do końca 🙂

Czy jest tu Ktoś, kto jest również dopiero na początku tej drogi? 

Witaj Jolu.

Ja jestem że tak można powiedzieć "początkująca" 🙂

Z clo od 2marca.

Póki co tak króciutko, ale w wolnej chwili napiszę więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...